Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

2001: Odyseja Kosmiczna

Tłumaczenie: Jędrzej Polak
Cykl: Odyseja Kosmiczna (tom 1)
Wydawnictwo: vis-a-vis/Etiuda
7,83 (1852 ocen i 140 opinii) Zobacz oceny
10
199
9
396
8
516
7
486
6
173
5
58
4
14
3
8
2
2
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
2001: A Space Odyssey
data wydania
ISBN
9788389640956
liczba stron
200
język
polski
dodał
szati

Inne wydania

Nie jest nam dane odgadnąć, jak wiele z tych potencjalnych rajów lub piekieł jest zamieszkanych i przez jakiego rodzaju istoty. Najbliższy z nich znajduje się milion razy dalej niż Mars czy Wenus, które nadal stanowią odległe cele kolejnych pokoleń. Lecz przełamujemy bariery odległości i być może któregoś dnia spotkamy pośród gwiazd równych sobie, jeśli nie potężniejszych. Ludzkość bardzo...

Nie jest nam dane odgadnąć, jak wiele z tych potencjalnych rajów lub piekieł jest zamieszkanych i przez jakiego rodzaju istoty.

Najbliższy z nich znajduje się milion razy dalej niż Mars czy Wenus, które nadal stanowią odległe cele kolejnych pokoleń. Lecz przełamujemy bariery odległości i być może któregoś dnia spotkamy pośród gwiazd równych sobie, jeśli nie potężniejszych.
Ludzkość bardzo wolno zdaje sobie sprawę z tej możliwości, gdyż – jak sądzą niektórzy – nigdy nie stanie się ona rzeczywistością. Jednak coraz więcej ludzi zadaje pytanie: Dlaczego nie doszło jeszcze do takiego spotkania, skoro my sami już za chwilę podbijemy kosmos?

Dlaczego? Oto jedna z możliwych odpowiedzi na to bardzo rozsądne pytanie. Pamiętajcie jednak, proszę, że jest ona jedynie fikcją.

Prawda – jak to bywa – okaże się o wiele bardziej niezwykła.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 193
MajinFox | 2013-07-11
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 11 lipca 2013

Nie przepadam za Kubrickiem. Rozumiem, co ludzie w nim widzą, ale nie mogę tego na chama polubić. Podejrzewam, że bardzo duży odsetek ma bardzo podobne odczucia, ale "mistrz jest mistrz" i ciężko podważać autorytet, by nie być zjedzonym przez obrońców Stanleya. "Mechaniczna pomarańcza" jest przeciętna, "Lśnienie" dobre, a Nicholson genialny, "Dr Strangelove" tylko dobry. "Full Metal Jacket" przez pierwszą połowę jest rewelacyjny, by później stać się przeciętnym filmem. Może trzeba do niego dorosnąć, odświeżam sobie powoli niektóre z jego filmów i rzeczywiście, obraz jest kapitalny, ale nie chce mi się wierzyć, że przy natłoku wymagających filmów, właśnie ten reżyser został okrzyknięty najlepszym.

Ale jest jeden obraz, który mnie zawsze bardzo ciekawił - "Odyseja kosmiczna 2001". Wiem, że są tam Dave i Hal, jakaś podróż, ale filmu nie widziałem. Czas nadrobić zaległości, ale zaczynając od pierwowzoru - powieści Arthura C. Clarka. Okazało się, że oba dzieła tworzone były w tym samym czasie.

Nie przepadam za książkami science-fiction i może dlatego tak ocenię zaraz tę powieść. Wzloty i upadki w tej 200-stronicowej historii są tak częste, że zaczynałem się zastanawiać, czy Clarke potrafi chociaż trochę utrzymać poziom pisania. Jest świetny moment ukazania początków ludzkości, by zaraz w następnym rozdziale opisać bardzo nudnie podróż Floyda na księżyc. Kolejna scena to wspaniale opisane życie na statku Odkrywca (Discovery), by później wynudzić samotną drogę Davida w stronę księżyca Saturna.

Tam, gdzie napotykamy dłużyzny, występują wielobarwne opisy, które są godne Elizy Orzeszkowej. Nie mówię, że Clarkowi brak kunsztu, pięknie to opisuje, ale ja potrzebowałem scen z HALem, Frankiem, a nie malownicze pejzaże czarnej, jak noc przestrzeni kosmicznej z lampkami choinkowymi zawieszonymi na firance. Można to nawet namalować.

Książka opowiada o tajemniczym czarnym monolicie, który trzy miliony lat temu nauczył małpoludy posługiwać się narzędziami i spowodował, że mogła narodzić się ludzkość. Dzięki sześcianowi poznano, co to zazdrość, gniew i nienawiść. A to, jak wiadomo, cechy charakteryzujące człowieka. Monolit znika i ludzkość nie pamięta o jego istnieniu. W 1999 roku na księżycu odnaleziono AMT-1, który jest niczym innym, jak czarnym monolitem, który wysyła sygnał w przestrzeń kosmiczną. W 2001 roku Frank Poole, David Bowman, Hunter, Kaminski i Whitehead wyruszają w podróż kosmiczną w stronę Saturna, a kieruje ich komputer pokładowy HAL 9000. To co się od tej pory stanie, to jeden z najlepszych momentów w historii literatury!

Warte przeczytania, ale jestem zawiedziony. Gdyby poezja i barwy tego utworu były bardziej stonowane to stwierdziłbym, że jest to najlepsza książka science-fiction, jaką czytałem. Nawet biłaby "Diunę" Franka Herberta. A tak, zobaczę film i może wtedy po seansie bardziej docenię tę powieść. Poinformuję o tym, w recenzji "Odysei kosmicznej 2010".

http://majinfox.blogspot.com/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Zwierzochłopiec. Dzikie życie Malcolma.

ZwierzoChłopiec to kolejna powieść Davida Baddiela, skierowana do młodszych czytelników. Jak już zdążyłam wywnioskować, wszystkie powieści z tej seri...

zgłoś błąd zgłoś błąd