O kobiecie

Wydawnictwo: Czerwone i Czarne
6,97 (894 ocen i 83 opinie) Zobacz oceny
10
29
9
66
8
153
7
359
6
210
5
53
4
16
3
7
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-7700-013-7
liczba stron
222
język
polski
dodała
Monika Adamczyk

Każda kobieta powinna tę książkę przeczytać, żeby zrozumieć siebie. A potem podsunąć swojemu partnerowi, żeby dowiedział się, czego ona od niego oczekuje. Profesor Zbigniew Lew Starowicz opowiada, jest dziś polska kobieta. Jak zmieniła się przez ostatnie lata i czego oczekuje w dzisiejszych czasach od mężczyzny. A może w ogóle go nie potrzebuje, bo nadchodzi era silnych, niezależnych kobiet? I...

Każda kobieta powinna tę książkę przeczytać, żeby zrozumieć siebie. A potem podsunąć swojemu partnerowi, żeby dowiedział się, czego ona od niego oczekuje. Profesor Zbigniew Lew Starowicz opowiada, jest dziś polska kobieta. Jak zmieniła się przez ostatnie lata i
czego oczekuje w dzisiejszych czasach od mężczyzny. A może w ogóle go nie potrzebuje, bo nadchodzi era silnych, niezależnych kobiet? I w końcu co na to mężczyźni?

Profesor Zbigniew Lew Starowicz w rozmowie z Barbarą Kasprzycką odkrywa, co naprawdę dzieje się w relacjach pań i panów w zależności od ich osobowości, wymagań,
przyzwyczajeń, ukrytych i nieznanych sobie pragnień, a także jak na to wszystko wpływają nasza kultura, obyczaje i religia. Normy społeczne, opinia innych i gorset tradycji. Czy w takim skomplikowanym świecie w ogóle jeszcze nasze emocje dają się jakoś wytłumaczyć?
Czy z związku lub małżeństwie potrafimy być jeszcze prawdziwi?

W końcu profesor odpowiada też na pytania, które już wiele razy słyszeliście, ale nigdy nie otrzymaliście na nie szczerej i pełnej odpowiedzi, popartej tak ogromnym doświadczeniem. Także na pytania najintymniejsze.

 

źródło opisu: opis od wydawcy

źródło okładki: okładka od wydawcy

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 3511
ZaaQazany | 2017-03-09
Na półkach: Przeczytane, ZaaQ'17
Przeczytana: 08 marca 2017

Ciekawa pozycja od jednego z najbardziej rozpoznawalnych dzisiaj specjalistów w obszarze seksuologii. O bardzo liberalnym podejściu do spraw związanych z seksualnością człowieka, ale też odważnie odnoszącego się do innych wątków. Wątków wykraczających poza budowę anatomiczną narządów płciowych oraz uczenia przezywania rozkoszy (chociaż podkreśla ubóstwo technik seksualnych). Wyraźnie zaznacza, że seksualność to coś więcej niż sam stosunek, wkracza w sferę psychiczną. Nie jest to także, moim zdaniem, żaden poradnik. Jest to książka O MOŻLIWOŚCIACH. Robiąca ważny krok - normalizująca często nasze przekonania w kierunku złotego środka i rozwiewająca możliwe obawy pod tytułem: "CZY JESTEM NORMALNA/-Y".
Spotykałem się z opiniami czytelników, którzy o książce wypowiadają się niezbyt korzystnie i zarzucają Autorowi 'męski punkt widzenia'. Ja po przeczytaniu zastanawiam się: punkt widzenia czego? Przez całą książkę Lew-Starowicz nie narzuca żadnego rozwiązania jako preferowanego przez niego. Brakuje w tych wypowiedziach moralizatorstwa i wskazywania 'jedynej słusznej drogi'. W swym wywodzi pójdę nieco dalej - wręcz sugeruje iż każde rozwiązanie ma swoje zalety a podążanie za oczekiwaniami otocznia może mieć negatywny wpływ.
"Ja raczej będę uważać, że wciąż nie znalazła tego, czego szukała. (...) Jeśli przychodzi do mnie kobieta nieszczęśliwa, której pozornie niczego do szczęścia nie brakuje, wówczas staram się w rozmowie doprowadzić ją do refleksji, czego tak naprawdę od życia oczekuje i czy może to osiągnąć." Jeżeli mamy w życiu to 'co chcemy', to niekoniecznie będzie tożsame z tym 'czego potrzebujemy'. Niezależnie od tego, jakie idee są nam bliższe.
Przy tym nie odnoszę wrażenia by w jakiejkolwiek kwestii gloryfikował płeć męską.
"Są oczywiście mężczyźni w pełni niezależni, wychowani tradycyjnie, z przekonaniem, że radzą sobie sami. Jest rzesza samowystarczalnych singli. Na drugim biegunie ci, którzy do 40. roku życia mieszkają z mamą, jej przynoszą pieniądze na utrzymanie, mają wikt i opierunek i świetnie się bawią. Nie mają motywacji do związania się z kobietą, skoro nikt się nimi nie zajmie tak jak mama.
Ale narastająca jest dziś ta środkowa grupa mężczyzn, skoncentrowana na swojej pracy i rozrywkach, która odpowiedzialność za bezpieczeństwo rodziny chętnie przerzuca na partnerkę. To jest pokolenie dużych chłopców, którzy znają swoje obowiązki, wiedzą, że muszą chodzić do pracy, ale po pracy oczekują już tylko dobrej zabawy."
Jak sugeruje tytuł, jest to książka "O kobiecie". Więc nie rozumiem też głosy czy jest to książka dla mężczyzn czy dla kobiet. Jest książką O a nie DLA. Traktuje ją jako pozycję DLA WSZYSTKICH.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Beskidnicy

"- A Chudym z Żabnice za spoloną kolibe na Prusowie dałeś? - Doł-ek! - A Kąkolowi z Milówki, że mu rzyka kęs pola wziyna, dałeś? - Doł-ek!&qu...

zgłoś błąd zgłoś błąd