Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Marzyłam o Afryce

Seria: Kameleon
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
6,85 (191 ocen i 20 opinii) Zobacz oceny
10
15
9
17
8
37
7
55
6
25
5
25
4
5
3
8
2
2
1
2
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
I Dreamed of Africa
data wydania
ISBN
83-7150-177-3
liczba stron
307
słowa kluczowe
Afryka, Kenia, wspomnienia, podróże
język
polski
dodała
bursztynowa

Kuki Gallmann urodziła się w Wenecji. Studiowała nauki polityczne na Uniwersytecie w Padwie. Od dzieciństwa zafascynowana Afryką, wyjeżdża w roku 1970 do Kenii, by w dwa lata później z mężem i synem przenieść się tam na stałe. W środowisku kenijskim i na arenie międzynarodowej zasłynęła w związku z założeniem fundacji The Gallmann Memorial Found. Instytucja ta stworzyła na ranczu Ol Ari Nyiro...

Kuki Gallmann urodziła się w Wenecji. Studiowała nauki polityczne na Uniwersytecie w Padwie. Od dzieciństwa zafascynowana Afryką, wyjeżdża w roku 1970 do Kenii, by w dwa lata później z mężem i synem przenieść się tam na stałe. W środowisku kenijskim i na arenie międzynarodowej zasłynęła w związku z założeniem fundacji The Gallmann Memorial Found. Instytucja ta stworzyła na ranczu Ol Ari Nyiro w Laikipii wzorcowy program naukowo-dydaktyczny, który zakładał wypracowanie metod harmonijnego współistnienia człowieka i naturalnego środowiska. W roku 1989 Kuki Gallmann została przez Jego Królewską Wysokość Bernharda Księcia Niderlandów odznaczona Orderem Złotej Arki za zasługi dla ratowania czarnych nosorożców Kenii oraz za promowanie prac badawczych nad zachowaniem środowiska naturalnego.

Książka "Marzyłam o Afryce" wkrótce po wydaniu stała się międzynarodowym bestsellerem. Zawiera ona wspomnienia związane z życiem na ranczu w Laikipii, przepełnione osobistymi refleksjami na temat życia i śmierci, dramatu ludzkiego życia, bólu i przemijania. Wspomnienia ukazują magiczny krajobraz Kenii, są wyrazem miłości pisarki do Czarnego Lądu.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (412)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 3407

Nie czytałam (jeszcze) "Pożegnania z Afryką", ale oglądałam wielokrotnie film. Myślę, że na podstawie "Marzyłam o Afryce" mogłoby powstać coś równie wspaniałego.
W książce jest mnóstwo Afryki, którą kocham, mnóstwo słoni, nosorożców i węży. Są też miłości i wielkie tragedie.
Jednak to, co spowodowało, że zakochałam się w tej książce niemal od pierwszych stron to siła charakteru głównej bohaterki, walka z chorobą, żeby zrealizować marzenie dzieciństwa - zamieszkać w Afryce. Może mi też jeszcze się uda...

książek: 3546

To prawda, że nic nie pisze piękniejszych oraz smutniejszych historii niż życie... A życie Kuki Gallmann takie jest.
Czyż powstanie po wielu latach, po wypadku samochodowym, na nogi o własnych siłach nie jest ciężkie?
Czy płaci się za spełnienie dziecięcych marzeń?
Ileż trzeba mieć w sobie siły, by żyć dalej pamiętając o zmarłych, ale nie umierając za życia razem z nimi?
By przemienić smutek po stracie ukochanych ludzi, w przyczynę wszystkiego, co się teraz robi.

Ta książka to nie tylko historia autorki. To przede wszystkim świadectwo życia i śmierci Jej syna - Emanuela oraz męża - Paola. Dwóch najdroższych mężczyzn, których kochała i pochowała.

Afryka to kontynent dla ludzi odważnych, dla ludzi często wspaniałych oraz, co najważniejsze - dla ludzi silnych.
Bo Afrykę łatwo pokochać. Lecz wydaje się, że trudno, aby pokochała Cię i Afryka.

Tak, ta książka ma w sobie wiele z "Pożegnania z Afryką", tak jak Kuki Gallmann i Karen Blixen miałyby wiele sobie do opowiedzenia.
I nad...

książek: 1621

Mądra , piękna , magiczna opowieść o Afryce.
Czytając tę wspaniałą książkę , napisaną pięknym językiem , czułam jakbym była w środku Czarnego Lądu pod afrykańskim niebiem. Razem z główną bohaterką przemierzałam rozległe tereny Wielkiego Rowu , na których oczami wyobraźni widziałam olbrzymie stada pasących się antylop , pasiastych zeber oraz wysmukłych żyraf. Słyszałam powiew suchych traw , a także odgłosy przemieszczających się bawołów , wreszcie plusk wody , w której zanurzały się hipopotamy oraz trąbiące słonie zmierzające do wodopoju.
Książka wciągnęła mnie do tego stopnia , że przeczytałam ją w niecałe dwa dni , nie mogąc się od niej oderwać.
Jestem pełna podziwu dla autorki , która pomimo tylu osobistych tragicznych przeżyć potrafiła się z nich otrząsnąć i podnieść oraz znalazła wspaniały cel w swoim życiu -ratowanie dzikich afrykańskich zwierząt.
To naprawdę bardzo wartościowa powieść , którą należy przeczytać!

książek: 227
hesa | 2012-02-16
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 16 lutego 2012

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Jestem pod ogromnym wrażeniem po przeczytaniu książki „Marzyłam o Afryce” Kuki Gallmann, którą napisała pod wpływem swoich przeżyć. Dawno nie natrafiłam na tak poruszającą mnie biografię, mimo tylu, które przeczytałam wciągu ostatnich kilku lat. Autorka już w dzieciństwie zainspirowana opowieściami swojego ojca o Afryce, wiedziała, że kiedyś musi tam być. Kiedy zdecydowała się opuścić Włochy w 1972, po długim trwającym 3 lata leczeniu urazów po tragicznym wypadku w którym uczestniczyła, z którego ledwo uszła z życiem i zamieszkać wraz z rodziną w Kenii, nie przestraszyła się ani nieprzyjaznego klimatu ani środowiska pełnego dzikich, egzotycznych zwierząt i dzikiej roślinności. Od samego początku wiedziała, że jest to miejsce dla niej, w którym będzie ich dom. Stworzyli wraz z mężem ciepły dom w sercu Afryki w Kenii, w otoczeniu przyrody i dzikich zwierząt, udało im się przeżyć parę cudownych lat i poczuć smak szczęścia. Kiedy spełniało się ich kolejne marzenie, a przede...

książek: 619
bursztynowa | 2013-12-03
Przeczytana: 01 listopada 2009

Kuki Gallman spełniła swoje młodzieńcze marzenia - zamieszkała w sercu Afryki, w Kenii. Zapłaciła za to wysoką cenę - straciła tam najpierw męża Paola, potem syna Emanuela. Przepełniona ogromnym bólem i cierpieniem zaczęła pisać wspomnienia.
Czytając jej powieść przeniosłam się oczyma wyobraźni do Kenii, w dziewicze afrykańskie lasy pełne egzotycznych roślin, ptaków, owadów i węży, na rozległe otwarte przestrzenie, sawanny, nad strumienie, w których stada słoni i nosorożców gasiły pragnienie. Powiew egzotyki, jakże obcy nam, Europejczykom.

Gallmann tak opisuje początki nowego życia w Kenii: "Niewiele rzeczy daje mi tak silne poczucie spełniania się jak tworzenie z niczego, budowanie w nienaruszonym środowisku naturalnym miejsca, które chciałabym nazwać swoim domem. Będzie to dzieło miłości i pokory wobec majestatu afrykańskiej przyrody. Obowiązek respektowania piękna tej ziemi stanowi bowiem nieuchwytną, zarazem naczelną zasadę duchową i estetyczną, która towarzyszy mi w procesie...

książek: 261
Gatta | 2014-06-02
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Afryka
Przeczytana: maj 2014

Autorka napisała książkę autobiograficzną. Napisała o swojej największej miłości, o największym marzeniu, którym była Afryka. Marzenie się spełniło, ale okupione wieloma życiowymi nieszczęściami. W powieści opisana jest dzika strona Afryki, zwierzęta, klimat, prawa natury. Można porównać tę książkę trochę do "Pożegniania z Afryką", rzecz dzieje się również w tamtych czasach, a nawet obie kobiety miały wspólnego znajomego. Jest to książka o postawieniu wszystkiego na jedną kartę i o ogromnej woli walki, aby spełnić swe marzenia. Każdy miłośnik Afryki powinien ją przeczytać.

książek: 1788
robinslav | 2016-07-27
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Lepiej pewnie byłoby gdyby pani Gallmann dała sobie spokój z pisaniem jeszcze czegokolwiek. Rzygać mi się chciało od tego ubranego w kwiatki i zachody słońca kolonialnego bełkotu. Jak już ktoś słusznie zauważył w swojej recenzji książki – chwilami przypomina ona dziennik licealistki! Kreująca się na prawie że „afrykańską królową” i matkę Teresę tubylców Gallman nie potrafi ukryć swego prawdziwego protekcjonalnego stosunku do nich i pozy pani na włościach. Ona, jej mąż i syn bawili się przecież dobrze na swoim ranczo – polowania, wędkarstwo, przyjęcia – typowy afrykanerski high life. Sądzę, że dopiero gdy już została sama a ranczo zaczęło się „sypać” wpadł jej do głowy pomysł z ochroną zwierząt etc. bo przecież jakoś nie protestowała przedtem gdy jej mąż zabijał zwierzęta w tym również słonie (patrz zdjęcie: Paulo i upolowany słoń). Bardzo mało pisze o pracy – swojej i męża. Od czasu do czasu przeraża i zraża mnie „historyjką”, która zapewne dla niej jest czymś normalnym – jak...

książek: 473
malena | 2012-12-29
Przeczytana: 27 grudnia 2012

Poruszająca. Smutna ale dająca jednocześnie nadzieję. Historia o tym, jak spełniać marzenia, historia, która uczy, jak czerpać siłę nawet z największych tragedii, jak cenić to, co dostaliśmy od losu i cieszyć się tym tak długo, jak jest to nam dane. My się załamujemy pod wpływem naszych bolesnych doświadczeń, Kuki uczy jak się nie załamać, jak się ugiąć i powstać potem jeszcze silniejszym.
Po prostu Piękna.

książek: 1081
magdalena | 2015-01-29
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 29 stycznia 2015

Książka o pięknie Afryki, tych wszystkich blaskach i cieniach. A dodatkowo to historia wielkiej odwagi, hartu ducha i siły do pokonania wielu życiowych przeszkód. Krzepiąca lektura.

książek: 217
xXxCrystalxXx | 2011-01-13
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 12 stycznia 2011

Kolejna z książek o magicznej Afryce.
Brak często tak nudnawych opisów jakże pięknej przyrody działa na korzyść powieści.

zobacz kolejne z 402 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd