Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Corpus delicti

Tłumaczenie: Sława Lisiecka
Seria: Don Kichot i Sancho Pansa
Wydawnictwo: W.A.B.
6,37 (183 ocen i 30 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
7
8
27
7
56
6
50
5
17
4
15
3
5
2
1
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Corpus Delicti. Ein Prozess
data wydania
ISBN
978-83-7414-946-4
liczba stron
256
język
polski
dodała
Ag2S

Druga połowa XXI wieku. Mia Holl, atrakcyjna biolożka, razem z milionami innych ludzi stosuje się do METODY, która reguluje życie społeczeństwa we wszystkich jego aspektach. METODA utrzymuje obywateli w stanie bezwzględnej czystości, obowiązkowego szczęścia i ogólnej bezmyślności. Sterylne budynki chronią przed zarazkami, alkohol i papierosy są surowo zakazane, a związki kojarzy Centrala...

Druga połowa XXI wieku. Mia Holl, atrakcyjna biolożka, razem z milionami innych ludzi stosuje się do METODY, która reguluje życie społeczeństwa we wszystkich jego aspektach. METODA utrzymuje obywateli w stanie bezwzględnej czystości, obowiązkowego szczęścia i ogólnej bezmyślności. Sterylne budynki chronią przed zarazkami, alkohol i papierosy są surowo zakazane, a związki kojarzy Centrala Pośrednictwa Matrymonialnego.
Mia nie kwestionuje tego porządku do chwili, gdy jej brat, oskarżony o gwałt i morderstwo, popełnia samobójstwo. Z przykładnej obywatelki Mia powoli staje się buntowniczką. Osadzona w więzieniu i skazana na tortury staje się żywym symbolem ruchu oporu PRAWO DO CHOROBY. Światopogląd członków tego ruchu zawiera się w słowach: „Odmawiam zaufania społeczeństwu, które składa się z ludzi, a mimo to jest ufundowane na lęku przed tym, co ludzkie. Odmawiam zaufania cywilizacji, która zdradziła ducha na rzecz ciała. […] Odmawiam zaufania normalności, która sama siebie definiuje jako zdrowie”.
Ani adwokat oskarżonej, ani najważniejszy ideolog w państwie nie mogą złamać Mii. METODA jednak nie toleruje sprzeciwu. Buntowniczka musi ponieść najsurowszą z kar – zamrożenie na czas nieokreślony.
Powieść Juli Zech nie jest tylko wstrząsającą antyutopią, współczesną odpowiedzią na „Rok 1984” Orwella i „Nowy wspaniały świat” Huxleya. Przede wszystkim skłania czytelnika do zadani sobie pytania o to, jaka METODA i w jakim stopniu zaczyna kontrolować nasze życie już dziś. I czy bylibyśmy zdolni pójść za przykładem Mii Holl.

 

źródło opisu: Opis wydawcy

źródło okładki: Wydawca

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 58
KawiarniaKsiężyc | 2012-03-08
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 08 marca 2012

Wolność vs. bezpieczeństwo, życie prywatne vs. interes publiczny – konflikt wartości-gigantów to kanwa doskonałej powieści Juli Zeh.



Mało kto ma odwagę poddać w wątpliwość tak niekontrowersyjną wartość jak zdrowie. Juli Zeh robi to w sposób zaskakujący, brutalny i szybko orientujemy się, że ma rację. To ostatni dzwonek, aby podjąć ten temat.

Akcja powieści toczy się gdzieś w drugiej połowie XXI w. Totalitarny system opieki zdrowotnej zapewnia życie pozbawione chorób i fizycznego bólu. Brzmi pięknie, ale cena jest wysoka. Doskonała profilaktyka nie jest jedynie czymś, do czego ma się prawo, do czego się zachęca, co się popularyzuje. Jest restrykcyjnie egzekwowanym obowiązkiem. A tam, gdzie powszechny system reguluje w najdrobniejszych szczegółach życie jednostek, tam kończy się wolność. System oparty na ekologicznie czystej energii słonecznej miażdży jednostki nie mniej sprawnie niż stalinizm. Może tylko zamiast skórzanych rękawiczek czekisty, używa lateksowych rękawiczek laboranta.

Juli Zeh nie daje się uwieść heglowskiemu hasłu „wolność to uświadomiona konieczność”. Odrzuca oklepane do bólu frazesy w rodzaju „wolność to przede wszystkim odpowiedzialność”. Bądźmy szczerzy. Czasami wolność polega na tym, że zapalasz papierosa, kiedy masz na to ochotę. Albo chodzisz boso po lesie, albo siedzisz na brzegu rzeki majtając w wodzie nogami i nie przejmując się tym, że złapie się przeziębienie, albo bakterię. Być może jednym z pierwszych aktów wolności jakich dokonujemy w życiu jest zerwanie szalika pieczołowicie zawiązanego przez babcię. To akt nieposłuszeństwa, zaznaczenia własnej woli i własnej tożsamości, aktywne dążenie do niezależności. Oczywiście można je przypłacić chorobą. Ale może warto czasami „na złość babci odmrozić sobie uszy”? A kim bylibyśmy dzisiaj, gdybyśmy sobie tych uszu nigdy nie odmrozili?

Bohaterowie Zeh walczą o „prawo do choroby”. Szokujące? A jednak. Prawo do wolności jest między innymi prawem do choroby.

Nie martwimy się o to, że odbiorą nam „prawo do choroby”. Nikt nie chce chorować i, jak na razie, więcej zmartwień przysparza brak dostępu do opieki zdrowotnej.

A to, czy chcemy chorować, to już nasza prywatna sprawa.

Z tym, że niezupełnie. Leczyć nas będą z pieniędzy wspólnoty. I tu nasza sprawa prywatna przeradza się w sprawę jak najbardziej wspólnotową. Jeśli, drogi czytelniku, siedzisz ciemną nocą (nie zważając na higienę snu), sączysz winko (zawierające etanol) i nie daj Boże palisz papierosa (szkoda słów), to już sobie grabisz – powoli i systematycznie doprowadzasz swoje ciało do takiego stanu, że będzie musiało wyciągnąć rękę po zasoby NFZ-tu.
Zapraszam do przeczytania całej recenzji na: http://kawiarniaksiezyc.wordpress.com/2012/03/05/julie-zeh-corpus-delicti/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Ukryty głos

Książka o miłości. Rodzicielskiej. O tym, jak brak uczuć, a raczej nieumiejętność ich okazywania, chłód emocjonalny, wygórowane ambicje rodziców mogą...

zgłoś błąd zgłoś błąd