Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Koniasz. Wilk samotnik, t.1

Tłumaczenie: Andrzej Kossakowski
Cykl: Cykl o Koniaszu (tom 5)
Wydawnictwo: Fabryka Słów
7,35 (560 ocen i 31 opinii) Zobacz oceny
10
29
9
77
8
130
7
211
6
75
5
25
4
8
3
2
2
2
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Koniáš vlk samotář, t.1
data wydania
ISBN
9788375742985
liczba stron
400
język
polski
dodał
zbr

Wielcy tego świata już o nim wiedzą. Nielegalne polowania na artefakty z przeszłości – Koniasz! Zrujnowany rynek handlu zbożem – Koniasz! Krach na giełdzie szmaragdów – Koniasz! Skandal dyplomatyczny na Pustyni Gutawskiej – Koniasz! Jeden człowiek! Jeden sprawca wszystkich koszmarnych niepowodzeń! Podróżnik, zwiadowca, awanturnik, najemnik. Rusza polowanie, jakiego dotąd nie znała...

Wielcy tego świata już o nim wiedzą.

Nielegalne polowania na artefakty z przeszłości – Koniasz!
Zrujnowany rynek handlu zbożem – Koniasz!
Krach na giełdzie szmaragdów – Koniasz!
Skandal dyplomatyczny na Pustyni Gutawskiej – Koniasz!

Jeden człowiek! Jeden sprawca wszystkich koszmarnych niepowodzeń! Podróżnik, zwiadowca, awanturnik, najemnik.

Rusza polowanie, jakiego dotąd nie znała historia. Cesarscy komandosi, wojownicy ninja, Konwent do zwalczania magii i bezlitośni czarodzieje. Wszyscy chcą tylko jednego...

Zabić go! Zabić Koniasza! Mordujcie go tak by czuł, że umiera...

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1122)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 628
Triskel | 2016-11-03
Na półkach: Przeczytane, Ulubione

„Wilk Samotnik” jest kolejnym tomem o przygodach niezmordowanego najemnika Koniasza. Miroslav Žamboch przedstawia nam kolejne mroczne opowieści o twardzielu, który poza silnymi mięśniami posiada spory intelekt i dobre serce. Poznaczona bliznami twarz może zmylić przy pierwszym poznaniu, doskonale pokazując, że nie należy oceniać książki po okładce. Koniasz wywijając mieczem, zabija kolejne zastępy przeciwników, pokazując, że gdy potrzeba również potrafi postępować z zimną krwią. Romantyk bez sumienia rusza ku kolejnej misji, z której tym razem może nie powrócić żywy.

Na Koniaszu zapadł wyrok, wielu zbirów chce jego śmierci i tylko cud może sprawić, że wyjdzie żywy z czyhającej na niego zasadzki. Bezlitośni władcy, potężni czarodzieje i wielu innych szemranych typów chce się dobrać Koniaszowi do skóry. Wszyscy chcą jego śmierci, wielcy tego świata rozpoczynają zakrojone na szeroką skale polowanie, które ma tylko jeden cel. Zabić go! Zabić Koniasza!

Niniejsza książka wciąga od...

książek: 731
Klakier | 2017-01-08
Przeczytana: 08 stycznia 2017

Niestety, tym razem Koniasz nie spełnił oczekiwań.

Z bólem to przyznaję, ale wymęczyłem się i wynudziłem straszliwie. Podobała mi się budowa poprzednich książek z tego uniwersum: opowiadania po góra sto stron, zazębiające się w pewnym stopniu, niektóre mocniej powiązane fabularnie. Tutaj mamy raptem pierwszą część opowieści, a ta cegła ma i tak ponad 800 stron. I niestety, imć Žamboch nie wypełnił jej łatwo przyswajalną treścią. Akcja większości książki rozgrywa się w Krachtiburgu, gdzie Koniesz bawi się w ganianego ze swoimi prześladowcami. A tych grup jest tyle, że po chwili traci się wątek i zaczyna się człowiek zastanawiać nad sensownością tego wszystkiego. A najgorsze jest to, że nie przekonały mnie zupełnie motywacje czarnych charakterów, zresztą motywacje głównego bohatera też.
Nie czułem zupełnie charyzmy Koniasza, która była wcześniej tak odczuwalna. Idzie, zarzyna kogo ma zarżnąć, ma chwilę na mętne i płytkie przemyślenia nad winem, potem znowu gdzieś lezie i tak w...

książek: 184

Przygody Koniasza czyta się szybko i zwinnie, to również cechy, którymi dysponuje nasz główny bohater. Chociaż znajdą się tacy, którym nie pasuje to, jak prędko bohater wylizuje się z poniesionych ran i staje znów do walki, to ja z przymrużeniem oka patrzyłem na tego typu sprawy. Już od pierwszej częśći przygód Koniasza podobał mi się styl jego walki i sposób jak autor wykazuje się widzą na temat nazw poszczególnych technik. Koniasz to taki twardziocha, który z determinacją brnie przed siebie. Ma swój honor i swoje zdanie. Nie da sobie w kaszę dmuchać. Ma też dystans do swojej pokiereszowanej twarzy. Przyrównałbym go do Terminatora :-). Wszystkie części napisane są dobrze i fanów Wiedźmina raczej by do siebie przekonały. Przy czytaniu historii o Koniaszu nie ma mowy o nudzie. Zachęcam.

książek: 361
molicaksiazkowa | 2010-12-26
Przeczytana: 25 listopada 2010

Prawdopodobnie będe szalenie nieobiektywna, bo Koniasza pokochałam od pierwszego wejrzenia, tzn. od zetknięcia się z powieścią "Na ostrzu noża", co miało miejsce ładnych parę lat temu. Ale do rzeczy...

Istnieje coś takiego, co nazywam magią książki, trudne to do definicji, ale chodzi mniej więcej o to, że człowiek otwiera powieść, czyta i ginie. Zaczyna się wszystko widzieć, słyszeć, czuć, kibicować bohaterom i zapominać o głodzie, senności i innych potrzebach. W przypadku historii o Koniaszu właśnie tego doświadczam. "Wilk samotnik" to świetna literatura rozrywkowa. Koniasz - najemnik, intelektualista, morderca, bohater i w zasadzie wiele wiecej, podejmuje się zadania dotyczącego odnalezienia magicznych artefaktów, oczywiście pojawiają się osoby, które za wszelką cenę chcą go wyeliminować z gry. Plusem powieści jest wartka akcja, Zamboch nie jest miłośnikiem "przegadanych" rozdziałów, a dialogi które się pojawiają mają w sobie życie i "pazur".

Bezapelacyjny...

książek: 761
Beremis | 2013-06-22
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 2013 rok

Bohaterów takich literatura widziała wielu, od Conana po Wiedźmina przez Bonda. Facet nie do zdarcia, sam w pojedynkę może walczyć przeciwko całemu światu.
Literatura rozrywkowa, nie ma du drugiego, czy trzeciego dna, intrygi niby są ale momentami na takim poziomie, że aż absurdalne.
Ale Zamboch pisze sprawnie, dlatego książka warta poświęcenia odrobiny czasu, relaks i rozrywka podobna jak przy filmach z Bondem.

książek: 118
Glaca | 2014-11-17
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2014
Przeczytana: 16 listopada 2014

Mam mieszane uczucia co do tej książki. Niby fajnie napisana opowieść o losach twardziela zabijaki, którego zdążyliśmy już dość dobrze poznać w poprzednich dwóch częściach "Na ostrzu noża". Trzeba jednak przyznać, że podobnie jak w większości swoich powieści autor stworzył superbohatera, któremu nie da się nić zrobić. Jeden, dwóch, pięciu czy nawet dziesięciu przeciwników to żaden problem. Czasami trzeba tylko sięgnąć do niekończących się zapasów noży, w które jest „poubierany”. Niestety uważam, że z czasem potrafi to być nudne i przewidywalne. Jeśli napastnik śledzi Koniasza z góry można założyć, że skończy się to albo śmiercią napastnika/napastników lub mentorską rozmową.
Mocno zastanawia też wizerunek bohatera, który dodatkowo spotęgowany został rysunkami w książce. Koniasz wygląda niemal jak Frankenstein i naprawdę dziwi mnie jak przez większość książki ludzie mieli problem z odnalezieniem go w mieście. Wyobrażając sobie ten świat mam wrażenie, że bohater był niemal jak neon...

książek: 513
Yvaine | 2013-11-07
Na półkach: Przeczytane, 2013, Kindle
Przeczytana: 06 listopada 2013

Koniasz znów uwikłany w wir zdarzeń czyli mój ulubiony czeski najemnik ponownie w akcji. I mimo, że urodą nie grzeszy, inteligencją i sprytem przerasta wielu. Ale przejdźmy do meritum.

Poprzedni tom przygód Koniasza, mam tu na myśli "Krawędź Żelaza", mimo że przeczytałam sprawnie, nie porwał mnie aż tak jak "Na ostrzu noża". Może to formuła krótkich opowiadań, a nie powieści, spowodowała, że powrót do Koniasza opóźnił się dość znacznie. Jakie więc było moje zdziwienie, gdy Wilk Samotnik wciągnął mnie po uszy. Fabuła mocno intrygująca, postaci drugoplanowe niebanalne i różnorodne. Zamboch zdecydowanie wrócił do formy, a ja szczerze nie mogę się doczekać, aż poznam zakończenie tej jakże ciekawej historii.

książek: 323
Fenrir | 2010-10-24
Na półkach: Przeczytane, Mam
Przeczytana: 24 października 2010

No no na dalsze przygody Koniasza FS kazała czekać dość długo, a czy było warto czekać zdecydowanie tak. Mamy tu wszystko intrygę, ciekawe postaci no i metamorfozę Koniasza który starzeje się coraz bardziej coraz częściej zastanawia się jak by to było gdzieś osiąść na stałe, wspomina stare czasy. Do tego mały plusik za nawiązanie do "Bez Litości"

książek: 64
Paweł | 2014-03-19
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

PETARDA! Od pierwszych stron autor wrzuca nas w wir intryg, skrytobójstw, knowań. W środku oczywiście nasz ulubiony Koniasz - mocarz, koszący ninjów i innych najemników jak chłop pszenice na polu. Naprawdę, wciągająca książka.

książek: 946
słoneczko | 2015-12-16
Przeczytana: 2014 rok

Moje pierwsze spotkanie z Koniaszem. Całkiem udane. Czytam może bez chronologii, od końca, ale to podobno nie ma znaczenia. Bohater przypadł mi do gustu i styl pisania Zambocha również.

zobacz kolejne z 1112 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd