Dwaj w morzu pływacy

Okładka książki Dwaj w morzu pływacy
Jamie O'Neill Wydawnictwo: C&T Crime & Thriller Seria: Dobra Powieść literatura piękna
496 str. 8 godz. 16 min.
Kategoria:
literatura piękna
Seria:
Dobra Powieść
Tytuł oryginału:
At Swim, Two Boys
Wydawnictwo:
C&T Crime & Thriller
Data wydania:
2003-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2003-01-01
Liczba stron:
496
Czas czytania
8 godz. 16 min.
Język:
polski
ISBN:
8389064480
Tłumacz:
Violetta Dobosz
Tagi:
literatura irlandzka
Średnia ocen

                7,2 7,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.

Patronaty LC

Książki autora

Mogą Ciebie zainteresować

Oceny

Średnia ocen
7,2 / 10
22 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
43
42

Na półkach:

(W zasadzie to 6,5/10)

"Melodia była jakaś odległa i nie do pochwycenia - jakby nie z dźwięków, lecz samego na nie oczekiwania, jakby z innego świata, którego harmonię, jak wierzył, kiedyś w końcu pojmie"

Irlandia, rok 1915. W Europie trwa wielka wojna, ale gdzieś na uboczu, w mglistej Irlandii nastroje stają się coraz bardziej ponure i złowrogie. Za rok wybuchnie powstanie przeciwko władzy brytyjskiej, ale już teraz czuć w powietrzu ducha buntu - z budynków zrywane są plakaty zachęcające do wstąpienia do wojska, w szkołach słychać pieśni patriotyczne, a duchowni mówią po gaelicku. Jednak pośród całego tego zamieszania toczy się także zwyczajne życie.

Jim jest cichym, posłusznym chłopcem, który często pada ofiarą rówieśniczych żartów ze względu na swojego ojca pracującego w tanim sklepiku w gorszej dzielnicy. Nigdy nie miał okazji poznać swojej matki, brakuje mu przyjaciół i usilnie stara się znaleźć swoje miejsce na świecie. Do jego uporządkowanego świata jak burza wpada Doyler - jego dawny szkolny kolega. To socjalista i buntownik, przez wielu uznawany za czyste zło i człowieka z marginesu. Jimowi to nie przeszkadza, nawet jeśli jego i Doylera więcej dzieli niż łączy. Ich przyjaźń kwitnie, choć z czasem zmienia się w coś więcej, a swój udział ma w tym tajemniczy Anthony MacMarrough - potomek znakomitego irlandzkiego rodu, wielbiciel Wilde'a, a przy tym dawny więzień.

Mam mieszane uczucia, jeśli chodzi o tę książkę. Podoba mi się, że przybliża ona temat rewolucji w Irlandii i pokazuje perspektywę niższych warstw społecznych. Czyta się ją szybko, chociaż zdarzają się także i nużące fragmenty. Trochę rozczarowało mnie zakończenie i sądzę, że główny bohater zasłużył na lepszą opowieść. Niewątpliwie najbardziej złożoną, ale też chyba najsłabiej pokazaną postacią jest Mac Marrough. Nie wspominając o postaci ciotki mężczyzny, która aż się prosiła o parę dodatkowych fragmentów, którymi bez żadnej straty dla opowieści można by zastąpić te z perspektywy ojca Jima.

(W zasadzie to 6,5/10)

"Melodia była jakaś odległa i nie do pochwycenia - jakby nie z dźwięków, lecz samego na nie oczekiwania, jakby z innego świata, którego harmonię, jak wierzył, kiedyś w końcu pojmie"

Irlandia, rok 1915. W Europie trwa wielka wojna, ale gdzieś na uboczu, w mglistej Irlandii nastroje stają się coraz bardziej ponure i złowrogie. Za rok wybuchnie...

więcej Pokaż mimo to

avatar
488
105

Na półkach: , ,

O ile całą książkę czytało mi się przyjemnie (nieczęsto ma się okazję przeczytać dobry tekst o walce Irlandczyków o niepodległość!), o tyle zakończenie wstrząsnęło mną bardziej, niż mogłabym się spodziewać :( Bardzo zapada w pamięć...

O ile całą książkę czytało mi się przyjemnie (nieczęsto ma się okazję przeczytać dobry tekst o walce Irlandczyków o niepodległość!), o tyle zakończenie wstrząsnęło mną bardziej, niż mogłabym się spodziewać :( Bardzo zapada w pamięć...

Pokaż mimo to

avatar
364
69

Na półkach:

Na okładce książki rzucają się w oczy dwa dumne zdania: "'Ulisses' XXI wieku. Tylko Irlandczyk mógł tak to oddać..." Pierwsze jest raczej tylko chwytem reklamowym wydawcy, choć pewne podobieństwa rzeczywiście istnieją. Akcja powieści Jamie O'Neill'a toczy się w Glasthule nad Zatoką Dublińską, a w narracji pojawiają się fragmenty stylizowane na słynny Joyce'owski 'strumień świadomości'. Natomiast drugie okładkowe stwierdzenie jest już w pełni prawdziwe.

Jest rok 1915. Trwa pierwsza wojna światowa. W irlandzkich domach pozostały tylko kobiety, dzieci i starsi ludzie. Żyją swą codzienną rutyną czekając na wieści o mężach, synach, braciach i wnukach. Mężczyźni polerują medale zdobyte głównie na wojnach burskich, zapracowane kobiety tkwią na klęcznikach odmawiając różaniec, nawet dzieci trudno określić mianem beztroskich. Na murach przybywa kolorowych plakatów nawołujących do wstąpienia w szeregi armii (brytyjskiej oczywiście), a w oknach rodziny poległych wywieszają wciąż nowe czarno-białe nekrologi. Chociaż skutki wojennej zawieruchy są w powieści wyraźnie odczuwalne, "Dwaj w morzu pływacy" nie są książką o wojnie.

Rok 1915 to w Irlandii również czas odrodzenia ruchu narodowowyzwoleńczego. Czas dyskusji pomiędzy zwolennikami autonomii i radykałami dążącymi do uzyskania całkowitej niepodległości. Czas narodzin Sinn Fein, wtedy jeszcze nie partii, lecz sekretnej katolickiej organizacji. W Poniedziałek Wielkanocny 1916 roku na ulicach Dublina wybucha powstanie, po sześciu dniach krwawo stłumione przez Anglików. Dwa lata później Sinn Fein wygrywa wybory parlamentarne. Echa tych wydarzeń pojawiają się oczywiście w powieści. Do parafii w Glasthule przybywa nowy wikary. Uczy swych młodych podopiecznych starego irlandzkiego języka (gaelickiego), tradycyjnych sportów (głównie hurlingu, czyli hokeja na trawie) i pieśni patriotycznych. Doroczna pielgrzymka do grobu bohatera narodowego Wolfe'a Tone'a staje się manifestacją dążeń wolnościowych, a defilada w dniu Świętego Patryka - wyrazem tęsknoty za potęgą narodu irlandzkiego. Ale polityka, choć cały czas obecna, nie jest głównym tematem tej książki.

Najciekawszą postacią na kartach powieści jest Anthony MacMurrough, potomek znamienitego rodu, zapatrzony w dzieło i życie Oscara Wilde'a. Zapatrzony tak bardzo, że dostaje dokładnie ten sam wyrok (dwa lata więzienia i ciężkich robót) za to samo przestępstwo - obrazę moralności. Wilde, choć formalnie żonaty, uległ fascynacji Lordem Alfredem Douglasem. U MacMurrough'a sytuacja była odwrotna, odsiedział i odpracował swoje za związek z pewnym szoferem-mechanikiem. Po wyjściu z więzienia wraca w rodzinne strony i zatrzymuje się u swej bogatej ciotki, a ona za wszelką cenę próbuje wprowadzić na salony i wyswatać bratanka, tym samym zmywając z niego odium sodomii. MacMurrough pozostaje jednak wierny swej naturze, która z jednej strony go zawstydza, z drugiej zaś napawa dumą. Wbrew okładkowym zapewnieniom wydawcy, to nie duch Joyce'a, lecz Wilde'a właśnie unosi się nad powieścią. Jednak ani Wilde, ani MacMurrough nie są w niej najważniejsi.

Najważniejsi są dwaj chłopcy i ich niezwykła przyjaźń. Jim Mack jest synem sklepikarza, a że zdolny jest, to zdobywa stypendium i dostaje się do dobrego gimnazjum. Tam koledzy wyśmiewają się, że biedak z niego i kujon. Zaś Doyler Doyle to syn praczki w rezydencji MacMurrough'ów, brat czterech bosych sióstr, pracujący jako pomocnik gnojarza i wyzywany od żebraków i kalek (lekko utyka). Obaj chłopcy zaprzyjaźnili się już w szkole powszechnej, potem Doyler gdzieś zniknął, a teraz wrócił i mieni się socjalistą. "Przyjaciel sam do ciebie przychodzi i nie odrzucasz go, choćby nie wiadomo co mówili inni. Jesteś po prostu wdzięczny, że się znalazł".* Jim i Doyler są nierozłączni, razem występują w orkiestrze flecistów, włóczą się po okolicy i pływają, zwykle nago. To wspólne pływanie budzi w nich ukryte fascynacje i pokazuje, że łączy ich coś więcej niż przyjaźń. A że na drodze obu chłopców staje Anthony MacMurrough, natura ich związku staje się jasna również dla nich samych. Za cel pływackich eskapad obierają wysepkę Muglins, a gdy już do niej dotrą i zatkną tam zieloną flagę, będzie oczywiste, że to miejsce należy do Irlandii, ale bardziej jeszcze właśnie do nich. Wysepka już na zawsze zostanie symbolem łączącej ich więzi, tak jak Brokeback Mountain dla bohaterów filmu Anga Lee. "Dwaj w morzu pływacy" to bowiem opowieść o miłości. Miłości skrywanej i potępianej, ale czy niemoralnej? "Jedna miłość może jaśnieć takim światłem, że zdoła przywieść do domu wszystkie inne".*

Jamie O'Neill porusza trudne tematy, kreuje kontrowersyjne postaci, ale robi to z dużą wrażliwością. Chociaż zdarzają się opisy mogące wywołać rumieniec wstydu czy obrzydzenia, to jednak łagodzi je język powieści - subtelny, delikatny, momentami wręcz poetycki.

"Chylące się ku zachodowi słońce i pierwsza gwiazda na niebie, białe skrzydła na tle ciemnej wody, zapach deszczu i długa ścieżka, znikająca tam, skąd w zapadającym zmierzchu płynie tajemniczy głos (...). Tak, to właśnie jest Irlandia".*

Szczerze polecam, bo naprawdę warto!



* Jamie O'Neill "Dwaj w morzu pływacy"

Na okładce książki rzucają się w oczy dwa dumne zdania: "'Ulisses' XXI wieku. Tylko Irlandczyk mógł tak to oddać..." Pierwsze jest raczej tylko chwytem reklamowym wydawcy, choć pewne podobieństwa rzeczywiście istnieją. Akcja powieści Jamie O'Neill'a toczy się w Glasthule nad Zatoką Dublińską, a w narracji pojawiają się fragmenty stylizowane na słynny Joyce'owski 'strumień...

więcej Pokaż mimo to

avatar
14
10

Na półkach: ,

Emocje troche jak na rybach.. Normalnie ksiazke tego formatu czytam dwa wieczory a z ta walczylam ponad tydzie, tylko dlatego ze zadnej ksiazki nigdy nie odlozylam nieprzeczytanej, kiedy juz ja zaczelam.
Nie polecam

Emocje troche jak na rybach.. Normalnie ksiazke tego formatu czytam dwa wieczory a z ta walczylam ponad tydzie, tylko dlatego ze zadnej ksiazki nigdy nie odlozylam nieprzeczytanej, kiedy juz ja zaczelam.
Nie polecam

Pokaż mimo to


Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Dwaj w morzu pływacy


zgłoś błąd