Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Klątwa przeszłości

Wydawnictwo: Radwan
0 (0 ocen i 0 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
0
7
0
6
0
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-89938-39-8
liczba stron
180
kategoria
przygodowa
język
polski
dodała
Anna Pietrzyk

"Klątwa przeszłości” to powieść przygodowa z wątkiem kryminalnym i elementami poezji. Główny bohater, „Krzysztof, dobrze zbudowany i bardzo przystojny brunet” prowadzi treningi sportów walki w stołecznym klubie sportowym, założycielem którego jest jego kolega ze studiów Dominik. Niestety relacje między mężczyznami psuje fakt, że Dominik należy do grupy przestępczej i w miarę jak wzrasta jego...

"Klątwa przeszłości” to powieść przygodowa z wątkiem kryminalnym i elementami poezji. Główny bohater, „Krzysztof, dobrze zbudowany i bardzo przystojny brunet” prowadzi treningi sportów walki w stołecznym klubie sportowym, założycielem którego jest jego kolega ze studiów Dominik. Niestety relacje między mężczyznami psuje fakt, że Dominik należy do grupy przestępczej i w miarę jak wzrasta jego prestiż w mafii, staje się coraz bardziej arogancki wobec Krzyśka. W końcu dochodzi do tego, że oskarża go o kradzież, i mimo zapewnień Krzysztofa o niewinności domaga się zwrotu swojej własności. Przyparty do muru chłopak obmyśla plan zemsty, w której mają mu pomóc przyjaciele. W całe to zamieszanie włącza się tajemniczy poeta – morderca, od którego Krzysiek dostaje wierszowane listy z zaszyfrowanymi wiadomościami. Początkowo je ignoruje, ale gdy pojawiają się pierwsze ofiary śmiertelne, zaczyna go to coraz bardziej intrygować.

Poniżej krótki fragment:

Dotarli do domu, gdzie Krzysiek zajął się przyrządzaniem kolacji a Artur wreszcie mógł przeczytać korespondencję, której całkiem sporo się uzbierało. Po chwili wszedł do kuchni i wręczył przyjacielowi list.

- Do ciebie – powiedział zaskoczony.

- Jak to do mnie? To skąd się wzięło w twojej skrzynce?

- Pokaż – odparł Krzysiek biorąc kopertę od kumpla i dokładnie ją oglądając.

– No faktycznie do mnie. Hmm...Dziwne – skwitował po przeczytaniu – spójrz ładny wierszyk. Artur wziął od kolegi kartkę i zabrał talerz z kanapkami do pokoju. Krzysiek postawił czajnik z wodą na gazie i dołączył do kumpla. Z pełnymi ustami Artur czytał list, wzruszył ramionami i sięgnął po kolejną kanapkę. Z treści listu wynikało jedynie, że autorką mogła być kobieta. Dopiero, gdy się najadł mógł podzielić się wrażeniami z kumplem. Spytał, Krzyśka czy spotykał się ostatnio z jakąś dziewczyną. Przyjaciel zaprzeczył. Wciąż nie rozumieli, dlaczego list napisano po angielsku ani skąd wziął w skrzynce Artura. Na kopertę naklejono znaczek, ale brakowało stempla poczty. Jeszcze raz dokładnie obejrzeli kartkę. Nagle Krzysiek podsunął koledze list przed oczy wskazując dopisane drobnym maczkiem zdanie na odwrotnej stronie: "Mafia nie wybacza i nie zapomina”

- Ja też nie! – Zdenerwował się Krzysiek.

- What the hell is, this? – zażartował, chociaż wcale nie było mu do śmiechu. Był równie przerażony jak jego przyjaciel.

- Co ma do ciebie mafia? - chyba powinienem o to spytać Dominika.

- Jestem zbyt zmęczony, żeby bawić się teraz w detektywa. – odparł Krzysiek wychodząc wyłączyć gaz, bo czajnik przeraźliwym gwizdem przypominał o swoim istnieniu.

– Chcesz herbaty? – spytał z kuchni.

- Tak – odkrzyknął Artur – A może to chodzi o te podkreślone wyrazy? – spytał, gdy Krzysiek postawił napoje na stole i wreszcie usiadł.

- Możliwe – odparł Krzysiek – okej sprawdźmy, chociaż jedno miejmy z głowy. Daj jakąś kartkę i coś do pisania.

- Spójrz, co wyszło – powiedział Krzysiek pokazując koledze zapisaną kartkę – nic nie rozumiem.

- Pokaż, a może to trzeba inaczej zapisać

- Na przykład jak?

- Nadal nic z tego nie rozumiem. To pewnie jakiś głupi żart.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Radwan, 2010

źródło okładki: http://www.radwan.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 24897
PijanaPoMalinach | 2013-03-07
Na półkach: Chcę przeczytać
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
zgłoś błąd zgłoś błąd