Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Czarodziejska góra

Wydawnictwo: Muza
7,87 (2644 ocen i 212 opinii) Zobacz oceny
10
597
9
587
8
428
7
527
6
227
5
134
4
55
3
47
2
17
1
25
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Der Zauberberg
data wydania
ISBN
9788374954266
liczba stron
800
słowa kluczowe
Europa, kryzys, czas, przełom
kategoria
klasyka
język
polski
dodała
Anka

Inne wydania

Dwudziestotrzyletni Hans Castorp jedzie do Szwajcarii, by odwiedzić kuzyna, który przebywa na leczeniu w sanatorium "Berghof", położonym wysoko w górach. Pobyt zaplanowany na trzy tygodnie w rezultacie trwał siedem lat (siódemka miała dla Thomasa Manna znaczenie magiczne!). Przerwał go dopiero wybuch pierwszej wojny światowej. Świat zastany przez Castorpa "na górze", tak odległy od normalności...

Dwudziestotrzyletni Hans Castorp jedzie do Szwajcarii, by odwiedzić kuzyna, który przebywa na leczeniu w sanatorium "Berghof", położonym wysoko w górach. Pobyt zaplanowany na trzy tygodnie w rezultacie trwał siedem lat (siódemka miała dla Thomasa Manna znaczenie magiczne!). Przerwał go dopiero wybuch pierwszej wojny światowej. Świat zastany przez Castorpa "na górze", tak odległy od normalności i różny od tego na "nizinie", to po mistrzowsku sportretowane panopticum napotkanych tam ludzi, dla których czas - konstytutywny czynnik powieści! - upływa bez celu i bez refleksji. Niczym ruchome piaski, z wolna zaczyna wchłaniać młodego Castorpa. Z jednej strony u w o d z i go atmosfera miejsca, z jego rutynowym rozkładem dnia i chorobliwym zaiste rozplotkowaniem, z drugiej - rodząca się miłość. Skomplikowana. Jak to nieraz bywa. Jej punkt kulminacyjny wyznacza bal kostiumowy w zapustny wtorek. "Berghof" to jednak nie tylko sanatorium, zamknięty świat chorych, to zarazem symbol chorej Europy, obraz jej duchowego kryzysu w przededniu wybuchu Wielkiej Wojny. Powieść zakrojona pierwotnie na krótkie opowiadanie, po dwunastu latach pracy i przemyśleń autora, stała się jednym z najważniejszych głosów na temat kondycji moralnej i intelektualnej Europy XX wieku.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 116
sensejMichał | 2017-04-19
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: kwiecień 2017

Udało się. „Czarodziejska Góra” zdobyta. Jaka jest droga na jej szczyt i czy widoki z jej wierzchołka wynagradzają każdy podjęty wysiłek? Gdy ma się w sobie mnóstwo cierpliwości, spokoju oraz sokoli wzrok, można dostrzec niezapomniane widoki. Ale…gdy się nie ma…

Niewątpliwie trudną rzeczą jest pisanie opinii dotyczącej 800 stronnej książki, z małą czcionką, gdzie dialogi zajmują maksymalnie 10% objętości. Trudność tę podnosi do sześcianu treść tejże lektury. Tytułem wstępu trzeba zawrzeć ostrzeżenie, że nie jest to książka z gatunki lekkich, łatwych, których akcja porywa czytelnika, gdzie kartka za kartką mijają niezauważone. Musimy być przygotowani na prawie pionową ścianę, gdzie każdy krok to wydatek energetyczny, więc musimy tej mocy mieć naprawdę sporo. Zatem.. wchodzimy, wraz z głównym bohaterem, Hansem Castorpem, świeżym młokosem, na górę, gdzie znajduje się sanatorium „Berghof”. Przyjechał on nabrać kolorytu, przed podjęciem praktyk inżynieryjnych, przy okazji odwiedzając kuzyna Joachima Ziemssena - trzy tygodnie w górach.
Z każdym jednak dniem, pobyt będzie się przedłużał o kolejny.. Z każdym następnym dniem młody gość będzie wdrażał się w tutejsze zwyczaje, na początku wydające się osobliwymi. Z każdym dniem będzie w nim rosło starcie idei, reprezentowanych przez kilka najważniejszych postaci w lekturze.
Pierwszą z nich jest właśnie kuzyn Joachim – aspirujący do wojska, reprezentujący „hiszpańskie honory”, wierność służbie, państwu, słowem żołnierz idealny (choć mający fizyczną niewydolność). O duszę Hansa bije się dwóch mentorów, Lodovico Settebmrini oraz Leon Naptha. Są oni przedstawicielami skrajnych sobie poglądów, a czytelnik świadkami ich intelektualnych sporów. Włoch Settembrini optuje za humanizmem, nauką, postępem. Jest zwolennikiem człowieka myślącego, czyniącego. Mason, poeta, wierzy w rozum. Jego przeciwnikiem jest jezuita Naptha, reprezentujący średniowieczny pogląd religijny, wróg intelektu, przeciwnik indywidualności oraz zwolennik poznania świata poprzez wiarę w Boga. Miłość, dzikość duszy, to cechy uosabiane przez Kławdię Chauchat – Rosjankę o wysokich kościach policzkowych. Jej domeną jest niepokorność i wolność. W niech Hans Castorp jest zakochany i ona kształtuje jego rozumienie miłości. Przyziemną, ludzką witalność, siłę i pasję człowieka, oddanie się cielesności, władzę ciała symbolizuje Myhreen Peeperkorn. Ogromny Holender, który jednoczy ludzi swoją charyzmą.
Poprzez cały okres pobytu Hansa na górze jesteśmy świadkami starcia tych reprezentowanych idei, chęci wywarcia na bohaterze wpływu, ukształtowania jego jeszcze wolnej od swoich poglądów głowy. Środkiem do tego są liczne opisy, monologi, konfrontacje. Książka pełna jest etyki, moralizatorstwa. Trzeba być cały czas skupionym, by wyłapać jak najwięcej treści. Jesteśmy bombardowani walką humanizmu z religijnym brakiem indywidualności. Nauki z biernością. Musimy sprostać dojrzewaniu Hansa Castorpa, który jako bohater jest zwykłym, nudnym wręcz młodzieńcem. Jako świadkowie tego powinniśmy uzbroić się w cierpliwość i wyrozumiałość.
Tłem do wewnętrznych rozterek bohatera, prowokowanych przez jego mentorów są mieszkańcy i pracownicy sanatorium. Każda postać ma pewną cechę charakterystyczną. Jest ich dość sporo, jednak świadomie, postaci te są okrojone z innych cech, jakby miały symbolizować tylko jedną, daną rzecz. Ich zachowanie jest raczej przewidywalne. Kolejną warstwą tła opowieści są rozważania o naturze człowieka, o czasie, o cierpieniu i śmierci. Autor poświeca też rozdział na analizę pochodzenia biologicznego człowieka. Swoje strony posiada także sztuka – jej odbiór, działanie na umysł człowieka.
Ogromnym plusem książki jest to, że autorem jest Tomasz Mann. Posiada on fenomenalny estetycznie język. Wyszukane składnie zdań, perfekcyjny dobór słów. Jest to językowa uczta. Umila to bardzo trudną drogę poprzez trudne strony i monologi. Gdyby nie język, prawdopodobnie męczyłbym się niemiłosiernie.

Krótko podsumowując, „Czarodziejska Góra” to książka o ogromnym ładunku treści, mogąca dać mnóstwo satysfakcji intelektualnej, jednak poprzez to bardzo wymagająca, gdyż balansuje na granicy przesytu i nie brakuje dużo, by porzucić ją z wyczerpania. Warto czytać, to na pewno, ale warto to zrobić mając sprzyjające warunki czytelnicze – pełne skupienie i ogromne chęci.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Mosty wszechzieleni

Wreszcie koniec. Równie zaskakujący i nielogiczny jak reszta cyklu. Jedyne co jest fajne to pomysł na świat, ale całej fabuły mogłoby równie dobrze ni...

zgłoś błąd zgłoś błąd