Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Maszeńka

Tłumaczenie: Eugenia Siemaszkiewicz
Wydawnictwo: Muza
6,89 (319 ocen i 18 opinii) Zobacz oceny
10
16
9
20
8
64
7
103
6
72
5
31
4
5
3
5
2
1
1
2
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Машенька
data wydania
ISBN
837319598X
liczba stron
142
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
gleba

Inne wydania

"Maszeńka", napisana na emigracji, uchodzi za najbardziej rosyjską powieść Nabokova. Specyficzny klimat książki, pełen niedopowiedzeń, dwuznaczności, mistyfikacji, fascynuje i urzeka czytelnika, który wraz z bohaterem utworu przeżywa jego duchowe rozterki. Ganinowi - bo tak nazywa się ów bohater - ojczyzna z perspektywy ubożuchnego berlińskiego pensjonatu dla rosyjskich emigrantów jawi się...

"Maszeńka", napisana na emigracji, uchodzi za najbardziej rosyjską powieść Nabokova. Specyficzny klimat książki, pełen niedopowiedzeń, dwuznaczności, mistyfikacji, fascynuje i urzeka czytelnika, który wraz z bohaterem utworu przeżywa jego duchowe rozterki. Ganinowi - bo tak nazywa się ów bohater - ojczyzna z perspektywy ubożuchnego berlińskiego pensjonatu dla rosyjskich emigrantów jawi się jako nostalgiczny sen, mit, niezatarte wspomnienie. Jednocześnie zaś przeżyta t a m, w Rosji, miłość młodzieńcza i romantyczna, jest dla niego droższa i realniejsza niż szara, nieprzyjazna teraźniejszość. I nagle okazuje się, że dziwnym zrządzeniem losu bliskie jest spotkanie z ukochaną. Ganin przeczuwa, że pojawienie się prawdziwej Maszeńki - nie tej z wyidealizowanych wspomnień młodości - unicestwi kruchą przeszłość...

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 793
czytankianki | 2013-08-19
Na półkach: Przeczytane, 2013
Przeczytana: 09 sierpnia 2013

Był to pensjonat rosyjski, w dodatku nieprzyjemny. Nieprzyjemne było przede wszystkim to, że przez cały boży dzień i kawał nocy słychać było pociągi kolei miejskiej i wydawało się, że cały dom powoli dokądś jedzie. Przedpokój, gdzie wisiało ciemne lustro z półeczką na rękawiczki i stał dębowy kufer, o który łatwo było uderzyć kolanem, zwężał się, przechodząc w nagi, bardzo ciemny, korytarz. Miał on po każdej stronie trzy pokoje z dużymi czarnymi cyframi naklejonymi na drzwiach. Były to po prostu kartki wydarte ze starego kalendarza – sześć pierwszych dni kwietnia. (s. 11)

Na pozór ot, zwykły opis pensjonatu. A jednak nie do końca. W moim odczuciu to esencja „Maszeńki”, a zarazem dyskretne wprowadzenie kluczowych elementów. W pierwszym zdaniu daje się poznać nabokovowski sarkazm. Drugie i trzecie zdanie wprowadzają istotne dla powieści motywy czyli pociąg i lustro. Natomiast piąte i szóste to z jednej strony symbolika liczby, z drugiej – kolejny żart ze strony autora: przecież nikt nie wymyśliłby tak kuriozalnych oznakowań pokojów.

Pierwsza powieść Nabokova nie olśniewa fabułą. Można nawet uznać, że ta jest wręcz staroświecka i mało porywająca. Do „Maszeńki” potrzeba szkiełka i oka, bo największą satysfakcję z lektury daje czytanie między wierszami i śledzenie tropów podrzucanych przez autora. Od początku narzuca się wątek cienia, który wraz z wątkiem snu, sobowtóra i odbić lustrzanych doskonale podkreśla wewnętrzne rozdarcie głównego bohatera. Uporawszy się z cieniem, zaczynamy zwracać uwagę na liczby, tymczasem już po chwili okazuje się, że i kolory nie są bez znaczenia. I tak jest co chwila.

Na koniec rodzi się pytanie o tytułową Maszeńkę: czy aby na pewno ona jest w powieści najważniejsza? Zważywszy na westchnienia głównego bohatera: Jutro przyjeżdża moja młodość, moja Rosja (s. 114), można przypuszczać, że miłość sprzed lat była jedynie pretekstem. W rzeczywistości jest to opowieść o tęsknocie za ojczyzną i cieniach życia na emigracji. O ciągłej egzystencji „pomiędzy” i wynikającym stąd niespełnieniu. Mistrzowski kamuflaż.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Twoja twarz jutro. Trucizna, cień i pożegnanie

Zdecydowanie nie jest to książka. To jest literatura, i to przez duże "L"! Cieszę się, że zupełnym przypadkiem natknąłem się na recenzję pan...

zgłoś błąd zgłoś błąd