Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Historia oka i inne historie

Tłumaczenie: Tadeusz Komendant
Wydawnictwo: słowo/obraz terytoria
6,98 (125 ocen i 15 opinii) Zobacz oceny
10
6
9
28
8
22
7
27
6
18
5
10
4
5
3
3
2
2
1
4
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Histoire de l'oeil
data wydania
ISBN
9788374539654
liczba stron
352
język
polski
dodał
jesienny-lisc

Historia oka ukazała się po raz pierwszy w 1928 roku w nakładzie 134 egzemplarzy. Jej autor – Georges Bataille, szanowany pracownik paryskiej Biblioteki Narodowej – ukrył się pod pseudonimem Lord Auch (Pan Sraczy). W późniejszych latach to arcydzieło pornografii Bataille'a zyskało status książki wywrotowej, wybitnej i kultowej. Mimo upływu lat wciąż szokuje i poraża swoją poetycką siłą....

Historia oka ukazała się po raz pierwszy w 1928 roku w nakładzie 134 egzemplarzy. Jej autor – Georges Bataille, szanowany pracownik paryskiej Biblioteki Narodowej – ukrył się pod pseudonimem Lord Auch (Pan Sraczy). W późniejszych latach to arcydzieło pornografii Bataille'a zyskało status książki wywrotowej, wybitnej i kultowej. Mimo upływu lat wciąż szokuje i poraża swoją poetycką siłą. Towarzyszy mu Madame Edwarda, inny przykład wyrafinowanej literackiej perwersji, która sięga podstaw ludzkiej egzystencji. W tej krótkiej historii, którą Maurice Blanchot nazwał „najpiękniejszym opowiadaniem naszych czasów”, miejscem objawienia prawdy staje się paryski burdel i obskurne wnętrze nocnej taksówki. Zbiór uzupełnia Błękit nieba, przejmująca opowieść o miłości i wstręcie na tle przesiąkniętej faszyzmem Europy lat trzydziestych. Książka została zilustrowana erotycznymi rysunkami Hansa Bellmera, stworzonymi specjalnie do tych opowiadań.

 

źródło opisu: http://terytoria.com.pl/

źródło okładki: http://terytoria.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (420)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2486
VenusInFur | 2014-08-03
Przeczytana: 29 lipca 2014

"Filozofia seksu i więcej"

Georges Bataille słusznie uchodzi za pisarza obscenicznego, będąc zarazem filozofem jakich mało. Mało kto wie, że autor kultowej „Historii oka” w kręgach literaturoznawców uchodzi za jednego z najwybitniejszych propagatorów myśli Lacana, Derridy czy Foucaulta. „Historia oka” jest nie tyle bulwersująca, co wybitna, nośna ideowo i penetrująca najskrytsze ludzkie pragnienia, splatające ze sobą naprawdę ciasno seks i śmierć. Choć opowiadanie jest pornograficzną kliszą, przepuszczającą fizyczne doznania przez pryzmat ekstremalnych perwersji i zboczeń, nie sposób mówić o nim w oderwaniu od filozofii Bataille’a – zrodzona z fascynacji myślą Nietzschego, Freuda i markiza de Sade mroczna erotyka i idea „nadmiaru energii” przydaje „Historii oka” obszernych perspektyw interpretacyjnych. Transgresyjna oprawa erotycznych wybryków pary nastolatków zasadza się na uwypukleniu głównego pojęcia systemu myślowego autora, a więc „suwerenności egzystencji”, czyli, mówiąc po...

książek: 1077
Aisling | 2017-03-25
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 25 marca 2017

Jedynie "Historia oka" była dla mnie bardziej znacząca, a w całej reszcie niewiele odnalazłam, nie poświęciłam im zbyt wielkiej uwagi; męczyłam się nad resztą... Jednak fakt faktem dzięki tej treści uczyłam się oswajać, nabierać zrozumienia dla ludzkiej słabości, zbrukania itd. Tego potrzebuję, bo im bardziej jestem uświadomiona tym mniej się boję oraz nie potępiam tak łatwo. Dawniej chociażby uzależnienie od masturbacji wystarczało bym czuła się mocno nieswojo, a także (tutaj opowiadam o konkretnym przypadku z przeszłości) martwiła się i chciała wyratować. Wtedy był to dla mnie grzech, obrzydliwość, coś co przekreśla człowieka. Moim zdaniem katolickie (w tej religii zostałam wychowana) podejście o wiele bardziej niż miłości uczy niechęci do siebie oraz innych, jeśli popełni się coś niestosownego. Zupełnie nie trzyma się spraw życia. Podejście do seksu nie jest u Bataille'a ani napełnione wstydem, ani żartem – opisany z naturalizmem, lecz przejawiający również filozoficzną wartość....

książek: 698
jestemtu | 2011-11-09
Przeczytana: 09 listopada 2011

Można docenić (kontekst historyczno-społeczny?, wydanie + grafiki Hansa Bellmera warte każdych pieniędzy), brzydka i niemoralna (wydłubywanko oczu pasterzom dusz i wpychanie w odbyt metaforą pewnie czegoś tam), dużo rzeczy, które można sobie samemu dopowiedzieć... ale tu raczej nic więcej jak podręcznik do wyuzdanego seksu.
Albo się mylę.

książek: 150
Sonia Jaxa-Rożen | 2014-01-17
Na półkach: Przeczytane

Kolejna książka z kategorii „pornografia na papierze”. A właściwie nie książka, lecz ledwo opowiadanie wydane przez francuskiego filozofa w 1928 roku. Mamy tu do czynienia z tak zwaną „literaturą transgresji”, czyli literatury przekraczającej granice. Granice społeczne, psychologiczne, biologiczne. A to konkretne opowiadanko przekracza wszelkie możliwe granice. Przedstawia historię dwojga szesnastoletnich kochanków. Niby nic takiego gdyby nie wulgarny i bezpośredni język narratora oraz opisy niewyobrażalnych, seksualnych orgii. Spotykamy się tu ze wszelkimi możliwymi fetyszami. Od pissingu, przez scat do wydłubywania tytułowego „oka”. Zdecydowanie nie polecam osobom o słabych nerwach, jednak nie wydaje mi się aby takowe tu były Opowiadanie było sprzedawane w tajemnicy i dopiero wiele lat po jego wydaniu odnaleziono w nim poza pornografią, poważne filozoficzne przemyślenia. Ja musze przeczytać je jeszcze co najmniej raz by wyjść z szoku i w licznych metaforach odnaleźć ten...

książek: 892
Steppenwolf | 2014-11-09
Przeczytana: 09 listopada 2014

Pan Sraczy; adekwatny pseudonim wybrał sobie autor ,,Historii Oka'' której nie sposób odmówić pewnych zalet literackich, jednakże filozoficzna podbudowa utworu, skonstruowana została przez Bataille'a, w moim odczuciu jako wytłumaczenie i próba usprawiedliwienia własnych obsesji seksualnych i skatologicznych. Smutne że powtarzana jest ona przez natchnionych interpretatorów. Do wszystkiego wszak da się dorobić ideologię, łącznie ze sraniem i sikaniem, pytanie tylko po co?

książek: 0
| 2014-02-02
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 01 lutego 2014

"Historia oka" jaka jest, każdy widzi (podług siebie, rzecz jasna). Jeśli ktoś chce się zgorszyć i spłonić, to się zgorszy i spłoni, a jeśli chce widzieć tutaj literaturę po mimo, na przekór, a także poprzez, to ją zobaczy. Każdemu wedle potrzeb i możliwości. Ale! Nie zapominajmy, że wydanie "Historii oka", do którego się odnosimy (słowo/obraz terytoria, 2010, żeby nie było wątpliwości), zawiera jeszcze dwa teksty (trzy, jeśli traktować "Dirty" jako zupełnie odrębny tekst): "Błękit nieba" i, być może przede wszystkim, "Madame Edwardę". A to już pod każdym względem inna bajka; tu już kończy się "wulgarne porno", co nie znaczy, że zupełnie znika seks ("Edwarda").

Nie czytajcie więc opinii: "skatologia pozbawiona sensu" (owa skatologia aż prosi się o doprecyzowanie, bo Bataille to jednak nie de Sade, ale niech już tam), czy "podręcznik do wyuzdanego seksu" (srsly? wtf!), jako odnoszących się do całej książki, bo te (subiektywnie!) dotyczą wyłącznie "Historii oka". Wy-łą-cznie.


PS...

książek: 314
Julia | 2014-05-29
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: maj 2014

Książka bardzo dziwna, nie jestem w stanie pojąć jak ktoś kto nie jest chorym człowiekiem może napisać coś takiego. W utworze dominują trzy motywy – oko, jajko i jądro – wszystkie ze sobą w jakieś dziwny, chory sposób związane. Oko jest czymś oddzielnym niż umysł, czymś obrzydliwym, czymś co nie chce, a patrzy na okrutny i obrzydliwy świat. Książka, choć klasyfikowana jako pornografia, jest przede wszystkim opisem ludzkiej natury, taj najbardziej pierwotnej; czy można zadać pytanie – człowiek to „produkt” natury czy kultury? Prawdopodobnie, odwołując się do opisywanej książki, rok po jej ukazaniu się, powstał surrealistyczny obraz „Pies andaluzyjski”, obrazy te można w pewien sposób połączyć. Dla mnie przeczytanie tego utworu było eksperymentem, pouczającym, ale oby nie do powtórzenia.

książek: 1772
Justyna | 2014-04-29
Przeczytana: 29 kwietnia 2014

Tytułowe opowiadanie, niedokończone, skończyłam na zdaniu: "Od czasu do czasu przestawaliśmy się kochać" (właściwie może posłużyć jako streszczenie utworu). Masa perwersji, z czego części nie rozumiem albo nie potrafię sobie wyobrazić. Opisy są zbyt krótkie, żeby czytelnik mógł sobie plastycznie wyobrazić każdą scenę. Fabuła za płytka, żeby w nią wniknąć. Nawet nie ma aluzji, całe życie bohaterów składa się na etapy "przed seksem", "w trakcie seksu", "po seksie". Każda z osób zachowuje się jak zwierzę, które ktoś zaprogramował w jednym celu, pozbawiając przy tym innych potrzeb. Siki, sperma, dupy i szczytowanie. Dla osób, które są ciekawe nietypowych opisów erotycznych i zboczeń.

książek: 232
foxy | 2013-12-29
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: listopad 2013

Tak trudno jest oceniać awangardę!
Bataille na pewno zapada w pamięć. Nie tylko dzięki ostrym wizjom, które serwuje czytelnikowi w bardzo bezpośredni językowo (mam na myśli nie tylko mówienie wprost o czynnościach fizjologicznych, ale także obecność wulgaryzmów) sposób, ale także - a może przede wszystkim - dzięki niesamowitej poetyzacji tekstu. Tak, w "Historii oka" poza uryną, przemocą i orgazmem, są elementy liryczne. Za takie uważam wszelkie paralele wyprowadzone między kształtami oka i Słońca, jak również powracający motyw transgresji. Nie zostaje ona w tekście nazwana, ale można swobodnie wyczytać ją między wierszami, co wydaje się słusznym tokiem interpretacyjnym.
Trudno o tym wszystkim mówić, trudno też polecać tę pozycję. "Historia oka" to specyficzna powieść, odpowiednia dla tych, którzy nie boją się eksperymentów w sztuce.

książek: 696
Chatte | 2015-01-24
Na półkach: Przeczytane

"Czy pornografia - bo jest to pornografia, pornografia absolutna, brukająca nie ciało, lecz wszechświat - może drażnić nie naskórek, ale korę mózgową?" T.Komendant 1989

zobacz kolejne z 410 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd