Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Wojna światów

Tłumaczenie: Henryk Józefowicz
Wydawnictwo: Wydawnictwo Iskry
7,22 (1055 ocen i 68 opinii) Zobacz oceny
10
62
9
148
8
209
7
350
6
160
5
91
4
20
3
14
2
1
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The War of the Worlds
data wydania
ISBN
83-207-0815-X
liczba stron
144
słowa kluczowe
wojna, panika, atak
język
polski
dodała
Barbara

Inne wydania

Autor słynnego "Wehikułu czasu" w przenikliwy sposób przedstawia zachowania jednostek i społeczności stojących w obliczu wojny totalnej. "Wojnę światów" wydano po raz pierwszy w 1898 roku. Po latach uznano ją za dzieło profetyczne, między innymi ze względu na opis wykorzystania zdobyczy technologicznych do celów masowej zagłady. W roku 1938 amerykański reżyser i aktor Orson Welles przygotował...

Autor słynnego "Wehikułu czasu" w przenikliwy sposób przedstawia zachowania jednostek i społeczności stojących w obliczu wojny totalnej. "Wojnę światów" wydano po raz pierwszy w 1898 roku. Po latach uznano ją za dzieło profetyczne, między innymi ze względu na opis wykorzystania zdobyczy technologicznych do celów masowej zagłady. W roku 1938 amerykański reżyser i aktor Orson Welles przygotował inspirowane książką słuchowisko radiowe, którego emisja wywołała panikę wśród słuchaczy.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 422
MaiTakeru | 2012-12-16
Przeczytana: 16 grudnia 2012

Zanim sięgnęłam po tę książkę, miałam już okazję przeczytać kilka artykułów nt. opartego na niej słynnego słuchowiska radiowego, oglądałam również zainspirowany nią film z 2005 roku. Sądziłam więc, że znam ramy fabularne "Wojny światów" na tyle dobrze, że oryginalna powieść raczej niczym nowym mnie nie porwie. Jak miło było się pomylić!

Już samo to, że książka została napisana pod koniec XIX wieku i w związku z tym jej akcja również dzieje się w tych dość odległych dla nas czasach było dla mnie istotnym powiewem świeżości. W końcu obecnie kreowani kosmici, zwłaszcza ci filmowi, zwykli atakować niemal wyłącznie współczesne nam USA...
Ale nawet pomijając unikalny w tamtej epoce pomysł na fabułę, nie sposób nie docenić świetnej, wciągającej od pierwszych stron narracji. Główny bohater budzi sympatię i człowiek od razu się z nim identyfikuje; w fabule znalazło się natomiast miejsce zarówno dla świetnych "scen akcji", jak i ponurych, budujących klimat przemyśleń.

Do tego mamy jeszcze ten lokalny koloryt, te wszystkie nazwy przedmieść i wiosek, które dodają całości (razem z opisem mentalności miejscowych) naprawdę sporo realizmu. Psychologia postaci stoi w ogóle na wysokim poziomie, zwłaszcza jeśli chodzi o protagonistę. "Wojna światów" jest zresztą napisana w 1. osobie, w formie wspomnień - wobec czego i w połączeniu z tym wszystkim, o czym już wspomniałam w tym akapicie, wrażenie, iż czytamy relację z prawdziwych wydarzeń, było dla mnie momentami niezwykle silne.

Osobiście z dwóch ksiąg, na jakie podzielona jest powieść, bardziej podobała mi się pierwsza. Bierze to się chyba z tego, że akcja jest w niej "głośniejsza" i bardziej gorączkowa. Co nie zmienia faktu, że również drugą część pochłonęłam z wielką ciekawością, mimo że znałam już pewne elementy zakończenia (nie wszystkie jednak; niektóre zaskoczyły mnie nawet, co jest dużym plusem).

Poza tym zgadzam się z Krzysztofem, gdy pisze o tym, że "geniusz tej książki polega na tym, że Wells na 15 lat przed wybuchem I wojny światowej przewidział, że będzie coś takiego jak wojna totalna". Otóż to! Nieraz podczas czytania zastanawiałam się, jakie to nieprawdopododobne, że te opisy, od razu przywodzące na myśl II wojnę światową, powstały jeszcze w XIX wieku...

Słowem, książka jest wciągająca, pełna fantazji, bardzo dobrze napisana, przygnębiająca i po trosze skłaniająca do rozmyśleń. Co tu się rozwodzić - lektura to po prostu świetna przygoda!
Na pewno sięgnę po inne powieści autora.

PS. Ach, ta okładka edycji wydawnictwa Iskry z lat 80', tak reprezentatywna dla okładek fantastyki w owych czasach - absurdalnie nieprzystająca do opisów z książki, a mimo to w jakiś niewytłumaczalny sposób zachęcająca swą dziwacznością do zapoznania się z treścią... Był w tym jakiś urok.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Syn Gondoru

“Zaczynał mieć dosyć tego nieustającego żartowania. (...) Pojedyncze żarty z pewnością pomagały rozładować atmosferę, ale istniały granice manifestowa...

zgłoś błąd zgłoś błąd