Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kuchnia Franceski

Tłumaczenie: Elżbieta Zychowicz
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
6,57 (451 ocen i 90 opinii) Zobacz oceny
10
19
9
28
8
62
7
140
6
101
5
66
4
11
3
20
2
2
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Beata

Zabawna i poruszająca książka, z bohaterką, której nie można się oprzeć. Kuchnia Franceski to przepyszna historia o dzieleniu się miłością, życiem, radą i – nade wszystko – jedzeniem, autorstwa człowieka, który rozkochał Amerykanów w słonecznej Italii. Francesca, samotna matka dorosłych już dzieci, postanawia podjąć pracę gosposi. Nie chce żyć samotnie, a swoją pasją, czyli gotowaniem...

Zabawna i poruszająca książka, z bohaterką, której nie można się oprzeć.

Kuchnia Franceski to przepyszna historia o dzieleniu się miłością, życiem, radą i – nade wszystko – jedzeniem, autorstwa człowieka, który rozkochał Amerykanów w słonecznej Italii.

Francesca, samotna matka dorosłych już dzieci, postanawia podjąć pracę gosposi. Nie chce żyć samotnie, a swoją pasją, czyli gotowaniem pragnie się z kimś podzielić. Jej pracodawczyni, Loretta, początkowo nie jest zachwycona surową, starszą panią. Powoli jednak, przysmaki gotowane przez Franceskę, jej mądrość i życzliwość sprawiają, że dom Loretty staje się prawdziwym domem, gdzie znajdzie się miejsce na przyjaźń, życzliwość, a może nawet na miłość…?

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 12670
Mońcia_POCZYTAJKA | 2013-03-06
Przeczytana: 04 marca 2013

Niezwykle ciepła i pogodna opowieść o emerytowanej kobiecie, która pragnie być komuś potrzebna...

Po raz kolejny powieść Petera Pezzelli’ego wzbudziła we mnie same pozytywne refleksje. Przystępując do lektury zastanawiałam się czy nie będzie to przypadkiem kolejna książka, której fabuła została naszpikowana przepisami kulinarnymi dań pochodzących z kuchni włoskiej. Ale nie… i prawdę mówiąc bardzo mnie to ucieszyło.

Dojrzała kobieta Francesca Campanile mieszka w Nowej Anglii na północy Stanów Zjednoczonych. Jej dorosłe córki przeniosły się wraz z rodzinami do odległych stanów, a mieszkający w pobliżu jedyny syn Joey trzyma się nieco na uboczu nie chcąc doświadczać nadopiekuńczości matki. Od kiedy Francesca straciła męża jej życie toczy się spokojnie, ale obraca się wokół codziennych rutynowych czynności urozmaicanych jedynie przez wizyty w kościele, odwiedziny w bibliotece oraz zakupy w miejscowym sklepiku. Kilka razy w roku Francesca spotyka się też z córkami i wnukami, co zmusza ją do podróży na Florydę, czy do Oklahomy. Pomimo ustabilizowanego życia czegoś jej jednak brakuje... Książki, muzyka, kościół, a nawet nauka języków przestaje jej wystarczać. Chce czuć się potrzebna i użyteczna, mieć się o kogo troszczyć, kim zaopiekować, a tymczasem czuje się zepchnięta na boczny tor.

Wszystko się zmienia, gdy w tajemnicy przed rodziną podejmuje pracę opiekunki dwojga dzieci. Ich matka - Loretta Simmons - samotnie wychowuje 11-letnią córkę i 9-letniego syna. Praca zabiera jej mnóstwo czasu, gdyż samodzielnie musi zabiegać o utrzymanie swoje i dzieci. Sprostanie wymogom codzienności wymaga od Loretty wiele trudu. Jest przemęczona, nie potrafi się zorganizować i ma wyrzuty sumienia. Na tej niewesołej sytuacji najbardziej cierpią jej dzieci, które pozbawione należytej opieki wychowują się same. Życie całej trójki przypomina nieco zaklęty krąg, w którym trudno coś zmienić…
Kiedy w domu Simmonsów zjawia się Francesca nie jest akceptowana przez dzieci, które muszą ją tolerować, a i Loretta nie przepada za nową nianią. Jednak z powodu braku innych rozwiązań Pani Campanile nadal opiekuje się dziećmi pod nieobecność ich matki. Z czasem wszystko się zmienia, a Francesca nie tylko czuje się potrzebna, ale nawet niezastąpiona, staje się prawdziwą dobrą wróżką.

Jak potoczą się losy rodziny Simmonsów? Czy Francesca odnajdzie sens swego życia? Jak ułożą się stosunki pomiędzy Lorettą i opiekunką?

Na te wszystkie pytania i jeszcze wiele innych znajdziemy odpowiedź na łamach tej powieści. „Kuchnia Franceski” to bardzo ciepła historia, w której można doszukać się czegoś więcej… Czytając kolejne strony uświadamiamy, bądź przypominamy sobie jak ważna jest rodzina w życiu każdego z nas. Autor poświęca też sporo miejsca na istotę wychowania dzieci, którym oprócz zwykłego zaspokojenia codziennych potrzeb, czy zachcianek, potrzeba przede wszystkim zainteresowania i opieki za strony rodziców. Choć postacie są może nieco wyidealizowane, a fabuła momentami bajkowa to jednak książka ma swój klimat, w który w bardzo delikatny i umiejętny sposób wplecione zostały proste przepisy na włoskie dania. Znaleźć tu można również wiele życzliwości i optymizmu. Polecam tę życiową lekturę osobom które chcą poprawić sobie nastrój, które lubią rodzinne klimaty lub po prostu chcą się oderwać na chwilę od własnej codzienności.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Fałdka Czasu

Niestety nie jest to fantastyka "pełną gębą". Trochę tak jakby autorka bała się dać dzieciakom coś co nie do końca idzie w parze z religią,...

zgłoś błąd zgłoś błąd