Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dwaj w morzu pływacy

Tłumaczenie: Violetta Dobosz
Seria: Dobra Powieść
Wydawnictwo: C&T Crime & Thriller
6,88 (17 ocen i 3 opinie) Zobacz oceny
10
2
9
2
8
2
7
6
6
2
5
0
4
2
3
0
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
At Swim, Two Boys
data wydania
ISBN
8389064480
liczba stron
496
słowa kluczowe
literatura irlandzka
język
polski
dodał

"Melodia była jakaś odległa i nie do pochwycenia - jakby nie z dźwięków, lecz samego na nie oczekiwania, jakby z innego świata, którego harmonię, jak wierzył, kiedyś w końcu pojmie...". Bo to, co spotkało Jima, było początkowo nie do pojęcia. Doyler był kiedyś jego kumplem, potem wyjechał na długo i teraz powraca z głową nabitą rewolucyjnymi ideałami i... językiem skłonnym do różnych...

"Melodia była jakaś odległa i nie do pochwycenia - jakby nie z dźwięków, lecz samego na nie oczekiwania, jakby z innego świata, którego harmonię, jak wierzył, kiedyś w końcu pojmie...".

Bo to, co spotkało Jima, było początkowo nie do pojęcia. Doyler był kiedyś jego kumplem, potem wyjechał na długo i teraz powraca z głową nabitą rewolucyjnymi ideałami i... językiem skłonnym do różnych bluźnierstw.

A jest rok 1915 i w Dublinie wrze - Irlandia nie chce brytyjskich rządów. I dokładnie za rok na Wielkanoc pamiętnego 1916. wybuchnie powstanie. Choć dla obu chłopców ta data miała znaczyć co innego: Jim, dzięki Doylerowi, nauczy się pływać i razem dotrą wpław do skalistej wysepki Muglins, by zatknąć na niej zieloną flagę na znak przynależności tego miejsca do Irlandii i do nich samych. To pływanie, zwykle nago, budzi w nich coś, wobec czego nie zostaną już obojętni...

Zwłaszcza że na drodze obu staje Anthony MacMarrough - potomek znamienitego rodu, jeszcze niedawno więziony za moralną obrazę dla świata, niecne praktyki - oddany dziełu i życiu Oskara Wilde'a.

"...jedna miłość może jaśnieć takim światłem, iż zdoła przywieść do domu wszystkie inne. Czy nie na tym właśnie polegała Wielkanoc?".

Jamie O'Neill pisał tę historię przez dziesięć lat. I nosi ona znamiona powieści doskonałej: wielość wątków, mistrzostwo słowa, a nade wszystko niezwykła wrażliwość w kreowaniu postaci - kontrowersyjnych przecież.

 

źródło opisu: Wydawca

źródło okładki: Wydawca

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 441
Melancholia | 2012-06-24
Na półkach: Przeczytane, Z biblioteki
Przeczytana: 24 czerwca 2012

Na okładce książki rzucają się w oczy dwa dumne zdania: "'Ulisses' XXI wieku. Tylko Irlandczyk mógł tak to oddać..." Pierwsze jest raczej tylko chwytem reklamowym wydawcy, choć pewne podobieństwa rzeczywiście istnieją. Akcja powieści Jamie O'Neill'a toczy się w Glasthule nad Zatoką Dublińską, a w narracji pojawiają się fragmenty stylizowane na słynny Joyce'owski 'strumień świadomości'. Natomiast drugie okładkowe stwierdzenie jest już w pełni prawdziwe.

Jest rok 1915. Trwa pierwsza wojna światowa. W irlandzkich domach pozostały tylko kobiety, dzieci i starsi ludzie. Żyją swą codzienną rutyną czekając na wieści o mężach, synach, braciach i wnukach. Mężczyźni polerują medale zdobyte głównie na wojnach burskich, zapracowane kobiety tkwią na klęcznikach odmawiając różaniec, nawet dzieci trudno określić mianem beztroskich. Na murach przybywa kolorowych plakatów nawołujących do wstąpienia w szeregi armii (brytyjskiej oczywiście), a w oknach rodziny poległych wywieszają wciąż nowe czarno-białe nekrologi. Chociaż skutki wojennej zawieruchy są w powieści wyraźnie odczuwalne, "Dwaj w morzu pływacy" nie są książką o wojnie.

Rok 1915 to w Irlandii również czas odrodzenia ruchu narodowowyzwoleńczego. Czas dyskusji pomiędzy zwolennikami autonomii i radykałami dążącymi do uzyskania całkowitej niepodległości. Czas narodzin Sinn Fein, wtedy jeszcze nie partii, lecz sekretnej katolickiej organizacji. W Poniedziałek Wielkanocny 1916 roku na ulicach Dublina wybucha powstanie, po sześciu dniach krwawo stłumione przez Anglików. Dwa lata później Sinn Fein wygrywa wybory parlamentarne. Echa tych wydarzeń pojawiają się oczywiście w powieści. Do parafii w Glasthule przybywa nowy wikary. Uczy swych młodych podopiecznych starego irlandzkiego języka (gaelickiego), tradycyjnych sportów (głównie hurlingu, czyli hokeja na trawie) i pieśni patriotycznych. Doroczna pielgrzymka do grobu bohatera narodowego Wolfe'a Tone'a staje się manifestacją dążeń wolnościowych, a defilada w dniu Świętego Patryka - wyrazem tęsknoty za potęgą narodu irlandzkiego. Ale polityka, choć cały czas obecna, nie jest głównym tematem tej książki.

Najciekawszą postacią na kartach powieści jest Anthony MacMurrough, potomek znamienitego rodu, zapatrzony w dzieło i życie Oscara Wilde'a. Zapatrzony tak bardzo, że dostaje dokładnie ten sam wyrok (dwa lata więzienia i ciężkich robót) za to samo przestępstwo - obrazę moralności. Wilde, choć formalnie żonaty, uległ fascynacji Lordem Alfredem Douglasem. U MacMurrough'a sytuacja była odwrotna, odsiedział i odpracował swoje za związek z pewnym szoferem-mechanikiem. Po wyjściu z więzienia wraca w rodzinne strony i zatrzymuje się u swej bogatej ciotki, a ona za wszelką cenę próbuje wprowadzić na salony i wyswatać bratanka, tym samym zmywając z niego odium sodomii. MacMurrough pozostaje jednak wierny swej naturze, która z jednej strony go zawstydza, z drugiej zaś napawa dumą. Wbrew okładkowym zapewnieniom wydawcy, to nie duch Joyce'a, lecz Wilde'a właśnie unosi się nad powieścią. Jednak ani Wilde, ani MacMurrough nie są w niej najważniejsi.

Najważniejsi są dwaj chłopcy i ich niezwykła przyjaźń. Jim Mack jest synem sklepikarza, a że zdolny jest, to zdobywa stypendium i dostaje się do dobrego gimnazjum. Tam koledzy wyśmiewają się, że biedak z niego i kujon. Zaś Doyler Doyle to syn praczki w rezydencji MacMurrough'ów, brat czterech bosych sióstr, pracujący jako pomocnik gnojarza i wyzywany od żebraków i kalek (lekko utyka). Obaj chłopcy zaprzyjaźnili się już w szkole powszechnej, potem Doyler gdzieś zniknął, a teraz wrócił i mieni się socjalistą. "Przyjaciel sam do ciebie przychodzi i nie odrzucasz go, choćby nie wiadomo co mówili inni. Jesteś po prostu wdzięczny, że się znalazł".* Jim i Doyler są nierozłączni, razem występują w orkiestrze flecistów, włóczą się po okolicy i pływają, zwykle nago. To wspólne pływanie budzi w nich ukryte fascynacje i pokazuje, że łączy ich coś więcej niż przyjaźń. A że na drodze obu chłopców staje Anthony MacMurrough, natura ich związku staje się jasna również dla nich samych. Za cel pływackich eskapad obierają wysepkę Muglins, a gdy już do niej dotrą i zatkną tam zieloną flagę, będzie oczywiste, że to miejsce należy do Irlandii, ale bardziej jeszcze właśnie do nich. Wysepka już na zawsze zostanie symbolem łączącej ich więzi, tak jak Brokeback Mountain dla bohaterów filmu Anga Lee. "Dwaj w morzu pływacy" to bowiem opowieść o miłości. Miłości skrywanej i potępianej, ale czy niemoralnej? "Jedna miłość może jaśnieć takim światłem, że zdoła przywieść do domu wszystkie inne".*

Jamie O'Neill porusza trudne tematy, kreuje kontrowersyjne postaci, ale robi to z dużą wrażliwością. Chociaż zdarzają się opisy mogące wywołać rumieniec wstydu czy obrzydzenia, to jednak łagodzi je język powieści - subtelny, delikatny, momentami wręcz poetycki.

"Chylące się ku zachodowi słońce i pierwsza gwiazda na niebie, białe skrzydła na tle ciemnej wody, zapach deszczu i długa ścieżka, znikająca tam, skąd w zapadającym zmierzchu płynie tajemniczy głos (...). Tak, to właśnie jest Irlandia".*

Szczerze polecam, bo naprawdę warto!



* Jamie O'Neill "Dwaj w morzu pływacy"

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Radykalni. Terror

bardzo mocna i przerażająca wizja bliskiej przyszłości, napisana dosadnie i bez ogródek, co ma swoje plusy... niepokojąco realnie opisana przyszłość E...

zgłoś błąd zgłoś błąd