Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Święto przebiśniegu

Tłumaczenie: Jan Stachowski
Wydawnictwo: Świat Literacki
7,28 (225 ocen i 14 opinii) Zobacz oceny
10
10
9
34
8
47
7
79
6
35
5
15
4
2
3
3
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Slavnost sněženek
data wydania
ISBN
978-83-60318-53-9
liczba stron
242
słowa kluczowe
opowiadania
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Inne wydania

Jak się człowiek uchleje, to w Kersku też jest Kilimandżaro - mawiał przyjaciel Bohumila Hrabala Josef Prochazka. Święto przebiśniegu to zbiór opowiadań o niezwykłych mieszkańcach tej małej miejscowości niedaleko Pragi, a zarazem po hrabalowsku zabawny i przejmujący portret epoki (sur)realnego socjalizmu.

 

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (518)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 580
Mario | 2016-03-30
Na półkach: Przeczytane

"Kiedy przyjeżdża Lothar, to w Kersku zawsze jest wesoło" - tak zaczyna się opowiadanie o dwóch kalekach, inwalidach na wózkach, którzy czasem muszą się wczołgiwać po schodach, bo ich nogi nie nadają się do chodzenia. A co zajmuje owych inwalidów? Szukanie radości życia nieustannie, w każdej kropli piwa i każdej kropli czasu, ale nie w próbie walki ze swoim nieszczęściem, lecz w przeżywaniu życia i świata, w byciu w tym, co świat nam przynosi, w tym splocie bólu i szczęścia, który jest udziałem nas wszystkich, a który stał się głównym bohaterem hrabalowego pisania i hrabalowego życia, i hrabalowej śmierci.

"no i żeśmy się tak mizdrzyli jedno do drugiego i jechali nocą rowerami jedno za drugim"

PS. Wspaniałe tłumaczenie Jana Stachowskiego, aczkolwiek mam wątpliwości co do niektórych słów czy wyrażeń, jak np. "gospodzki", bo to forma gramatyczna bardzo zatrącająca ruszczyzną. Oczywiście rozumiem, że tłumaczenie mówionego czeskiego, a głównie takim pisze Hrabal, to konieczność...

książek: 337
Benzyna | 2014-02-04
Na półkach: Przeczytane, Beletrystyka
Przeczytana: 04 lutego 2014

Czytało się przyjemnie, z uśmiechem na ustach - nie tylko z powodu zabawnych sytuacji, jakie nakreślał Hrabal, ale też dlatego, że te Czechy, ci ludzie - wszystko wydawało się takie bliskie, nieodbiegające daleko od polskiej rzeczywistości.
Czasem z zabawy płynęła lekcja, morał życiowy, ale w dalszym ciągu całość okraszona była dużą dozą groteski. Ostatnie opowiadanie, w wydaniu, które czytałam - "Vademecum bawidulskiego praktykanta" - refleksyjne i idealnie wieńczące całokształt książki.

książek: 394
m_ght97 | 2016-06-27
Na półkach: Czechy, 2016, Przeczytane
Przeczytana: 20 czerwca 2016

Opowiadania te, jak całość dorobku Hrabala, są boskie. Jak na chwilę bieżącą, nie zostałem zawiedziony przez twórczość wesołego Bohumila. Dobrze mi się z nim odpoczywa. Używając stylu na wskroś mówionego, pokazuje życie pisarza zatopionego w życie miejscowych, którzy wywołują różne emocje - zarówno czytelnika, jak i samego bohatera. Przepojenie autoironią, pokazywanie nietuzinkowych sylwetek ludzkich, dosłowność, humor słowny (który nie został zabity przez tłumacza). Piękno literatury.

książek: 51
Anastazja | 2015-03-14
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 14 marca 2015

Piwo się leje strumieniami, i w tych strumieniach czeskiego pilznera poznajemy różnych bohaterów okolic Kerska, tam, gdzie Hrabal miał swój letni dom.
Losy tych postaci są spisane przez autora - w jego charakterystyczny, luźny, gawędziarski sposób - niczym reportaż.
Mariusz Szczygieł poleca tę książkę takimi słowami "Dla wszystkich, którzy nie lubią życia i nie mogą znaleźć na to tabletki, ta książka może być ostatnią deską ratunku. Jeśli nie, to z Bogiem". Hmm... czytając jednak niektóre opowiadania (bo książka ta jest zbiorem opowiadań) wybrałabym jednak pojednanie z Bogiem.
Nie mam ochoty czytać o tym, jak piękny fortepian Petroff stał się królikarnią, jak fajtłapa Leli staje się bohaterem narodowym za przywiezienie zupy, jak pan Metek chwali się swoim zbieractwem, a już w ogóle obrzydzeniem napawa mnie pan Swoboda, dumny ze swojego obżarstwa i wielkiego, tłustego brzucha.
Są jednak opowiadania zasługujące na uwagę, i myślę, że czytelnik nie stracił by nic, gdyby tylko się...

książek: 730
mag | 2013-02-15

Za górami, za lasami w niewielkiej czeskiej miejscowości, Kersku, stoi knajpa „Leśna". A w tej knajpie skupia się całe towarzyskie życie mieszkańców, bo przecież „ (...) porządny facet z Kerska i okolicy od szóstej wieczorem nie myśli o niczym innym jak o pięknej drodze do gospody i o piwie, o tych cudownych pogwarkach, rozmowach, kłótniach o byle głupstwo, dzięki którym zapominamy o codziennych troskach i uspokajamy się (...)". Zasiadamy zatem z bohaterami Hrabala i przy piwku słuchamy historii o tym jak to porzucanie psów z samochodu może skończyć się zbzikowaniem drogocennej maklemburskiej krowy, poznajemy Metka, który jest zawodowym planistą, takiego jak on biznesmena nie znajdziecie w całych Czechach. Bo przecież warto kupić 50 czyszczaków, z których sypie się włosie, no ale jeden kosztował tylko 50 halerzy! To przecież interes życia. Do tego warto wymienić silniczek na owcę, to nie ważne, że się nie znosi baraniny, grunt to dobry interes. Tyle promocji na świecie, zastanawia...

książek: 641
GabrielL Kamiński | 2011-07-21
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 28 września 1981

Stary dobry jary Hrabal z całym swoim bogactwem historii, wątków, dygresji, najczęściej wyprowadzających nas poza granice realnej wyobraźni

książek: 786
Leesec | 2016-02-04
Przeczytana: 04 lutego 2016

Prosto o prostych ludziach i prostym życiu.
Strony w 2016: 1869

książek: 444
Radosław Kolago | 2013-12-12
Na półkach: Przeczytane

Słodko-gorzkie arcydzieło, polecam.

książek: 860
KoKo | 2014-12-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 24 grudnia 2014

Nie przepadam za opowiadaniami. Tutaj jak zawsze - poziom różny, ale przepiękne, przejmujące to "Najpiękniejsze oczy". To na 6. Całość na 4.

książek: 771
ouLIPOgram | 2014-02-15
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 15 lutego 2014

Dobry czeski humor, dobry, a raczej, poprawny język. Ale można.

zobacz kolejne z 508 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd