Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Gorączka latynoamerykańska

Wydawnictwo: Świat Książki
7,7 (291 ocen i 32 opinie) Zobacz oceny
10
21
9
50
8
91
7
96
6
24
5
6
4
0
3
2
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788324719853
liczba stron
438
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodał
Marcin

Inne wydania

Autor „Gorączki...” układa całość z opinii ludzi, którzy przeżyli i wiedzą, jak było i jest na Kubie, w Meksyku, Chile... Wypowiadają się rządzący i dysydenci, autorytety moralne oraz zwykli zjadacze chleba.

 

źródło opisu: Wydawca

źródło okładki: Wydawca

Brak materiałów.
książek: 405

Wszystkie grzechy Ameryki Łacińskiej

To jeden z najbardziej niezwykłych i pociągających reportaży, jakie w życiu udało mi się przeczytać. Literackość opisu nie ustępuje na jakości zebranym faktom, wywiadom czy zdjęciom. Absolutnie fenomenalny kawał roboty, który zaczyna się tak:

„ – U nas nawet prostytutki maja wykształcenie uniwersyteckie.
Kiedy robił rewolucję, mówił, że Kuba, nasza Kuba, wolna Kuba, nie będzie więcej burdelem Jankesów, a pół wieku później, w ciemnych uliczkach centrum blisko starej Hawany, dziewczyny z wyższym wykształceniem łapały za spodnie, gotowe za dwadzieścia baksów, nawet za dziesiątaka, tylko dlatego, że wyglądam na gringo i mógłbym lekką ręką odpalić z półtorej kubańskiej pensji.
Hawana czasów Fidela to burdel, jakiego świat nie widział!
A na bulwarze Obispo to dopiero przedstawienie – ze światłami, bo tam latarnie, które na dodatek dawały światło, a to wcale nieoczywiste, że jak latania, to zaraz światło. Dziewczyny głośno cmokały na cudzoziemców, patrząc zazdrośnie na te, które już sobie wycmokały towarzystwo brzuchatych, podstarzałych turystów.
Seks z wyższym wykształceniem. Nawet o van Dycku można pogadać. I o rosyjskich klasykach. Wiedza na wyspie Fidela Castro nie szła na marne. Żyć nie umierać, cuba libre, buena vista social club, i co-tam-jeszcze-kto-chce! Dopiero tam na człowieka spływa wiara w wyższość Rewolucji Kubańskiej. Nad czym? Nad czym? Nad czymkolwiek.
To o dziewczynkach i wykształceniu Brodacz naopowiadał amerykańskiemu reżyserowi Olivierowi Stone’owi. Przyczynek do tego, żeby ostatni etap Rewolucji opisywać jako stadium sklerozy.
- tak powinien się nazywać ten rozdział moich notatek (…)”.

Dalej jest tylko lepiej. Niewiarygodna, ulubiona, i mimo już delikatnej dezaktualizacji pewnych portretów jak np. Hugo Chaveza, książka do której się wraca na wieczór lub dwa albo przez całe życie.

bookish.blog.pl

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Inwazja

Poziom ignorancji (miało być orientacji) autora w geopolityce jest porażający. Jego pseudo-polityczne intrygi są na poziomie słabego kabaretu. Posta...

zgłoś błąd zgłoś błąd