Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Good night, Dżerzi

Seria: Nowa proza polska
Wydawnictwo: Świat Książki
6,28 (1144 ocen i 116 opinii) Zobacz oceny
10
25
9
80
8
129
7
321
6
276
5
169
4
44
3
72
2
11
1
17
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788324721351
liczba stron
320
słowa kluczowe
Jerzy Kosiński, Nowy Jork
język
polski
dodała
Ag2S

Powieść osnuta wokół losów sławnego pisarza Jerzego Kosińskiego – polskiego Żyda, który zrobił w USA wielką karierę. Kim naprawdę był ów kontrowersyjny człowiek, zmieniający wciąż swą biografię, naznaczony Holokaustem bywalec klubów dla sadomasochistów, podejrzewany o to, że nie napisał sam głośnego „Malowanego ptaka”? Ciekawa konstrukcja: narrator (sam Głowacki) próbuje stworzyć scenariusz do...

Powieść osnuta wokół losów sławnego pisarza Jerzego Kosińskiego – polskiego Żyda, który zrobił w USA wielką karierę. Kim naprawdę był ów kontrowersyjny człowiek, zmieniający wciąż swą biografię, naznaczony Holokaustem bywalec klubów dla sadomasochistów, podejrzewany o to, że nie napisał sam głośnego „Malowanego ptaka”? Ciekawa konstrukcja: narrator (sam Głowacki) próbuje stworzyć scenariusz do filmu o Kosińskim, przemierzając emigrancki Nowy Jork. Niepokojące, błyskotliwe, w części autobiograficzne.

 

pokaż więcej

książek: 0
| 2012-08-18
Na półkach: Przeczytane

Książka pisana językiem fajnym, przystępnym. Malowniczo, dość filmowo, a _bardzo realistycznie nakreślona poprzez ten klawy i jednocześnie przystępny język. Może nie jest to dokładnie scenariusz filmowy i ta zmienna narracja, ale ma to coś z filmu, ze sztuki jakiejś puszczonej w kinie. Czytam książkę i przenoszę się na ulice... Ulice Miasta.

Treść jest mniej, więcej dla mnie nieważna. Ważny sposób przedstawiania. Dla tego języka sięgnę po to co najmniej kilkakrotnie.

Jeśli idzie o sam portret psychologiczny pana Kosińskiego, to myślę, że trzeba się w to głęboko wczuć, zamyślić w fakty i to, co powiedziane, podpowiedziane i wpółwypowiedziane. Kosiński to deviant, sadomasochistyczny, literacki onanista i fantasta, który przy pomocy inteligencji własnej i współdziałania innych tworzy autohalucynogenne fantastyczne, schizofreniczne wizje, które w sprzyjających okolicznościach stają się "półfaktami" oraz faktami. Kosiński ociera się o szaleństwo - zarówno w półżyciu, półśnie, jak i w seksie wypełnionym fantazją podbitą perwersją oraz deviacjami. Miota się od lekkiej schizofrenii do umiarkowanego szaleństwa, w które - nie wiem już sam - częściowo lub w pełni fantazjując - uwierzył, bo tak długo wszystkim wmawiał, że sam w to wierzy. Że to wszystko było i miało sens.
A to tylko skrawki słów, co raz kilka kartek papieru, maszynopisu pisanego przez różne osoby. Literacki fantasta, seksistowski deviant i _wielki mistyfikator. Nieco zaskakujące, zatrważające nawet, jednak fascynujące.
Jest w tym wszystkim coś z rojeń, snów, omamów, przenikających się wzajemnie światów i szaleńczych halucynacji niczym u Dicka.

Dla pana Głowackiego - wielkie dzięki.
Cholernie nowocześnie - polecam gorąco.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Karaluchy

Harry Hole po raz drugi. I wypada to dużo lepiej niż w poprzedniej odsłonie. Harry dostaje sprawę dotyczącą tajemniczego morderstwa ambasadora Norwe...

zgłoś błąd zgłoś błąd