Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dopóki mamy twarze

Tłumaczenie: Albert Gorzkowski
Wydawnictwo: Esprit
7,09 (879 ocen i 113 opinii) Zobacz oceny
10
58
9
135
8
154
7
258
6
128
5
92
4
19
3
27
2
4
1
4
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Till We Have Faces
data wydania
ISBN
978-83-61989-01-1
liczba stron
360
słowa kluczowe
Amor, Psyche, mit, reinterpretacja
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodał
Snoopy

„Dopóki mamy twarze” to niemal nieznane w Polsce arcydzieło C.S. Lewisa, autora „Opowieści z Narnii”; jego ostatnia powieść, napisana dla dorosłych czytelników. W starożytnej krainie Glome, gdzie czci się krwawą boginię Ungit, dorastają dwie królewskie córki: piękna i tak brzydka, że zakrywa twarz welonem. Gdy na królestwo spadają plagi i nieszczęścia, świątynia Ungit żąda krwawej ludzkiej...

„Dopóki mamy twarze” to niemal nieznane w Polsce arcydzieło C.S. Lewisa, autora „Opowieści z Narnii”; jego ostatnia powieść, napisana dla dorosłych czytelników.

W starożytnej krainie Glome, gdzie czci się krwawą boginię Ungit, dorastają dwie królewskie córki: piękna i tak brzydka, że zakrywa twarz welonem. Gdy na królestwo spadają plagi i nieszczęścia, świątynia Ungit żąda krwawej ludzkiej ofiary, która ma odwrócić gniew bogini. Ofiara zostanie złożona tajemniczej Bestii, mieszkającej w cieniu Szarej Góry. Oczy kapłanów Ungit zwracają się na mieszkańców Pałacu…

„Dopóki mamy twarze” to historia miłości, opowieść o walce między rozumem a pierwotnymi siłami, o prawdzie i fałszu, wierze i złudzeniu. To ostatnie słowo jednego z ojców gatunku fantasy jest niewątpliwie wielką literaturą, a zarazem arcydziełem mistrza wyobraźni, powieścią o sensacyjnej akcji, pełną tajemniczości i grozy, historią przykuwająca od pierwszej do ostatniej strony.
Książkę można czytać jako wciągającą opowieść o mieszkańcach barbarzyńskiej krainy leżącej w cieniu Szarej Góry, ale także jako opowiedziany na nowo starożytny mit, wieloznaczną historię, która mówi o człowieku – istocie zależnej od swojej cielesności, mściwej i zazdrosnej, a jednocześnie tęskniącej do doskonałości i piękna. To także opowieść o problemie wiary – o tych, którzy uwierzyli i o wątpiących.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Esprit, 2010

źródło okładki: http://www.esprit.com.pl/90/Dopoki-mamy-twarze.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1026
Nana | 2011-01-14
Przeczytana: 14 stycznia 2011

Chciałabym tyle o niej napisać i powiedzieć, a równocześnie nie potrafię ułożyć żadnej sensownej myśli...
"Dopóki mamy twarze" to jak głosi okładka: ostatnie słowo jednego z ojców gatunku fantasy jest niewątpliwie wielką literaturą. Może to mnie trochę pogrąży w waszej ocenie, ale to "ostatnie słowo" było dla mnie pierwszym zetknięciem się b e z p o ś r e d n i o z Jego twórczością.

Może zacznę od krótkiego wyjaśnienia, dlaczego w tytule pojawił się "Mit opowiedziany na nowo". Jak zawarte jest w posłowiu książki, żeby napisać ten utwór Lewis zaczerpnął jak to napisał - u źródła. Mit, który przekształcił, stał się nie mniej tragiczny od tego pierwotnego, choć bohaterami kierowały różne intencje...

Gdzieś w dalekiej przeszłości, zapomniane i ukryte przed światłem sławy, rozpościerała się dość mała kraina zwana Glome. Jej władca dość nieudolny i znienawidzony przez wszystkich posiadał 3 córki... Najstarszą z nich była Orual, o tak brzydkiej twarzy, że nawet najbliżsi nie potrafili patrzeć na nią tak, aby dostrzegać same jej zalety. Jej młodsza siostra Rediwal była jej odbiciem - choć z zewnątrz piękna w środku szkaradna. I wreszcie najmłodsza - przyrodnia siostra Psyche, z innego małżeństwa króla, również sierota, obdarowana została charakterem i urodą ponadprzeciętną, tak, że wszyscy uważali ją za boginię... Dopóki w królestwie nie nastał okres kataklizmów, a wiara nie upomniała się o ofiarę...

"Dopóki mamy twarze" to dość oryginalna refleksja, która swojego czytelnika przyciąga wprost nieprzerwanie szybką, niezwykle wciągającą akcją. Kiedy sięgamy po książkę co chwilę możemy śledzić wydarzenia przygodowe przeplatane złotymi myślami, fragmentami poświęconymi filozofii nad życiem i dylematami codzienności, przede wszystkim jednak celem jest zademonstrowanie w tych fragmentach różnic pomiędzy wiarą pogańską a tzw. grecką (czyli bardziej cywilizowaną, w tym wypadku).
W środku książki byłam nieźle wkurzona. Każde słowo głównej bohaterki - narratorki powodowało u mnie białą gorączkę i choć wiedziałam, że jeżeli akacja miałabym potoczyć się inaczej nie byłoby sensu opisywać jej w książce, to i tak byłam bardzo zła. Jednak, kiedy przebrnęłam przez (niech to tak nazwę) "młodzieńczy okres" szło już całkiem gładko...

Myślę, że watro sięgnąć po tą lekturę, wprowadza w inny świat, starożytny, w którym liczyło się coś więcej niż obecnie, a bogowie nadawali sens każdemu czynowi, choć wzbudzali dwuznaczne wyobrażenia. Polecam szczególnie tym, którzy chcieli by troszkę pomyśleć, nie tylko o tym, co się za chwilkę wydarzy, ale również zastanowili się nad sensem egzystencji bogów i ludzi.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Więzień nieba

Więzień nieba to świetna książka, w której poznajemy losy Fermina Romero de Torres. Nie obejdzie sie bez świetnej historii, którą autor świetnie przed...

zgłoś błąd zgłoś błąd