Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Ruchy

Wydawnictwo: W.A.B.
4,92 (98 ocen i 14 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
1
8
6
7
11
6
23
5
19
4
12
3
14
2
4
1
7
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788374144629
liczba stron
263
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
rebel-rebel

Motywem przewodnim książki Sławomira Shutego jest miłość i różne jej aspekty. Nie zabraknie również erotyki – notabene tematyki, którą autor lubi. Shuty chciał skupić się głównie na miłości, a erotyka i seks występują tutaj raczej jako symbol, podkreślenie czysto ludzkich potrzeb drzemiących w ludziach. Ofiarami branymi na celownik są zarówno kobiety jak i mężczyźni, bo przecież każdy odczuwa...

Motywem przewodnim książki Sławomira Shutego jest miłość i różne jej aspekty. Nie zabraknie również erotyki – notabene tematyki, którą autor lubi. Shuty chciał skupić się głównie na miłości, a erotyka i seks występują tutaj raczej jako symbol, podkreślenie czysto ludzkich potrzeb drzemiących w ludziach. Ofiarami branymi na celownik są zarówno kobiety jak i mężczyźni, bo przecież każdy odczuwa potrzebę bycia z kimś „dla samego bycia”. W czasach, gdy seks stanowi temat banalny i przegadany, Shuty postanawia przyprawić go odrobiną humoru, ukazując jego śmieszność, absurdalność, bezsensowność, a także przewartościowanie jakiemu sfera intymnych relacji została poddana wraz z upływem czasu. To, co kiedyś było niezwykłe i magiczne, dziś straciło na wartości. Teraz seks charakteryzuje bylejakość - na łóżku, na podłodze, w ubikacji, szybko, byle gdzie, obojętne z kim – byle tylko. Żeby można było o tym opowiedzieć i pochwalić się innym.

 

pokaż więcej

książek: 332
kosterz | 2013-08-25
Na półkach: Posiadam

Semantyczne wygibasy w oceanie neologizmów + bezpruderyjne opisy rzeczywistości + dość płytka fabuła. Mam bardzo mieszane uczucia co do tej powieści mojego lokalnego krajana. Po rewelacyjnym "Zwale", o którym mówi się jako o najlepszym manifeście pokoleniowym dźgającym w konsumpcjonizm na potęgę, nadeszły ruchy. Nadeszły, przybiegły, poruszyły się na pewno. Czym one są? Ugryźmy fabułę - ruchy to sprytny jednoczłonowy eufemizm hiphopowego (o zgrozo, Pani Bieńczycka) ruchania. W książce aż roi się od opisów stosunków gamoniowo-plaskaczowych. Seks stracił swój magiczny pierwiastek, a ludzie zachowują się jak roboty zaprogramowane na funkcje - żryj, sraj, ale głównie pieprz się (byle jak, byle gdzie). W prowincjonalnym miasteczku, w cudnie nieschludnej klubokawiarni ludzie żonglują instynktami. O uczuciach wzniosłych postaci potrafią tylko pisać (w listach, które są prześmieszne). Ruchy to działanie impulsywne, często pozbawione sensu. Jedna przyczyna ma wiele skutków, jeden skutek ma wiele przyczyn. Ruchy występują także w sposobie narracji, która bywa często śmieszna, niepoprawna czy aż zgryźliwie prosta. Oczywiście WSZYSTKO pogrążone jest w ruchu, więc mamy też do czynienia z rewelacyjnymi metaforami, porównaniami, co u Shutego już nie trzeba nazywać kunsztem, a normalką. Powieść jest także bardzo dynamiczna, a obrazy skaczą nam przed oczami. Skoro ruch to zdrowie, polecam gorąco tym gotowym na umysłową gimnastykę.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Zanim się pojawiłeś

Nie przepadam za szeroko pojętą literaturą kobiecą. Ale w takim samym (jeśli nie większym stopniu) nienawidzę mieć złamanego serca. A niestety takie m...

zgłoś błąd zgłoś błąd