Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Człowiek z Palermo

Wydawnictwo: JanKa
7 (17 ocen i 6 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
2
8
4
7
5
6
4
5
2
4
0
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-62247-01-1
liczba stron
256
słowa kluczowe
Człowiek, Palermo
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Iga

Onichimowski buduje świat pełen napięcia i grozy, fascynującej maskarady, ostrych i łatwych podziałów na dobro i zło, ale niełatwych wyborów. Zasadniczo akcja powieści toczy się w Olsztynie, ale jej dramatyzm rodzi się przede wszystkim ze zderzenia tego, co nasze, krajowe, swojskie, i tego, co włoskie, amerykańskie, czyli zagraniczne, światowe. Tego, co przaśne, niewydarzone i wulgarne, z tym,...

Onichimowski buduje świat pełen napięcia i grozy, fascynującej maskarady, ostrych i łatwych podziałów na dobro i zło, ale niełatwych wyborów. Zasadniczo akcja powieści toczy się w Olsztynie, ale jej dramatyzm rodzi się przede wszystkim ze zderzenia tego, co nasze, krajowe, swojskie, i tego, co włoskie, amerykańskie, czyli zagraniczne, światowe. Tego, co przaśne, niewydarzone i wulgarne, z tym, co wytęsknione i święte. Tego, co wyrasta z kompleksu, i tego, co kiełkuje z narodowej dumy. Tego, co dotkliwie realne i tego, co mityczne, podszyte marzeniem. „Człowiek z Palermo” wpisuje się w ten nurt literatury, który dając przenikliwą diagnozę rzeczywistości, nie lekceważy potrzeb zwykłego czytelnika. I czyni to w sensie wielorakim. Przede wszystkim stwarza mu szansę wejścia w świat ludzi żyjących mocno i szybko, przeżycia z nimi napięcia, zajrzenia za kulisy zdarzeń z pogranicza legalnego i nielegalnego, doświadczenia, jak rośnie poziom adrenaliny. Daje szansę odpoczynku od burej codzienności, durnego szefa, swarliwej żony, teściowej, która wszystko ma za złe. Tym, a także sposobem konstrukcji głównego bohatera, przypomina takie arcydzieła sztuki popularnej, jak „Hrabia Monte Christo” czy „Robin Hood”. Paweł Karlicki, jak owi zacni, ale sędziwi protoplaści, czyni przede wszystkim użytek ze swojej wrodzonej inteligencji, której – ku jego frustracji – nikt w Polsce do niczego nie potrzebuje. Nie znajdując dla siebie wyzwań w świecie, który zastał, nie ucieka jednak w negację. Poznawszy rzeczywistość, także tę zagraniczną, od najciemniejszej strony, owe Sodomy i Gomory naszych wieków, gdzie zbrodnia jest takim samym sposobem na życie, jak sprzedawanie samochodów, uczenie w szkole czy projektowanie wnętrz, jest przekonany, że tylko najlepsi w każdym fachu zgarniają główne nagrody. Zdobywa się więc na wynalazczość niestandardową, dostosowaną do rozpoznanej natury świata: zakłada mafię. I bierze rzeczywistość za mordę. Brutalnie to czyni, okrutnie, na bakier z prawem oczywiście – i jak jeszcze! Ale… zaprowadza w swoim mieście porządek. Daje zwykłym ludziom poczucie bezpieczeństwa, sporej zaś grupie odrzuconych – luksus przynależności i może nawet sensu życia. Tylko ta cena… Onichimowski to dobre pióro, niezły psycholog, i to zaprezentował już w swoich opowiadaniach. Okazuje się, że jest to też muzyk, który próbuje potrącać różne emocjonalne struny. Jakby terminował w szkole Bernarda Shaw – świetnie wie, jak ważne w literaturze jest jej zakorzenienie w tym, co przyjemne, i w tym, co nieprzyjemne, w tym, co daje nadzieję i łagodzi ból istnienia, i w tym, co wywołuje wstręt, przeraża. Słowo w powieści prowadzi czytelnika w obie te przestrzenie. Filip Onichimowski, urodzony w sierpniu 1978 roku w nieco przypadkowych, jak mówi, okolicznościach w szpitalu w Ostrołęce. Od pierwszego roku życia mieszka, pracuje i rozwija wszelką inną aktywność w Olsztynie. Absolwent politologii, miłośnik historii i kultury, założyciel Okazjonalnego Teatru Destrukcji, członek Bractwa Rycerskiego Zamku Olsztyn, jeden z założycieli i redaktorów pisma „Undergrunt”. Stypendysta Miasta Olsztyn w dziedzinie literatury. Autor zbioru opowiadań „Zalani”, który ukazał się w 2005 roku.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (37)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 4575
Aga CM | 2015-07-28
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 28 lipca 2015

Jak tylko mam okazję poznaję kolejne pozycje poruszające tematykę mafii. I mam tu na myśli nie tylko wersje papierowe. Chętnie także zasiadam przed ekranem telewizora, aby zobaczyć kolejne filmy pełnometrażowe czy też seriale (teraz jestem w trakcie oglądania "Gomorry"). Ciekawi mnie jakimi ludźmi byli członkowie mafii przed wstąpieniem w jej szeregi, co spowodowało, że zdecydowali się dołączyć do jej grona, jaka zaszła w nich w związku z tym przemiana. I dlatego właśnie sięgnęłam po tą powieść. Interesował mnie bardziej wątek transformacji wewnętrznej człowieka niż inne elementy powieści gangsterskiej. Czy odnalazłam w książce Filipa Onichimowskiego to, czego szukałam? Zaraz się przekonacie...

Autor przedstawił tu losy Pawła. Początek utworu zapowiadał, że może to być rodzaj opowieści o emigracji zarobkowej. Jednak na szczęście okazało się, że ten wątek to tylko krótkie wprowadzenie, które po jakimś czasie przeistoczyło się w historię o Donie Paolo. Tak. Nasz bohater stał się...

książek: 1664
Isadora | 2011-06-11
Przeczytana: 11 czerwca 2011

Podczas lektury "Człowieka z Palermo" miotały mną zdecydowanie ambiwalentne uczucia: pełna napięcia groza mieszała się z niepowstrzymaną, choć gorzką wesołością, fascynacja ze wstrętem, niedowierzanie z przerażeniem; już dawno nie zdarzyło się, żeby jedna książka obudziła we mnie tyle różnorodnych emocji.
Ta powieść jest jak mroczna strona ludzkiej duszy - fascynująca i odpychająca zarazem; nie może być inaczej, skoro opowiada o dwóch aspektach natury koncentrując się właśnie na tym bardziej intrygującym i kontrowersyjnym.

Paweł Karlicki powraca do rodzinnego Olsztyna po trzyletniej nieobecności. Czas ten spędził w sycylijskim Palermo pracując razem z przyjacielem dla niejakiego Stacha Runca jako robotnik budowlany. Sęk w tym, że Runc okazuje się być żołnierzem w szeregach wszechwładnej mafii. Nabierając zaufania do młodych pracowników, stopniowo zapoznaje ich ze strukturą, hierarchią, sposobami działania oraz swoistym kodeksem honorowym mafii, który opiera się na dwóch...

książek: 1021
Mavericus | 2011-10-19
Przeczytana: 19 października 2011

"Odkąd pamiętam, w człowieku zawsze najbardziej pociągała mnie, fascynowała, ale i odrzucała zarazem mroczna strona osobowości. Ta skaza, którą w mniejszym bądź większym stopniu nabywamy, dorastając i dojrzewając wśród innych ludzi. Skaza, o której nie można pozbyć, a która, choć czasami wydaje się zupełnie niewidoczna, często wywiera decydujący wpływ na los nasz i otaczających nas osób" autor książki.
Okładka książki przedstawia twarz niewyraźnego człowieka. Z czasem znika człowiek jakiego znaliśmy, a pozostaje mroczny cień zbrodniczego rozumu w myśl zasady po trupach do celu.
To nie jest książka tylko o mafii i gangsterach, ale także o skazie, która ma kształt "wewnętrznej zadry". Ujawnia się ona w najmniej spodziewanym momencie i czyni spokojnego, inteligentnego i czułego człowieka pozbawionego skrupułów. Paweł Karlicki vel Don Paolo staje się bezwzględną "bestią" łaknącą "ludzkiej krwi". Nie ma dla niego większego znaczenia czy to co robi jest zgodne z literą prawa. Jako...

książek: 2067
AnnaSikorska | 2015-03-18
Na półkach: Przeczytane

Studiując marzymy o wielkiej karierze, dobrych zarobkach i uznaniu. Życie przynosi rozczarowanie: często nie mamy doświadczenia zawodowego (praca na umowę zlecenie to nie doświadczenie), brak dobrych zarobków (pierwsze pensje nie pozwalają przeżyć miesiąca), środowiska, w których można zdobyć duże pieniądze jest skorumpowane. W takim świecie żyje Paweł, który w swojej bezradności pakuje się do jednego plecaka i jedzie do znajomego pracującego w Normandii. Po skończonej pracy obaj udają się do znajomego Marka, Stacha, który załatwia pracę w Palermo: „U Stacha, Paweł, robota pewna, ale szykuj się na taki zapieprz, że te normandzkie zgniłki to przy tym mały pikuś, stary”.
Praca u Runca okazuje się bardzo wymagająca, a konsekwencje niedokładności przerażające: od połamania rąk i nóg po śmierć. Trzeba pracować na granicy własnej wytrzymałości. Młody humanista kilkakrotnie chce się wycofać z dochodowego zajęcia, ale przyjaciel kusi i zapewnia, że z czasem każdy się przyzwyczaja.
Ciężka...

książek: 72
Ma Lyna | 2015-03-12
Na półkach: Posiadam, Przeczytane

Bardzo dobrze sie czyta, szybko i trudno sie od niej oderwac. Zabawne jak splot przypadkowych zdarzeń potrafi calkowicie odmienic nasz los.

książek: 4
Kuba Szymański | 2010-11-25
Na półkach: Przeczytane

No w końcu to Filip :D

książek: 95
gabra13 | 2015-10-07
Na półkach: Przeczytane
książek: 85
ziko303 | 2014-12-27
Na półkach: Przeczytane
książek: 545
Uleczkaa38 | 2014-08-18
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 18 sierpnia 2014
książek: 95
Angelika Musiał | 2014-08-12
Na półkach: Przeczytane
zobacz kolejne z 27 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd