Informacja zwrotna

Okładka książki Informacja zwrotna autorstwa Jakub Żulczyk
Jakub Żulczyk Wydawnictwo: Świat Książki Ekranizacje: Informacja zwrotna (2023) literatura piękna
528 str. 8 godz. 48 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Data wydania:
2023-11-15
Data 1. wyd. pol.:
2021-05-19
Liczba stron:
528
Czas czytania
8 godz. 48 min.
Język:
polski
ISBN:
9788382892444
Ekranizacje:
Informacja zwrotna (2023)
Nazywam się Marcin Kania. Jestem alkoholikiem i zaraz zabiję człowieka.

Syn Marcina Kani, żyjącego z tantiemów byłego muzyka, twórcy jednego z największych polskich hitów, pewnego dnia znika bez śladu. Jedyne, co po sobie pozostawia to zakrwawione prześcieradła. Kania wie, że poprzedniego wieczoru widział się z synem. Jednak prawie nic z tego spotkania nie pamięta. Zapił.

Kania, alkoholik leczący się z choroby w ośrodku ,,Jutro", wyrusza w szaleńczą podróż w poszukiwaniu syna. Ta odyseja po mieście, w którym każde z miejsc ma swoja brudną tajemnicę, popchnie go w najmroczniejsze rejony ludzkiego psyche, naprowadzi na trop największej w polskich dziejach afery reprywatyzacyjnej oraz skonfrontuje ze złem, które wyrządził swojej rodzinie.

Klucz do odkupienia i odnalezienia syna tkwi w jego wyniszczonym przez alkohol umyśle. Musi sobie tylko przypomnieć.

Jaka będzie informacja zwrotna?

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Informacja zwrotna w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Wyróżniona opinia i

Informacja zwrotna



1125 164

Oceny książki Informacja zwrotna

Średnia ocen
7,8 / 10
5392 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinie i dyskusje o książce Informacja zwrotna

avatar
97
1

Na półkach: ,

Bardzo lubię książki Żulczyka, więc tę miałam kolejną na liście do przeczytania i niestety ledwie udało mi się ją skończyć. W połowie myślałam, że się poddam, ale przebrnęłam. Głównym bohaterem jest alkoholik, którego moim zdaniem nie da się w żaden sposób lubić, ani mu kibicować. Książkę ciężko się czyta, bo historia opowiadana jest z perspektywy degenerata, wszystko jest bardzo chaotyczne. Jeśli chodzi o fabułę, to tak w sumie jest jej bardzo mało, a w powieści najwięcej znajduje się myśli, wspomnień i wydarzeń z przeszłości głównego bohatera. Książka na pewno pokazuje sposób działania i myślenia osoby głęboko uzależnionej i zdegenerowanej, niszczącej wszytko oraz wszystkich wokół, ale przede wszystkim siebie samego.

Bardzo lubię książki Żulczyka, więc tę miałam kolejną na liście do przeczytania i niestety ledwie udało mi się ją skończyć. W połowie myślałam, że się poddam, ale przebrnęłam. Głównym bohaterem jest alkoholik, którego moim zdaniem nie da się w żaden sposób lubić, ani mu kibicować. Książkę ciężko się czyta, bo historia opowiadana jest z perspektywy degenerata, wszystko jest...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
97
97

Na półkach:

❓Uzależnienie to choroba, czy ciąg wyborów?

Alkoholizm – nazywajmy rzeczy po imieniu. Nie jakiś tam problem alkoholowy, problem to można mieć z WI-FI. Alkoholizm jest jak czarna dziura wpuszczona w ludzkie ciało – najpierw zniekształca nosiciela, a potem zakrzywia całą tkankę rodzinną i społeczną dookoła. Autor z typowym dla siebie wdziękiem :) pokazuje uzależnienie jako coś brudnego, chaotycznego, pozbawionego romantyzmu, który czasem lubimy sobie dopowiadać. Główny bohater nie jest „biedną ofiarą systemu”, tylko facetem, który podejmuje złe decyzje – musi z nimi żyć... i dalej pić. Nie ma tu łatwych katharsis ani wzruszających przemów, na końcu pojawia się, a jakże, kac.

Reprywatyzacja – jej motyw pojawia się niby gdzieś z boku, ale szybko robi się z niego całkiem istotny element układanki. Warszawa to pole bitwy dla ludzi, którzy wiedzą, jak legalnie przejąć cudzą rzeczywistość. Reprywatyzacja pokazana jest jako mechanizm, w którym ktoś zawsze przegrywa. Książka celnie punktuje absurdy systemu, gdzie prawo bywa bardziej elastyczne niż moralność bohaterów. W tle przewija się poczucie niesprawiedliwości, ale bez taniego moralizowania. Ktoś się poddaje, ktoś inny przeciwstawia, jeszcze ktoś zakochuje – wbrew logice i zawartej umowie.

Syn – wymieniam na końcu, bo i u ojca nigdy nie był na pierwszym miejscu. Po prostu był, a teraz to już w ogóle go nie ma. Gdyby człowiek nie zapił, to by może nawet pamiętał, co się z nim stało. Szarpanina, zakrwawione prześcieradła, przeczucie – to za mało, by wyciągnąć wnioski. Potrzebne jest śledztwo, w toku którego okazuje się, że problem był od zawsze na wyciągnięcie ręki. Tak jak Hilary, który nie zauważył, że ma na nosie okulary, tak główny bohater powieści nie połączył kropek, szukając sprawcy domniemanego zajścia. Spóźnił się nawet na to, by zorientować się, że jest już za późno.

"Informacja zwrotna" to historia byłego rockmana, który próbuje odnaleźć zaginionego syna, jednocześnie walcząc z własnym alkoholizmem – czyli misja z gatunku „powodzenia, stary”. Narracja zakrzywia rzeczywistość, idealnie oddając poczucie świadomości alkoholika. Śledztwo szybko przestaje być tylko poszukiwaniem syna, a zaczyna przypominać grzebanie w całkiem brudnych sprawach, gdzie nikt nie jest do końca niewinny. Warszawa w tej powieści to miejsce pełne układów, szemranych interesów i ludzi, którzy zawsze jakoś sobie radzą – kosztem innych. Całość jest mroczna, niewygodna i momentami wręcz dusząca, ale jak najbardziej warta grzechu. Można czytać bez przepojki.

❓Uzależnienie to choroba, czy ciąg wyborów?

Alkoholizm – nazywajmy rzeczy po imieniu. Nie jakiś tam problem alkoholowy, problem to można mieć z WI-FI. Alkoholizm jest jak czarna dziura wpuszczona w ludzkie ciało – najpierw zniekształca nosiciela, a potem zakrzywia całą tkankę rodzinną i społeczną dookoła. Autor z typowym dla siebie wdziękiem :) pokazuje uzależnienie jako...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1070
754

Na półkach:

Jest to druga książka Żulczyka której nie skończyłam, więc po trzecią raczej nie sięgnę, przede wszystkim książka jest zbyt obszerna, ojciec szuka syna który nie mówiąc nic rodzinie zwalnia się z pracy i walczy na rzecz oszukanych lokatorów przez mafię, ojciec jest alkoholikiem i przeżywa cięzkie chwilę nie mogąc pić, prawdopodobnie syn zostaje zamordowany,ale już tego nie doczytałam,można się tylko zastanowić co z naszymi ludźmi jest nie tak skoro taka książka ma tak wysokie notowania a ja odstawiam ja po połowie,

Jest to druga książka Żulczyka której nie skończyłam, więc po trzecią raczej nie sięgnę, przede wszystkim książka jest zbyt obszerna, ojciec szuka syna który nie mówiąc nic rodzinie zwalnia się z pracy i walczy na rzecz oszukanych lokatorów przez mafię, ojciec jest alkoholikiem i przeżywa cięzkie chwilę nie mogąc pić, prawdopodobnie syn zostaje zamordowany,ale już tego nie...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

9785 użytkowników ma tytuł Informacja zwrotna na półkach głównych
  • 6 299
  • 3 346
  • 140
1406 użytkowników ma tytuł Informacja zwrotna na półkach dodatkowych
  • 794
  • 181
  • 122
  • 95
  • 74
  • 72
  • 68

Inne książki autora

Okładka książki tylko haj. Opowiadania inspirowane płytą Dawida Podsiadło i Kaśki Sochackiej Sylwia Chutnik, Natalia Fiedorczuk, Wojtek Friedmann, Katarzyna Kubicka, Jul Łyskawa, Edward Pasewicz, Dawid Podsiadło, Szczepan Twardoch, Jakub Żulczyk
Ocena 6,0
tylko haj. Opowiadania inspirowane płytą Dawida Podsiadło i Kaśki Sochackiej Sylwia Chutnik, Natalia Fiedorczuk, Wojtek Friedmann, Katarzyna Kubicka, Jul Łyskawa, Edward Pasewicz, Dawid Podsiadło, Szczepan Twardoch, Jakub Żulczyk
Okładka książki Co ćpać po odwyku Juliusz Strachota, Jakub Żulczyk
Ocena 7,8
Co ćpać po odwyku Juliusz Strachota, Jakub Żulczyk
Okładka książki Arka. Niebo Piotr Rogoża, Jakub Żulczyk
Ocena 6,6
Arka. Niebo Piotr Rogoża, Jakub Żulczyk
Jakub Żulczyk
Jakub Żulczyk
Absolwent Wydziału Dziennikarstwa na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie. Żulczyk rozpoczął swoją karierę zawodową od współpracy z czasopismami Machina, Lampa i Exklusive. Na stałe pisał felietony do Dziennika. Jakub Żulczyk jako publicysta współpracował także z Tygodnikiem Powszechnym, Neo Plus, Metropolem i magazynem dla mężczyzn Playboy. Redagował również autorską rubrykę na łamach czasopisma Wprost. Pisarz był współprowadzącym Redakcji Kultury w TVP 2 i audycji Instytut prosto w Radiu Roxy. Jakub Żulczyk – powieści emo, przygodowe i kryminalne Twórczość literacka Jakuba Żulczyka rozpoczęła się od debiutu w 2006 roku. To wówczas wydał on swoją pierwszą powieść "Zrób mi jakąś krzywdę, czyli …wszystkie gry video są o miłości". Dwa lata później powstała powieść emo "Radio Armagedon". Wrażenie na krytykach zrobił także thriller "Instytut" czy powieść fantastyczno-przygodowa "Zmorojewo". Żulczyk jest także autorem "Świątyni" oraz "Wzgórza psów". Pisarz i felietonista zasłynął ze stworzenia kontrowersyjnej powieści o niedoszłym artyście, który przyjeżdża do stolicy Polski, stając się dilerem kokainy. Okrutna rzeczywistość współczesnego świata ukazana przez pisarza w powieści „Ślepnąc od świateł”, doczekała się adaptacji filmowej. Twórca młodego pokolenia, wyróżniony za swój dorobek literacki Uznawany za jednego z najbardziej obiecujących twórców młodego pokolenia, Jakub Żulczyk, poza publicystyką i pisaniem powieści, jest także autorem scenariusza do jednego z najbardziej znanych i popularnych polskich seriali - "Belfer" z fenomenalną, główną rolą Macieja Stuhra. Scenariusz Jakuba Żulczyka i Moniki Powalisz, zyskał aprobatę wielu krytyków filmowych, którzy uznali go za wyjątkowo odkrywczy. Jakub Żulczyk to laureat Nagrody Literackiej Miasta Stołecznego Warszawy w kategorii Proza, a także Literackiej Nagrody Warmii i Mazur w 2017 roku za „Wzgórze psów”. To pisarz nominowany w 2014 roku do Paszportu Polityki za wybitne osiągnięcia literackie.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy Informacja zwrotna przeczytali również

Wielkie Księstwo Groteski Szczepan Twardoch
Wielkie Księstwo Groteski
Szczepan Twardoch
Szczepan Twardoch w swojej zbiorowej publikacji Wielkie Księstwo Groteski zabiera czytelnika w podróż po świecie, który jest równie fascynujący, co odpychający. Autor, znany z bezkompromisowego podejścia do śląskiej tożsamości i męskości, tym razem serwuje nam literacki kolaż, w którym granica między powagą a absurdem ulega całkowitemu zatarciu. Tytułowe "księstwo" to przestrzeń mentalna, w której polskie mity narodowe, historyczne traumy i codzienna przaśność zostają przepuszczone przez filtr krzywego zwierciadła. Twardoch nie bierze jeńców – drwi z patosu, demaskuje hipokryzję elit i z niemal chirurgiczną precyzją obnaża śmieszność naszych narodowych kompleksów. Estetyka brzydoty i siła języka Największą zaletą tej pozycji jest bez wątpienia językowa wirtuozja. Twardoch operuje frazą gęstą, mięsistą i niezwykle plastyczną. Potrafi zachwycić opisem najprostszej czynności, nadając jej rangę metafizycznego wydarzenia, by za chwilę sprowadzić czytelnika na ziemię brutalnym kolokwializmem. To właśnie ten kontrast buduje specyficzną atmosferę groteski – z jednej strony czujemy podziw dla kunsztu autora, z drugiej zaś odczuwamy fizyczny niemal dyskomfort płynący z opisywanej brzydoty świata przedstawionego. Autor świetnie radzi sobie z krótką formą, potrafiąc w kilku akapitach zawrzeć trafną diagnozę społeczną, która uderza celniej niż opasłe tomiszcza socjologiczne. Mimo niewątpliwego talentu Twardocha, wystawiam ocenę 6/10, co wynika z kilku istotnych mankamentów tej publikacji: Wtórność motywów: Dla stałych czytelników autora Wielkie Księstwo Groteski może wydać się zbiorem recyklingowanych pomysłów. Tematy śląskości, broni, samochodów i "męskiego" postrzegania świata powracają tu w formie, która momentami nuży. Autokreacja ponad treść: Czasem odnosi się wrażenie, że dla Twardocha ważniejsze od samej opowieści jest budowanie wizerunku "autora przekornego". Ta poza bywa męcząca i sprawia, że treść staje się jedynie pretekstem do popisu ego. Nierówny poziom: Jak to w zbiorach bywa, obok tekstów genialnych i błyskotliwych, znajdziemy tu fragmenty słabsze, sprawiające wrażenie pisanych "do szuflady" lub na szybko, co zaburza rytm lektury. Wielkie Księstwo Groteski to pozycja obowiązkowa dla fanów twórczości Twardocha, którzy wybaczą mu każdą manierę za cenę jego stylu. Jednak dla kogoś szukającego świeżości i nowych literackich lądów, może to być lektura rozczarowująca. To książka inteligentna, złośliwa i momentami bardzo celna, ale jednocześnie uwięziona w bańce własnej doskonałości, co odbiera jej szansę na bycie dziełem naprawdę przełomowym.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na62 miesiące temu
Kajś. Opowieść o Górnym Śląsku Zbigniew Rokita
Kajś. Opowieść o Górnym Śląsku
Zbigniew Rokita
Są książki, które się czyta. I są takie, które się nosi — długo po ostatniej stronie, jak zapach domu, do którego nie potrafimy już wrócić. „Kajś” Zbigniewa Rokity należy do tej drugiej kategorii. To nie jest reportaż w klasycznym sensie. To nie jest esej historyczny. To nie jest też autobiografia, choć autor oddycha w niej każdym zdaniem. „Kajś” jest raczej stanem wewnętrznym, drżeniem tożsamości, które pojawia się wtedy, gdy próbujemy odpowiedzieć na pytanie: kim jesteśmy, skoro nie umiemy jednoznacznie powiedzieć, skąd jesteśmy. Rokita nie rekonstruuje Śląska — on go odsłania, warstwa po warstwie, jakby zdejmował z siebie cudze języki, cudze narracje, cudze wstydy. Jego pisanie jest czułe, ale nie sentymentalne; precyzyjne, ale nie chłodne. Każde zdanie ma ciężar decyzji: zostać, odejść, nazwać, przemilczeć. W „Kajś” historia nie jest opowieścią o przeszłości — jest czymś, co wciąż chodzi po kuchni, siada przy stole, milczy głośniej niż słowa. Najmocniejsze w tej książce jest to, że nie oferuje komfortu. Nie daje prostych tożsamościowych deklaracji, nie podaje gotowych definicji śląskości, polskości, niemieckości. Zamiast tego zostawia czytelnika w przestrzeni pomiędzy — w kajś. W miejscu, które nie jest ani tu, ani tam, ale dokładnie tam, gdzie rodzi się myślenie. I ból. I odpowiedzialność. Język Rokity jest oszczędny, a jednocześnie gęsty. Każde słowo zdaje się sprawdzone pod kątem prawdy — nie tej archiwalnej, lecz egzystencjalnej. To pisanie, które nie chce dominować nad czytelnikiem, tylko iść obok niego. Czasem krok wolniej, czasem nagle się zatrzymać, jakby autor sam nie był pewien, czy ma prawo iść dalej. „Kajś” czyta się jak rozmowę, której nikt wcześniej nie odważył się rozpocząć do końca. Albo jak spóźnione wyznanie — nie dramatyczne, lecz konieczne. To książka, która uczy, że tożsamość nie jest odpowiedzią, lecz procesem. I że czasem najbardziej uczciwe miejsce, jakie możemy wskazać na mapie siebie, to właśnie: kajś.
Jakub Jagiełło - awatar Jakub Jagiełło
ocenił na104 dni temu

Cytaty z książki Informacja zwrotna

Więcej

Swoją drogą, à propos dzieci, wiecie, jak wyhodować alkoholika? Najlepiej mówić mu, aby siedział cicho i się nie wtrącał, nie kłócił się i nie godził, nie odpychał i przytulał: aby trzymał karty przy orderach, pilnował tego, co mówi, bo ściany mają uszy; nie rozklejał się; nie przejmował; aby się, kurwa, w końcu uspokoił. Aby zachował neutralność i był po prostu miły i pomocny, i nie oczekiwał niczego w zamian, w zerówce, w podstawówce, w szkole, w pracy, bo tak wypada. Alkoholika można zasadzić, wyhodować jak roślinę, tylko w przeciwieństwie do rośliny podleje się sam.

Swoją drogą, à propos dzieci, wiecie, jak wyhodować alkoholika? Najlepiej mówić mu, aby siedział cicho i się nie wtrącał, nie kłócił się i n...

Rozwiń
Jakub Żulczyk Informacja zwrotna Zobacz więcej

Wstyd jest jak potwór, który stoi za tobą, trzyma twoją głowę w pysku, nie odgryzie jej, ale też nigdy nie puści.

Wstyd jest jak potwór, który stoi za tobą, trzyma twoją głowę w pysku, nie odgryzie jej, ale też nigdy nie puści.

Jakub Żulczyk Informacja zwrotna Zobacz więcej

Zawsze mówią, że coś jest na zawsze: będę kochał cię na zawsze, zawsze tam, gdzie ty, zawsze wierni. A przecież nie ma „zawsze”, jest tylko do śmierci. To duża różnica.

Zawsze mówią, że coś jest na zawsze: będę kochał cię na zawsze, zawsze tam, gdzie ty, zawsze wierni. A przecież nie ma „zawsze”, jest tylko ...

Rozwiń
Jakub Żulczyk Informacja zwrotna Zobacz więcej
Więcej