Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Nakarmić wilki

Cykl: Nakarmić wilki (tom 1)
Wydawnictwo: W.A.B.
6,64 (1126 ocen i 181 opinii) Zobacz oceny
10
76
9
76
8
167
7
310
6
252
5
127
4
54
3
44
2
9
1
11
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788374148474
liczba stron
254
słowa kluczowe
Bieszczady, wilki
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
niebieska

Kasia, absolwentka warszawskiej SGGW, przyjeżdża w Bieszczady, by zebrać materiał do pracy doktorskiej o wilkach. W stacji naukowej przebywają już Olgierd i Marcin. Mężczyźni nie wierzą, że ich nowa towarzyszka wytrzyma trudy życia w lesie. Kasia jednak okazuje się osobą nie tylko odporną na niewygody, ale też wyjątkowo odważną. Pierwsza nocna obserwacja wilków staje się początkiem wielkiej...

Kasia, absolwentka warszawskiej SGGW, przyjeżdża w Bieszczady, by zebrać materiał do pracy doktorskiej o wilkach. W stacji naukowej przebywają już Olgierd i Marcin. Mężczyźni nie wierzą, że ich nowa towarzyszka wytrzyma trudy życia w lesie. Kasia jednak okazuje się osobą nie tylko odporną na niewygody, ale też wyjątkowo odważną. Pierwsza nocna obserwacja wilków staje się początkiem wielkiej fascynacji Katarzyny, a kolejne, coraz bliższe spotkania z watahą sprawiają, że między dziewczyną a wilkami wytwarza się niemal mistyczną więź. W jej obliczu wszystkie miejskie rozczarowania tracą znaczenie. Kasia angażuje się obronę okrytych złą sławą zwierząt, sprowadza do pobliskiej wsi owczarki podhalańskie, mające odstraszać drapieżniki i trzymać je z dala od ludzkich zagród. W końcu wchodzi w drogę miejscowemu kłusownikowi, narażając własne życie. W tym samym czasie między nią a Olgierdem rodzi się uczucie. Nakarmić wilki to powieść, jakiej dotąd w Polsce nie było. W pisarstwie Marii Nurowskiej pojawił się nowy, intrygujący temat.

 

pokaż więcej

książek: 730
mag | 2010-11-03
Na półkach: Przeczytane

Maria Nurowska to pisarka znana i lubiana. Wydała już blisko trzydzieści książek, a wiele z nich zostało przełożonych na inne języki. Jej proza jest przeznaczona dla szerokiego grona odbiorców. Książki autorstwa Nurowskiej czyta się lekko i przyjemnie, choć szybko się o nich zapomina. Ot, zwykłe czytadła, ale przyznać trzeba pisarce, że umiejętnie potrafi poprowadzić narrację, a i bohaterów stwarza całkiem sympatycznych, o humorze językowym już nawet nie wspomnę.
Przyznam się szczerze, że „Nakarmić wilki” to moja pierwsza konfrontacja z prozą Nurowskiej. Nazwisko pisarki oczywiście obiło mi się o uszy, wiem, jak ta autorka jest postrzegana w gronie Poważnych Krytyków, ale czasami mam ochotę przeczytać prostą, niebanalnie opowiedzianą historię z wątkiem romansowym w tle. I myślałam, że w przypadku „Nakarmić wilki” tak będzie, a tu, proszę, niespodzianka – wątek romansowy, owszem, pojawia się ale nie jest on główną osią konstrukcyjną powieści. Jest nią natomiast historia Katarzyny Lewickiej. A dla Katarzyny Lewickiej najważniejsze są wilki. Ale zacznijmy od początku.
Nasza bohaterka jest studentką SGGW. Za namową jednego ze swoich wykładowców wyjeżdża w Bieszczady, aby zebrać materiały do swojej pracy doktorskiej, dotyczące migracji wilków. Trafia więc do Łupek, małej wioski niedaleko Komańczy. Tam poznaje Olgierda i Kluneja - dwóch innych pasjonatów – ekologów. I tak jak z Klunejem dziewczyna nawiązuje przyjacielską relację i znajduje w nim bratnią duszę, tak z Olgierdem przez długi czas zachowuje dystans. Bo Olgierd to tajemnicza postać, sam jest jak wilk, jak samiec alfa, zna dobrze las i zwyczaje zwierząt, jest świetnym tropicielem i swoistym przywódcą tej trzyosobowej ekipy młodych badaczy. Katarzynie imponuje jego wiedza i , co było do przewidzenia, po jakimś czasie zawiązuje się między nimi romans. Jest to jednak relacja pogmatwana, bo oboje są osobami niedopuszczającymi w pełni swych uczuć do głosu. Olgierd wprawdzie ma intuicję, zawsze wie, którędy powędruje wilcza wataha, ale to właśnie Katarzynie przypada zaszczyt obserwacji wilków z odległości stu pięćdziesięciu metrów. Nikomu się to do tej pory nie udało. Po tym, jak dziewczyna uratowała z sideł brzemienną wilczycę, jej życie się zmieniło. Obserwując z bliska wilcze stado, Katarzyna zebrała niepowtarzalny materiał do swojej pracy, a na uczelni i w okolicy zyskała przydomek „tańczącej z wilkami”.
Nurowska stworzyła powieść o miłości i pasji. O relacji, jaka może połączyć dzikie zwierzę i człowieka. O tym, że warto za wszelką cenę dążyć do wytyczonych sobie celów, choć czasami wydaje nam się, że wszystko jest przeciw nam. Katarzyna, ma na szyi wytatuowane zdanie, które wypowiedział Jezus po zmartwychwstaniu do Marii Magdaleny: Noli me tangere – Nie zatrzymuj mnie! Dziewczyna jest ucieleśnieniem tych słów, dzięki swojemu uporowi dopięła swego, a doświadczenie, które zdobyła rozpaliło w niej jeszcze bardziej miłość do wilków. Ale Noli me tangere jest również tłumaczone jako Nie dotykaj mnie! Bohaterka boi się miłości i zanim zdecyduje się powiedzieć Olgierdowi, co do niego czuje, będzie już za późno.
„Nakarmić wilki” to również książka o szacunku, szacunku, który należny jest nie tylko ludziom, ale też i naszym braciom mniejszym. Nurowska stara się przybliżyć czytelnikowi obyczaje wilków, choć przyznam szczerze, że są to informacje niezbyt zaskakujące i dziennik badawczy, który prowadzi Katarzyna jest najsłabszą stroną tej powieści.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Ruchome święto

Trudno jest mi sobie wyobrazić autora, z którym spacer po paryskich ulicach byłby bardziej namacalny.

zgłoś błąd zgłoś błąd