Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dziennik 1961-1966

Książka jest przypisana do serii/cyklu "Witold Gombrowicz Dzieła, Dziennik". Edytuj książkę, aby zweryfikować serię/cykl.
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
7,74 (242 ocen i 7 opinii) Zobacz oceny
10
28
9
53
8
59
7
62
6
20
5
15
4
1
3
3
2
0
1
1
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8308020186
liczba stron
260
słowa kluczowe
dziennik, Gombrowicz, emigracja
język
polski

Trzeci tom "Dzienników" Gombrowicza pisanych dla "Kultury" paryskiej. Fascynujący zapis przemyśleń, polemik, lektur, korespondencji największego prowokatora w kulturze polskiej XX w.

 

źródło opisu: Opis autorski

źródło okładki: Zdjęcie autorskie

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (555)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 371
wicher_Lab | 2015-07-20
Na półkach: Przeczytane

Z każdym tomem Dzienników widać u ich autora wyczerpywanie się tematu (bo to w zasadzie jeden temat) i brak siły na podejmowanie nowych, np. rzetelne zapoznanie się ze strukturalizmem, filozofią języka i innymi nurtami nowoczesnej myśli. Gombrowicz do końca trzymał fason i w każdy, potencjalnie ostatni, dzień swojego życia wchodził z ciekawością.

Ostatni tom jest najmniej błyskotliwy, ale zawiera bardzo ciekawy okres, kiedy to Gombrowicz konfrontuje własną intuicję dotyczącą kondycji intelektualnej Europy z rzeczywistością. Pobyt w Niemczech zachodnich wytrąca go z równowagi, zaskakuje i w pierwszej chwili powala na kolana. Bardzo ciekawie autor "Ferdydurke" wstaje z tych kolan ;)

książek: 398
Darek | 2013-10-26
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 26 października 2013

W gruncie rzeczy przeczytałem Dzienniki Gombrowicza pobieżnie. Wszak kto dzisiaj czyta cokolwiek w całości i dogłębnie? Dziś się tylko przegląda i kartkuje!

książek: 155
aharbaal | 2011-10-22
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 30 października 2011

Jak to drugi tom? Przecież to trzeci tom... Pierwszy chronologicznie Dziennik, 1953-1956, też był pisany z myślą o paryskiej Kulturze...

"Pani Maria Osterkamp napisała, że jestem osobą extreme, wskutek czego mój dziennik jest do przyjęcia w całości, albo do odrzucenia w całości. Dobrze. Nie jestem zwolennikiem letnich zupek". Ja też nie, i Dziennik biorę w całości.

książek: 650
panna_lovegood | 2013-09-08
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 08 września 2013

Źle zrobiłam, że czytam nie po kolei. Teraz trochę mi się nie chce wracać do jedynki, ale to nie była w sumie kwestia wyboru. Nevermind.
Dzienniki Gombrowicza czyta się albo z musu (np. ja) albo dla Gombrowicza (np. ja). To jest cząstka jego samego, bardziej klarowna niż w jakimś jego utworze. Z utworu też można "wyciągnąć" autora, ale na pewno nie tak dobrze jak z jego osobistych zapisków, zawierających zarówno opisy codzienności jak i odpowiedzi na krytyki literackie, przemyślenia, teoretyzowania, refleksje, przeżycia oraz brednie (bo zdarzają się takie akapity, gdzie bredzi równo, ale mówi o tym wprost. bo on "przez żart zmierza do powagi, a przez sztuczność do szczerości"). Dużo miejsca zajmuje mu wyłuszczanie poglądów na różne tematy, ale także krytykanctwo. No cóż - ten dziennik to on. Czasem sobie przeczy, czasem nie można go zrozumieć. Ale jeśli ktoś chce dotrzeć do niego - oto jest. Wg mnie warto docierać, ale to moja prywatna opinia.

książek: 291
Pamflet | 2016-05-14
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 13 maja 2016

Przyjaciel powiedział mi, że dzięki lekturze Dzienników Gombrowicz objawi mi się w pełniejszej krasie. Doprawdy, wolałbym nie poznawać go od tej strony - prawie nieustannie przedstawia sam siebie jako osobę pełną konfliktów, nieszczerą, zawistną, narcystyczną, zakompleksioną i zastraszoną. Własną wrogość imputuje światu. Zero autorefleksji, zero wniosków. Sztywność i upór osła. Dewaluacja wszystkich i wszystkiego, przy jednoczesnej wrażliwości na krytykę i krzywdę. Nie wiem czego nie łapię. Być może jestem za mało wyrozumiały, albo "połknąłem haczyk", jednak poprzez zastosowaną w Dziennikach narrację, tylko utwierdziłem się w poczuciu, że został przez Polaków wyniesiony na piedestał w ramach zadośćuczynienia jego wielkościowym roszczeniom.
Ale niech ma - pomijając to, jakim człowiekiem był, należy przyznać, że cośtam mu wyszło i zdarzało mu się pisać pięknie.

książek: 329
stifler | 2016-01-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 23 stycznia 2016

FENOMENALNE. Najlepsze dzieło literackie popełnione przez Gombrowicza.

książek: 227
Smuga | 2011-01-04
Na półkach: Przeczytane

To dopiero!

książek: 46
Krzysztof Szendzielorz | 2016-11-07
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
książek: 158
Magdalena Podleś | 2016-10-16
Na półkach: Przeczytane
książek: 625
Cthulhu | 2016-10-15
Na półkach: 2016, Polskie, Przeczytane
zobacz kolejne z 545 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Sto lat, Gombro!

Nikt tak jak on nie bawił się w polskiej literaturze formą. Długo był niedoceniony przez krytyków literackich, niepotrafiących zrozumieć jego zabaw z konwencją, tradycją i językiem. Przez współczesnych literaturoznawców (i wielu czytelników) uznawany jest za geniusza. 4 sierpnia przypada 112. rocznica urodzin Witolda Gombrowicza. Sto lat, Gombro, gdziekolwiek się błąkasz!


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd