Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kruchość

Tłumaczenie: Donata Olejnik
Książka jest przypisana do serii/cyklu "Historie prawdziwe". Edytuj książkę, aby zweryfikować serię/cykl.
Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie
7,56 (114 ocen i 27 opinii) Zobacz oceny
10
12
9
22
8
26
7
29
6
12
5
9
4
4
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Fragile
data wydania
ISBN
978-83-7384-629-6
liczba stron
240
słowa kluczowe
choroba, rodzina
język
polski
dodała
Wiola-M

Po latach uzależnienia i tkwienia w toksycznych związkach, Niki Shisler postanawia przejąć kontrolę nad własnym życiem. Udaje jej się zapanować nad chaosem, a kiedy na dodatek spotyka prawdziwą miłość i rodzi śliczną córeczkę, wydaje się, że po latach chudych, nadeszły właśnie lata tłuste i nic już nie będzie w stanie zakłócić rozpoczętej idylli. A jednak nic bardziej mylnego. Dwa bijące...

Po latach uzależnienia i tkwienia w toksycznych związkach, Niki Shisler postanawia przejąć kontrolę nad własnym życiem. Udaje jej się zapanować nad chaosem, a kiedy na dodatek spotyka prawdziwą miłość i rodzi śliczną córeczkę, wydaje się, że po latach chudych, nadeszły właśnie lata tłuste i nic już nie będzie w stanie zakłócić rozpoczętej idylli. A jednak nic bardziej mylnego. Dwa bijące serduszka na monitorze USG wywracają wszystko do góry nogami, a narodziny bliźniąt powodują, że uporządkowane z takim trudem życie Niki znowu wymyka się spod kontroli. Chłopcy przychodzą na świat z tajemniczą chorobą, życie rodzinne koncentruje się od tego momentu wokół inkubatorów na oddziale intensywnej terapii. Dramatyczna walka o życie chłopców wyciska swoje piętno na całej rodzinie, a seria tragicznych wydarzeń powoduje, że nic już nigdy nie będzie takie samo. Smutna i wzruszająca opowieść, a jednak tak pełna nadziei. Niki udowadnia, że nawet pośród najczarniejszych chmur można dostrzec promyk jasnego światła.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (438)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 7088
Agnieszka | 2012-05-26
Przeczytana: 02 lutego 2013

Przeczytałam tę książkę z wagonem chusteczek.Łzy rozmazywały mi czytany tekst.Wspaniała książka pertraktująca o zwycięskiej walce młodej kobiety z uzależnieniem. Jednak głównym wątkiem książki jest walka o zdrowie i życie kruchych i bezbronnych dzieci- bliźniąt.Jest to książka o smutku cierpieniu, determinacji w walce z losem, ale także o nadziei, bezgranicznej miłości, nierozerwalnej sile więzi rodzica z dzieckiem.
Uczmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą. Doceniajmy to co mamy bo dane nam jest to tylko na chwile:(

Moja ocena to:10/10
Pozdrawiam,
Agnieszka Kaniuk

książek: 0
| 2013-07-25
Przeczytana: 17 lipca 2013

Czytałam tą książkę z zapartym tchem, paczką chusteczek i czteromiesięcznym synkiem przy boku-co maksymalnie wzmagało moje odczucia związane z czytaniem. To niesamowita, wciągająca, poruszająca do granic możliwości opowieść o tym, jak kapryśny może być ludzki los. Jak wydarzenia, które dla jednych oznaczają koniec świata, dla innych są największym szczęściem.
To prawdziwa historia, bez zbędnego upiększania, czy dramatyzowania. Prostota opowieści i niesamowita szczerość autorki sprawiają, że nie da się przejść obok książki obojętnie.
Niki miała ciężkie życie-dzieciństwo bez ojce, nałóg alkoholowy już na samym starcie dorosłego życia, patologiczne związki, dziecko, które musiała oddać swojej mamie, bo przez swój nałóg nie potrafiła się nim zajmować. Paradoksalnie dzięki alkoholizmowi, na spotkaniach AA poznała miłość swojego życia-Danny'ego. Świat obrócił się dla niej o 180 st. Kochający mąż, śliczna długo wyczekiwana córeczka i...los znów pokazał, jak mało zależy od człowieka....

książek: 733
Beata | 2011-01-26
Na półkach: Przeczytane, 2011, Ulubione
Przeczytana: 26 stycznia 2011

Bardzo dobra książka po której jest mi bardzo smutno.Jest to książka o smutku miłości, bezsilności ale również o nadziei.Ja również przeżyłam śmierć dziecka.Opisywane w książce problem śmierci i opieki nad dziećmi niby urodzonymi w terminie a jednak chorymi.Determinacja matki walcząca o godne życie dla swoich dzieci.Ale niestety los bywa okrutny jedno dziecko umiera.W trudnych chwilach poza pomocą rodziny pomaga również internetowa grupa wsparcia.Bez takich grup było by o wiele ciężej.W książce jest również poruszany temat wiary.Pogodzenia 2 różnych wiar.Po przeczytaniu tej książki wiele osób doceni zdrowe żyjące dzieci.Nie zdajemy sobie nawet jaki mamy skarb.Bardzo wzruszająca książka polecam polecam....

książek: 274
Agnieszka | 2013-03-21
Na półkach: Przeczytane, Ulubione

Wspaniała, wzruszająca, pełna nadziei i walki... Polecam każdemu, ponieważ ta książka pokazuje, że trzeba walczyć o tych których kochamy oraz, że nic się nie dzieje bez przyczyny. Cokolwiek by się nie stało trzeba żyć dalej, bo zawsze jest dla kogo.

książek: 212
MariennLene | 2014-02-25
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 25 lutego 2014

To nie jest powierzchowna opowiastka!

Jakże bym się pomyliła, gdybym uległa pierwszemu wrażeniu, spoglądając na okładkę tej książki. Myślałam, że przeczytam w niej historię prawdziwą, jakich wiele. Ujmującą, dotkliwą, dobitną i niezmyśloną. I była. Lecz była nie tylko taka.

Była bowiem głęboka, opisana językiem emocji.
Była tak skomplikowana, że aż trudna do uwierzenia.
Była też szczegółowa, co pozwoliło mi przekonać się, że jest nieprzerysowana, a najzwyczajniej autentyczna.

Matka jakich mało, z bagażem doświadczeń. Głowna bohaterka doskonale opisuje stratę, ale też zmagania z chorobą. Nie ubarwia, nie pociesza siebie na siłę, nie lamentuje. Jej słowa są intensywne, mocne, coraz mocniejsze, a przy tak bardzo życiowe. Niepełnosprawni są wśród nas. To przecież samo życie.

książek: 1205
Katherina87 | 2012-11-22

Po latach uzależnienia i tkwienia w toksycznych związkach, Niki Shisler postanawia przejąć kontrolę nad własnym życiem. Udaje jej się zapanować nad chaosem, a kiedy na dodatek spotyka prawdziwą miłość i rodzi śliczną córeczkę, wydaje się, że po latach chudych, nadeszły właśnie lata tłuste i nic już nie będzie w stanie zakłócić rozpoczętej idylli. A jednak nic bardziej mylnego. Dwa bijące serduszka na monitorze USG wywracają wszystko do góry nogami, a narodziny bliźniąt powodują, że uporządkowane z takim trudem życie, znowu wymyka się Niki spod kontroli. Chłopcy przychodzą na świat z tajemniczą chorobą, życie rodzinne koncentruje się od tego momentu wokół inkubatorów na oddziale intensywnej terapii. Dramatyczna walka o życie chłopców wyciska swoje piętno na całej rodzinie, a seria tragicznych wydarzeń powoduje, że nic już nigdy nie będzie takie samo. Smutna i wzruszająca opowieść, a jednak tak pełna nadziei. Niki udowadnia, że nawet pośród najczarniejszych chmur można dostrzec...

książek: 454
Inez | 2013-12-31
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 31 grudnia 2013

Ksiazke polecila mi moja dobra znajoma Agnieszka, z tego portala. Serdecznie jej za to dziekuje. Czytajac ta piekna, wzruszajaca historie moje oczy byly malymi szparkami, od ciaglego placzu. Literki rozplywaly sie i ginely gdzies w morzu lez, ktore wylalam, ale ksiazka mnie pochlonela, tak ze przeczytalam ja, jednym tchem. Tematem ksiazki jest nieustajaca walka mlodej kobiety z uzaleznieniem. Jej determinacja w dazeniu, do zwyciestwa w walce z narkomania jest, tak namacalna, ze czulam calym swoim jestestwem jej heroiczne wysilki. Z kazdym przeczytanym zdaniem, uswiadomilam sobie ile cierpienia i smutku zawartych jest w przekazanych doznaniach bohaterki. Kolejnym watkiem jest tutaj nierozerwalna wiez rodzica z potomstwem i bezgraniczna milosc. Traumatyczne przezycie smierci jednego z dzieci i przezyte chwile bezradnosci, splecione z przeogromna sila w walce, o zdrowie drugiego dziecka, poruszylo mnie do glebi. Ukazany ogrom nieszczesc dotykajacych, jedna osobe jest przytlaczajace i...

książek: 794
Marta | 2012-02-29
Na półkach: Ulubione, Przeczytane, Posiadam

Już okładka sugeruje, że będzie to książka chwytająca ze serce. Zdjęcie przedstawia maleńką, bezbronna dłoń dziecka trzymająca mocno dłoń dorosłą, dającą ciepło i poczucie bezpieczeństwa. Poruszający obrazek. Do tego w rogu znajduje się odręcznie napisana informacja, że historia jest prawdziwa.

I taka jest prawda, książka stanowi autobiograficzną historię autorki, matki na którą spadła cała lawina nieszczęść. W młodości była uzależniona od narkotyków, tkwiła w toksycznych związkach, dopiero po jakimś czasie decyduje się zmienić swoje życie. Wszystko zaczyna się pomału układać, spotyka miłość swojego życia, wychodzi za mąż i rodzi zdrową córeczkę. Zapowiada się bajkowe życie, której czar niestety szybko pryska jak bańka mydlana, bo nic nie układa się tak jak powinno.

Zaczęło się od zagrożenia nowotworem w czwartym miesiącu ciąży. Mimo, że odradzali to wszyscy lekarze - kobieta zdecydowała się utrzymać ciążę, jak się okazało, bliźniaczą. Po porodzie dzieci trafiły od razu na...

książek: 767
Wiola-M | 2010-08-19
Przeczytana: 19 lipca 2010

Bardzo, bardzo mi się podobała!
Walka o życie dzieci, o ich normalność - tego tak naprawdę do końca nie da się opisać, nie da się też ocenić (jak oceniać czyjeś życie, czyjeś trudności?). Miłość matki, poświęcenie, trudne chwile, wsparcie najbliższych to tylko niektóre tematy, które porusza ta książka.
Szpital, dom, szpital, dom.. i tak na zmianę. Wielu pewnie miałoby dość, ale tu przecież chodzi o maleńkie, chore dzieci. O ich życie. Wzruszająca opowieść matki, dla której rodzina i jej dobro stały się najważniejsze. Mimo tak wielu trudności kobieta starała się nie załamywać. Jej walka świadczy o tym, że nieustannie miała nadzieję na to, że kiedyś cała ich rodzina będzie razem, w domu. A jak się stało?

Polecam!

książek: 439
Natasza | 2014-10-01
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: wrzesień 2014

Życie na OIOM-ie wisi na włosku, granice ludzkich możliwości rozciągane są ponad miarę, cuda nabierają cech zwyczajności i nieustannie zmienia się definicja tego, co daje nadzieję, stanowi o postępie, a nawet życiu. To tu znajdują się najmniejsze istotki: miniaturowe ciałka.

Dwudziesty piaty tydzień a nawet dwudziesty trzeci. Widzieliście na pewno takie zdjęcia: malutkie istotki oplątane rurkami i taśmami, ważące po pół kilograma.

Nad nimi wstrząśnięci rodzice, zbyt przerażeni, by normalnie płakać. Siedzą przy łóżeczkach, a nieme łzy żłobią bruzdy na ich twarzach, które pozostaną tam przez długie lata, niewidoczne, ale wszechobecne... ślady na całe życie.

zobacz kolejne z 428 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
zgłoś błąd zgłoś błąd