Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Święto przebiśniegu

Tłumaczenie: Jan Stachowski
Seria: Dzieła Wybrane Bohumila Hrabala
Wydawnictwo: Świat Literacki
7,32 (244 ocen i 14 opinii) Zobacz oceny
10
13
9
37
8
52
7
85
6
36
5
15
4
3
3
3
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Slavnost sněženek
data wydania
ISBN
9788360318539
liczba stron
242
słowa kluczowe
opowiadania
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Jak się człowiek uchleje, to w Kersku też jest Kilimandżaro - mawiał przyjaciel Bohumila Hrabala Josef Prochazka. Święto przebiśniegu to zbiór opowiadań o niezwykłych mieszkańcach tej małej miejscowości niedaleko Pragi, a zarazem po hrabalowsku zabawny i przejmujący portret epoki (sur)realnego socjalizmu.

 

źródło opisu: okładka

Brak materiałów.
książek: 768
Mario | 2016-03-30
Na półkach: Przeczytane

"Kiedy przyjeżdża Lothar, to w Kersku zawsze jest wesoło" - tak zaczyna się opowiadanie o dwóch kalekach, inwalidach na wózkach, którzy czasem muszą się wczołgiwać po schodach, bo ich nogi nie nadają się do chodzenia. A co zajmuje owych inwalidów? Szukanie radości życia nieustannie, w każdej kropli piwa i każdej kropli czasu, ale nie w próbie walki ze swoim nieszczęściem, lecz w przeżywaniu życia i świata, w byciu w tym, co świat nam przynosi, w tym splocie bólu i szczęścia, który jest udziałem nas wszystkich, a który stał się głównym bohaterem hrabalowego pisania i hrabalowego życia, i hrabalowej śmierci.

"no i żeśmy się tak mizdrzyli jedno do drugiego i jechali nocą rowerami jedno za drugim"

PS. Wspaniałe tłumaczenie Jana Stachowskiego, aczkolwiek mam wątpliwości co do niektórych słów czy wyrażeń, jak np. "gospodzki", bo to forma gramatyczna bardzo zatrącająca ruszczyzną. Oczywiście rozumiem, że tłumaczenie mówionego czeskiego, a głównie takim pisze Hrabal, to konieczność podejmowania mnóstwa trudnych decyzji, zatem nie potępiam, tylko zauważam, że w tym świetnym tłumaczeniu usłyszałem kilka dysonansów.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Podejrzany

Przez tłumaczenie, od połowy książki wiedziałam kto jest mordercą :( Nie polecam tłumaczenia wykonanego przez Krzysztofa Sokołowskiego.

zgłoś błąd zgłoś błąd