Dziecko z Kalkuty

Wydawnictwo: Media Rodzina
8 (7 ocen i 5 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
0
8
3
7
0
6
2
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380085138
liczba stron
255
słowa kluczowe
Indie, Kalkuta, ubodzy, dzieci, adopcja
język
polski
dodała
Gosia

Scholka to imię niewidomego i autystycznego dziecka, które w stanie całkowitego wycieńczenia przebywało w jednym z domów Matki Teresy w Kalkucie. Znalazła je tam autorka, wówczas też niewidoma, zaopiekowała się nim przy pomocy sióstr franciszkanek z Bangalore i po wielu perturbacjach przywiozła dziewczynkę do Polski, gdzie została jej adopcyjną mamą. Wtedy też w ich życiu zaczęły dziać się...

Scholka to imię niewidomego i autystycznego dziecka, które w stanie całkowitego wycieńczenia przebywało w jednym z domów Matki Teresy w Kalkucie. Znalazła je tam autorka, wówczas też niewidoma, zaopiekowała się nim przy pomocy sióstr franciszkanek z Bangalore i po wielu perturbacjach przywiozła dziewczynkę do Polski, gdzie została jej adopcyjną mamą.

Wtedy też w ich życiu zaczęły dziać się rzeczy trudne i wspaniałe.
Książka ta pokazuje krzepiącą drogę ku światły, gdzie słabi potrafią robić rzeczy niezwykłe.

 

źródło opisu: Opis okładkowy

źródło okładki: oficjalna strona wydawnictwa Media Rodzina

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (5)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 121
magical_bookcase | 2019-06-26
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam

"Dziecko z Kalkuty" to wzruszająca, pouczająca, mądra, i co najważniejsze prawdziwa historia miłości do drugiego człowieka i walki o dobre życie.

Wanda Wajda od dziecka nie miała łatwo, jednak nigdy się nie poddała. Nigdy nie obwiniała nikogo za swój los i nie pozwoliła aby niepełnosprawność odebrała jej radość życia. Pomimo trudności wynikających z bycia osobą niedowidzącą i niewidomą zdobyła wykształcenie, kupiła mieszkanie oraz podróżowała po świecie.
Los pokierował ją aż do Indii gdzie wraz z siostrami zakonnymi pomagała w edukacji niewidomych dzieci. To właśnie podczas pobytu w Indiach,w Kalkucie Wanda poznała malutką, niewidomą, prawie głuchą, bardzo chorą, oraz jak się później okazało autystyczną dziewczynkę którą postanowiła uratować. Troskliwie zajmowała się małą Scholą i pokochała ją tak, że pomimo ciężkiej choroby zapragnęła zostać jej adopcyjną mamą.

Po powrocie do Polski zaczęło się wiele poważnych problemów. Zaczynając od braku ubezpieczenia, problemów...

książek: 234
Ynka | 2019-05-20
Przeczytana: 15 maja 2019

Niesamowita, piękna, budująca i bardzo ciekawa historia o tym, jak przedziwnie i zaskakująco może potoczyć się życie. Życie pochodzącej z małej wioski niewidomej autorki, która jako młoda dziewczyna wyjechała do Bangalore, by tam zostać wolontariuszką i przez kilka lat uczyć indyjskie niewidome dzieci. Oraz życie wyrzuconego na śmietnik wcześniaka, niewidomej i prawie całkiem głuchej dziewczynki, która mając rok ważyła cztery kilogramy i nie było z nią żadnego kontaktu.
Wanda Wajda pisze o sobie, o swojej rodzinie, o miejscu z którego pochodzi, o podwarszawskich Laskach, o Indiach, o Warszawie, i o życiu ze Scholą, którą dzięki swojej ogromnej determinacji udało się jej adoptować i wychowywać, leczyć oraz rehabilitować w Polsce. Złość bierze na wszystkie urzędy (zarówno indyjskie, jak i polskie), urzędników, procedury (lub, co gorsza, ich brak), prawo, sędziów... i na to, co autorka musiała przejść, żeby wreszcie stać się prawnym opiekunem niechcianego, niewidomego i głuchego...

książek: 4
DanutaL | 2019-03-04
Na półkach: Przeczytane

Reportaż autobiograficzny Wandy Wajdy porusza i napawa podziwem. Historia kobiety, która nie tylko z uporem walczy z własną niepełnosprawnością, ale dodatkowo decyduje się na adopcję, leczenie i wychowanie upośledzonej dziewczynki z Indii, wydaje się całkowicie nieprawdopodobna. A jednak jest prawdziwa.
Dałabym nawet dziesięć gwiazdek, odejmuję dwie za styl. Akceptuję, że historia została opisana w prosty, naturalny, "nieliteracki" sposób, ale czasem męczyły mnie zbyt liczne, "sprawozdawcze" szczegóły, które nie do końca były potrzebne.
W każdym razie gorąco polecam!

książek: 889
dobrerecenzje | 2019-01-30
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 30 stycznia 2019

Autorka książki Wanda Wajda w swej autobiograficznej książce pt. ”Dziecko z Kalkuty” opowiada i daje świadectwo szczerej miłości, odwadze i spełnieniu się w życiu, do niewidomego, autystycznego dziecka.
Sama Wanda jest niewidomą kobietą i adopcyjną matką niewidomej i autystycznej dziewczynki, którą zaadoptowała w Indiach i przywiozła do Polski, aby tu tworzyć małą, dwuosobową rodzinę.
Mimo iż jej córka nie widzi, prawie nie słyszy, nie mówi i żyje w świecie, do którego nie mamy dostępu, Wanda jest z niej bardzo dumna.
Opiekuje się nią, kocha ją miłością tak wielką i szczerą, jak rodzona matka, choć nią nie jest.
Wanda nie urodziła Scholki, ale ich losy splotły się tak ściśle, tworząc szczególną relację miłości między dzieckiem i matką.
Książka ta to nie jest opowieść o poświęceniu i litości, wręcz przeciwnie: o miłości, spełnieniu, dawaniu i braniu.
Będzie to też opowieść o Bogu, bo czy bez Jego bezwzględnego wsparcia Wanda miałaby odwagę wziąć na siebie taką...

książek: 472
Cantata | 2019-01-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 06 stycznia 2019

Są takie książki wobec których nie sposób jest przejść obojętnie. Często do sięgnięcia po nie skłania nas piękna okładka, postać autora lub też wydarzenia, które opisuje. W moim przypadku zadziałało to ostatnie. Temat autyzmu jest mi bliski, Indie są krajem który darzę miłością a historię człowieka obdarzonego Orderem Uśmiechu, w dzisiejszych szarych i smutnych czasach, zdecydowanie warto jest poznać. Książka ta jest świadectwem na to, że dobrzy, troszczący się o los innych, ludzie są wśród nas i nieprawdą jest, że możemy ich spotkać wyłącznie na ekranach telewizorów, w fundacjach charytatywnych czy usłyszeć w radio. Wanda Wajda to osoba taka jak ja, również mieszkanka Warszawy, codziennie przemierzająca te same ulice. Być może nawet ją spotkałam na jakimś przystanku ale pochłonięta własnymi sprawami nie zwróciłam na nią uwagi? Ta książka powstała właśnie po to by otworzyć czytelnikom oczy na otaczający ich świat, w którym dobro i zło toczą nieustającą walkę, a dzięki takim ludziom...

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
zgłoś błąd zgłoś błąd