Klara

Wydawnictwo: Świat Książki
4,06 (1045 ocen i 212 opinii) Zobacz oceny
10
19
9
18
8
49
7
93
6
111
5
151
4
111
3
186
2
117
1
190
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-247-2180-1
liczba stron
296
słowa kluczowe
romans, kobieta, rozdarcie
język
polski

Zaskakujący debiut prozatorski utalentowanej aktorki, scenarzystki i blogerki. Tragikomiczny portret współczesnej singielki Klary, wciąż szukającej szczęścia. Klara nie ma męża ani dzieci. Za to ma prawie czterdzieści lat, narzekającą mamusię i żonatego kochanka... Wciąż się odgraża, że umrze, kłóci się z matką, odchodzi i wraca do swego Aleksa, i upija się, czym popadnie, z przyjaciółką...

Zaskakujący debiut prozatorski utalentowanej aktorki, scenarzystki i blogerki. Tragikomiczny portret współczesnej singielki Klary, wciąż szukającej szczęścia. Klara nie ma męża ani dzieci. Za to ma prawie czterdzieści lat, narzekającą mamusię i żonatego kochanka... Wciąż się odgraża, że umrze, kłóci się z matką, odchodzi i wraca do swego Aleksa, i upija się, czym popadnie, z przyjaciółką Wronką. Losy Klary poznajemy z absurdalnych scenek. Z pozoru zabawny pastisz życiowych seriali i powieści, a tak naprawdę bolesna prawda o braku porozumienia między ludźmi i naszych obyczajach. Pieprzny język, prawdziwe emocje.

 

źródło opisu: http://www.i-prasa.pl/Publikacja/13507/Klara/

pokaż więcej

Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1697)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1676
lapsus | 2011-12-28
Na półkach: Ulubione, Przeczytane

Iza, lis, kot, kuna, Klara, matka, Wronka i Aleks

Chcę powieści, która opisze wewnętrzny świat kobiety, tu i teraz, żeby oddane były te emocje, i żeby to było prawdziwe.

Trafiam na tę książkę przypadkiem. Wiedziałem, że skrobnęła ją ta z "Lejdis" albo jakichś głupich seriali. Po co miałem ją czytać? Tyle razy przejechałem się na tzw. "literaturze kobiecej", z której wynikały setki maślanych, kretyńskich stereotypów. Nigdy tego nie zrozumiem, że kobiety lubią czytać książki, w których pokazane są jako papierowe, jednowymiarowe idiotki.

Izy Kuny "Klara" nie jest "lteraturą kobiecą", jadącą po stereotypach, wywleczonych z kato-polskich realiów, gdzie słitaśne tiu-tiu kamufluje przestrzeń prawdziwych emocji. To "literatura kobiet", które odzyskały głos. Cudny ten brak jojczenia, w który ostatnio poszła Gretkowska, że kobieta taka, siaka, owaka. Jakbym wcale nie czytał o kobiecie, o jakimś micie polskiej, udręczonej kobiety, ale o Izy Kuny "Klarze". Był to dla mnie szok kompletny,...

książek: 3706
Andrew Vysotsky | 2010-11-12
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 12 listopada 2010

Sięgając po debiutancką książkę Izabeli Kuny Klara miałem nadzieję na coś nowego, świeżego, odmiennego od mojej zwykłej męskiej linii lektur. Nie powiem, żebym wiedział czego się spodziewać. Izy w ogóle nie kojarzyłem dopóki nie zajrzałem do Wikipedii. Po prostu do jej teatru mam za daleko, nie gustuję w serialach a la Brasiliana ani w debilnym humorze typu Daleko od noszy. Można więc powiedzieć, że nazwisko autorki niczego mi nie mówiło poza tym, że nie należy w moim odczuciu do czołówki polskich aktorów, którym z kolei, poza kilkoma świetlanymi wyjątkami, dość daleko do czołówki światowej. Zacząłem więc czytać bez uprzedzeń i bez sympatii, tylko z nadzieją na coś niespodziewanego. Bo to debiut. Bo napisała kobieta.

Zacząłem czytać z niezłym tempem, gdyż literek na każdej stronie bardzo skąpo, a i rozdziały króciutkie. Niestety, od połowy zwolniłem. Ale wróćmy do początku.

Powieść Izy Kuny, bo to jednak powieść chyba, choć bardzo skromna jeśli o ilość tekstu chodzi, napisana...

książek: 904
Degamisz | 2017-05-15
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 15 maja 2017

Lekkie, łatwe i przyjemne. Kuna zaskakuje lekkością pióra i całkiem przyjemnym poczuciem humoru. Warto przeczytać dla relaksu. Nie należy się spodziewać "ochów" i "achów", fajerwerków i literatury wybitnej. Bo "Klara" taka nie jest. Ale jest to książka dosadna, ironiczna, lekka, chwilami naprawdę zabawna.

Owszem, szału nie ma. Ale też nie ma co wieszać psy na Kunie. To jednak inteligentna babka z ogromnym dystansem do siebie i ten dystans po części w "Klarze" widać. Poza tym, siłą skojarzeń, bardzo kojarzy mi się z filmem "Lejdis". Ale to już nie zasługa książki, a samej Izy Kuny.

A poza tym, nie ma co ukrywać - uwielbiam Izę Kunę, co znacznie wpłynęło na pozytywny odbiór książki

książek: 747
fiszunia | 2010-11-11
Przeczytana: 11 listopada 2010

Brak mi słów, i to bynajmniej nie z zachwytu nad tą książką! Brak mi słów, bo jestem zażenowana tym, że poświęciłam czas, aby w ogóle tę książkę przeczytać.

A miało być tak ciekawie...
Izabela Kuna - ciekawa aktorka, debiut literacki, "Klara" - książka z półki literatura kobieca...zapowiada się interesująco - pomyślałam...niestety na wyobrażeniach się skończyło.

Z przykrością to piszę, ale książka Pani Kuny to gniot jakich mało, naprawdę szkoda drzew na takie "dzieła". Już po kilku przeczytanych stronach ukazuje nam się nędzny obraz, równie nędznych bohaterów: jako pierwszą poznajemy Klarę - niespełna 40-letnią starą pannę, mającą zadatki na alkoholiczkę i lekomankę, uwikłaną w toksyczny związek z żonatym i żałosnym Aleksem. Następny w kolejce jest Aleks - etatowy kochanek Klary, tchórz, egoista i kłamca jakich mało. Do kompletu jest jeszcze Wronka - przyjaciółka Klary, podobnie jak ona wiecznie pijana i naćpana lekami oraz Piotr - lekarz, gej, nieszczęśliwy przyjaciel obu...

książek: 709
Miss_Jacobs | 2010-11-05
Na półkach: Przeczytane

Iza Kuna... Kto był choć raz w kinie na polskiej produkcji na pewno ją zna. Niestety taki to już kraj, że w każdym filmie te same twarze. Nie powiem by jej gra trafiała w głąb mojej duszy. Jest za to w miarę charakterystyczna i kojarzy mi się z zabawnymi rolami. Miałam nadzieję, że też taka będzie jej książka.
Czy tak było faktycznie? Nie.
Pierwsze dwa „rozdziały” rzeczywiście mnie rozbawiły jednak im dalej w las tym ciemniej. Nie mam bladego pojęcia gdzie jest początek środek oraz koniec tego „dzieła”.
Tak jak poznajemy postacie tak one są niezmienne przez cały czas. Matka histeryczka, wiecznie nieszczęśliwy gej, tchórzliwy kochanek i dwie przyjaciółki pijaczki. To bawi, ale przez chwilę. Później trzeba zaskakiwać, wprowadzać nowe wątki.
Postać staje kochanki nie jest najwdzięczniejszym tematem w społeczeństwie gdzie kultywuje się wartości rodzinne ( przynajmniej się o nich mówi, bo jak jest każdy wie). Ale ok., nie bójmy się wyzwań. Problem w tym, że ja nie czułam by pani Kuna...

książek: 0
| 2013-09-22
Przeczytana: 22 września 2013

Niestety książka całkowicie nie w moim typie. Chaotyczna, mnóstwo niepotrzebnych przekleństw (chyba miały śmieszyć, ale mnie tylko dodatkowo denerwowały), za dużo wszystkiego (i romans z żonatym facetem, i nadopiekuńcza matka, która cały czas mówi, że niedługo umrze, a do tego para przyjaciół przypominających mi trochę tych z "Dziennika Bridget Jones"). Przykro mi, ale nie polecam, choć jak widać po opiniach niektórym się spodobała.

Pozdrawiam,
Anka

książek: 693
chiara | 2014-03-20
Przeczytana: 20 marca 2014

Sposób narracji wydaje się początkowo świeży i zabawny, jednak w pewnym momencie staje się tylko zabawą formą bez nowych treści. Zaczyna nużyć naiwność i bezwolność bohaterki, a ciągłe odwoływanie się do powszechnie znanych skojarzeń sprawia wrażenie, że autorka nie docenia inteligencji czytelnika.
Całość ratuje Iza Kuna, która zmysłowo i z wdziękiem czyta audiobooka, dodając własną pozawerbalną interpretację.

książek: 3828

Zaskakujący debiut? o taak! szkoda tylko ,że w negatywnym tego słowa znaczeniu.Tematyka książki zaciekawiła mnie, a dopóki się nie zajrzy do środka dopóty się nie wie co w niej tak naprawdę siedzi.
Główna bohaterka jest tak bezbarwna jak pergamin, osoba bez osobowości, ona po prostu chce być kochana i na tym chyba sie opiera cała ta historia,ale być moze ja jej nie zrozumiałam. W końcu to kobieta tak uwikłana w jakis bezsens życia,bez motywacji do oderwania sie od tego, do podjęcia zmian,że aż boli czytanie o tym. To nie dramat to po prostu horror!
I do tego sposób opowiadania, język jakim posługuje sie autorka.Momentami aż mdli. Nie wiem czy trzeba sięgać aż po tak "dobitne" określenia żeby nadać temu wzmocniony przekaz? Może to na zasadzie: skoro bohaterka taka nijaka,z monotonie pędzonym żywotem to niech choć język przykuje uwagę?
Oczywiście można tu odnaleźć kalkę społeczeństwa,bo takich uwikłanych w nudną egzystencję Klar zapewne dziesiątki wokół nas jest. Tylko czy musi to...

książek: 1385
atimere | 2018-12-27
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 18 grudnia 2018

Pierwszy raz trafiłam na książkę, której nie potrafię ocenić. Najchętniej dałabym jej dwie odrębne oceny: jedną za styl i tu należałoby się chyba pół gwiazdki, a z drugiej strony za fabułę i tu już jest lepiej. Jest to książka która w tum roku wzbudziła we mnie najbardziej skrajne emocje. Na początku zastanawiałam się co to za przeklęta książka o pijaczce, potem już tylko irytował mnie brzydki, wulgarny, kanciasty styl. A w końcu zaczęłam dochodzić do wniosku że coś w tym o czym pisze autorka jest. Tylko dlaczego musiała to napisać sierpem i młotem. Nie wiem, czy bardziej w książce wkurzył mnie siermiężny język, czy jednak mocniej zaciekawiła mnie fabuła. Bo coś w tym pomyśle jest, nawet jest coś bardzo współczesnego i istotnego. Tym niemniej żadnej więcej książki pisanej w ten sposób nie zniosę.

książek: 678
Anna | 2014-03-03
Na półkach: Przeczytane, 2014 r.

Papier poświęcony na druk "Klary" można było wykorzystać w o wiele lepszy sposób... To chyba pierwsza książka, przy której żałuję, że na tym portalu nie ma oceny -1.

Jedna z najgorszych lektur, jaką miałam okazję czytać. Zasób słownictwa autorki jest zerowy. Aż zaznaczyłam stronę, by zacytować:
"- Jaki? Halo! Halo!
Trzask. Trzask. Trzask.
Zatem koniak. Kawa. Koniak. Zatem nic. Telefon.
- Wronka... Ojciec mi się śnił.
- Jaki ojciec? Pojebało cię?"

Na tym można skończyć lekturę. Składa się głównie z dialogów, które są paplaniną o niczym. Nie sądziłam, że istnieją powieści bez kompletnie żadnej wartości. Czytanie samo w sobie wzbogaca słownictwo, ale brnięcie przez pojedyncze słówka tworzące opis: "Ona. I on. Oboje. Razem. Tutaj. Koniak. Kapusta" to porażka.

Najgorszy jest humor. Żenujący w każdym tego słowa znaczeniu.
Rozdziały nie składają się w logiczny ciąg, to urywki z życia, w większości nudne, bezsensowne i głupawe, pisane trochę jak pod wpływem. Nie wyobrażam sobie...

zobacz kolejne z 1687 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
zgłoś błąd zgłoś błąd