Odyseja kota imieniem Homer

Tłumaczenie: Anna Bańkowska
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
7,06 (206 ocen i 35 opinii) Zobacz oceny
10
14
9
28
8
43
7
54
6
27
5
28
4
5
3
6
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Homer’s Odyssey
data wydania
ISBN
9788376483870
liczba stron
256
słowa kluczowe
kot, człowiek, przyjaźń
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
Pistacia

Raz na dziewięć kocich żywotów zdarza się coś niezwykłego... Prawdziwa historia ślepego kota o imieniu Homer i kobiety, którą nauczył miłości. Ostatnią rzeczą, jakiej pragnęła Gwen Cooper, był jeszcze jeden kot. W domu miała już dwa, a do tego kiepsko płatną pracę i złamane serce. Kiedy jednak znajoma weterynarz opowiedziała jej historię porzuconego, trzytygodniowego kotka z usuniętymi...

Raz na dziewięć kocich żywotów zdarza się coś niezwykłego... Prawdziwa historia ślepego kota o imieniu Homer i kobiety, którą nauczył miłości.

Ostatnią rzeczą, jakiej pragnęła Gwen Cooper, był jeszcze jeden kot. W domu miała już dwa, a do tego kiepsko płatną pracę i złamane serce. Kiedy jednak znajoma weterynarz opowiedziała jej historię porzuconego, trzytygodniowego kotka z usuniętymi gałkami ocznymi, kobieta nie wahała się ani chwili. To była miłość od pierwszego… wejrzenia.
Homer szybko wyrósł na prawie sześciokilogramowego kocurka, energicznego i czułego. Mimo ślepoty uwielbiał zabawy i szybko zaprzyjaźniał się z każdym, kto pojawił się na jego drodze. Pewnej nocy udało mu się nawet wystraszyć włamywacza…

Historia dla każdego, kto choć raz w życiu obdarzył miłością domowego zwierzaka lub o tym marzy.

[opis wydawcy]

 

źródło opisu: http://www.proszynski.pl/

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1869
Querida | 2011-02-18
Na półkach: Przeczytane, 2011
Przeczytana: 18 lutego 2011

Homer to kot, którego infekcja skazała na życie bez oczu. Jako mały kociak miał operację usunięcia gałek ocznych. Nikt nie chciał go "zaadoptować" właśnie z powodu jego ślepoty. Jedyną osobą, która odważyła się na ten krok, była Gwen Cooper.



Gwen naprawdę nie chciała kolejnego kota. Miała ich już dwa, niedawno rozstała się z chłopakiem, miała słabo płatną pracę, a na dodatek była zmuszona zamieszkać z koleżanką. Kiedy jednak pani weterynarz zadzwoniła do niej i powiedziała, że Gwen jest jej ostatnią deską ratunku, kobieta nie wahała się ani chwili i postanowiła przygarnąć kotka.



Homer to kot, który ma cechy godne naśladowania. Mimo swoich traumatycznych przeżyć był gotów obdarzyć Gwen absolutną miłością. Pokazał swojej właścicielce, że czasem, by osiągnąć pełnię szczęścia, trzeba po prostu zaryzykować. Poza tym wbrew przeciwnościom losu przeżył, okazując ogromny hart ducha.



Wszystkim, z Gwem włącznie, wydawało się, że kot, który nigdy nie był obdarzony wzrokiem, będzie zwierzakiem pełnym kompleksów. Że będzie żył "z dnia na dzień". Tak jednak się nie stało. Homer od samego początku był ciekawskim, psocącym kotkiem. Gdyby pominąć fakt, że nic nie widział, był taki sam, jak jego koci rówieśnicy. Wyczyniał dzikie harce po całym domu, a także bardzo przywiązał się do swojej "mamy", Gwen. Czasem, czytając o jego zachowaniach, nie mogłam powstrzymać się od uśmiechu. Zdarzało się też, że miałam wrażenie, iż czytam o moim własnym kocie:)



Autorka, a zarazem bohaterka książki, opisała również straszne chwile w czasie i tuż po zamachu na wieże World Trade Center. Wszystkiemu towarzyszył szok i niedowierzanie, a także wszechogarniająca panika. Gwen bardzo bała się o swoich małych podopiecznych, jednakże dostać się do nich mogła dopiero po kilku dniach, po wielu próbach i nieprzespanych nocach.



Dzięki autorce mogłam dowiedzieć się, jak zmieniały się jej koty, a także sama Gwen, często pod wpływem swoich "dzieci", które zachęcały lub zniechęcały ją do różnych decyzji i zmian.



Z czystym sumieniem mogę absolutnie każdemu polecić tę książkę - bez względu na to, czy lubi zwierzęta przedstawione w tej powieści, czy też nie. Ja pozostaję pod urokiem "Odysei..."; z uwagą i ciekawością śledziłam losy bohaterów. Historia Homera i innych pozostanie w mojej pamięci na długo.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Endgame. Wezwanie

Endgame. Wezwanie na początku opowiada o sielskim życiu paru nastoatków. Wszystko nagle lega w gruzach i nie jest takie jak było wcześniej, a to prze...

zgłoś błąd zgłoś błąd