Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kruk

Tłumaczenie: Jacek Drewnowski
Cykl: Nevermore (tom 1)
Wydawnictwo: Jaguar
7,48 (1997 ocen i 311 opinii) Zobacz oceny
10
354
9
277
8
413
7
397
6
288
5
138
4
58
3
44
2
15
1
13
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Nevermore
data wydania
ISBN
9788376860657
liczba stron
456
język
angielski
dodała
Sweet

Uważaj, czego pragniesz... Możesz to otrzymać. Uporządkowane życie Isobel, kapitan szkolnej drużyny czirliderek, właśnie zaczyna się walić. Pan Swanson, nauczyciel literatury, wymyślił następny ze swoich koszmarnych projektów. W parach. I kazał Isobel pracować razem z Panem-Ciemności-Varenem, niesympatycznym, wykolczykowanym gotem, z którym nikt z klasy nie zamienił nigdy bodaj jednego słowa....

Uważaj, czego pragniesz... Możesz to otrzymać.

Uporządkowane życie Isobel, kapitan szkolnej drużyny czirliderek, właśnie zaczyna się walić. Pan Swanson, nauczyciel literatury, wymyślił następny ze swoich koszmarnych projektów. W parach. I kazał Isobel pracować razem z Panem-Ciemności-Varenem, niesympatycznym, wykolczykowanym gotem, z którym nikt z klasy nie zamienił nigdy bodaj jednego słowa. Może dlatego, że z kamieniami ciężko rozmawiać?

Przy bliższym poznaniu Varen okazuje się jeszcze mniej czarujący, niż się zapowiadało. Wesoły jak cmentarzysko, ciepły jak granitowa płyta, a na dodatek potwornie zgryźliwy. Ale ma to, czego rozpaczliwie potrzebuje Isobel – wiedzę na temat twórczości Edgara Allana Poego. Co więcej, jest gotów wziąć na siebie większą część zadania. Walcząc z uczuciem, że podpisuje cyrograf, Isobel przystępuje do projektu. W końcu wspólna praca nie będzie trwała wiecznie...

Albo będzie trwała, jeśli koszmar, który nosi w sobie Varen, wyrwie się na wolność. Wystarczy kilka dni, by przyjaciele odwrócili się od Isobel, kilka dni, by zmieniło się całe jej życie i kilka nieprzyjemnych słów, by najmroczniejsze marzenia zaczęły się urzeczywistniać. Uważaj, czego pragniesz – możesz to otrzymać.

„Nevermore” to debiutancka powieść amerykańskiej pisarki Kelly Creagh, mieszkającej w Kentucky, uzależnionej od kawy pasjonatki twórczości Edgara Allana Poego. Kelly jest absolwentką Uniwersytetu Spalding i instruktorką tańca brzucha.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Jaguar, 2011

źródło okładki: http://www.wydawnictwo-jaguar.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1299
Obywatel_Śliwka | 2013-11-20
Przeczytana: 20 listopada 2013

Jeśli ktoś otwarcie przyznaje się do inspiracji jakimś autorem, musi się liczyć z tym, że fani osoby którą się inspirował mogą być w najlepszym razie zaniepokojeni, zwłaszcza w przypadku Poego, bowiem był on tak genialny, że pamięć o nim i jego dziełach przetrwała do dziś, i do dziś jest doceniana. Spodziewałem się, że będzie to nie tyle inspiracja co luźne nawiązanie, które skupi się na charakterystycznym dla czasów tego geniusza mroku. Okazało się, że autorka nie ma zamiaru delikatnie nawiązać do Poego, ale nie dość, że czerpie z jego dzieł całkiem solidnie, to jeszcze w książce pojawia się sam Poe, co dla mnie było przegięciem.

Przyznać trzeba, że ogół twórczości został użyty nie tyle pomysłowo i kreatywnie, co obficie, a jednak z umiarem. Mamy tu nawiązania nie tylko do tytułowego ‘’Kruka’’ ale także do wielu innych wierszy oraz opowiadań. Teraz rada: jeśli jesteś nastolatką i jarają cię miłosne wzdychania – nie tykaj Poego przed przeczytaniem tej książki. By się dobrze przy niej bawić wykorzystując najpłytsze instynkty nie trzeba znać twórczości tego człowieka. Natomiast ci, którzy ją znają i lubią, chyba nie powinni brać się za tę książkę, bo dobrze wykorzystana inspiracja solidnie dostaje w ryj od taniego i żałosnego wątku romantycznego.

Varen to jeden z tych bohaterów, których można byłoby polubić… gdyby ich tu nie było. To z pozoru mroczny acz sympatyczny chłopak – trochę nawiązanie do ‘’Zmierzchu’’, a trochę inspiracja nastolatkami z paranormali – natomiast Isobel to tępa, aczkolwiek z pozoru rozgarnięta dziewczyna. Co ciekawe – autorka nie stworzyła między nimi ‘’przyciągania od pierwszej strony’’, co było jedną z niewielu zalet relacji między bohaterami. Pozory bohaterów jednak szybko ulegają zmianie, i tak jak Varen zdawał się mrocznym Gotem, tak okazał się rozkochanym tępakiem, który zadzierał z siłami nie mając o nich pojęcia, a Isobel z głupiutkiej cheerleaderki stała się upartym i nadal tępym obrońcą swojego chłopaka…

Nawiązując do wykorzystania Poego: miejsc z jego opowiadań jest tu całe mrowie. Liczyłem na to, że jeśli już autorka pokusiła się nawet o wsadzenie tu ‘’żywego’’ człowieka, to nakombinuje coś w jego świecie – niestety, zawiodłem się. Po prostu miotała bohaterką z jednej mrocznej komnaty w drugą (odbierając tym miejscom sporo magii, niestety) tylko po to, by później się okazało, że w zasadzie niepotrzebnie i bohaterka w niektórym miejscach była tylko po to, by je opisać i uciec. Poza tym – no błagam – fakt, że liście spadają i niebo jest fioletowe nie robi z tego miejsca tak głębokiego mroku jak to zwykł czynić Poe. Dziękować Bogu – jest to książka przeznaczona dla nastolatek, którym taki mrok wystarcza.

Mimo wszystko, ciężko się nudzić przy tej książce. Wiele rozwiązań to, co prawda, tanie i oklepane schematy, które doskonale sprawdziłyby się w filmie (na co autorka prawdopodobnie liczyła), ale zdarzyło mi się parę razy uśmiechnąć, a nawet i nakrzyczałem na książkę (z irytacji i zdenerwowania, ale zawsze…), więc nie było to stratą czasu. Ta książka stanowi doskonały przykład tego, w jakich miernych czasach żyjemy – do jakości Poego ma to lata świetlne, a mimo wszystko, ludzie to lubią (i ja po części też!).

Rzeczą, która podobała mi się najbardziej, to specyficzne kontrasty, które autorka tak zgrabnie wplotła w tę powieść. Bohaterowie – Got i cheerleaderka – to dopiero początek, bo znajdą się także niepasujące do reszty suknie, niepasujący do reszty ludzie, niepasujące miejsca, kolory, a czasem nawet słowa. A propos bohaterów – odniosłem wrażenie, że autorka specjalnie kierowała ich w miejsca, gdzie będą odstawać od otoczenia tak bardzo jak to tylko możliwe – i się udało. Jeśli chodzi o schematy, to oboje zarówno są schematyczni jak i nie są. Otóż Varen z wyglądu spełnia wszelkie kryteria mrocznego przystojniaka, lecz zachowuje się jak 80% schematycznej nastolatki, podobnie do Isobel, która ma więcej w sobie ze chamatu bohatera niż bohaterki (oprócz wyglądu tępej tancereczki).

Na koniec – na potężną pochwałę i ukłony do ziemi zasługuje wydawnictwo. Otóż – może nie każdy wie, ale według mnie, a także według większości wnioskując z tego co wyczytałem – Poego na nasz język najlepiej przekładał Leśmian. Bałem się tego, że jeśli będzie jakiś fragment (a było ich całkiem sporo) to znajdę jakieś tanie tłumaczenie, ale nie! Wszystko z opowiadań było we wspaniałym przekładnie Leśmiana – wspaniałości! Poza tym – ten kąsek zostawiłem sobie na koniec – okładka jest bombowo nieziemska. Co prawda oryginalna bardziej odzwierciedlała tę nastolatkową mroczność, ale jak się widzi tak piękną ilustrację, to nie pozostaje nic innego jak machnąć ręką na całą resztę. Zastanawia mnie co prawda, w jakich kolorach będzie trzeci tom, ale na to będzie czas.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Ćwiek

Opinie czytelników


O książce:
Do Santiago. O pielgrzymach, Maurach, pluskwach i czerwonym winie

Lektura tej książki ostatecznie przekonała mnie do dojrzewającej już od jakiegoś czasu decyzji o wyruszeniu na szlak św. Jakuba. Polecam.

zgłoś błąd zgłoś błąd