Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kuchnia Franceski

Tłumaczenie: Elżbieta Zychowicz
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
6,58 (455 ocen i 89 opinii) Zobacz oceny
10
19
9
28
8
65
7
140
6
102
5
66
4
11
3
20
2
2
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Beata

Zabawna i poruszająca książka, z bohaterką, której nie można się oprzeć. Kuchnia Franceski to przepyszna historia o dzieleniu się miłością, życiem, radą i – nade wszystko – jedzeniem, autorstwa człowieka, który rozkochał Amerykanów w słonecznej Italii. Francesca, samotna matka dorosłych już dzieci, postanawia podjąć pracę gosposi. Nie chce żyć samotnie, a swoją pasją, czyli gotowaniem...

Zabawna i poruszająca książka, z bohaterką, której nie można się oprzeć.

Kuchnia Franceski to przepyszna historia o dzieleniu się miłością, życiem, radą i – nade wszystko – jedzeniem, autorstwa człowieka, który rozkochał Amerykanów w słonecznej Italii.

Francesca, samotna matka dorosłych już dzieci, postanawia podjąć pracę gosposi. Nie chce żyć samotnie, a swoją pasją, czyli gotowaniem pragnie się z kimś podzielić. Jej pracodawczyni, Loretta, początkowo nie jest zachwycona surową, starszą panią. Powoli jednak, przysmaki gotowane przez Franceskę, jej mądrość i życzliwość sprawiają, że dom Loretty staje się prawdziwym domem, gdzie znajdzie się miejsce na przyjaźń, życzliwość, a może nawet na miłość…?

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 730
mag | 2010-10-26
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

„Niektóre książki mają nie tylko klimat, ale i smak – na przykład pachnącego bazylią spaghetti jedzonego w gronie ukochanych osób. Oto jedna z takich książek” - tak zachęca nas wydawca do sięgnięcia po „Kuchnię Franceski” Petera Pezzellego. I pewnie pierwsze skojarzenie czytelnika powędruje w stronę powieści „Zupa z granatów” Marshy Mehran, w której irańska autorka pisze smakiem, a aromaty płynące z oryginalnych perskich dań wyczarowywanych przez Mardżan- główną bohaterkę -upajają i pobudzają wyobraźnię oraz drażnią przyjemnie kubki smakowe. Na dodatek w książce Marsha umieściła pomiędzy rozdziałami oryginalne przepisy tradycyjnej kuchni perskiej, więc odbiorca może empirycznie sprawdzić, co też w tych potrawach jest takiego, że wszyscy mieszkańcy Ballinacroagh zakochali się w siostrze Aminpur. A jak jest u Pezzellego? Przepisy, owszem, znajdują się wprawdzie na końcu książki, ale to jedyne, co łączy „Kuchnię Franceski” z „ Zupą z granatów”. Pezzelli nie potrafi wyczarować tak niesamowitego klimatu, jak Mehran. Jego książka pozbawiona jest sensualnych opisów, a jeśli już się o nie autor pokusi, to są one zbyt ubogie, by poruszyć nasze ślinianki. Ale w tej powieści chyba nie o to chodzi.
Franceska - wdowa, która ma trójkę dorosłych dzieci, ale jej latorośle rozjechały się po świecie, założyły własne rodziny, a nasza bohaterka odczuwa coraz bardziej dotkliwie samotność. Jedynie Joey – jej syn - nie ożenił się i od czasu do czasu ją odwiedza. Francesca jest zbyt energiczna, by siedzieć w domu i robić na drutach, jak to babciom przystoi. Siedzi w niej tęsknota za tym, by znów być komuś potrzebną, jej instynkt macierzyński nie został zaspokojony i marzy o domu pełnym dzieci i wnucząt. Franceska jest katoliczką, osobą o mocnym moralnym kręgosłupie, ceniącą tradycje, a przede wszystkim rodzinne więzi. Wydaje się być trochę nieprzystosowana do dzisiejszego świata, w którym wszystko pędzi na złamanie karku. Bohaterka nadal robi zakupy w małym sklepiku pod domem, stroniąc od hipermarketów, nie mieści jej się w głowie, że można wysyłać e-maile zamiast tradycyjnych listów ze znaczkiem pocztowym. Jest też, a może przede wszystkim, utalentowaną kucharką – gotowanie ma we krwi, jakby urodziła się w kuchni. Potrafi wyczarować z resztek, które znajdzie w spiżarni potrawy, zaspokajające wymagania nawet najbardziej wybrednych smakoszy. Problem w tym, że nie ma komu gotować. Do momentu, gdy wpada na szalony pomysł...
Loretta – matka samotnie wychowująca dwójkę dzieci : 11-letnią Penny i 9-letniego Willa. Dawid- ojciec rodzeństwa, zostawił Lorettę, ponieważ musiał „odnaleźć siebie”. I odnalazł- w ramionach innej kobiety. Loretta od tej pory żyje marzeniami o romantycznej miłości, ale na horyzoncie nie pojawia się nikt szczególny. Kobieta pracuje w firmie prawniczej jako asystentka i ma mnóstwo obowiązków. Poza tym sama musi utrzymać rodzinę, więc pracuje dużo. Odbija się to na dzieciach i domu. Jej mieszkanie przypomina miejsce, po którym przeszedł huragan, Loretta nie ma czasu gotować, więc kupuje gotowe produkty, które trzeba włożyć tylko do mikrofalówki. Przychodząc z pracy nie ma już siły na nic, więc jakiekolwiek budowanie więzi rodzinnych jest mało realne. Do momentu, gdy wpada na genialny pomysł...
Podsumujmy : Francesca, którą samotność wpędza w depresję i Loretta, która potrzebuje opiekunki do dzieci – nietrudno się domyślić jaki będzie finał tej historii. Starsza bohaterka znajduje rodzinę, której stwarza prawdziwy dom, dzieciaki ją kochają jak własną babcię- Loretta zaś uzyskała od losu powierniczkę, choć początki nie były łatwe.
Opowiedziana przez Pezzellego historia jest do bólu przewidywalna, niczym nas autor nie zaskoczy, na dodatek zasypie nas banalnymi pouczeniami rodem z osiemnastowiecznych podręczników dobrego wychowania. Ale czy to ważne? Owszem „Kuchnia Franceski” to literatura z niższej półki, nic szczególnego, ale ile można zaczytywać się prozą wysokoartystyczną? Książka Pezzellego to świetna lektura na wakacje. Tematyka lekka, podana w przystępny, nieskomplikowany sposób, bez żadnych postmodernistycznych zabaw z formą, pozwala odetchnąć i zanurzyć się w świat dobrych i ciepłych uczuć oraz aromatów płynących prosto z włoskiej kuchni.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Anna Karenina

To nie jest książka o emocjach - to są emocje w czystej postaci. Pięknie nakreśleni bohaterowie i ich wartości; przeplatające się losy rosyjskiej arys...

zgłoś błąd zgłoś błąd