Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Bunt w Sobiborze. Opowieść o przetrwaniu w Polsce okupowanej przez Niemców

Tłumaczenie: Piotr Kowalik
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
7,54 (134 ocen i 15 opinii) Zobacz oceny
10
13
9
26
8
27
7
39
6
17
5
9
4
2
3
0
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Revolt at Sobibór. A teenager's story of survival in Nazi-occupied Poland
data wydania
ISBN
9788310115829
liczba stron
287
słowa kluczowe
Żydzi, Sobibór
kategoria
historyczna
język
polski

W październiku 1943 roku Philip Bialowitz brał udział w buncie więźniów w obozie koncentracyjnym w Sobiborze. Uzbrojeni w noże, zabili esesmanów, wcześniej zwabionych do pomieszczeń gospodarczych. Blisko sześciuset więźniów podjęło próbę ucieczki. Uciekło 200 Żydów, z których wyzwolenia doczekało zaledwie 47. Książka jest relacją naocznego świadka i uczestnika tych dramatycznych...

W październiku 1943 roku Philip Bialowitz brał udział w buncie więźniów w obozie koncentracyjnym w Sobiborze. Uzbrojeni w noże, zabili esesmanów, wcześniej zwabionych do pomieszczeń gospodarczych. Blisko sześciuset więźniów podjęło próbę ucieczki. Uciekło 200 Żydów, z których wyzwolenia doczekało zaledwie 47. Książka jest relacją naocznego świadka i uczestnika tych dramatycznych wydarzeń.

[opis wydawcy]

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 797
mamalgosia | 2012-04-27
Na półkach: Przeczytane, 2012
Przeczytana: 24 kwietnia 2012

Czasami, chociaż bardzo rzadko, zdarza mi się przeczytać opartą na faktach książkę, której bohater budzi we mnie szczerą i głęboką antypatię. Tak stało się w przypadku Philipa Bialowitza. Sytuacja ta jest o tyle trudna, że współczuję mu z powodu tego, co go spotkało. Cieszę się, że udało mu się przetrwać obozowe piekło. Gdyby nie to, że jego historia jest prawdziwa, tragiczna, i że ze względu na pamięć o pomordowanych należy o niej mówić i pamiętać, to rzuciłabym tę książkę, nie doczytawszy jej do końca.
17-letni Fiszel przed wojną mieszkał w Izbicy. Miasteczko to było w 90%-ach zamieszkałe przez ludność żydowską. Rodzina Fiszela była bardzo religijna. Zajmowała się wypiekiem macy i przygotowywaniem koszernej żywności. W domu Bialowitzów nauka była najważniejsza. Starsi synowie studiowali, siostry również planowały dalszą naukę. Wszystko zmieniło się, kiedy wybuchła wojna.
Izbica stała się obozem przejściowym dla przywożonych z terenów całej Polski Żydów. Pozostawali oni przez jakiś czas w miasteczku, po czym trafiali do obozów w Bełżcu i Sobiborze. Do domów mieszkańców miasteczka dokwaterowywano kolejne przyjezdne rodziny. Z rodziną Bialowitzów zamieszkała bogata i wpływowa niegdyś rodzina Rosenbergerów.
Wkrótce postanowiono całkowicie pozbyć się żydowskich mieszkańców Izbicy. Rozpoczęły się łapanki i uliczne egzekucje. Złapani byli masowo wywożeni do Bełżca, a później do Sobiboru. Tych, którym udało się uniknąć transportów - zabijano. Tak zginęli rodzice Fiszela. On sam, wraz z rodzeństwem trafił do Sobiboru.
W Sobiborze więźniowie zawiązali ruch oporu. Doprowadzili też do wydarzenia niezwykłego - zbrojnego powstania więźniów. Zabili część niemieckiej załogi obozu i uciekli.
Philip Bialowitz, jako jeden z nielicznych, przeżył i postanowił opowiedzieć swoja historię jak największej ilość osób. Robi to ze względu na pamięć o pomordowanych. Chce uświadomić ludziom, jakie skutki może mieć wojna. Możliwe, ze ta wiedza pozwoli uniknąć podobnych tragedii w przyszłości.
Nie chcę tu pisać, czym drażni mnie Philip Bialowitz. Pominę małostkowe z mojej strony myśli na jego temat. Uszanuję jego rodziców, przyjaciół i wszystkim, którym przyszło zginąć tak, w Sobiborze, jak i w innych nazistowskich obozach koncentracyjnych.
Niedawno przyszło mi rozmawiać o tym, jak dużo literatury dotyczącej Holocaustu czytam. Usłyszałam, że książki powinny sprawiać, że nasze życie staje się lepsze, a nie zasmucać. Nie możemy odwracać głowy od tego, co działo się podczas wojny. Powinniśmy wiedzieć i pamiętać o ludziach, których zwyczajne, spokojne życie przerwane zostało przez wojnę. Oni też woleliby nie wiedzieć o tym co ich spotkało. Ich niewiedza czasem doprowadzała do tego, ze ich tragedia była jeszcze większa. Myślę, że nie możemy unikać tego tematu. To co spotkało ich może spotkać każdego z nas. Wojna nie jest naszym wyborem, tak jak nie była wyborem ludzi w 1939 roku. Nie mamy wpływu na wielką politykę, ale powinniśmy wiedzieć i słuchać tego jak ostrzega nas historia. Zróbmy wszystko, żeby ta historia nigdy się nie powtórzyła.

www.booksonmymind.blogspot.com

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Monster #3

ZWYKLI LUDZIE GORSI NIŻ POTWORY Kiedy sięgałem po „Monstera”, spodziewałem się, że dostanę dobrą mangę, ale nie miałem pojęcia, że aż tak. Nie sądził...

zgłoś błąd zgłoś błąd