Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Miriam

Tłumaczenie: Krzysztof Zarzecki
Wydawnictwo: Książka i Wiedza
7 (231 ocen i 22 opinie) Zobacz oceny
10
2
9
30
8
44
7
89
6
38
5
19
4
3
3
5
2
0
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
A Tree of Night and Other Stories
data wydania
liczba stron
132
słowa kluczowe
Capote, opowiadanie, dzieci
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Guinevere7

Proza Trumana Capote jest niezwykle oryginalna. Opowiadania zawarte w tym tomie to historie dziejące się przeważnie w świecie na wpół tylko rzeczywistym, owiane mgiełką niezwykłości, niesamowitości. Ulubionymi bohaterami pisarza są dzieci, dzieci bardzo dziwne - jak panna Bobbit w noweli "Dzieci w dniu urodzin" - lub dorośli ekscentrycy, nieszczęśliwi, wykolejeni, mający w sobie również wiele...

Proza Trumana Capote jest niezwykle oryginalna. Opowiadania zawarte w tym tomie to historie dziejące się przeważnie w świecie na wpół tylko rzeczywistym, owiane mgiełką niezwykłości, niesamowitości. Ulubionymi bohaterami pisarza są dzieci, dzieci bardzo dziwne - jak panna Bobbit w noweli "Dzieci w dniu urodzin" - lub dorośli ekscentrycy, nieszczęśliwi, wykolejeni, mający w sobie również wiele z dziecka. W opowiadaniu tytułowym "Miriam", niezwykle nastrojowym, gdzie splatają się elementy realistyczne i fantastyczne, postać małej dziewczynki ma cechy wręcz demoniczne. Opowiadanie to odznaczone zostało nagrodą O'Henry'ego.

Tomik "Miriam" stanowi wybór opowiadań z tomu "A Tree of Night and Other Stories";
zawiera opowiadania:

1. Pan Bida
2. Dzieci w dniu urodzin
3. Miriam
4. Drzewo nocy

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (547)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 700
Magnis | 2016-10-23

Z twórczością Trumana Capote się jeszcze nie zapoznawałem dokładnie, ale kiedyś w serii Koliber zauważyłem małą książeczkę z jego krótkimi opowiadaniami. Opis sugerował opowiadania pełne niesamowitości. Postanowiłem nabyć i przekonać się czy mi się spodobają. Czytałem sporo czasu temu i po powtórnej lekturze pozytywne wrażenia pozostały.

Pan Bida –główna bohaterka opowiadania dostaje zaproszenie i korzysta z niego. Czy można skupować sny i kim jest tajemniczy skupujący. Tego wszystkiego można dowiedzieć się przeczytawszy obecne krótkie opowiadanie. Realistycznie napisane i autor zadbał o każdy detal żeby postacie były wiarygodne, ale z dodatkiem fantastyki bliższej baśniowej i tajemniczej, która wdziera się w normalną rzeczywistość. Nie sposób odmówić opowieści nastrojowego klimatu kojarzącego się z opowieściami „z dreszczykiem”. Na pewno ciekawa historia z niezwykłym zakończeniem.
Dzieci w dniu rodzin – Autor daje możliwość obserwowania skutków przybycia i zamieszania, jakie...

książek: 619
Guinevere7 | 2010-03-10
Na półkach: 2010, Przeczytane

Czytając Śniadanie u Tiffany`ego wiedziałam, że Capote nie pisze w sposób prosty i jednoznaczny.
Cztery niezależne opowiadania w zbiorze Miriam potwierdzają moje wcześniejsze doświadczenia.
Tutaj nic nie jest oczywiste i wytłumaczalne. Bohaterowie uwikłani są w sprawy dziwne i jak to określono w jednym z opowiadań " Nigdy nie znajdowała się w sytuacji, która by się dała w czymkolwiek porównać do obecnej".
Jeśli zapragniecie poczytać coś innego, mniej logicznego i zaskakującego - polecam niniejszy zbiór opowiadań, szczególnie tytułową Miriam.
Jeszcze zapragniecie książek , w których 2+2 zawsze będzie równało się 4...

książek: 392
maga | 2013-04-09
Na półkach: Przeczytane, 2013
Przeczytana: 02 kwietnia 2013

Z ust wielu osób słyszałam stwierdzenie: Mistrz krótkiej formy. Wiele osób mówi tak o pisarzach, którzy nie zasługują nawet na stwierdzenie: stażysta krótkiej formy, albo coś bardziej adekwatnego do bardzo małej biegłości w tworzeniu "małoformatowym". Jakich twórców można zaliczyć do tego niewątpliwie zacnego i niewątpliwie dużego grona zostawiam każdemu z osobna. Podobno o gustach się nie dyskutuje. Ale o Trumanie Capote już można. I to jak! Moim osobistym zdaniem jego proza unosi się ponad podziałami estetycznymi na coś subiektywnie gustownego i subiektywnie szmirowatego. Truman Capote wychodzi poza podział tego typu. Nie można powiedzieć, że jest to literatura ładna niczym kwiatuszki we włosach młodej dziewczyny i nie można też powiedzieć, że jest to literatura kiczowata jak spalona słońcem z lampy ubrana na różowo równie młoda dziewczyna. Czy więc jest to literatura przeciętna? Nigdy w życiu!
Jest to literatura geniusza. Geniusz- to jest subiektywne (choć wypływa tylko z...

książek: 496
Noemi | 2014-10-04
Na półkach: Przeczytane, 2014

Nie mogę powiedzieć, żebym w jakiś sposób nie spodziewała się takiego klimatu (wystarczy przypomnieć sobie chociażby sny Perry'ego w "Z zimną krwią"), ale jestem zadowolona, że opisy z okładki i przeczucia nie myliły.
Nie każde z opowiadań urzeka oryginalnością (na przykład motyw z tytułowej "Miriam" wydaje się być nieco oklepany), ale wszystkie z pewnością intrygują. Dlaczego Pan Bida poszukiwał snów? Kim była panna Bobbit? Dlaczego Miriam wybrała swoją imienniczkę? Kim byli i dokąd zmierzali towarzysze podróży Kay? Na te i inne pytania czytelnicy odpowiedzi nie dostaną. Pewnie można pokusić się o jakieś metafory, ale czy to metafory są tu najważniejsze? Taki właśnie urok tego zbiorku - im bardziej rozwija się akcja, tym mniej dostajemy informacji i kończymy lekturę całkowicie zaplątani. Odrobinę niepokojące, ale w perwersyjnie przyjemny sposób.

książek: 535
Katarzyna Kunowska | 2014-11-02
Na półkach: Posiadam, Przeczytane

Wspaniałe opowiadania z nutką magii.
Historie z pogranicza jawy i snu, z niejednoznacznymi zakończeniami plus świetny styl Capote.
Polecam.

książek: 1135
Wolfgang | 2014-01-22
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, 2014 r
Przeczytana: 22 stycznia 2014

Miriam dzieli się na cztery, krótkie opowiadania. Początkowo pan Capote pisał dość chaotycznym i niezrozumiałym językiem, co w sumie mnie nie zdziwiło (starsze książki mają tendencję, że nie zawsze je rozumie), zachowywał pewien dynamizm, nie starał się zachowywać odstępów pomiędzy kolejnymi dniami, jakby ich nie było. Z jednego dnia zrobił się miesiąc. Ale uważam to za duży plus, nie miało się wrażenia, że stoi się w miejscu.

Najbardziej przypadła mi do gustu tytułowa Miriam. Przyznam się, że ostatniej opowieści całkiem nie zrozumiałam, ale, cytując Murakami: "...ja wśród powieści najbardziej cenię te, których nie mogę do końca zrozumieć. To, co potrafię zrozumieć, ani trochę mnie nie interesuje. To oczywiste, nie?".

książek: 601
luna99 | 2013-07-25
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 25 lipca 2013

Trochę ciężko było mi zrozumieć opowiadania pana Capote. Jednak gdy udało mi się tego dokonać, byłam pod wrażeniem. Bohaterowie są tak dziwni, że wywołują niepokój. Szczególnie dzieci, a zwłaszcza Miriam z opowiadania pod tym samym tytułem. Dziewczynka jest przerażająca. Takie właśnie postacie sprawiają, że trudno oderwać się od lektury.

książek: 63
PolihymniaCadavre | 2016-01-16
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: grudzień 2015

Capote pisze w taki sposób, że długo jeszcze w głowie zostają obrazy wyobrażni, towarzyszące wcześniej przy czytaniu. Obrazy ciepłe,
z czającym się podskórnie niepokojem. I o to chodzi, by swoim stylem pisania tworzyć u czytelnika wręcz namacalność sytuacji.
Czasami problem nie tkwi w braku wyobraźni,
a w braku smaku

książek: 429
unhappygirl | 2011-05-25
Na półkach: 2011, Ulubione, Przeczytane
Przeczytana: 25 maja 2011

Świetna, opowiadanie tytułowe zdecydowanie najlepsze!

książek: 524
ewidencja | 2013-06-11
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 11 czerwca 2013

Cztery niepozorne opowiadania, trochę ponad 100 stron małego formatu i ogromny niepokój. Proza duszna, surrealistyczna, z pewnością godna uwagi.

"Pan Bida" - Bohaterką jest Sylwia z kompleksem małego miasteczka, mieszkająca od pewnego czasu w Nowym Jorku. Introwertyczka i indywidualistka tęskniąca za czymś nieokreślonym, poszukująca. Przyjaźń z byłym klownem - obecnym drobnym pijaczkiem i rzezimieszkiem - pomimo pozornego kontrastu jest tak naprawdę stykiem pokrewnych wyobcowanych dusz. Rozmawiają godzinami o życiu i tytułowym Panie Bidzie, kupującym cudze marzenia nocne. Dlaczego Sylwia czuje się coraz gorzej, skąd ten niejasny lęk? Capote zna odpowiedź: Sylwia sprzedała swoje wizje senne [sic!], a Oreilly, jako porte-parole autora, mówi: "sny to oko duszy i najgłębsza prawda o nas." Z pozoru komunał, podważany przez badaczy, ale czyż nie odczuwamy tego zdania osobiście?

"Dzieci w dniu urodzin" - panna Bobbit - ekscentryczna i śmiała - przyjeżdża do małego miasteczka; z miejsca...

zobacz kolejne z 537 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd