Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Banita

Wydawnictwo: Fabryka Słów
6,44 (870 ocen i 73 opinie) Zobacz oceny
10
24
9
36
8
102
7
270
6
246
5
132
4
29
3
21
2
6
1
4
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-7574-159-9
liczba stron
240
słowa kluczowe
banita, jacek komuda, szlachta
kategoria
historyczna
język
polski

Jam Jacek Dydyński, kiedyś szlachcic, polski pan. Teraz banita wyjęty spod prawa! Tyle znaczyłem, co szabla, którą najmowałem za złoto magnatów. Dziś nie mam nic! Dworu, rodziny... Straciłem młodość w zwadach, pojedynkach. Wzgardzony, wyśmiewany, oddaję szablę, co kiedyś służyła hetmanom - na usługi pięknej kurtyzany. Stworzenia - jak mówią - bez duszy. Zabić je - ot jak świecę zgasić. Ja...

Jam Jacek Dydyński, kiedyś szlachcic, polski pan.
Teraz banita wyjęty spod prawa!
Tyle znaczyłem, co szabla, którą najmowałem za złoto magnatów.
Dziś nie mam nic!
Dworu, rodziny... Straciłem młodość w zwadach, pojedynkach.
Wzgardzony, wyśmiewany, oddaję szablę, co kiedyś służyła hetmanom - na usługi pięknej kurtyzany.
Stworzenia - jak mówią - bez duszy. Zabić je - ot jak świecę zgasić.
Ja jednak wiem, że to nieprawda...
Bo zamieniłem szlachecką fantazję...
Na miłość ladacznicy.
Dziś zagram o nią w kości z samą panią Śmiercią.

 

pokaż więcej

książek: 157
Hipis | 2015-08-27
Na półkach: 2015
Przeczytana: 27 sierpnia 2015

Bardzo fajne czytadło. Polecam ludziom, którzy tak jak ja kochają XVII-wieczną Polskę i jej szlachtę, wychowywali się na Sienkiewiczu, od dziecka marzą, by nauczyć się fechtować prawdziwą szablą i jeździć konno oraz nie przepuszczą żadnej awanturniczej, historycznej powieści, która ukaże się na rynku. Nie jest to bynajmniej książka wykwintna. Raczej można by jej zarzucić, ze jest płaska, ma kiepsko zarysowanych bohaterów (szczególnie emocje... po prostu źle przedstawione) i w zasadzie nie przynosi nam żadnego morału. Największe zalety- dobre opisy pojedynków, w ogóle świetne sceny walki, duże znawstwo autora i przypisy. Nad przypisami na rżałam ze śmiechu, nie spodziewałam się, że Komuda potrafi tak lekko i bezczelnie pisać. Przypisy są zresztą bardzo dokładne, napisane w stylu bardzo mało naukowym i subiektywne. Czasami żałuję, że historia nie jest w ten sposób wykładana w szkole...

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Gwiazd naszych wina

Książka lekka i przyjemna w odbiorze. Nie jest to zwykły romans dla nastolatek - tutaj znalazło się również miejsce na głębokie przemyślenia, a bohate...

zgłoś błąd zgłoś błąd