Święto przebiśniegu

Okładka książki Święto przebiśniegu autora Bohumil Hrabal, 9788360318539
Okładka książki Święto przebiśniegu
Bohumil Hrabal Wydawnictwo: Świat Literacki Seria: Dzieła Wybrane Bohumila Hrabala literatura piękna
242 str. 4 godz. 2 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Seria:
Dzieła Wybrane Bohumila Hrabala
Tytuł oryginału:
Slavnost sněženek
Data wydania:
2008-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1981-01-01
Liczba stron:
242
Czas czytania
4 godz. 2 min.
Język:
polski
ISBN:
9788360318539
Tłumacz:
Jan Stachowski
Średnia ocen

7,3 7,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Święto przebiśniegu w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Święto przebiśniegu

Średnia ocen
7,3 / 10
368 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Święto przebiśniegu

avatar
99
73

Na półkach:

Wspaniała literatura, wciągająca, a jednocześnie przenikliwa, mądra. Nie ma się co rozpisywać, po prostu trzeba przeczytać. Jedynie zaskoczyło mnie duże zróżnicowanie opowiadań pod względem nastroju, aczkolwiek ma to też swój urok.

Wspaniała literatura, wciągająca, a jednocześnie przenikliwa, mądra. Nie ma się co rozpisywać, po prostu trzeba przeczytać. Jedynie zaskoczyło mnie duże zróżnicowanie opowiadań pod względem nastroju, aczkolwiek ma to też swój urok.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1525
1500

Na półkach:

Każda kolejna książka Hrabala wydaje mi się lepsza od poprzedniej, a to wszak moja 13. Z niepokojem myślę już o tym, że nieuchronnie zbliża się koniec tych rozkoszy…

„Święto przebiśniegu” to empatii pełne opowiadania dziejące się na pierwszy rzut oka w słynnym hrabalowym Kersku, wśród najbardziej, jak można sądzić, jego zwyczajnych mieszkańców.

Tylko że to wcale nie żadne Kersko. To celny obraz świata jako takiego, ludzi którzy nie końca udali się temu, kto miał ich stworzyć. Tak naprawdę to obraz tragizmu ludzkiego życia, któremu niedaleko do mało zabawnej śmieszności. Co ważne, ten tragizm obejmuje także naszych braci mniejszych. Czy mi się tylko zdaje, że Hrabal czasem nawet bardziej empatycznie pisze o nich niż o nas, ludziach….?

W tym kontekście należy się szczególnie wystrzegać mocno zaraźliwej przypadłości publiczności czytającej, jaką jest coraz częstsze utożsamianie narratora z autorem. Myślę, że tam gdzie teraz jest - jeśli jest - Hrabal musi się nieźle zaśmiewać z udanego chwytu, na który wielu się nabiera i jeszcze się nabierze.

Nie ma tu żadnego idealizowania życia - to najmniej co można powiedzieć o świecie przedstawionym. W tych opowiadaniach jest po prostu prawda o człowieku, owszem najczęściej gorzka, często nawet przerażająca. To naprawdę żadne tam wesołe opowiadanka o śmiesznych przypadkach ludzi, z których można se jaja robić małym kosztem (niczym, z przeproszeniem, u niejakiego Evžena Bočeka) – a taki obraz Autora wciąż może dominować.

Na palcach jednej dłoni drwala można w tym zbiorze policzyć słabsze teksty, za to niełatwo wskazać najlepsze, bo znakomitych jest większość.

Moja uwagę zwróciło antymyśliwskie opowiadanie „Najpiękniejsze oczy” (wiadomo: sarnie). Mimo że utrzymane w konwencji naiwnej dziecięcej bajeczki – narratorem jest koziołek, któremu zabito matkę - to porusza przecież i ta perspektywa, i jakże aktualny temat rozpasania tej szczególnej grupy społecznej. Na szczęście jej wszechwładza wydaje się u nas jakby powoli ograniczać…

„A kiedy spojrzałem w te najpiękniejsze oczy, to zobaczyłem, że z oczu mamusi wolno spływają wielkie łzy, jęczała i tym jękiem nakazywała nam, abyśmy uciekli, rozbiegli się na wszystkie strony, abyśmy uciekli śmiertelnemu nieszczęściu, które spotkało ją w postaci mężczyzn w zielonych strojach”.

Absolutnie wspaniała wydała mi się też „Uczta” o zwaśnionych sąsiednich kołach myśliwskich, niemal gotowych na zabijanie już nie tylko zwierząt, ale i samych siebie - w sporze o dzika zranionego na terenie jednego koła, a padłego już w innym. Tak prawdziwego obrazu środowiska dawno już nie czytałem…

Każdą strunę duszy porusza „Wściekła krowa”, gdzie smutny psi los nikogo za bardzo nie porusza.

„W naszej okolicy pełno jest zabłąkanych psów, psów, które zostały wyrzucone z samochodu i teraz wysiadują przy stacji benzynowej albo na leśnym parkingu, przyglądając się każdemu kierowcy, który się tam zatrzymał, czy to przypadkiem nie jego pan”.

„Ale właściciele psiaków nie zatrzymują się po to, żeby spotkać swego wiernego pieska, tylko żeby raczej wyrzucić z auta kolejnego psiaka i szybko odjechać, tak więc w naszych lasach piesków jest pod dostatkiem”.

Jeszcze groźniejsza dla tamtej społeczności staje się krowa, której zamarzyła się wolność. Motyw polowania na nią ma dwoisty charakter: „Zdziczała krowa mogłaby zaatakować człowieka, a przecież człowiek jest najwyższą wartością nie tylko w słowach, lecz także w czynach, zwłaszcza dzisiaj, gdy ja i pozostali towarzysze strzeżemy zdobyczy socjalizmu przed wrogiem, nawet gdyby tym wrogiem miała być zdziczała krowa”.

I ten swobodny erotyzm, zupełnie inny niż u nas, bo religijnymi okowami niezmiażdżony, np. „Moczę w tej świętej wodzie palec i udzielam sobie chrztu, żegnam się znakiem krzyża, pionową linią twego przyrodzenia i poziomą twych ust”.

Przy okazji: równie wybitne opowiadanie „Beatrycze”, o zachwycającej zakonnicy, zupełnie innej niż wszystkie.

Inne cytaty

„W głosie wibrowała złość, ale i czułość, widocznie na tym leśnym odludziu muszą na siebie krzyczeć, bo ludzie poprzez ten krzyk upewniają się, że są, że istnieją i że się kochają".

„Gdy później przekonał sam siebie, że musi przyjąć to, co jest mu dane, brać życie takie, jakie jest, zawierzyć swemu przeznaczeniu, wtedy pierwszy raz się roześmiał i śmiał się długo, aż osiągnął pogodny uśmiech i stwierdził, że beznogi może żyć na świecie, być może nawet żyjąc bardziej niż wszyscy ci, co biegają”.

„Stoczą ten trwający od niepamiętnych czasów, nie tylko między zwierzętami, lecz także wśród ludzi straszny bój o męskość, czyli też o władzę, i będą zwycięzcami, do czasu gdy przyjdzie jeszcze silniejszy”.

„I ja miałem taką zmienną naturę, jednego dnia mógłbym wziąć w ramiona całą ludzkość, a kiedy indziej obmyślałem najpotworniejsze zbrodnie ludobójstwa”.

Na koniec cytat najbardziej trafnie podsumowujący całość: „Jeśli chodzi o ludzkość, nie mam żadnych złudzeń”.

Każda kolejna książka Hrabala wydaje mi się lepsza od poprzedniej, a to wszak moja 13. Z niepokojem myślę już o tym, że nieuchronnie zbliża się koniec tych rozkoszy…

„Święto przebiśniegu” to empatii pełne opowiadania dziejące się na pierwszy rzut oka w słynnym hrabalowym Kersku, wśród najbardziej, jak można sądzić, jego zwyczajnych mieszkańców.

Tylko że to wcale nie...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
675
674

Na półkach:

Nie poddaj się, bierz życie jakim jest
I pomyśl, że na drugie nie masz szans

Po co ten stres, myślisz, że nie masz nic
Każdy ma - nawet ty
Czasem trzeba to po prostu znaleźć
Miłość, noc i deszcz, życie też
Dla tego warto starać się
Powiedz, czy naprawdę nic nie jesteś wart
Znajdź to w sobie, tak

Acidland MYSLOVITZ

Hrabala można , a nawet powinno się czytać...tak ...to czysta przyjemność...ale można Go nieoczekiwanie spotkać...i wtedy ocieramy się o mistykę...mnie się przytrafiło....opowiem...co mi tam..
Do mego zacnego miasta zawitał Waterland czyli cyrk na wodzie...a więc w Alejach słodkie foki i cudne syrenki , plakaty , banery , głośniki...i czuje , że muszę , że inaczej będę żałował , że to jak Real Madryt w Radomsku....
I wtedy....ocieniona ławeczka , dwóch autochtonów ze stadem małpek...
-Słuchaj co to jest ten cyrk na wodzie?
- Nie wiem....ale to pewnie to samo co burdel na kółkach....
Zaśmiałem się , głęboki wdech , zacisnąłem powieki....i zobaczyłem...
Kilimandżaro nad Kerskiem.....Boże jakie to było piękne....

Nie poddaj się, bierz życie jakim jest
I pomyśl, że na drugie nie masz szans

Po co ten stres, myślisz, że nie masz nic
Każdy ma - nawet ty
Czasem trzeba to po prostu znaleźć
Miłość, noc i deszcz, życie też
Dla tego warto starać się
Powiedz, czy naprawdę nic nie jesteś wart
Znajdź to w sobie, tak

Acidland MYSLOVITZ

Hrabala można , a nawet powinno się czytać...tak ...to...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

828 użytkowników ma tytuł Święto przebiśniegu na półkach głównych
  • 487
  • 330
  • 11
197 użytkowników ma tytuł Święto przebiśniegu na półkach dodatkowych
  • 133
  • 19
  • 19
  • 11
  • 7
  • 4
  • 4

Tagi i tematy do książki Święto przebiśniegu

Inne książki autora

Bohumil Hrabal
Bohumil Hrabal
Bohumil Hrabal (ur. 28 marca 1914 w Brnie, zm. 3 lutego 1997 w Pradze),czeski pisarz, uważany za znaczącego twórcę światowej literatury XX wieku. Jego książki zostały przetłumaczone na ponad 25 języków. Według jego opowiadań powstało kilka filmów, z których najbardziej znany to "Pociągi pod specjalnym nadzorem" Jiříego Menzla. Hrabal w swoich książkach (większość to zbiory luźno powiązanych ze sobą opowiadań) zawarł obraz Pragi, w której mieszkał przez większość swego życia, jako miejsca magicznego. Niemal wszystkie historie opowiadane są przez Hrabala z dystansem, przymrużeniem oka, mimo że często dotyczą one smutnych przeżyć – II wojna światowa i zbrodnie popełniane przez niemieckich okupantów oraz w czasach komunistycznej dyktatury w Czechosłowacji. Ten sposób opowiadania wpisuje się w tradycję praskich pábiteli – bywalców knajp opowiadających przy piwie cudowne, częściowo zmyślone historie. Większość ludzi kocha tę literaturę właśnie za atmosferę serdeczności, ciepła, senności i surrealizmu oraz słodkiej ironii, z jaką patrzy autor na świat i własne życie. Dzięki niezwykłemu językowi, w którym odbija się czeszczyzna z praskich piwiarni, autor wywarł także wpływ na język Czechów.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Cytaty z książki Święto przebiśniegu

Więcej
Bohumil Hrabal Święto przebiśniegu Zobacz więcej
Bohumil Hrabal Święto przebiśniegu Zobacz więcej
Bohumil Hrabal Święto przebiśniegu Zobacz więcej
Więcej