Dołącz do nas! To proste.
» Własna biblioteczka
» System rekomendacji
» Zobacz, co czytają znajomi
» 100 tys. zarejestrowanych użytkowników
» 139 tys. książek
» Ponad 229 tys. recenzji
Stwórz własną internetową biblioteczkę,
pokaż co czytasz i dowiedz się,
co czytają Twoi znajomi.
Kliknij tutaj i dołącz do nas!

Imperium

Autor:

więcej informacji
wydawnictwo: Czytelnik
data wydania: 1993 (data przybliżona)
ISBN: 83-07-02702-0
liczba stron: 336
kategoria: literatura faktu
język: polski
typ: papier
dodał: Łukasz Kuć
7.78 (751 ocen i 26 opinii)
 
Kup książkę
Cena od 21,30 zł

Bestseller 1993 roku, tłumaczony na całym świecie. Imperium to bodaj najwybitniejsze dokonanie indywidualnego, pełnego inwencji stylu reportażu Kapuścińskiego, niemożliwego do naśladowania, a będącego... Bestseller 1993 roku, tłumaczony na całym świecie. Imperium to bodaj najwybitniejsze dokonanie indywidualnego, pełnego inwencji stylu reportażu Kapuścińskiego, niemożliwego do naśladowania, a będącego niedościgłym wzorem dla największych dziennikarzy dzisiejszych czasów. Uchwycony na gorąco, w pełnych znaczeń przybliżeniach i detalu proces rozpadu Związku Radzieckiego - ostatniego imperium kończącego się stulecia. pokaż więcej.


źródło opisu: http://www.czytelnik.pl/?ID=ksiazka&ID2=31

źródło okładki: http://www.czytelnik.pl/?ID=ksiazka&ID2=31



Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Moja ocena:
loading
Opinie znajomych
Sprawdź czy twoi znajomi napisali opinie lub dodali książkę do biblioteczki. Zaloguj się

Opinie czytelników
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 08 stycznia, 2012

Ryszard Kapuściński to bez wątpienia najwybitniejszy polski reportażysta. Mimo, że od paru lat jego postać budzi kontrowersje, ja cenię sobie niezwykle jego warsztat, odcinając się poniekąd od oceny jego jako człowieka. Nic mi do tego, co robił, komu i jak. Kocham (!) czytać jego książki i za każdym razem przyjemność temu towarzysząca jest niezmierna. Tym razem odświeżyłam sobie "Imperium", czyli studium Związku Radzieckiego.

"Imperium" składa się z trzech części - pierwsza obejmuje lata 1939-1967 i opisuje podróże po Związku Radzieckim głównie w latach 50.-60., jak również pierwsze spotkanie Ryszarda Kapuścińskiego z Imperium, mianowicie wkroczenie Armii Czerwonej do Pińska, w którym się urodził i dorastał. Druga część to obserwacja rozkładającego się organizmu komunistycznego, mianowicie wyprawy w latach 1989-1991 po punktach skrajnych ZSRR. Część trzecia to impresje dziennikarza dotyczące upadku bloku wschodniego i związanych z tym konsekwencjami.

Być na miejscu i obserwować wydarzenia z pierwszej linii - to jedno. Opisać je jednak w sposób zrozumiały dla czytelnika, wtłoczyć w konwencję literacką - to drugie. Ryszard Kapuściński zdecydowanie jest mistrzem słowa. Sposób w jaki buduje wypowiedź - zwiększanie napięcia wypowiedzi, naznaczanie emocjami - czyta się to z ogromną przyjemnością. Imponuje erudycja i oczytanie Kapuścińskiego - liczne odwołania nie tylko do klasyków rosyjskich jak F. Dostojewski, ale również teksty odnoszące się do terenów po których podróżuje, jak i współczesne mu opracowania tematów, którymi się zajmuje, ubarwiają opowieść i ją uzupełniają. Zawsze ogromną uwagę zwracał Kapuściński na kontekst kulturowy danego miejsca, który jest niezbędny do dobrego zrozumienia. Ponadto wiedzę o kraju czerpał z samego dołu - od zwykłych mieszkańców, ludzi, na których pozornie nikt nie zwracał uwagi.

Uderzyło mnie ogromne podobieństwo do książki Tiziano Terzaniego "Dobranoc, panie Lenin!". Zarówno Kapuściński, jak i Terzani podróżowali po Związku Radzieckim w tym samym czasie. Co ciekawe, wiele z miejsc odwiedzili niemal równocześnie. I co najciekawsze - opisali je bardzo podobnie. Być może jest to wynikiem podobnego stylu myślenia - czy chcemy czy nie, dużo bliżej nam do kręgu kulturowego Europy Zachodniej niż do Wschodu. Co zrozumiałe, Kapuściński inaczej patrzy na socjalizm. Jednak warto porównać obie relacje - polecam gorąco.

Nie sposób w tym miejscu streścić "Imperium" - można jedynie wymienić poruszane tematy. Kapuściński odwiedził Armenię, Gruzję, Azerbejdżan, Uzbekistan, Turkmenię, Tadżykistan, Kirgizję - bardzo "nierosyjskie" republiki. Starał się w nich uchwycić sowieckiego ducha, zrozumieć w jaki sposób bezduszny system opanował narody, których historia sięga zamierzchłych czasów. ZSRR został zamieniony na kraj ateistów, cerkwie przemianowano na magazyny, czy paradoksalnie - utworzono w nich muzea ateizmu, które miały pokazywać, jak zgubna jest wiara w życie duchowe. Szacuje się, że od rewolucji październikowej w 1917 r. do początku lat 90. na terenie Związku Radzieckiego zniszczono około 20-30 milionów ikon. Służyły jako tarcze na strzelnicach, chodniki w kopalnianych korytarzach zalewanych wodą, materiał do robienia skrzynek na ziemniaki na targach czy jako deski do krojenia warzyw i mięsa.

Człowiek radziecki nie protestował - zawsze w milczeniu i bez pytań egzystował. W rosyjskim duchu Kapuściński zauważa wieczne dążenie do cierpienia. Zniewolenie takiej masy ludzkiej nie udałoby się, gdyby nie wpajany przez wieki respekt wobec władzy. Car był pomazańcem bożym, jego ikony wisiały w cerkwiach na miejscu przeznaczonym dla świętych. Później, mimo zapanowania laickiego systemu jakim był socjalizm, Rosjanie nadal traktowali przedstawicieli władzy jako nadludzi. W tym kraju nigdy żadna rewolucja nie wyszła od ludu - zawsze reformy miały charakter odgórny. Sam car w połowie XIX w. wydał ukaz, w którym odwoływał nakaz wieszania ikon z jego wizerunkiem. Niemal sakralny charakter władzy to kanon kultury politycznej Rosjan.

Kapuściński pisze również sporo o Kołymie. Warto skonfrontować obraz przez niego przedstawiony z książką Jacka Hugo-Badera "Dzienniki kołymskie". Magadan, miasto położone nad Morzem Ochockim, jest największym na świecie cmentarzyskiem. To na tych terenach od lat 20. XX wieku utworzono sieć ponad 160 arktycznych obozów śmierci. Skazańcy zmieniali się, lecz jednocześnie przebywało tutaj na zesłaniu około 500 tys. skazańców. Z tych, którzy przybywali niemal połowa ginęła w drodze. Łagier - obóz pracy przymusowej, został pomyślany tak, aby człowiek przed śmiercią doznał największych upokorzeń, cierpień i męczarni. Wrogiem dla człowieka były tu zimno, głód (na wyżywienie składał się kawałek chleba oraz woda), katorżnicza praca, brak snu, brud, robactwo, sadyzm NKWD oraz terror kryminalistów, którzy stanowili najniższy szczebel władzy obozowej. W głównej mierze osobami zesłanymi byli więźniowie polityczni, czyli osoby o odmiennych poglądach, lub po prostu - innej narodowości. Wyroki sięgały 25 lat. Demografowie szacują, że w latach 1915-1958 zginęło od 54 do 110,7 milionów (!!!) obywateli ZSRR. Ginęli na frontach obu wojen, w więzieniach i również łagrach.

"Imperium" należy do tych książek, o których długo nie można zapomnieć. Czy warto przeczytać - rzecz jasna! I to nie tylko ze względu na swoje zainteresowania dotyczące Rosji czy obszarów byłego ZSRR, ale również aby poznać doskonały warsztat dziennikarski Ryszarda Kapuścińskiego. Bardzo polecam!

bazgradelko.pl


Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 13 maja, 2012

Pierwsza książka Ryszarda Kapuścińskiego, z jaką miałem możliwość się zapoznać, która zabrała mnie w podróż w głąb ZSRR i pokazała proces rozpadu jednego z największych mocarstw w historii naszego świata.

Jak sam autor pisze we wstępie dzieli się ona na trzy części:

1."Pierwsze spotkanie" - to relacja z dawnych pobytów autora w Imperium obrazująca przede wszystkich wczesne dzieciństwo i wkroczenie wojsk rosyjskich do rodzinnego miasteczka Kapuścińskiego.

2."Z lotu ptaka" - to najbardziej rozwinięta część książki, w której autor rzeczowo relacjonuje nam swoje podróże po ogromnej ziemi imperium sowieckiego, m.in. : Gruzji, Armenii, Azerbejdżanie, Turkmenistanie, Tadżykistanie,Kirgizji czy Uzbekistanie, w trakcie jego powolnego i ostatecznego rozpadu.

3."Ciąg dalszy trwa" - to trzecia i ostania część książki, gdzie autor zamieścił zbiór osobistych myśli,uwag i najważniejszych notatek.

"Imperium" to pozycja bardzo dobra, niemniej jednak przerastała mnie momentami swoją treścią, jako że najbardziej interesowała mnie Rosja za czasów Stalina,czyli z czasów przed i w trakcie II wojny światowej, oraz informacje na temat pomniejszych państw będących wtedy we władaniu imperium, a cała reszta wiadomości, która stanowi sporą część książki niekoniecznie do mnie przemawiała. Jakkolwiek "Imperium" to pozycja zdecydowanie warta swej uwagi zwłaszcza dla tych, którzy lubią poczytać o historii ZSRR i chcą zgłębić swoją wiedzę na jego temat.


Przeczytana: 2010 rok

Imperium to dogłebne studium mentalności rosjan i innych narodów zamieszkujących Rosję a wcześniej ZSRR. To spojrzenie na ich problemy z różnych punktów. To pochylenie się nad niezmierzonym cierpieniem tej części świata. To też trochę historii i ciekawej wiedzy o tym świecie.


Przeczytana: 15 kwietnia, 2011

Początkowo książka nieco zawodziła moje oczekiwania, jednak wraz z dalszym czytaniem coraz bardziej wciągała. Po lekturze mogę stwierdzić, że jest to świetny łącznik między literaturą o Rosji z okresu komunizmu (m.in. Herling-Grudziński czy Sołżenicyn) a Rosją współczesną, z którą mamy do czynienia w tej chwili (np. Hugo-Bader, Kalder), a sam Kapuściński świetnie łączy w reportażu własne refleksje z opiniami innych osób, nierzadko wielkich literatów, a także wspomnienia o zwykłych ludziach i wydarzeniach z własnego życia.


Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 03 grudnia, 2010

Książka, która absolutnie zmieniła moje patrzenie na to ogromne imperium, którym jest Rosja. Przed przeczytaniem książki moje mgliste pojęcie o prawdziwej Rosji ograniczało się do tej części kraju położonej w okolicach Moskwy, na terenach Europejskich. Po przeczytaniu zaczęłam inaczej patrzeć na to ogromne imperium, na niesamowicie rozległe tereny kraju a także na mieszankę ras, kultur i tradycji.
Książka stanowi głęboką analizę nieznanego nam dobrze świata, problemów pojawiających się w tak zróżnicowanym społeczeństwie, a także mentalności osób zamieszkujących tereny byłego ZSRR.
Naprawdę godna polecenia.


Na półkach: Przeczytane

Nie rozumiem zachwytu nad tą książką. Chyba jedna ze słabszych w dorobku Kapuścińskiego. Nie sprawdzałem wprawdzie dokładnie, ale wydaje mi się, że najlepsze fragmenty (tzn. te o republikach południowych) są żywcem przeniesione z starszej pozycji pt. Kirgiz schodzi z konia. Jeśli tak jest w istocie (muszę się upewnić)to zdecydowanie niewarta lektury. A już zwłaszcza początek to jakieś nieporozumienie.


Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 2007 rok

Ta książka pozwoliła mi jeszcze bardziej poznać mentalność zwykłych ludzi zamieszkujących tereny byłego Związku Radzieckiego. Ponadto pokazuje ona jak na przełomie wieków ten kraj był najważniejszym tworem, który musiał żywić się niewinnymi ofiarami, by przetrwać tak długo jako jedność.


Przeczytana: 30 marca, 2011

Czyta się nie tak fajnie jak inne pozycje autora, Szachinszach czy Cesarz byly bardziej wciągające. Mimo wszystko solidna porcja informacji, w sumie z takim nastawieniem zabierałem się za nią. Myślę, że warto.


Na półkach: Przeczytane

To moja pierwsza ( i napewno nie ostatnia) książka Kapuścińskiego. Trudna i smutna - ale takie jest właśnie imperium rosyjskie, cała jego polityka i historia.
Warto przeczytać. Polecam!


Na półkach: Przeczytane

Polecem! Chyba najlepsza ksiazka Kapuscinskiego ... Odradzam tylko sluchania w wersji audiobooka ... Interpretacja Zapasiewicza moze uspic konia ...


Na półkach: Przeczytane

Uwielbiam wszystkie książki Kapuścińskiego i w ocenie poniżej 4 gwiazdek raczej nie zejdę ;-)


Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: marzec, 2011

Jak każda jego książka bardzo dobra ! Trochę inny język, mniej poetyczny, bardziej dosadny.


Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 19 września, 2010

Zweryfikowałam dzięki tej książce swoje własne wrażenia po podróży Koleją Transsyberyjską.


Na półkach: Przeczytane

Jedna z moich ulubionych. Przeczytana dwukrotnie. Zapiera dech.


Na półkach: Przeczytane

Porywająca. Obowiązkowo do przeczytania.


Na półkach: Przeczytane

Jakoś nie mogę przełknąć Kapuścińskiego.


Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 28 sierpnia, 2010

Wspaniała książka...


Przeczytana: sierpień, 2008

Bardzo dobra książka nie tylko w ciekawy i przyjemny sposób poszerzająca wiedzę historyczną oraz (najważniejszą) kulturową na temat terenów byłego ZSRR, ale również skłaniająca do wielu ważnych przemyśleń na temat ludzi, ich losów, postępowania oraz podejścia do życia w warunkach, których większość z nas nie jest nawet sobie w stanie wyobrazić. Polecam serdecznie.


Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 27 marca, 2012

Kapuściński - nazwisko to starcza za całą rekomendację. Zbiór esejów autora "Cesarza" - tym razem o Rosji. Od pierwszego spotkania w Armią Czerwoną w rodzinnym Pińsku, po ostatnie dni rządów Gorbaczowa. Jak to ktoś określił - "reportaż magiczny" - tak faktycznie jest tu coś z Marqueza, choćby te tunele, tworzące się za człowiekiem w mroźnym powietrzu Magadanu.


Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 29 stycznia, 2012

wstrząsające i odkrywcze prawdy o wschodnich okolicach, o historii najnowszej tamtych stron, i tej starszej też..
poglądy autora dość kontrowersyjne ale nie nachalne..