Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Opowieści z meekhańskiego pogranicza. Wschód - Zachód

Cykl: Opowieści z meekhańskiego pogranicza (tom 2)
Wydawnictwo: Powergraph
8,1 (337 ocen i 32 opinie) Zobacz oceny
10
41
9
96
8
99
7
71
6
19
5
9
4
1
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788361187165
liczba stron
688
język
polski
dodała
Aisena

Honor i wierność, wytrwałość i żelazna wola. W książkach Roberta M. Wegnera odżywają dawne wartości, a pomiędzy barwnymi pojedynkami, intrygami, bitwami wielkich armii i krwawymi starciami jest miejsce na emocje, które potrafią skruszyć serce największego twardziela. Opowiadania z Północy, Południa, Wschodu i Zachodu składają się na epicką opowieść o egzotycznych światach różnych nacji,...

Honor i wierność, wytrwałość i żelazna wola. W książkach Roberta M. Wegnera odżywają dawne wartości, a pomiędzy barwnymi pojedynkami, intrygami, bitwami wielkich armii i krwawymi starciami jest miejsce na emocje, które potrafią skruszyć serce największego twardziela. Opowiadania z Północy, Południa, Wschodu i Zachodu składają się na epicką opowieść o egzotycznych światach różnych nacji, języków, wierzeń i magii.
"Opowieści z meekhańskiego pogranicza" to - napisana z rzadko spotykanym w polskiej literaturze rozmachem - mocna proza, w której odnajdujemy nasze marzenia o szlachetności i odwadze.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Powergraph, 2010

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 590
pablo | 2010-10-21
Przeczytana: 17 października 2010

Robert M. Wegner – autor wyrastający na czołowego twórcę pol­skiej fan­tastyki. Jego opowiadanie, Wszyscy jesteśmy Meekhań­czykami z debiutanc­kiej książki zostało uhonorowane w tym roku prestiżową nagrodą im. Janusza A. Zaj­dla. W moje spragnione god­nej fan­tastyki ręce wpadł drugi tom tegoż autora, zatytułowany Opowie­ści z meekhań­skiego pogranicza. Wschód – Zachód. Czy bliżej nie­znany dotąd Robert Wegner (jak dotąd twórca jedynie nie­licz­nych opowiadań) zdołał stworzyć fan­tastyczny świat, tak wspaniały i godny poświęcenia mu czasu, że będę w stanie polecić go wszyst­kim – nie tylko miłośnikom tego typu literatury?

Otwierając książkę, czytel­nik zostaje rzucony na wschód wiel­kiego Imperium. Nie licz­cie na wprowadzenia czy opis krajobrazów – na to przyj­dzie czas póź­niej, kiedy wielogodzinny kłus na wier­nym stepowym wierz­chowcu po płaskich jak stół łąkach da nieco czasu i wytchnienia. Od razu zostajemy wciągnięci w wir wydarzeń, wraz z wier­nym bojowym czar­danem generała Laskol­nyka. Już pierw­szych kilka stron uświadomiło mi, że będę przez jakiś czas chodził nie­wy­spany i co naj­waż­niej­sze tak właśnie było. Wszystko to za sprawą tego, że Wegner po prostu wie, jak zatrzymać czytel­nika przy książce. Akcja nie zwal­nia, a z czasem okazuje się, że te kilka szarp­nięć na początku to zaled­wie preludium do złożonej fabuły. Za każ­dym razem, kiedy już musiałem prze­rwać czytanie, dopadał mnie syn­drom jesz­cze jed­nego rozdziału.

Druga część Opowie­ści z meekhań­skiego pogranicza. Wschód – Zachód opowiada o wydarzeniach na prze­ciw­ległym krańcu Imperium – zachodzie. O ile wschód zwiedzaliśmy głów­nie z koń­skiego grzbietu, o tyle tym razem podążać będziemy śladem pospolitego złodziejaszka imieniem Alt­sin, którego poznajemy w nie­typowych dla głów­nego bohatera okolicz­no­ściach – zapitego, śpiącego na drew­nianym molo. Zamiast stepów mamy teraz potężne miasto z rządzącą nim Radą i tajem­niczą Ligą Czapki. Owo miasto okaże się rów­nie, a może i bar­dziej zabój­cze niż nie­przystępny, pełny zbójów step.

Prze­wracając kolejne strony, nabierałem coraz więk­szego podziwu dla autora. Z każ­dego miej­sca wypływa kunszt i staran­ność. Odnosi się wrażenie, że powieść jest wręcz doszlifowana do naj­mniej­szego detalu. Nie­ważne, czy bohaterowie stają przed gnijącą szopą, potęż­nym zam­kiem, czy ośnieżoną górą – my czujemy się, jak­byśmy patrzyli ich oczyma. O samych opisach trudno jed­nakże powiedzieć coś więcej, ponie­waż są one tak zgrab­nie wkom­ponowane w tekst, że prawie niezauważalne.

Świat stworzony przez Roberta Wegnera wzbudza moje uznanie. Jest on pełen zależ­no­ści, bogaty w prze­różne narodowo­ści, miasta, wioski czy odziały woj­skowe. Każda z ras ma odrębny styl, wygląd, rodzaj zabudowań i zróż­nicowane jed­nostki. Taka złożoność świata mogłaby przy­tłaczać, gdyby nie lek­kość, z jaką udaje się autorowi prze­kazać całość czytel­nikowi. Po raz pierw­szy zetknąłem się z pol­ską fan­tastyką, która roz­machem przed­stawionych krain może kon­kurować z Tol­kienem. Zaryzykuję domniemanie, że jeżeli Wegner utrzyma swój dotych­czasowy poziom, to meekhań­ska saga będzie tłumaczona w przy­szło­ści na wiele języków.

Wspo­mnę jesz­cze kilka słów o wydaniu. Książka drukowana jest na kredowym papierze. Może to detal, ale jed­nak przyjem­nie czuje się pod pal­cami gładki, biały papier. Literówek nie naliczyłem zbyt wiele, a poważ­niej­szych błędów nie stwier­dziłem w ogóle, zastrzegam jed­nak, że nie jestem eks­per­tem w dziedzinie redagowania tek­stu. Egzem­plarz, który został mi dostar­czony do recen­zji, mimo swoich 680 stron, prze­trwał czytanie bez śladu użyt­kowania. Na grzbiecie nie pozostało nawet naj­mniej­sze zagięcie. Jakość wydania sprawia, że kwota wydana na książkę na pewno nie jest wygórowana.

Dwa pierw­sze tomy Opowie­ści z meekhań­skiego pogranicza to dopiero początek wiel­kiej fan­tastycz­nej przy­gody, w jaką chce zabrać nas Robert Wegner. Fun­dament stworzył sobie ku temu nie­słychanie solidny. Z nie­cier­pliwo­ścią będę czekał na kolejne czę­ści. Jestem nie­słychanie ciekawy, jak autor zamknie otwarte wątki i czy połączy je jakimś głów­nym nur­tem. Wracając jesz­cze do Wschodu – Zachodu, zdecydowanie warto! Poszczególne czę­ści róż­nią się od siebie znacz­nie. Mimo to obie czyta się z nie­słab­nącą ciekawo­ścią, a kiedy wzrok spo­czywa na ostat­niej stronie, czuje się żal, że to już koniec.

Historio trwaj – Opowie­ści z meekhań­skiego pogranicza. Wschód – Zachód to zaprawdę kawał god­nej fan­tastyki! Polecam!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Jedną nogą w niebie

Stadnina w Pieńkach coraz prężniej rozwija swoją działalność, a Magda wreszcie czuje się spełniona i szczęśliwa w ramionach jej sąsiada, Adama, a jedn...

zgłoś błąd zgłoś błąd