dobrerecenzje 
status: Czytelnik, ostatnio widziany 1 tydzień temu
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-11-08 14:37:10
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

”Czasami, kiedy wszystkie drogi prowadzą donikąd, ucieczka wydaje się jedynym rozwiązaniem”.
Laura-główna bohaterka powieści Doroty Gąsiorowskiej pt. ”Karminowe serce” ucieka z Warszawy, kupuje domek w Bukowej Górze.
Stary, drewniany, po prostu ”dom z duszą”, który trzeba niestety wyremontować.
Tym remontem zajął się Piotr, który się w Laurze podkochiwał lecz jego była dziewczyna-Iwonka...
”Czasami, kiedy wszystkie drogi prowadzą donikąd, ucieczka wydaje się jedynym rozwiązaniem”.
Laura-główna bohaterka powieści Doroty Gąsiorowskiej pt. ”Karminowe serce” ucieka z Warszawy, kupuje domek w Bukowej Górze.
Stary, drewniany, po prostu ”dom z duszą”, który trzeba niestety wyremontować.
Tym remontem zajął się Piotr, który się w Laurze podkochiwał lecz jego była dziewczyna-Iwonka szybko to zauroczenie zakończyła.
O domu i o jego poprzedniej właścicielce Laura właściwie nie wiedziała zbyt dużo.
Właściwie tylko tyle, że pani Bronia mieszkała w nim przez całe życie (ponad 90-letnie) ciesząc się dobrym zdrowiem.
Laura pokochała pewną cukiernię i jej właścicielkę, która ręcznie wyrabiała swoje produkty, poświęcając im dużo swojego czasu i serca.
Ale czy to wszystko pomoże jej ukoić ból i zapomnieć o traumie jaką doznała od ukochanego mężczyzny?
Czy Laura jest w stanie jeszcze kogoś pokochać?
Laura poznała Edwarda na studiach.
Już na pierwszym spotkaniu mężczyzna skradł jej serce, uzależnił ją od siebie, a ona pomyliła miłość z chorobliwą fascynacją.
Jako młoda studentka zachłysnęła się jego dojrzałością i wiedzą.
Zaimponował jej.
Niestety Laura jeszcze wtedy nie wiedziała, że jego spokój jest zwodniczy.
Że to była z jego strony tylko gra.
Okazał się draniem-mało powiedziane - potworem.
Czy Laura w takiej sytuacji potrafi jeszcze zaufać jakiemuś mężczyźnie?
Czy zmiana miejsca zamieszkania jej w tym pomoże?
Przeczytajcie koniecznie.
Ciepła, wzruszająca lektura, która łapie za serce czytelnika i sprawia, że nie można oderwać się od czytania, a do tego podejmuje bardzo życiowe i aktualne tematy, jak choćby wychowywanie niepełnosprawnego dziecka.
Książka idealna na długie jesienne wieczory.
Jest napisana bardzo emocjonalnie, tak że czytając ją nie można powstrzymać łez.
Uwierzcie mi!
Autorka przelała na papier tak wielkie emocje, że czytelnik chwilami nie jest w stanie ich ogarnąć (tak było w moim przypadku).
Polecam ją Wam serdecznie-nie zawiedziecie się!
”Kiedy nie ma już ani drogi powrotu,
ani dna od którego dałoby się odbić,
często nie pozostaje nic innego,
jak tylko skoczyć w najgłębszą toń
mrocznego jeziora, by poznać jego
nieodgadnione tajemnice”.
Miłej lektury i wielu wrażeń.

pokaż więcej

 
2018-11-08 14:27:07
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

Autor we wstępie swej książki pisze, że nie jest politologiem, a jego książka jest jedynie próbą znalezienia praktycznych odpowiedzi na hybrydową wojnę domową Polaków z Polakami.
Książka pokazuje też co trzeba zrobić, aby wyjść z pata wojny polsko-polskiej.
Dlaczego, od kiedy i o co kłócą się Polacy?
Dzisiejsza wojna nie pojawiła się nagle.
Analiza jej mechaniki sięga daleko w przeszłość.
...
Autor we wstępie swej książki pisze, że nie jest politologiem, a jego książka jest jedynie próbą znalezienia praktycznych odpowiedzi na hybrydową wojnę domową Polaków z Polakami.
Książka pokazuje też co trzeba zrobić, aby wyjść z pata wojny polsko-polskiej.
Dlaczego, od kiedy i o co kłócą się Polacy?
Dzisiejsza wojna nie pojawiła się nagle.
Analiza jej mechaniki sięga daleko w przeszłość.
Pierwszy błąd to przyjęcie przez władzę narzuconej doktryny ”konstruktywności” strony opozycyjnej.
Drugim błędem Solidarności była słaba orientacja w sytuacji wyjściowej.
Trzeci błąd to pomyłka co do przedmiotu negocjacji Okrągłego Stołu.
A czwartym najbardziej długofalowym było pozostawienie spraw gospodarczych pod rządami komunistycznej nomenklatury.
Gabinet Mazowieckiego - pierwszy niekomunistyczny rząd w powojennej Polsce był powodem do dumy nas wszystkich lecz gdy wszedł „plan Balcerowicza” wszyscy byli w szoku.
Za merytorycznych autorów programu wielkiego przełomu uważa się duet Georgea Sorosa i Jeffreya Sacksa, którzy przygotowali i zaprezentowali go jeszcze przed Okrągłym Stołem rządzącemu Jaruzelskiemu.
Leszek Balcerowicz był jedynie operacyjnym wykonawcą.
„Plan Balcerowicza” stworzył rysę podziału w naszym społeczeństwie.
Dziś jesteśmy atrakcyjnym krajem dla inwestycji, PKB rośnie, ale rozchodzi się tak, że Polacy niewiele mają z tej dynamiki.
Około 70% polskiego eksportu jest tworzone przez filie firm zagranicznych, które często nie do końca uczciwie transferują zyski do swoich ojczyzn.
„Dzisiejsza opozycja uważa, że nic się nie dzieje.
Jeśli ktoś się na coś skarży, to trzeba potrzymać go za rękę i utwierdzić w przekonaniu, że histeryzuje. ”Dobra zmiana” zaś ma stan takiego pacjenta za poważny i nic mu już nie pomoże, PiS za jedyny zdrowy element organizmu uważa...antybiotyk, czyli partię, której rewolucyjna kuracja ma uratować pacjenta”.

Autor pyta i zarazem odpowiada:
Dlaczego PO straciła w obecnych wyborach większość?
I kiedy skończy się wreszcie ta wojna polsko-polska?
Fascynująca lektura. Warto przeczytać.
Słynny wywiad Jarosława Kaczyńskiego z 11 grudnia 2015 roku wprowadził do obiegu pojęcie „Gorszego sortu” Polaków.
Czy więc istnieje „lepszy sort”?
Na kogo więc głosować?
Jeśli chcesz się dowiedzieć, koniecznie przeczytaj tę książkę, a co najważniejsze: z jej treści wyciągnij pozytywne wnioski.

pokaż więcej

 
2018-11-08 13:31:00
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

Z pewnością kojarzycie wspaniałą autorkę bestsellerowych książek takich jak saga o starym domu ”Powrót do starego domu”, ”Pamiętnik ze starego domu”, czy „Miłość ma twoje imię”, a dziś zaprasza Was do swojej najnowszej powieści pt. ”Teatr po Białym Latawcem”.

Zuza Widawska pracująca jako dziennikarka w dużej gazecie w kraju, nagle z dnia na dzień traci pracę.
Zuza mieszkając na Woli poznaje...
Z pewnością kojarzycie wspaniałą autorkę bestsellerowych książek takich jak saga o starym domu ”Powrót do starego domu”, ”Pamiętnik ze starego domu”, czy „Miłość ma twoje imię”, a dziś zaprasza Was do swojej najnowszej powieści pt. ”Teatr po Białym Latawcem”.

Zuza Widawska pracująca jako dziennikarka w dużej gazecie w kraju, nagle z dnia na dzień traci pracę.
Zuza mieszkając na Woli poznaje słynną aktorkę Elenę Nilsen - kobietę, która nigdy się nie smuciła i zawsze częstowała innych dobrym słowem.
Elena uważała, że współcześnie zawód aktora traci na wartości. Grywała jeszcze w Teatrze Starym na Woli, choć lata świetności teatr ten miał już za sobą. Współcześnie stał on na skraju bankructwa i wszystko wskazywało na to, że jeśli go ktoś nie wykupi to upadnie.
Zuza postanowiła z Eleną przeprowadzić wywiad.
Elena była aktorką wielkiego formatu.
Grała role u najlepszych reżyserów.
Porównywano ją do Grety Davis.
Zuza i Elena bardzo się ze sobą zaprzyjaźniły.
I oto pojawia się nagle Jakub Bilewicz-biznesmen, który wykupuje teatr, aby go zniszczyć, doszczętnie, po prostu zrównać go z ziemią.
Dlaczego?
”Są miejsca, gdzie serce zakotwicza się na całe życie. Albo na dobre zostaje tam, gdzie ktoś je rozbił na miliony kawałków”.
Dla Jakuba Bilewicza takim miejscem było skrzyżowanie u bram wolskiego teatru.
Tam zginęła jego żona, a syn Igor na zawsze pozostanie niepełnosprawnym.
Co zatem stanie się z teatrem?
Czy ktoś uratuje go od zagłady?
Czy tą osobą może być Zuza?
I pytanie najważniejsze:
Czy Zuza spotka miłość swojego życia?
Wspaniała, nieprzewidywalna historia.
Niezwykle ciepła, a jednocześnie niosąca nadzieję, na to, że zawsze jest dobry moment do tego, by zacząć kochać ludzi, a jednocześnie odnaleźć także własne szczęście.
”Każdy nowy dzień przynosi nowe nadzieje”.
Przepiękna książka, przeczytałam ją jednym tchem.
W dodatku autorka książki wplotła słowa przepięknej pieśni, chwytającej za serce:
”Życie to jedna, krótka godzina,
która od kołyski się zaczyna.
Przez świat zmierzamy wspólną drogą
Jak brat z bratem opiekujemy się sobą”.
Człowiek bez wiary we własne siły jest jak latawiec pozbawiony wiatru.
Miłość potrafi podnieść nas z największego upadku.
To ona jest wiatrem.
Zachęcam do lektury.
Gwarantuję, że ta książka na pewno Wam się spodoba.

pokaż więcej

 
2018-10-30 15:29:25
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

Mięso z grilla podjeżdża na stół...
Krojona wieprzowina i kurczak, królik i dziczyzna...
„Nigdy nie wątpimy, że zwierzę zachowuje się jak głodne, jest głodne
Jaki jest więc powód, aby nie wierzyć, że słoń, który wydaje się szczęśliwy, jest szczęśliwy?”.
Autorka zabiera nas na wycieczkę po świecie zjadanych przez ludzi zwierząt.
Ta książka nie jest próbą sklasyfikowania zwierząt według ich...
Mięso z grilla podjeżdża na stół...
Krojona wieprzowina i kurczak, królik i dziczyzna...
„Nigdy nie wątpimy, że zwierzę zachowuje się jak głodne, jest głodne
Jaki jest więc powód, aby nie wierzyć, że słoń, który wydaje się szczęśliwy, jest szczęśliwy?”.
Autorka zabiera nas na wycieczkę po świecie zjadanych przez ludzi zwierząt.
Ta książka nie jest próbą sklasyfikowania zwierząt według ich miary, która wskazywałaby inteligentne, czujące istoty.
Nie jest też poradnikiem, kogo jeść, a kogo nie.
Jest to raczej zaproszenie, aby dokładnie zobaczyć kogo mamy na talerzu i zrozumieć nasze związki ze zwierzętami, które świadomie doświadczają świata.
Autorka opisując zwierzęta głęboko pragnie, aby wszyscy zostali wegetarianami, albo lepiej weganami.
”W wegetarianizmie zawsze chodziło mi o zrównoważony rozwój i lepsze rozwiązania dla zmniejszenia głodu na świecie, który nie wiązałyby się z cierpieniem”.
Czy ryba może odczuwać strach?
Czy doświadcza bólu?
Przez lata założenie brzmiało: jeśli ryby w ogóle cierpią, to w stosunkowo słaby i nieistotny sposób.
„Panuje przekonanie że nie są to ssaki, ani ptaki, ich cierpienie nie ma znaczenia”.
Kury są oczywiście udomowionymi zwierzętami.
Przed pierwszą wojną światową wiele rodzin trzymało kury na małych gospodarstwach, gdzie ptaki poruszały się swobodnie.
Zamknięte w stodołach lub klatkach źle się niosły, brak słońca powodował zmiękczenie kości.
Badania przeprowadzone w latach 20-stych XX wieku, pokazały, że do paszy kur dodawano witaminę D, co stanowi kluczową zmianę - i to doprowadziło do sytuacji, że na jednej fermie drobiu tłoczy się 10 milionów ptaków i tak rozprzestrzenia się ptasia grypa.
Wyobraźcie sobie teraz głosy protestu, gdzie 32 miliony kotów lub psów konało z powodu postępującej epidemii wirusa.
No, ale gdy chodzi o kurczaki, to te zwierzęta nie myślą, nie czują, po prostu ”ptasie móżdżki”?
Kury zaś mają imponująca pamięć. Wołają swoje pisklęta do rzeczy jadalnych specjalnym zawołaniem i ruchami pokazującymi dziobanie.
Kury więc doświadczają świata głębiej niż rośliny i owady z powodu większej inteligencji, wrażliwości i świadomości.
Poświęciłam uwagę tu tylko kurom, a autorka opisuje jeszcze kozy, świnie, krowy, szympansy i inne zwierzęta, które zjadamy.
Książka niezwykle interesująca.
Ukazuje świat zwierząt od strony ich samych i pisze, że jedzenie mięsa było kluczem do ludzkiej ewolucji.
Lecz zaraz pyta ”Czy istnieje ewolucyjny nakaz, abyśmy zjadali mięso teraz i w przyszłości?”.
Zachęcam Was moi drodzy pochylcie się nad tą lekturą, bowiem ona pozwala spojrzeć na świat świeżym okiem i ze zwiększoną empatią dla innych czujących zwierząt.
”Wszystkie zwierzęta- te żyjące w sposób naturalny i te zmuszane przez nas do życia i umierania, kiedy robimy z nich jedzenie-zasługują na naszą pełną uwagę, kiedy decydujemy kogo zjeść”.

pokaż więcej

 
2018-10-30 14:09:33
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

Świat jest teatrem, w którym na scenie cały czas toczy się akcja.
Mapy-to obrazy świata-to świat w obrazach.
Każda mapa w tej książce reprezentuje inny sposób widzenia świata, począwszy od spekulacji Greków po wiarę średniowiecza, od empirycznej, naukowej i obiektywnej kartografii renesansu po gromadzenie olbrzymich zasobów danych w epoce cyfrowej.
Wszystkie te mapy mają wspólną cechę:...
Świat jest teatrem, w którym na scenie cały czas toczy się akcja.
Mapy-to obrazy świata-to świat w obrazach.
Każda mapa w tej książce reprezentuje inny sposób widzenia świata, począwszy od spekulacji Greków po wiarę średniowiecza, od empirycznej, naukowej i obiektywnej kartografii renesansu po gromadzenie olbrzymich zasobów danych w epoce cyfrowej.
Wszystkie te mapy mają wspólną cechę: sposób w jaki obrazują świat, wiele mówi nam o tym, co było ważne i co było możliwe w czasach kiedy one powstawały.
Człowiek bowiem oglądał świat z lotu ptaka długo przed tym, zanim nauczył się latać.
Od czasów prehistorycznych rysowaliśmy otoczenie widziane z góry, żeby zorientować się gdzie jesteśmy.
Porównywanie świata do teatru było popularne w czasach Orteliusa.
Angielski dramaturg Richard Edwards powiedział ”Pitagoras powiedział, że ten świat podobny jest scenie, na której wielu swe role odgrywa”.
Książka zawiera unikatowe mapy, które można tylko tutaj zobaczyć m.in. najstarsza zachowana średniowieczna mapa powstała pod koniec VII stulecia: u góry Chrystus z rozłożonymi ramionami króluje nad Ziemią, lub wykuta w skale około 1000 lat przed naszą erą mapa z Biedoliny.
Można ją zobaczyć wybierając się na wycieczkę do Val Camonica we włoskich Alpach.
Można tu także znaleźć mapę z epoki faraonów na papirusie, bądź rekonstrukcję pierwszej na świecie mapy opracowanej na podstawie zdjęć lotniczych-przez wojska brytyjskie przed atakiem na Niemców we francuskiej wiosce Neuve-Chapelle w 1915 roku.
Chociaż atak nie przebiegł tak jak planowano, samą mapę uznano za sukces, zapoczątkowało to wykorzystanie zdjęć lotniczych do sporządzania map.
Za każdym wielkim odkryciem geograficznym stał podróżnik.
Każda wyprawa przemierzała nowe przestrzenie kuli ziemskiej.
Od czasów Orteliusa okres zdatności mapy ciągle się skracał.
Jego atlas starzał się po trzydziestu latach - a my zaczniemy korzystać z map aktualizowanych co minutę.
Czy naprawdę będziemy oglądać świat ”teraz”?
Książka ta jest przewspaniała.
To prawdziwa perełka, po którą naprawdę warto sięgnąć, aby się w niej zagłębić i zatracić w zamierzchłych czasach.
Do tego jest przepięknie wydana. Twarda oprawa i szycie sprawiają, że chce się trzymać w ręku taki unikat.
Zachęcam Was moi drodzy sięgnijcie po tę książkę.
To najlepsza norweska książka Non-Fiction 2017.

pokaż więcej

 
2018-10-30 13:55:18
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Autor:
Cykl: Nędznicy (tom 1)

Zapraszam Was do pochylenia się nad arcydziełem literatury światowej W. Hugo pt. „Nędznicy”-tom I.
Jest to jedna z najpiękniejszych książek w życiorysie tego sławnego autora.
Ta XIX wieczna historia urzeka tak bardzo, że trudno jej nie przeczytać (choćby raz jeszcze).
Pierwszy tom powieści obejmuje dwie części:
-pierwsza-Fantyna,
-druga-Kozeta.
Pierwsza część rozpoczyna się od opisu jak ksiądz...
Zapraszam Was do pochylenia się nad arcydziełem literatury światowej W. Hugo pt. „Nędznicy”-tom I.
Jest to jedna z najpiękniejszych książek w życiorysie tego sławnego autora.
Ta XIX wieczna historia urzeka tak bardzo, że trudno jej nie przeczytać (choćby raz jeszcze).
Pierwszy tom powieści obejmuje dwie części:
-pierwsza-Fantyna,
-druga-Kozeta.
Pierwsza część rozpoczyna się od opisu jak ksiądz Myriel zostaje biskupem Benvenuto.
Ksiądz Myriel nie miał majątku. Rodzina jego wszystko straciła podczas rewolucji.
Jako biskup otrzymywał więc 15 tysięcy franków pensji ze skarbu państwa.
Był pobłażliwy dla kobiet i ubogich, na których ciąży brzemię społeczeństwa. Mówił ”Błędy kobiet, dzieci, sług, słabych, ubogich i ciemnych są błędami mężów, ojców, panów, możnych, bogatych i uczonych”.
Mówił jeszcze: ”Tych co nie wiedzą-nauczajcie ile tylko możecie najwięcej: społeczeństwo grzeszy tym, że nie daje nauki bezpłatnie: odpowiedzialne jest za ciemnotę, którą szerzy. Dusza pełna cienia łatwo rodzi grzech.
Winny jest nie ten, kto grzeszy, lecz ten kto roztacza ciemnotę.”
I oto biskup pewnego dnia spotyka Jeana Valjeana - galernika, który 19 lat spędził w kajdanach. Biskup przyjmuje go do swojego domu, opiekuje się nim, a on w zamian kradnie biskupowi srebra i ucieka.
Gdy zostaje zatrzymany przez policję biskup mówi, że on sam podarował galernikowi te srebra.
Następnie akcja przenosi się do Paryża.
Czterech mężczyzn zabawia się z kobietami, z których jedna - Fantyna zostaje porzucona z małą córeczką. Matka, aby przeżyć musiała oddać dziecko.
Dopóki Kozeta była mała znosiła szturchańce od ludzi, ale gdy podrosła nie skończywszy nawet pięciu lat stała się służącą od wszystkiego.
Używano ją do posyłek, kazano jej zamiatać izby, podwórko, ulicę, myć naczynia a nawet dźwigać ciężary.
Czy dziewczynka odnajdzie matkę?
Co będzie dalej z jej życiem?
I co stanie się z jaj matką?
Przepiękna, wzruszająca historia, chwytająca za serce, nawet najbardziej zatwardziałego czytelnika.
Wspomnę tylko jeszcze o tym galerniku Jeanie.
On od 25 lat zawsze był sam, nigdy nic, ani nikogo nie kochał, lecz gdy zobaczył Kozetę, gdy zabrał ją i oswobodził ”uczuł, że coś ruszyło mu się we wnętrznościach”.
Czy zatem Jean zastąpi Kozecie ojca?
Chcę jeszcze nadmienić, że autor książki przecudnie opisał bitwę pod Waterloo - 18 czerwca 1815 roku.
To naprawdę był kunszt pisarski, z którego czerpią wzór pisarze po dziś dzień.
Nie można tej książki nie przeczytać.
Czytajcie więc i napawajcie się nią.
Jest przecudna i urzekająca, a jej wspaniała szata graficzna i twarda oprawa tylko to potwierdza.
Zatem życzę miłej lektury i wielu wzruszeń.

pokaż więcej

 
2018-10-23 14:44:30
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

„Zapiski dyletanta” to opowieść o Ameryce z lat sześćdziesiątych.
„My Amerykanie jesteśmy nieskomplikowani”-usłyszał autor w Waszyngtonie.
”Skłaniacie się ku wszelkim uproszczeniom. Obserwując życie w krajach komunistycznych odbieracie społeczeństwo albo jako z gruntu skomunizowane, albo jako całkowicie zniewolone przez komunistów”.
Jednak jeden z Amerykanów zaskoczył autora mówiąc ”W...
„Zapiski dyletanta” to opowieść o Ameryce z lat sześćdziesiątych.
„My Amerykanie jesteśmy nieskomplikowani”-usłyszał autor w Waszyngtonie.
”Skłaniacie się ku wszelkim uproszczeniom. Obserwując życie w krajach komunistycznych odbieracie społeczeństwo albo jako z gruntu skomunizowane, albo jako całkowicie zniewolone przez komunistów”.
Jednak jeden z Amerykanów zaskoczył autora mówiąc ”W Warszawie nie postawiono pomników Kościuszce i Pułaskiemu, a zrobiono to w Waszyngtonie.
Ojczyzna ojczyzn?
Nie, byłoby to podejście zbyt proste i zbyt europejskie”.
Parę tygodni spędzonych w Stanach utwierdziły autora w przekonaniu, że jest tu wszystko takie duże, ładne i doskonałe.
Był zachwycony, a jednocześnie oczarowany Ameryką.
Rzeczy w Ameryce są lepsze niż gdziekolwiek indziej.
Lepsze są tu płace, lepsza sieć autostrad, lepsza benzyna, szpitale, windy, supermarkety i lotniska, lepsze nawozy sztuczne.
Reszta świata ma równe szanse dopiero, gdy w rywalizacji zaczynają być notowane walory człowieka - uroda, przymioty, mądrość, wiedza.
W tym kraju nawet wśród wytrawnych specjalistów od komunizmu, panuje przekonanie, że wyższe sfery w społeczeństwie komunistycznym to członkowie partii i rządu-ci ludzie rządzą. Zawaleni pracą prostacy, bardzo ograniczeni żyją skromnie, pracują po 14 godzin na dobę i wcześnie lądują na kardiologii.
Nowy Jork to przepych, dekadencja, kultura.
Kalifornia-dobrobyt i obfitość.
Chicago to siła...zaś...
W Europie żebrak tak ocenia swe potrzeby
„Wesprzyj bracie biednego, któremu potrzeba na kromkę chleba”.
Zaś żebrak amerykański prosi:
„Podaruj dziesiątkę na filiżankę kawy, albo ćwierć dolara na piwo. Od wczoraj nie miałem kropli w ustach”.
Prawda?
W komunizmie ojcowie odpowiadają za politykę swych dzieci.
Gdy dzieci idą do więzienia, ojcowie wylatują z państwowej posady i tracą swe prawa.
W Ameryce ojcowie pod naciskiem argumentów swoich dzieci często sami zaczynają uczestniczyć w demonstracjach. Matki na przyjęciach przedstawiają się ”Jestem matką rewolucjonisty”.
Lektura „Zapiski dyletanta” okazuje się być dziś bardzo aktualna i na czasie, przy czym twierdzenia autora należy odnosić nie tylko do Ameryki.
Książka w twardej oprawie, w ośmiu rozdziałach, zawiera 195 stron.
To ciekawa lektura dla młodych i trochę starszych czytelników.
Pozwala spojrzeć trzeźwym okiem na rolę demokracji i to nie tylko w Ameryce.
Na koniec zacytuję mądrość chińską zdaniem autora:
”Nie myślę, by nasza epoka była bardziej idiotyczna,
Bezsensowna czy bardziej brutalna niż poprzednie.
Myślę, że żyjemy w ciekawych czasach, a stare chińskie przekleństwo mówi: ”Oby Bóg dał ci żyć w ciekawych czasach...”
Zachęcam do lektury.

pokaż więcej

 
2018-10-23 14:31:09
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Autor:

Oto historia pisarza i dziennikarza, a przede wszystkim podróżnika.
Wyprowadził się z Warszawy z dnia na dzień i nigdzie się nie wprowadził.
Postanowił udać się na Syberię.
Dwadzieścia dwa stopnie poniżej zera.
Jest w kraju swojego dziadka, do którego czuł tylko złość.
10 lutego 1940 roku dziadek został deportowany na Syberię, mając sześć lat.
Dziadek opowiadał o wielkich saniach, wagonie...
Oto historia pisarza i dziennikarza, a przede wszystkim podróżnika.
Wyprowadził się z Warszawy z dnia na dzień i nigdzie się nie wprowadził.
Postanowił udać się na Syberię.
Dwadzieścia dwa stopnie poniżej zera.
Jest w kraju swojego dziadka, do którego czuł tylko złość.
10 lutego 1940 roku dziadek został deportowany na Syberię, mając sześć lat.
Dziadek opowiadał o wielkich saniach, wagonie bydlęcym, mrozie, głodzie, dziurze w podłodze służącej za ustęp i śniegu zgarnianym z dachu pociągu, by go roztopić i wypić.
Gdyby nie dziadek pewnie nie dotarłby na Syberię.
Chciał odprawić swoiste zadośćuczynienie, odbyć pielgrzymkę, by złagodzić wyrzuty sumienia.
Kolejna stacja to Bangkok.
Zmiana temperatury o 60 stopni.
W Tajlandii autor znalazł przyjaciela.
Rudego!
Przemierzając Malezję, Nową Zelandię, Peru i kończąc na Wyspie Północnej powraca do swoich najbliższych-do Szklarskiej Poręby.
Książka ta nie jest opowieścią o smutku, ukrytej rozpaczy, czy wypartych traumach.
Tak naprawdę autor chciał się poczuć wolny.
Przez lata pracy jako trener interpersonalny zachęcał ludzi, aby obserwowali swoje ciało, emocje, myśli, by nauczyli się je rozpoznawać i wyrażać podczas gdy on sam miał z tym problem.
Dopiero ta podróż uświadomiła mu, że to czego szukał jest tuż obok jego rodzinnego domu.
Wiara w drogę, którą wystarczy tylko znaleźć wzmacnia poczucie przebudzenia.
Koniec snu ukazał oczywistość tego, co jest i zawsze tutaj było, tak absurdalnie bliskie i stale obecne, że przez to łatwe do przeoczenia.
„Przebłysk” to opowieść o samotności i poszukiwaniu siebie.
To także zaproszenie do podróży, która odbywa się zarówno w sobie jak i poza sobą.
Jest to także historia Pojednania.
Książka jest bardzo ciekawa.
Prowadzi czytelnika od lodowatej Syberii, po upalną Tajlandię, kolorową Malezję oraz Nową Zelandię, owiane tajemnicą Peru oraz Wyspy Wielkanocne.
Ilustracje zawarte w tej książce oddają klimat tamtych okolic.
Przecudne tereny, bajeczne krajobrazy i zapierające dech w piersi widoki.
Zachęcam Was moi drodzy sięgnijcie do tej książki, a ona wnet przeniesie Was w odległe miejsca i widoki, którymi nacieszycie swoje oczy.
Zapraszam do lektury i życzę miłych przeżyć.

pokaż więcej

 
2018-10-23 14:22:14
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Cykl: Royal (tom 1)

Oto historia młodej dziewczyny, właściwie nastolatki.
Historia strachu, zwątpienia, szalonych zwrotów akcji i nieprzyjemnych zaskoczeń.
Historia zdrady i gorzkich rozczarowań.
Historia największego kłamstwa, które bezlitośnie obróciło cały jej świat w ruinę.
Historia Kopciuszka, który zapragnął być księżniczką...
Chcecie posłuchać?
Proszę bardzo!
Po drugiej wojnie światowej świat się zmienił.
...
Oto historia młodej dziewczyny, właściwie nastolatki.
Historia strachu, zwątpienia, szalonych zwrotów akcji i nieprzyjemnych zaskoczeń.
Historia zdrady i gorzkich rozczarowań.
Historia największego kłamstwa, które bezlitośnie obróciło cały jej świat w ruinę.
Historia Kopciuszka, który zapragnął być księżniczką...
Chcecie posłuchać?
Proszę bardzo!
Po drugiej wojnie światowej świat się zmienił.
Każdy tęsknił za spokojem i właśnie wtedy naukowiec, doktor Siergiejewicz Kozłow chciał stworzyć państwo, w którym ludzie żyliby w pokoju i harmonii.
Państwo „pod szklaną kopułą”- Królestwo Viterry.
Szesnastoletnia Tatiana Salislaw była wychowywana przez ciotkę. Zapragnęła, aby dziewczyna wzięła udział w wyborze księżnej i wstąpiła na dwór królewski Viterry.
Tatiana była śliczna, dlatego z łatwością zakwalifikowała się jako pierwsza kandydatka.
Dwadzieścia dziewczyn i czterech przystojnych mężczyzn.
Który z nich jest królem?
Dziewczyny tego nie wiedziały.
Pałac Królewski był przepiękny, a wzniesiono go na wzór zamku Neuschwanstein w nieistniejących już Niemczech.
Obok Tatiany kręcili się dwaj kandydaci: Henry i Phillip.
Który z nich jest królem?
Który z nich wybierze Tatianę za żonę?
Tatiana była naturalna, spontaniczna i zawsze przytrafiało jej się coś dziwnego.
Jednak miała straszny mętlik w głowie:
”Tak jak poruszała mnie grzeczność i serdeczność Henry’ego, tak zachowanie Phillipa wyprowadzało mnie z równowagi. Tak jak Henry mnie pocieszał, tak Phillip mnie ranił.”
Bardzo śmieszna i zabawna historia.
A właściwie to jej pierwszy tom, bowiem drugi i trzeci-ukażą się w kolejnych miesiącach.
Świetna książka dla młodzieży, napisana przystępnym językiem, a do tego wykwintnym jaki przystoi przyszłej księżnej.
Książka zawiera 11 rozdziałów i 250 stron.
Czyta się ją szybko, a do tego lekko i przyjemnie.
Zachęcam Was moje drogie (bo to książka specjalnie dla dziewczyn) poczytajcie o pięknej Tatianie by choć przez chwilkę poczuć się jak księżniczka z koroną we włosach.
”Prawdziwe piękno jest niewidoczne dla oczu,
prawdziwe piękno wypływa z duszy”.
”Są na świecie ludzie, którzy potrafią poruszyć twoje serce, jeszcze zanim ich naprawdę poznasz”.
Zachęcam do lektury, czekając na wydanie drugiego tomu Royal pt. ”Kraina z jedwabiu”.

pokaż więcej

 
2018-10-18 13:17:27
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

Któż z nas nie lubi Coca-Coli?
Coca-Cola poświęciła masę czasu i pieniędzy na promowanie swojego wizerunku.
John Stith Pemberton-aptekarz z Georgii, który wymyślił Coca-Colę w aptece w Atlancie, w roku 1886, reklamował ją jako ”tonik dla mózgu”, który ”leczy z uzależnienia od morfiny i opium oraz skłonności do używek”.
Wypijcie go-zachwalał, a wszystkie wasze dolegliwości psychiczne i fizyczne...
Któż z nas nie lubi Coca-Coli?
Coca-Cola poświęciła masę czasu i pieniędzy na promowanie swojego wizerunku.
John Stith Pemberton-aptekarz z Georgii, który wymyślił Coca-Colę w aptece w Atlancie, w roku 1886, reklamował ją jako ”tonik dla mózgu”, który ”leczy z uzależnienia od morfiny i opium oraz skłonności do używek”.
Wypijcie go-zachwalał, a wszystkie wasze dolegliwości psychiczne i fizyczne znikną jak ręką odjął.
Był to magiczny eliksir dla kraju, który właśnie się podnosił po wielu ciężkich latach wojny i odbudowy.
Coca-Cola zapewniała wyczerpanemu narodowi ukojenie w płynie.

W roku 2012 Coca-Cola była najcenniejszą marką na świecie.
Jak do tego doszło?
Jak opatentowany produkt leczniczy stał się jednym z najbardziej powszechnych markowych towarów w historii ludzkości?
Ta książka jest próbą zrozumienia wymogów stawianych przez Coca-Colę społecznościom, które zaspokajały jej potrzeby przez ostatnie 128 lat oraz analizy Obywatela Coke’a jako konsumenta a nie jako producenta.
To jednocześnie także podróż w czasie i dążenie do zrozumienia realiów ekonomicznych i ekologicznych, kryjących się za colą, którą autor pijał w dzieciństwie.
Kapitalizm Coca-Coli narodził się w końcu XIX stulecia.
To potęgowi giganci obok Pepsi, McDonald, czy innych firm.
Jak zatem Coca-Cola przetrwała?
Część pierwsza książki poświęcona jest okresowi dojrzewania korporacji.
Kofeina w Coca-Coli?
Skąd pozyskiwano kofeinę?
A cukier?
Ile cukru jest w Coca-Coli?

Coca-Cola musi stawić czoło problemowi otyłości.
To wszystko przeczytacie w tej wspaniałej książce, która krok po kroku odkrywa wszystkie ciemne strony tej korporacji.
Autor pyta też czy Coca-Cola ma przyszłość?
Apoteozą kapitalizmu Coca-Coli są banki i firmy inwestycyjne, które praktycznie nie inwestują w nieruchomości, zakłady produkcyjne ani urządzenia, a wielkie zyski osiągają poprzez wirtualny handel towarami i dobrami produkowanymi przez innych.
Zatem my klienci korporacji powinniśmy wyznaczać cenę za publiczne zasoby, zamiast płacić rachunki za korporacyjne odpady.
To my musimy wziąć odpowiedzialność za naszą powszechną słabość do pustych kalorii.
Jesteśmy zarówno konsumentami jak i obywatelami państw, w których te korporacje rządzą.
Musimy pomóc to posprzątać.
Zachęcam zatem do lektury.

pokaż więcej

 
2018-10-18 11:14:02
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

Mężczyźni z pozoru nie lubią zwierzać się ze swoich wzruszeń, spostrzeżeń, snów czy namiętności.
Raczej się tego wstydzą.
W książce ”Przysionek, dom dla pozornie umarłych” autor ukazuje czterech mężczyzn, którzy przy jednym ze stolików każdego wtorku zasiadali: Artur, Grzegorz, Rafał i Dawid.
Faceci przed pięćdziesiątką, którzy zamiast grać w squasha, czy jeździć do Norwegii i łowić halibuty...
Mężczyźni z pozoru nie lubią zwierzać się ze swoich wzruszeń, spostrzeżeń, snów czy namiętności.
Raczej się tego wstydzą.
W książce ”Przysionek, dom dla pozornie umarłych” autor ukazuje czterech mężczyzn, którzy przy jednym ze stolików każdego wtorku zasiadali: Artur, Grzegorz, Rafał i Dawid.
Faceci przed pięćdziesiątką, którzy zamiast grać w squasha, czy jeździć do Norwegii i łowić halibuty upodobali sobie cotygodniowe spotkania przy piwie, kawie i papierosach.
Mężczyźni dobrze wykształceni, których połączyła przyjaźń.
Grzegorz-typ neurotyka, wiecznie wkurzony, przeklinający system i spiski.
Buntownicza natura, bez względu na pogodę, chodzi zawsze w czarnym swetrze i wytartych dżinsach.
Artur-doradca finansowy w pewnym banku. Wiedział dobrze, że zawód, który wykonuje niczym nowotwór zżera jego rysy charakteru, ale walczył o swoje człowieczeństwo.
Dawid-był prezesem firmy dużej spółki komunalnej.
Talent do zarządzania firmami, połączony z kompletnym brakiem jakiegokolwiek talentu artystycznego, powodował u niego częste stany przygnębienia.
Rafał-miał własną firmę remontową. Zawsze był obdarzony smykałką do robienia pieniędzy. Czego się nie tknął-zamieniało się w złoto.
I tak sobie siedzą panowie i rozmawiają na różne tematy.
Jeden opowiada, że widział nadzwyczaj piękną, młodą dziewczynę, stojącą przy witrynie ekskluzywnego sklepu z damską bielizną.
I ta piękna dziewczyna powłóczyła jedną nogą, z trudem pokonując każdy metr drogi.
Artur wtedy stwierdził, że kalectwo i nieszczęście zarezerwowane jest tylko dla brzydkich i biednych. Zatem stwierdził: ”Pomstujmy na podły los, dotykający wielkich tego świata. Niech pękają nam serca na wieść o chorobie kolejnej bogini mód i tragedii tego aktora od latte machiato, którego żona zmarła na raka!
Nieszczęście zaś zostawmy nieszczęśliwym tym anonimowym i byle jakim stworzeniom, które coraz bledsze i bledsze, stają się pomału przeźroczyste”.
Po czym zaraz dodaje, że pieniądze i tak wyda na pieski.
Jaki z tego wypływa wniosek?
Niesamowity egoizm i ogólna znieczulica!
Autor pisząc tę książkę chciał oddać cześć Jerzemu Szaniawskiemu i jego „Opowiadaniom Profesora Tutki”.
W swoim wstępie autor kieruje kilka słów do młodych ludzi:
”Kochajcie ludzi nie za to jacy są, ale za to jakimi wam się wydają.
Nie szukajcie ideału, tylko twórzcie go.
Bądźcie artystami własnego życia i świata, w którym żyjecie.
Mniej mówcie, a więcej słuchajcie.
Cieszcie się swoją młodością i korzystajcie z niej z pełną intensywnością”.
Zachęcam do lektury i refleksji.

pokaż więcej

 
2018-10-11 14:40:44
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

Powieść ”Trwaj przy mnie” to opowieść o nadziei i smutku.
Pastora Tylera Caskey poznajemy w bardzo trudnym momencie jego życia.
Otóż umiera jego ukochana żona na raka, pozostawiając dwie córeczki z których starsza Katherine idzie do przedszkola, a młodsza Jeannie była jeszcze niemowlakiem.
Tyler Caskey był pastorem w małej mieścinie w Karolinie Południowej, gdzie wszyscy się znali i wszyscy o...
Powieść ”Trwaj przy mnie” to opowieść o nadziei i smutku.
Pastora Tylera Caskey poznajemy w bardzo trudnym momencie jego życia.
Otóż umiera jego ukochana żona na raka, pozostawiając dwie córeczki z których starsza Katherine idzie do przedszkola, a młodsza Jeannie była jeszcze niemowlakiem.
Tyler Caskey był pastorem w małej mieścinie w Karolinie Południowej, gdzie wszyscy się znali i wszyscy o wszystkich wszystko wiedzieli.
Starsza córka pastora-Katherine była niesfornym dzieckiem i w przedszkolu sprawiała dużo kłopotu, przez co ojciec był ciągle wzywany do przedszkola.
Pani przedszkolanka skarży się pastorowi, że Katherine wymaga stałej jej opieki, a gdy jej nie uzyskuje zaczyna wrzeszczeć, dopóki się nie zmęczy.
Z nikim się nie bawi i nikt nie bawi się z nią.
Nie zna ani jednej litery alfabetu i wcale jej nie zależy na tym, by się ich nauczyć.
”W minionym tygodniu chwyciła czarną kredkę i zamazała strony książki z obrazkami.”
Powieść ”Trwaj przy mnie” to historia bardzo ujmująca i chwytająca za serce.
Jest w niej dużo odniesień do Biblii, wiara w cud i moc modlitwy.
Po śmierci żony pastor stał się bardzo aktywny, zajmował się sprawami, które zmuszały go do podróżowania po całym stanie: w sprawie statusu chrześcijańskiej młodzieży Nowej Anglii, w sprawie statusu pastorów Wybrzeża, na dotyczącą ubóstwa naradę u gubernatora.
Wszystko pięknie...lecz czy aby nie pogubił się jako ojciec?
Czy nie zaniedbywał swoich dziewczynek?
Pastor zagubił się także sam i zaniedbał.
Gdy żona była już tak poważnie chora, że z bólu zaczęła szarpać pościel-Tyler zrobił coś zupełnie niezrozumiałego...zostawił przy jej łóżku buteleczkę z lekarstwami.
Gdy po kilku godzinach przyszedł do łóżka żony, ona już nie żyła.
Z tego powodu pastor miał wyrzuty sumienia, głębokie rozterki, które nim targały.
Obwiniał siebie za śmierć żony.
Fascynująca lektura i głęboko wzruszająca, a do tego bardzo subtelnie napisana, w sam raz na długie i chłodne wieczory.
Historia ojca i jego poświęcenie, siła wiary i potęga modlitwy sprawiają, że człowiek jest w stanie przetrwać najtrudniejsze w życiu chwile.
Autorka książki tworzy subtelną opowieść o różnych wymiarach miłości. A ”kochamy zawsze w sposób niedoskonały. Nawet Jezus to wiedział.”
Książka wydana w twardej, przepięknej oprawie, aż chce się ją wziąć do ręki i natychmiast czytać!
Zawiera 3 księgi i 364 strony.
Zachęcam Was do lektury i życzę miłych wrażeń.

pokaż więcej

 
2018-10-11 13:51:48
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

Powieść Charlesa Dickensa (podobnie jak inne jego powieści) ”Wielkie nadzieje” to klasyk literatury angielskiej.
Piękny język, miłość, nienawiść, humor, a nawet groza przeplatają się ze sobą nawzajem.
Głównym bohaterem powieści jest Pip (Pirrip lub Filip).
Na początku ukazuje nam go autor jako małego chłopca, który spotkał w lesie więźnia domagającego się od chłopca pomocy, aby mógł...
Powieść Charlesa Dickensa (podobnie jak inne jego powieści) ”Wielkie nadzieje” to klasyk literatury angielskiej.
Piękny język, miłość, nienawiść, humor, a nawet groza przeplatają się ze sobą nawzajem.
Głównym bohaterem powieści jest Pip (Pirrip lub Filip).
Na początku ukazuje nam go autor jako małego chłopca, który spotkał w lesie więźnia domagającego się od chłopca pomocy, aby mógł przepiłować kajdany na nogach.
Chłopca wychowywała siostra, jego pani Gargery i była o dwadzieścia lat starsza od Pipa.
Cieszyła się ona wielkim wzięciem u sąsiadów, dlatego, że wychowywała chłopca ”twardą ręką”.
Siostra Pipa wyszła za mąż za Joego Gargery, który miał kuźnię zbudowaną z drewna, jak większość budynków w tamtych czasach.
Chłopiec pomagał więc Joemu w kuźni, aby zarobić na kromkę chleba.
Pewnego razu pani Havisham postanowiła zabrać do siebie Pipa, aby ją bawił.
Była to ponura i bardzo bogata pani mieszkająca samotnie w wielkim domu, dobrze zabezpieczonym przed złodziejami.
Pani Havisham wychowywała biedną Estellę, w której Pip bez pamięci się zakochał.
Niespodziewanie Pip otrzymuje od anonimowego darczyńcy wielką sumę pieniędzy, lecz jest jeden warunek: że musi wyjechać do Londynu, aby tam móc studiować.
Pip szybko zapomina o swojej rodzinie, a co gorsza zaczyna się jej wstydzić.
Czy Pip poradzi sobie w Londynie?
Czy powiększy swój majątek, czy też go utraci?
Czy powróci do swojej ukochanej Estelli?
A co najważniejsze, czy dowie się kto jest jego anonimowym darczyńcą?
Wszystkiego dowiecie się czytając tę wspaniałą lekturę, która przeniesie Was w inne czasy.
Nie ma nic bowiem cięższego, nad poczucie, że zaczynasz wstydzić się swego rodzinnego domu.
Uczucie to można nazwać ”czarną niewdzięcznością”, tak jak w przypadku Pipa.
Jedenaście lat minęło od chwili, gdy Pip rozstał się z rodzinnym domem. Wreszcie pewnego dnia Pip znów znalazł się w miejscu rodzinnym przy drzwiach starej kuźni.
Co tam zastał?
Czy widok, który zobaczył go zaskoczył?
Warto przeczytać tę lekturę, bowiem autor przepięknie dobrał słowa, barwnym i kolorowym językiem się posłużył, a Wydawnictwo MG też się bardzo postarało, bo oprawa jest twarda, książka jest szyta, po prostu perełka angielskiej literatury.
Zachęcam Was moi drodzy sięgnijcie po ten klasyk literatury, a nie pożałujecie.
Miłej lektury i wielu wrażeń.

pokaż więcej

 
2018-10-09 15:39:16
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Autor:

„Czerwone zegary” to historie czterech kobiet:
-Ro-jest nauczycielką, stara się o dziecko i pisze biografię polarniczki Eivor Minervnolottir
-Mattie to najlepsza uczennica Ro-dowiaduje się, że jest w ciąży
-Susan-ma dwójkę dzieci i tkwi w rozpadającym się małżeństwie
-Gin to znachorka, mieszkająca w lesie.
Kongres Stanów Zjednoczonych ratyfikował poprawkę o człowieczeństwie, która od chwili...
„Czerwone zegary” to historie czterech kobiet:
-Ro-jest nauczycielką, stara się o dziecko i pisze biografię polarniczki Eivor Minervnolottir
-Mattie to najlepsza uczennica Ro-dowiaduje się, że jest w ciąży
-Susan-ma dwójkę dzieci i tkwi w rozpadającym się małżeństwie
-Gin to znachorka, mieszkająca w lesie.
Kongres Stanów Zjednoczonych ratyfikował poprawkę o człowieczeństwie, która od chwili zapłodnienia daje embrionowi konstytucyjne prawo do życia, wolności i posiadania.
Aborcja jest nielegalna we wszystkich pięćdziesięciu stanach.
Osoby wykonujące aborcję mogą być oskarżone o zabójstwo, a osoby pragnące skorzystać z zabiegu mogą zostać uznane za winne współudziału w planowaniu zabójstwa.
Zapłodnienie in vitro również jest zakazane w całych Stanach.
Ro-uczyła spokojnie historii, gdy pewnego dnia obudziła się w kraju, gdzie wybory wygrał prezydent, na którego nie głosowała. Według tego mężczyzny kobiety, które poroniły, powinny płacić za pochówek płodu, a laborantka, która przypadkiem upuściła embrion w czasie zabiegu in vitro, była winna zabójstwa.
Ro-to kobieta 40+, której trudno jest zajść w ciążę, z in vitro też jest problem, a trzy lata temu umieszczono ją na liście oczekujących na adopcję.
Czy zatem Ro doczeka się na dziecko?
A może znajdzie się inny sposób?
Ciekawą postacią tej książki jest Gin-znachorka.
Żyje w lesie, w chałupie gdzie klepie biedę.
Pływała na grzbietach wielorybów, przywiązywała lampiony do ich płetw ogonowych, wabiła statki, by rozbijały się o brzeg.
Wyrobiła sobie renomę czarownicy.
Także w dokonywaniu aborcji.
Wiedźma używa dziko rosnących ziół, za których posiadanie grozi więzienie.

Prokurator generalny zażądał najsurowszych kar dla osób poddających się aborcji.
Młodziutkie dziewczęta 13-letnie skazywano na trzy do pięciu lat.
Nawet córka Eriki Saltet, deputowanej ze stanu Oregon, trafiła do zakładu poprawczego w Bolt River-dla przykładu.

Powieść ”Czerwone zegary” to książka o kobietach martwiących się z powodu tykających zegarów.
To te same kobiety, które wymieniały się przepisami na klopsa z łososia, zaś dzieci dla nich były tylko abstrakcją.
Zachęcam do lektury.

pokaż więcej

 
2018-10-09 15:31:16
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Autor:

Amerykańskie porzekadło mówi, że ”Kto najgłośniej krzyczy, ten najwięcej dostaje”.
Na pewno jest w tym dużo prawdy, lecz dziś nawet najwięksi mistrzowie zrządzania, geniusze narzekania, niedoścignione ”jęczybuły” marnują czas, nie uzyskując żadnych wymiernych korzyści.
Narzekamy na wszystko: od najważniejszych problemów globalnych, po drobiazgi życia codziennego.
Uskarżamy się na złych...
Amerykańskie porzekadło mówi, że ”Kto najgłośniej krzyczy, ten najwięcej dostaje”.
Na pewno jest w tym dużo prawdy, lecz dziś nawet najwięksi mistrzowie zrządzania, geniusze narzekania, niedoścignione ”jęczybuły” marnują czas, nie uzyskując żadnych wymiernych korzyści.
Narzekamy na wszystko: od najważniejszych problemów globalnych, po drobiazgi życia codziennego.
Uskarżamy się na złych polityków, równie często narzekamy na wojnę co i na pogodę.
Dziś jesteśmy mistrzami narzekania.
Wpływ ustawicznego narzekania na naszą psychikę i ogólny nastrój jest porażający.
Nieskuteczne narzekanie może nam zniszczyć poczucie własnej wartości, doprowadzić do stanów lękowych i depresji oraz blokować naszą karierę zawodową.
Może nas kosztować dużo pieniędzy, zrujnować małżeństwo, ułatwić naszym dzieciom drogę do uzależnienia, a nawet może stworzyć zagrożenie dla zdrowia i długowieczności.
Autor książki w oparciu o swoje badania na pacjentach doszedł do wniosku, że narzekanie może być szansą a nie przeszkodą.
Może ono stanowić narzędzie wprowadzania ważnych poprawek, zarazem dokonać zasadniczych zmian w całej społeczności.
Autor pyta: dlaczego więc tak dużo narzekamy?
A tak mało mamy z tego korzyści?
I co najważniejsze.
Dlaczego tego nie widzimy i nie robimy nic, by tę niekorzystną tendencje powstrzymać?
Na określenie osoby narzekającej powstał wierszyk:
”Ja nienawidzę być wierzgaczem,
Bo ciągnie mnie w spokojne strony,
Lecz tylko zawias, który skrzypi,
Ma szansę być naoliwiony”.
A morał tego wierszyka: choćbyśmy nie wiem jak bardzo nie znosili narzekania, czasami trzeba to robić i to tak głośno, by zwrócić na siebie uwagę.
W dzisiejszych czasach skarżymy się do obcych ludzi w internecie.
Dlatego powstało bardzo dużo firm zajmujących się skargami np. agencja do spraw zażaleń to tylko jedna z firm oferujących w inetrnecie wachlarz usług.
Drogi czytelniku, tylko w tej książce możesz przeczytać jak skuteczne narzekanie może przyczynić się do budowania odporności emocjonalnej, jak może poprawić nasze poczucie własnej wartości, nasze relacje z innymi, a także zwiększyć poczucie szczęścia, zaś w niektórych przypadkach może nawet ocalić życie.
Autor ukazuje nam praktyczne techniki jak można skutecznie zadziałać, gdyż życie często dostarcza nam dużo okazji do wpływania na naszą społeczność np. w sklepie, w restauracji, autobusie czy taksówce.
Korzystajmy zatem z tych porad, aby nie tylko narzekać, ale także chwalić jakość świadczonych usług.

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
828 816 3974
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (8)

zgłoś błąd zgłoś błąd