Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Biały król

Seria: Inna Europa, Inna Literatura
Wydawnictwo: Czarne
7,34 (83 ocen i 8 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
11
8
24
7
28
6
10
5
5
4
1
3
1
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
A feher kiraly
data wydania
ISBN
978-83-7536-001-1
liczba stron
272
język
polski

Opowieść o dorastaniu w kadarowskich Węgrzech dwunastoletniego chłopca stała się pretekstem do pokazania komunistycznej opresji w jej najpaskudniejszej wersji – pozbawiania ludzi ich godności. To historia o nieobecności ojca uwięzionego w obozie pracy, o codziennym upokarzaniu przez esbecję, o przemocy akceptowanej przez upodlone społeczeństwo oraz lęku przeplatanym nadzieją. Świat Dragomana...

Opowieść o dorastaniu w kadarowskich Węgrzech dwunastoletniego chłopca stała się pretekstem do pokazania komunistycznej opresji w jej najpaskudniejszej wersji – pozbawiania ludzi ich godności. To historia o nieobecności ojca uwięzionego w obozie pracy, o codziennym upokarzaniu przez esbecję, o przemocy akceptowanej przez upodlone społeczeństwo oraz lęku przeplatanym nadzieją. Świat Dragomana nie ma smaku magdalenki; świat Dragomana to sekretarz partii wyrzekający się swojego syna opozycjonisty, nauczyciel znęcający się nad uczniem, dyplomata bijący i gwałcący kobietę, która szuka u niego ratunku.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (189)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 652
Mario | 2012-03-28
Na półkach: Przeczytane

Na pierwszy rzut oka wydawała się trudna, ale nie była. Na pierwszy rzut oka wydawała się rozpaczliwie smutna, ale nie była. Była - jest - życzliwie smutna i smutno życzliwa. U Dragomana wyrafinowana forma nie służy samej sobie, ale opowieści. Cieszę się, że trafiła do mnie.

książek: 0
| 2013-10-16
Na półkach: Przeczytane

Książka arcydzieło.Szkoda, że tak niedoceniana na polskim rynku.Wiwisekcja własna,z pozoru niespójna kotłowanina wspomnień i realnych przeżyć oddaje obraz twardych,związanych ze swoim obszarem życia ludzi.Główny bohater poprzez swoje przeżycia "odradza się" na nowo-dojrzewa,poznaje smak prawdziwego życia,nabiera "rumieńców" i hardości.Autor jak mało kto, zabiera nas słowami, które przeradzają się w obrazy, między stare szopy,zboża,na młodzieńcze areny walki wojowników,do fryzjera,odmalowując piekielnie piękny świat,jaki możemy spotkać obecnie chyba tylko na nielicznych obszarach Europy-jak wschodnia Słowacja czy Węgry,gdzie nawet słuchanie radia przez domowników ma posmak jakiejś tajemnicy, dreszcz emocji, westchnienie za lepszym światem.Niby banalne chłopięce zabawy są przyczynkiem do głębszych refleksji o dorastaniu,roli ojca w życiu i sensu życia w ogóle.Może kiedyś ten sens się ukaże, tak jak i uznanie dla tej książki....

książek: 599
Potisz | 2017-04-20
Na półkach: Przeczytane

Gorzkie rozliczenie głównego bohatera z dzieciństwem, a równocześnie nie pozbawione zabawnych rozważań.
Oto Węgry, lata komunistycznej ciżby. Zderzenie z obiema stronami barykady - proletariatem i klasą uprzywilejowaną, tj. wojskowymi, bywa bolesnym doświadczeniem. Zagarnianie przestrzeni prywatnej jest tu zawężone do boiska, na którym rozgrywane są mecze między drużynami z osiedli, a walkę klas można sprowadzić do poziomu wzajemnych niesnasków między członkami rodziny. Makrokosmos definiuje mikrokosmos.
Książkę czyta się jak opowiadania, każda przygoda naszego bohatera bywa unikalna, choć nie wszystkie są wciągające z perspektywy czytelnika.
Tylko we wspólnym przeżywaniu wypadków nie pomaga forma pozycji.
Zdania rozciągnięte do wielkości strony nie pomagają w refleksji nad opisem wydarzeń. Przegadany bywa przebieg akcji, banalna czynność urasta tu do rangi stachanowskiego wyczynu.
I, jak wcześniej wspominałem, perypetie głównej postaci nie są jednakowo interesujące.

książek: 2427
Michał | 2012-09-06
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 06 września 2012

Jakbym czytał przygody Mikołajka, tyle że realia i finał diametralnie inne.

Książka jest napisana w bardzo przystępny sposób, czyta się ją przyjemnie i szybko. Fabuła bardzo wciąga, na co na pewno wpływ ma jej konstrukcja (np. zdania wielokrotnie złożone na prawie dwie strony). Dzięki temu łatwo odczuwa się, że narrację prowadzi nastoletni chłopiec, jest prowadzona bardzo realistycznie. W moim odczuciu ważna jest symbolika tej książki - polityka wprost nie pojawia się na kartach książki (z wyjątkiem jednego rozdziału), jednak jest silnie odczuwalna i odciska wyraźne piętno na dzieciństwie bohatera. Ponadto tytułowy biały król - w moim odczuciu symbol małego zwycięstwa nad systemem, który szachuje i nie daje szans na normalne życie (jak w szachach może sterować i ograniczać), jednak w kontekście powieści system także ma pewne ograniczenia, które nawet nastoletni chłopiec może wykorzystać.

Książka warta uwagi także dla tych, którzy chcieliby poznać realia komunistycznych Węgier,...

książek: 818
Darya | 2013-03-22
Przeczytana: marzec 2013

Po pierwsze, chciałam zaznaczyć, że akcja powieści nie dzieje się w kadarowskich Węgrzech, a Rumunii Ceauşescu, o czym świadczy kilka szczegółów w tekście (np. praca ojca przy kanale Dunaj-Morze Czarne) albo biografia autora, który właśnie tam, w Siedmiogrodzie dorastał.
Sama książka jest naprawdę warto polecenia. Początkowo miałam z nią swoje problemy - była dla mnie zbyt smutna. Z czasem jednak się wczułam w specyficzny klimat i miałam problemy z odłożeniem jej. Poszczególne historie są naprawdę ciekawe i w większości wzruszające. Rozdział z wojną między ulicami przypomniał mi "Chłopców z Placu Broni", tylko w wersji niehonorowo brutalnej. Dodatkowo dużym atutem książki jest też (moim zdaniem) rewelacyjny styl autora z jego długimi zdaniami. Owszem, jak sugeruje jedna z opinii na tyle książki, przypomina trochę Hrabala, ale klimat jaki budują oboje pisarze, jest znacząco różny.

książek: 238
Wishezz | 2012-01-26
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 26 stycznia 2012

Jest w tej książce coś, co każe wracać do lektur sprzed lat, literatury szkolnej, ja musiałbym wracać do Niziurskiego, tak myślę. Ale to nie jest takie proste przełożenie. W tym prostym świecie chłopca (prostym?) czai się groza, smutny cień czasów komunizmu. Bardzo podoba mi się (choć może przez to przejmuje jeszcze większym... smutkiem) sposób opowiadania, narrator pojmuje jak na swój wiek bystro, ale prosto, czytelnik wie więcej i rozumie bardziej, niż umysł dwunastolatka. Bardzo długie, rozbudowane zdania dodatkowo potęgują ten efekt. Wartość tej książki mierzy się chyba właśnie tą prostotą w opowiadaniu o tym, co najtrudniejsze właśnie o pozbawianiu ludzi ich godności. Mocna książka, to jest dobre słowo. Ktoś napisał, że to węgierski Hrabal. Jak dla mnie nie da się tego porównywać, zupełnie inny typ literatury. I chyba taki właśnie wolę bardziej.

książek: 82
mdm1601 | 2012-02-20
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 2010 rok

Ciężka, smutna historia chłopca osadzona w czasach komuny na Węgrzech.

książek: 771
ouLIPOgram | 2012-07-16
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Dobry humor. Wakacyjna ale warto.

książek: 1422
moniaL | 2017-04-29
książek: 277
Przetłumaczenia | 2017-04-26
Na półkach: Przeczytane
zobacz kolejne z 179 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
zgłoś błąd zgłoś błąd