Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kraksa

Tłumaczenie: Andrzej Wirth
Seria: Koliber
Wydawnictwo: Książka i Wiedza
7,67 (90 ocen i 12 opinii) Zobacz oceny
10
8
9
25
8
17
7
20
6
12
5
6
4
1
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Die Panne
data wydania
liczba stron
68
język
polski
dodał
piotrex

Autor zastanawia się nad tym, czy istnieją jeszcze w jego czasach jakieś możliwe historie. Czytelnicy wymagają tylko zwierzeń, skandali albo rozpraw o własnej psychice autora. Literatura nie polega na tym, twierdził Duerrenmatt, aby własne wnętrze wymiatać na zewnątrz. Chce on raczej stać krok za fabułą, nie jest jednak do końca pewien, czy to jest możliwe. W końcu wnioskuje, iż żyje w świecie...

Autor zastanawia się nad tym, czy istnieją jeszcze w jego czasach jakieś możliwe historie. Czytelnicy wymagają tylko zwierzeń, skandali albo rozpraw o własnej psychice autora. Literatura nie polega na tym, twierdził Duerrenmatt, aby własne wnętrze wymiatać na zewnątrz. Chce on raczej stać krok za fabułą, nie jest jednak do końca pewien, czy to jest możliwe. W końcu wnioskuje, iż żyje w świecie pełnym usterek i kraks. Bez względu na to, jaki jest postęp techniczny, i tak owe kraksy będą się zdarzać. I tak długo, jak one będą istniały, będą również możliwe historie.

 

źródło okładki: Zdjęcie autorskie

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (195)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1646
Wojciech Gołębiewski | 2015-11-03
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 03 listopada 2015

W latach sześćdziesiątych ubiegłego wieku, w PRL-u, nastąpiła moda na Durrenmatta (umlaut) (1921 -1980), do tego stopnia, że na spotkaniu studentów z ówczesnym dyrektorem Teatru Dramatycznego, Andrzejem Szczepkowskim (1966-8), bezczelnie zapytałem czy by umieli zagrać coś jeszcze innego. Obok "Romulusa Wielkiego", „Franka V” i "Wizyty Starszej Pani" wystawiano "Fizyków" a w Teatrze TV szła "Kraksa" z genialnym Świderskim, o ile dobrze pamiętam pod tytułem "Przygoda Pana Trapsa".
Skoro jesteśmy przy tytule, to bardziej mnie się podoba angielski tytuł "A Dangerous Game". Zauważmy też, że ten utwór powstał w tym samym czasie (1955-6), co "Wizyta Starszej Pani", a w obu, tematem jest problem zbrodni i kary, a więc powinowactwo do Dostojewskiego. Wydaje mnie się, że inspiracją są raczej dwie sentencje z Pisma Świętego: "Boże, przebacz im, bo nie wiedzą co czynią" (Łk...

książek: 1543
Lea | 2016-06-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 03 maja 2016

Pewnego dnia pewien człowiek wracał z podróży służbowej, gdy nagle w drodze zepsuł mu się samochód. Człowiek ten, do czasu naprawienia auta, postanowił przenocować w pobliskiej wiosce. Na nocleg udał się do pewnej willi, którą wskazano mu w wiosce. Właścicielem willi okazał się miły starszy pan, który zaoferował naszemu bohaterowi swoja gościnę. Tak się złożyło, że starszy pan wieczorem spodziewał się gości — trzech przyjaciół, również jak on owdowiałych starszych panów na emeryturze. Wszyscy starsi panowie okazali się prawnikami w stanie spoczynku. Zaproponowali oni naszemu bohaterowi udział w pewnej grze. Były sędzia, były adwokat i były prokurator, by nie „skapcanieć” wpadli na pomysł kontynuowania kariery prawniczej organizując swoje własne, prywatne procesy sądowe. Goście, którzy co jakiś czas korzystali z noclegu w willi, mieli zaś przyjąć rolę oskarżonych.
Krótka opowiastka z moralnym przesłaniem o niebanalnej, wciągającej fabule, która gwarantuje dobrą zabawę podczas czytania.

książek: 113
Maciej DW | 2017-02-01
Na półkach: Posiadam

To opowiadanie Dürrenmatta przeczytałem bardzo dawno temu, ale do dzisiaj pamiętam je w prawie każdym szczególe. I choć, jak się łatwo domyślić, zrobiło na mnie ogromne wrażenie, to nie dodam go do swoich ulubionych książek. Dlaczego? Ano dlatego, że ono budzi niepokój. Jesteś zadowolony ze swojego życia? Osiągnąłeś w nim to, co chciałeś osiągnąć? Masz rodzinę, zrobiłeś karierę i nic nie brakuje ci do szczęścia? No to niech nie przydarzy ci się kraksa na górskiej drodze i przypadkowy nocleg w domu, gdzie gospodarzem będzie sympatyczny i gościnny, owdowiały, emerytowany sędzia, który na wieczór zaprosi swoich równie sympatycznych, owdowiałych i emerytowanych przyjaciół... prokuratora, adwokata i kata... I do pełni szczęścia ich sympatycznego, emerytowanego życia będzie brakował tylko jeden element... Brak będzie oskarżonego... Niesamowite jest to opowiadanie. Każe spojrzeć na własne życie, ocenić je, poddać wiwisekcji... Czy wszyscy są zadowoleni z tego, z czego ja jestem...

książek: 1146
Medellin | 2014-08-07
Na półkach: Literatura szwajcarska
Przeczytana: 07 sierpnia 2014

Po przeczytaniu tej książki czytelnik, któremu zepsuje się samochód gdzieś w nieznanej górskiej wiosce zastanowi się bardzo dokładnie nim przystanie na udział w grze zaproponowanej przez jowialnych staruszków udzielających mu gościny. Polecam :)

książek: 518
Wokulski | 2014-04-02
Na półkach: Przeczytane

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Już początek tej opowieści robi niesamowite wrażenie:

"Czy istnieją jeszcze jakieś historie możliwe, historie godne pisarza? Jeśli ktoś nie chce mówić o sobie, romantycznie i lirycznie uogólniać swojej osobowości, jeśli nie czuje się zmuszony, aby opowiedzieć szczerze o swych nadziejach i porażkach, o tym, jak sypia z kobietami - jak gdyby prawdomówność mogła to wszystko podnieść do rangi uogólnienia, nie zaś w sferę medycyny lub w najlepszym razie psychologii - jeśli ktoś nie chce tego robić, woli zaś dyskretnie pozostać w cieniu, ukrywając taktownie sprawy osobiste, wpatrzony w swoje tworzywo jak rzeźbiarz w swój materiał, kształtując go, ucząc się jednocześnie na nim, jeśli jak pewien typ klasyków stara się nie popadać łatwo w zwątpienie - nawet kiedy nie da się zaprzeczyć, że czysty nonsens jawi się na każdym kroku - wówczas pisanie staje się czynnością trudniejszą i bardziej samotną, a także bardziej bezsensowną".

Dalej, na zaledwie kilkunastu stronach, Dürrenmatt udowadnia,...

książek: 369
Jarosław Wiśniewski | 2017-04-06
Na półkach: Posiadam

Książka rozpoczyna się od pytania "Czy istnieją jeszcze jakieś historie możliwe, historie godne pisarza?". Są i autor taką stworzył. I to jaką! Tak powinno się pisać nowele, opowiadania, krótkie formy literackie. Szwajcarski pisarz stworzył wybitną lekturę w skondensowanej postaci, o wyjątkowych, niezwykłych walorach literackich.
Książka obyczajowa oraz filozoficzna zarazem i dopracowana prawie w każdym aspekcie. Choć krótka, to do arcydzieła jej niedaleko. Poruszyła mną, od pierwszych stron zainteresowała i do ostatniej strony wręcz łapczywie pożerałem zdania w niej zawarte. Książka, która wzbudza emocje i daje wiele wrażeń. Polecam ją wszystkim osobom, którzy są zainteresowani literaturą światową wysokich lotów.
Przeczytałem ją "jednym tchem". Opowiadanie "Kraksa" zaskoczyło mnie swoją formą, oryginalnością, fabułą, klimatem. Jest to lektura, którą warto przeczytać, która działa na wyobraźnie, umysł lub duszę czytelnika. Z taką literaturą warto obcować w życiu. Wartościowa...

książek: 286
kipog | 2012-10-12
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 12 października 2012

Rewelacja. Niby kryminał, ale jednak bez zbrodni. Niby bezzbrodni, a jednak ze zbrodnią? Czy to zbrodnia? A przez kogo zaplanowana? Może zbrodnia przypadkowa? Autor oscyluje pomiędzy kryminałem, a filizoficzną przypowiastką. Wszystko napisane zwarcie i sprawnie. Jedynie jak na dzisiejsze czasy, mogą przeszkadzać zbyt rozbudowane zdania. Jednak, mimo wszystko jest to nowelka znakomita!

książek: 250
Jonasz | 2013-02-03
Na półkach: Posiadam

Jedno z arcydzieł literatury światowej. Dla mnie top 5 książek wszechczasów

książek: 6
mmb | 2013-07-10
Na półkach: Posiadam
Przeczytana: 10 lipca 2013

Polecam! Rewelacyjna mowa prokuratora, moim zdaniem lekko rozczarowująca obrońcy..

książek: 536
Krzysztof Frątczak | 2011-01-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 06 stycznia 2011

Prawdziwe mistrzostwo...

zobacz kolejne z 185 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd