Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Klara

Wydawnictwo: Świat Książki
4,07 (947 ocen i 193 opinie) Zobacz oceny
10
18
9
17
8
48
7
84
6
93
5
138
4
100
3
174
2
104
1
171
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-247-2180-1
liczba stron
296
słowa kluczowe
romans, kobieta, rozdarcie
język
polski

Zaskakujący debiut prozatorski utalentowanej aktorki, scenarzystki i blogerki. Tragikomiczny portret współczesnej singielki Klary, wciąż szukającej szczęścia. Klara nie ma męża ani dzieci. Za to ma prawie czterdzieści lat, narzekającą mamusię i żonatego kochanka... Wciąż się odgraża, że umrze, kłóci się z matką, odchodzi i wraca do swego Aleksa, i upija się, czym popadnie, z przyjaciółką...

Zaskakujący debiut prozatorski utalentowanej aktorki, scenarzystki i blogerki. Tragikomiczny portret współczesnej singielki Klary, wciąż szukającej szczęścia. Klara nie ma męża ani dzieci. Za to ma prawie czterdzieści lat, narzekającą mamusię i żonatego kochanka... Wciąż się odgraża, że umrze, kłóci się z matką, odchodzi i wraca do swego Aleksa, i upija się, czym popadnie, z przyjaciółką Wronką. Losy Klary poznajemy z absurdalnych scenek. Z pozoru zabawny pastisz życiowych seriali i powieści, a tak naprawdę bolesna prawda o braku porozumienia między ludźmi i naszych obyczajach. Pieprzny język, prawdziwe emocje.

 

źródło opisu: http://www.i-prasa.pl/Publikacja/13507/Klara/

pokaż więcej

Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1544)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1569
lapsus | 2011-12-28
Na półkach: Ulubione, Przeczytane

Iza, lis, kot, kuna, Klara, matka, Wronka i Aleks

Chcę powieści, która opisze wewnętrzny świat kobiety, tu i teraz, żeby oddane były te emocje, i żeby to było prawdziwe.

Trafiam na tę książkę przypadkiem. Wiedziałem, że skrobnęła ją ta z "Lejdis" albo jakichś głupich seriali. Po co miałem ją czytać? Tyle razy przejechałem się na tzw. "literaturze kobiecej", z której wynikały setki maślanych, kretyńskich stereotypów. Nigdy tego nie zrozumiem, że kobiety lubią czytać książki, w których pokazane są jako papierowe, jednowymiarowe idiotki.

Izy Kuny "Klara" nie jest "lteraturą kobiecą", jadącą po stereotypach, wywleczonych z kato-polskich realiów, gdzie słitaśne tiu-tiu kamufluje przestrzeń prawdziwych emocji. To "literatura kobiet", które odzyskały głos. Cudny ten brak jojczenia, w który ostatnio poszła Gretkowska, że kobieta taka, siaka, owaka. Jakbym wcale nie czytał o kobiecie, o jakimś micie polskiej, udręczonej kobiety, ale o Izy Kuny "Klarze". Był to dla mnie szok kompletny,...

książek: 694
Andrew Vysotsky | 2010-11-12
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 12 listopada 2010

Sięgając po debiutancką książkę Izabeli Kuny Klara miałem nadzieję na coś nowego, świeżego, odmiennego od mojej zwykłej męskiej linii lektur. Nie powiem, żebym wiedział czego się spodziewać. Izy w ogóle nie kojarzyłem dopóki nie zajrzałem do Wikipedii. Po prostu do jej teatru mam za daleko, nie gustuję w serialach a la Brasiliana ani w debilnym humorze typu Daleko od noszy. Można więc powiedzieć, że nazwisko autorki niczego mi nie mówiło poza tym, że nie należy w moim odczuciu do czołówki polskich aktorów, którym z kolei, poza kilkoma świetlanymi wyjątkami, dość daleko do czołówki światowej. Zacząłem więc czytać bez uprzedzeń i bez sympatii, tylko z nadzieją na coś niespodziewanego. Bo to debiut. Bo napisała kobieta.

Zacząłem czytać z niezłym tempem, gdyż literek na każdej stronie bardzo skąpo, a i rozdziały króciutkie. Niestety, od połowy zwolniłem. Ale wróćmy do początku.

Powieść Izy Kuny, bo to jednak powieść chyba, choć bardzo skromna jeśli o ilość tekstu chodzi, napisana...

książek: 733
fiszunia | 2010-11-11
Przeczytana: 11 listopada 2010

Brak mi słów, i to bynajmniej nie z zachwytu nad tą książką! Brak mi słów, bo jestem zażenowana tym, że poświęciłam czas, aby w ogóle tę książkę przeczytać.

A miało być tak ciekawie...
Izabela Kuna - ciekawa aktorka, debiut literacki, "Klara" - książka z półki literatura kobieca...zapowiada się interesująco - pomyślałam...niestety na wyobrażeniach się skończyło.

Z przykrością to piszę, ale książka Pani Kuny to gniot jakich mało, naprawdę szkoda drzew na takie "dzieła". Już po kilku przeczytanych stronach ukazuje nam się nędzny obraz, równie nędznych bohaterów: jako pierwszą poznajemy Klarę - niespełna 40-letnią starą pannę, mającą zadatki na alkoholiczkę i lekomankę, uwikłaną w toksyczny związek z żonatym i żałosnym Aleksem. Następny w kolejce jest Aleks - etatowy kochanek Klary, tchórz, egoista i kłamca jakich mało. Do kompletu jest jeszcze Wronka - przyjaciółka Klary, podobnie jak ona wiecznie pijana i naćpana lekami oraz Piotr - lekarz, gej, nieszczęśliwy przyjaciel obu...

książek: 708
Miss_Jacobs | 2010-11-05
Na półkach: Przeczytane

Iza Kuna... Kto był choć raz w kinie na polskiej produkcji na pewno ją zna. Niestety taki to już kraj, że w każdym filmie te same twarze. Nie powiem by jej gra trafiała w głąb mojej duszy. Jest za to w miarę charakterystyczna i kojarzy mi się z zabawnymi rolami. Miałam nadzieję, że też taka będzie jej książka.
Czy tak było faktycznie? Nie.
Pierwsze dwa „rozdziały” rzeczywiście mnie rozbawiły jednak im dalej w las tym ciemniej. Nie mam bladego pojęcia gdzie jest początek środek oraz koniec tego „dzieła”.
Tak jak poznajemy postacie tak one są niezmienne przez cały czas. Matka histeryczka, wiecznie nieszczęśliwy gej, tchórzliwy kochanek i dwie przyjaciółki pijaczki. To bawi, ale przez chwilę. Później trzeba zaskakiwać, wprowadzać nowe wątki.
Postać staje kochanki nie jest najwdzięczniejszym tematem w społeczeństwie gdzie kultywuje się wartości rodzinne ( przynajmniej się o nich mówi, bo jak jest każdy wie). Ale ok., nie bójmy się wyzwań. Problem w tym, że ja nie czułam by pani Kuna...

książek: 0
| 2013-09-22
Przeczytana: 22 września 2013

Niestety książka całkowicie nie w moim typie. Chaotyczna, mnóstwo niepotrzebnych przekleństw (chyba miały śmieszyć, ale mnie tylko dodatkowo denerwowały), za dużo wszystkiego (i romans z żonatym facetem, i nadopiekuńcza matka, która cały czas mówi, że niedługo umrze, a do tego para przyjaciół przypominających mi trochę tych z "Dziennika Bridget Jones"). Przykro mi, ale nie polecam, choć jak widać po opiniach niektórym się spodobała.

Pozdrawiam,
Anka

książek: 649
chiara | 2014-03-20
Przeczytana: 20 marca 2014

Sposób narracji wydaje się początkowo świeży i zabawny, jednak w pewnym momencie staje się tylko zabawą formą bez nowych treści. Zaczyna nużyć naiwność i bezwolność bohaterki, a ciągłe odwoływanie się do powszechnie znanych skojarzeń sprawia wrażenie, że autorka nie docenia inteligencji czytelnika.
Całość ratuje Iza Kuna, która zmysłowo i z wdziękiem czyta audiobooka, dodając własną pozawerbalną interpretację.

książek: 3195

Zaskakujący debiut? o taak! szkoda tylko ,że w negatywnym tego słowa znaczeniu.Tematyka książki zaciekawiła mnie, a dopóki się nie zajrzy do środka dopóty się nie wie co w niej tak naprawdę siedzi.
Główna bohaterka jest tak bezbarwna jak pergamin, osoba bez osobowości, ona po prostu chce być kochana i na tym chyba sie opiera cała ta historia,ale być moze ja jej nie zrozumiałam. W końcu to kobieta tak uwikłana w jakis bezsens życia,bez motywacji do oderwania sie od tego, do podjęcia zmian,że aż boli czytanie o tym. To nie dramat to po prostu horror!
I do tego sposób opowiadania, język jakim posługuje sie autorka.Momentami aż mdli. Nie wiem czy trzeba sięgać aż po tak "dobitne" określenia żeby nadać temu wzmocniony przekaz? Może to na zasadzie: skoro bohaterka taka nijaka,z monotonie pędzonym żywotem to niech choć język przykuje uwagę?
Oczywiście można tu odnaleźć kalkę społeczeństwa,bo takich uwikłanych w nudną egzystencję Klar zapewne dziesiątki wokół nas jest. Tylko czy musi to...

książek: 3032
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 29 października 2010

Do książki podeszłam z ogromnie pozytywnym nastawieniem, bo panią Kunę jako aktorkę bardzo lubię (Gosia z Lejdis - wspaniała rola, a Eliza ze Szpilek na Giewoncie jest boska;). No, ale do rzeczy. Otóż to pozytywne nastawienie troszkę mi się przydało. Dlaczego? Powieść jest dość histeryczna w przekazie. To obrazek z życia czterdziestoletniej singielki uwikłanej w romans z żonatym mężczyzną, który owszem, obiecuje rozstanie z żoną i mocno kocha, ale... No właśnie, już się domyślacie? Przecież nie zostawi żony i dwójki dzieci. Gada, obiecuje, dobry polityk z niego. A w sumie życie toczy się latami, on ma i żonę i kochankę, a ona czekanie, łzy i kota.

Te łzy leją się na każdej stronie. Ciągle ktoś płacze - ona, on, jej matka, jej przyjaciółka, jej przyjaciel, no wciąż ktoś płacze! Zrywają ze sobą, za godzinę dzwonią. Nie, ja rozumiem, ze to miłość, uwikłanie, cierpienie itd. Ja to wszystko mogę zrozumieć. Tylko ze żona Aleksandra wcale nie była ani głupia, ani mocno wredna, ani...

książek: 525
Anna | 2014-03-03
Na półkach: Przeczytane, 2014 r.

Papier poświęcony na druk "Klary" można było wykorzystać w o wiele lepszy sposób... To chyba pierwsza książka, przy której żałuję, że na tym portalu nie ma oceny -1.

Jedna z najgorszych lektur, jaką miałam okazję czytać. Zasób słownictwa autorki jest zerowy. Aż zaznaczyłam stronę, by zacytować:
"- Jaki? Halo! Halo!
Trzask. Trzask. Trzask.
Zatem koniak. Kawa. Koniak. Zatem nic. Telefon.
- Wronka... Ojciec mi się śnił.
- Jaki ojciec? Pojebało cię?"

Na tym można skończyć lekturę. Składa się głównie z dialogów, które są paplaniną o niczym. Nie sądziłam, że istnieją powieści bez kompletnie żadnej wartości. Czytanie samo w sobie wzbogaca słownictwo, ale brnięcie przez pojedyncze słówka tworzące opis: "Ona. I on. Oboje. Razem. Tutaj. Koniak. Kapusta" to porażka.

Najgorszy jest humor. Żenujący w każdym tego słowa znaczeniu.
Rozdziały nie składają się w logiczny ciąg, to urywki z życia, w większości nudne, bezsensowne i głupawe, pisane trochę jak pod wpływem. Nie wyobrażam sobie...

książek: 458
Dominika | 2010-12-28
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 28 grudnia 2010

Gdzieś tutaj padło stwierdzenie, że książka ta jest histeryczna w przekazie. Trafniej nie dało się tego ująć.

Tę książkę po prostu źle się czyta, a i głębszej treści nie należy się doszukiwać.

zobacz kolejne z 1534 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
zgłoś błąd zgłoś błąd