Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Ocalona aby mówić

Tłumaczenie: Agnieszka Ploch
Seria: Ocalona
Wydawnictwo: Duc In Altum
7,76 (421 ocen i 57 opinii) Zobacz oceny
10
54
9
79
8
121
7
94
6
48
5
17
4
2
3
2
2
1
1
3
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Left to tell
data wydania
ISBN
9788360710043
liczba stron
266
język
polski
dodała
Klaudia

Fabułę książki stanowią osobiste wspomnienia autorki jako naocznego świadka i dawnej ofiary krwawej masakry ludności plemienia Tutsi przez członków plemienia Hutu w 1994r. Wówczas to w trwającej trzy miesiące międzyplemiennej rzezi zginęło 800 tys. - 1 mln członków plemienia Tutsi, w większości w okrutny sposób zabitych maczetami. Ona sama uniknęła śmierci, chroniąc się u znajomego pastora z...

Fabułę książki stanowią osobiste wspomnienia autorki jako naocznego świadka i dawnej ofiary krwawej masakry ludności plemienia Tutsi przez członków plemienia Hutu w 1994r. Wówczas to w trwającej trzy miesiące międzyplemiennej rzezi zginęło 800 tys. - 1 mln członków plemienia Tutsi, w większości w okrutny sposób zabitych maczetami. Ona sama uniknęła śmierci, chroniąc się u znajomego pastora z plemienia Hutu, który ukrył ją wraz z sześcioma kobietami w malutkiej łazience. Przez trzy miesiące drzwi do łazienki były przesłonięte meblem. Raz na dobę, w godzinach nocnych, pastor otwierał drzwi do łazienki, aby dostarczyć im pożywienie. W tym samym czasie należący do plemienia Hutu oprawcy, przy pomocy maczet wymordowali rodzinę autorki: jej rodziców, brata i siostrę.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 235
MariennLene | 2013-02-21
Na półkach: Przeczytane

Opowiedziała, aby ocaleć.

Mam wrażenie, że Immaculee dzięki słowom, które ujęła w tej autobiografii ocaliła swoją duszę. Ocaliła od zapomnienia, aby dać zdać sprawę z istnienia zła we wszechświecie i aby w ten sposób móc choć w minimalnym stopniu wyzbyć się ciężaru przeszłości.

Dzielna Rwandyjka była ostoją dla innych. Takim światełkiem dla niewierzących, którym przez myśl by nie przeszło, że można wyrwać się z rąk niesprawiedliwych oprawców. Trwając przy swoim Bogu, tak wiernie i tak czule, Immaculee pokonała strach i morderców, nie używając siły. Bo siła to myśl, to pragnienie, to nadzieja.

Gdyby nie ta książka - aż wstyd przyznać - być może jeszcze długo długo nie dowiedziałabym się o dwóch plemionach Hutu i Tutsi, między którymi rozpętała się wojna domowa. Nigdy bym nie pomyślała, że dotąd przyjacielski ród Hutu w jednej chwili zacznie (kolokwialnie ujmująć) zmiatać swoich "przyjaciół" z powierzchni ziemi. Krew, trwoga, nienawiść. Czymże jest nieporozumienie? I wynikająca z niego dyskryminacja?

Bohaterka książki potrafiła przetrwać w ludobójstwie. Miała szczęście, ale i smykałkę. Pracowita i wykształcona dziewczyna w ciągu kilku miesięcy rozegrała najważniejszą partię w grze, jaką jest życie. Wygrała, czego skutkiem było przebaczenie.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Confess

Ostatnio w poszukiwaniu dobrej książki przemierzyłam kilka tomów powieści romantyczno - erotycznej, które po zakończeniu czytania mogłam podsumować je...

zgłoś błąd zgłoś błąd