Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Córka opiekuna wspomnień

Wydawnictwo: Videograf II
6,79 (726 ocen i 94 opinie) Zobacz oceny
10
40
9
71
8
100
7
252
6
118
5
92
4
16
3
27
2
5
1
5
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Memory keeper's daughter
data wydania
ISBN
978-83-7183-452-3
liczba stron
464
słowa kluczowe
powieść amerykańska, 21w
język
polski
dodała
mad28

Inne wydania

Jedna decyzja podjęta w chwili szoku nieodwracalnie zmienia życie kilku osób. Między członkami jednej rodziny wznosi mury chłodu i niezrozumienia, drugą tworzy i jej życie nasyca sensem. Kim Edwards napisała głęboko wzruszającą powieść o wyrzutach sumienia, których nie można zgasić, o miłości, która zamiera i o szczęściu, do którego każdy ma prawo, także jeśli jest inny.

 

Brak materiałów.
książek: 1759
Moni | 2016-01-24
Przeczytana: 24 stycznia 2016

Licząca 450 stron pozycja zadrukowana drobną czcionką zajęła mi bez mała tydzień.
Podchodziłam do niej z dużą dozą nieufności, bo książki pisane przez amerykańskich pisarzy często robią na mnie wrażenie przelukrowanych i nie posiadających związku z naszą siermiężną ciągle jeszcze rzeczywistością. Perspektywa spojrzenia jest również daleka od looku naszej słowiańskiej duszy. Czy tak było i w tym wypadku... Nie do końca. Ale nie pomyliłam się za bardzo.

Oczywiście zdumiewa mnie fakt, że dorosłe osoby z Zespołem Downa już w 1988 roku mogły zamieszkać względnie samodzielnie w specjalnych domach dyskretnej opieki, gdzie nie były zdane całkiem na łaskę innych. Czytałam to jako matka niepełnosprawnego dziecka, próbując znaleźć odpowiedzi na pytania dręczące i mnie samą, i po drodze zbierałam okruchy odpowiedzi.

David Henry podejmując kluczową w swoim życiu decyzję, uciekając przez bólem z przeszłości, nieprzepracowaną żałobą swojego rodzinnego domu, zmienił życie swoich najbliższych, syna i żony. To jak potem potoczą się ich losy, zależy od jednej śnieżnej nocy gdzieś w bezkresnej Ameryce. I tu doszukałam się analogii z przeżyciami, których doświadczam sama i z historią mojej rodziny..

Życie Phoebe jak dla mnie ukazane jest zbyt prosto, łatwo i przyjemnie. Tu moim zdaniem brak autentyzmu.

Ciekawe obserwacje świata, poszukiwanie sensu życia w fotografowaniu, muzyce.

Jednym zdaniem- historia, w której ostatecznie prawda wychodzi na jaw, ale wtedy raptownie się kończy. Zabrakło mi tu mierzenia się z rzeczywistością, prób akceptacji, wypracowywania rozwiązań. Jako człowiek obdarowany niepełnosprawnością dziecka, chcę wiedzieć jak takie historie się kończą. Któż jednak będzie umiał mi odpowiedzieć na takie pytania.Życie samo je przyniesie, nie pozostawiając miejsca na sprzeciw czy akceptację. Jesteśmy tylko pionkami rzuconymi niedbale na szachownicę, przez kogoś, kto pozwala nam myśleć, że coś od nas zależy...

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Zdarzyło się pierwszego września (albo kiedy indziej)

Wspaniała, napisana z dużym taktem, wrażliwością, wręcz subtelnością, reporterską dbałością o szczegóły i kronikarską znajomością faktów z historii na...

zgłoś błąd zgłoś błąd