Wada

Cykl: Bernard Gross (tom 2)
Wydawnictwo: Czwarta Strona
7,85 (216 ocen i 81 opinii) Zobacz oceny
10
35
9
38
8
54
7
61
6
19
5
2
4
2
3
4
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788366278523
liczba stron
536
słowa kluczowe
literatura polska
język
polski
dodał
BookReader

SĄ SPRAWY POGRZEBANE DAWNO TEMU. I ŚWIEŻE ŚLADY ŚWIADCZĄCE O ZBRODNI. TYLKO CIAŁA BRAK. Groźne burze nad Chełmżą i nieznośne sierpniowe upały. Na leśnej polanie w pobliżu jeziora komisarz Bernard Gross trafia na pusty, zakrwawiony namiot. Stopniowo odkrywa wokół niego znacznie więcej śladów krwi. Wszystko wskazuje na brutalną zbrodnię, której ofiarą mogła paść młoda kobieta. Kłopot w tym, że...

SĄ SPRAWY POGRZEBANE DAWNO TEMU.
I ŚWIEŻE ŚLADY ŚWIADCZĄCE O ZBRODNI.
TYLKO CIAŁA BRAK.

Groźne burze nad Chełmżą i nieznośne sierpniowe upały. Na leśnej polanie w pobliżu jeziora komisarz Bernard Gross trafia na pusty, zakrwawiony namiot. Stopniowo odkrywa wokół niego znacznie więcej śladów krwi. Wszystko wskazuje na brutalną zbrodnię, której ofiarą mogła paść młoda kobieta. Kłopot w tym, że Gross nie ma żadnego punktu zaczepienia. Brak ciała ofiary, narzędzia zbrodni i sprawcy. Zbyt wiele niewiadomych i zbyt wiele mylnych tropów, którymi musi podążyć, by w gęstniejącym mroku odnaleźć przerażającą prawdę. Prawdę, która odsłoni rodzinną tajemnicę sprzed wielu lat.

 

źródło opisu: http://czwartastrona.pl/wada/

źródło okładki: http://czwartastrona.pl/wada/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (650)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 615
Marzena | 2019-05-23
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 23 maja 2019

Ubiegłoroczna "Skaza" była dobra, tegoroczna "Wada" jest dużo lepsza, liczę więc, że o przyszłorocznej "Zadrze" będę mogła pisać w samych superlatywach - trzymam za to mocno kciuki.
Jeżeli chodzi o "Wadę", to nie jest ona pozbawiona wad, jednak nie jest ich wiele, a tylko jedna tyczy się głównego - kryminalnego wątku, za to właśnie ta razi mnie najbardziej.
Tylko jak o tym napisać, żeby nie spoilerować? Chyba się nie da, napiszę więc tylko, że mam żal do Autora, o to, że tak inteligentny człowiek jakim jest Gross nie połapał się o co chodzi z pewnym skrótem... Nie kupuję tego, i to mi najbardziej wadzi...
Poza tym jednym zgrzytem nie mam zastrzeżeń co do konstrukcji akcji i zdarzeń - bardzo podoba mi się sposób prowadzenia śledztw - mozolnie, ale konsekwentnie. Tutaj nic nie przychodzi samo, rozwiązanie nie wyskakuje nagle ni stąd ni zowąd, niczym królik z kapelusza, Gross dochodzi do wszystkiego kawałek po kawałku, dzięki skrupulatnemu łączniu faktów i inteligencji.
Przeszkadza...

książek: 623
Kiwi_Agnik | 2019-05-23
Przeczytana: 23 maja 2019

Bardzo dobry kryminał, może trochę jednostajny, ale merytoryczny i bardzo dojrzały.

Tym razem Chełmża i okolice skąpane są słońcem i letnimi upałami, napięcie nierozwiązanej sprawy i szybko upływający czas spędzą sen z powiek policjantom...

Każdy z mieszkańców Chełmży ma jakieś sekrety, kłamie i kluczy, komisarz Gross próbuje rozwikłać trudne śledztwo i towarzyszący mu kweres, które grzęźnie w okopach tajemnic, ale jego myśli krążą nie tylko wokół zagadkowego zniknięcia, główny bohater wciąż zmaga się ze swoimi własnymi życiowymi problemami...

Klimat książki jest nieodgadniony, a przy tym niezwykły, powieść wciąga od pierwszej strony, może chwilami fabuła przynudza, ale chyba tylko po to, by uśpić czujność czytelnika i nagle wybudzić nowymi, ekscytującymi wydarzeniami...

Zdecydowanie polecam i już czekam na część trzecią.

książek: 88

Czasem jest tak, że jakaś powieść byłaby zapewne, ale to z bardzo dużą dawką prawdopodobieństwa, naprawdę, ale to naprawdę dobra – gdyby tylko napisać ją na nowo. I to na serio ma być napisanie tekstu na nowo, nie poprawienie tego, co jest. Bo to co mamy jest nie do poprawienia, trzeba wziąć pomysł, niektóre rozwiązania fabularne, niektóre postacie i pisać. No to to jest właśnie ten wypadek. Tą powieść trzeba by napisać na nowo, tyle.

Co w największym stopniu rzuciło mi się w oczy jako – hehe – wada jej książki, że już na wstępie stawiam tak nieprzychylną dla dziełka pana Małeckiego tezę? Pierwszym zarzutem jest sposób prowadzenia historii. Wiecie jak się dziś pisze kryminały – są dwa, czasem nieco więcej, wątki, przeplatają się, i każdy rozdział kończy się jakimś spiętrzeniem akcji, jakimś mocnym uderzeniem, po czym przechodzimy do tego drugiego wątku, by czytelnik czytał chcąc się dowiedzieć jak się rozwinie sytuacja w tym pierwszym. Ależ to się tutaj nie udało, o jejku. Widać,...

książek: 3455
Beata | 2019-06-04
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 04 czerwca 2019

Bezwzględnie uwielbiam twórczość pana Roberta.
Doskonały kryminał, mroczny i pełen skrywanych emocji.
Akcja świetnie skonstruowana, pomieszane, pozornie niezwiązane wątki... Zarówno komisarz, jak i pozostali bohaterowie zwyczajni, naturalni... swojscy. Żadnego Bondowania, mozolne, trudne śledztwo... komisarz Gross to mój ulubiony bohater, jego pełne trosk i wątpliwości życie osobiste uczłowiecza go, pozwala zrozumieć. Jednocześnie, jak prawdziwy pies, gdy już poczuje trop, to nie odpuści, póki nie rozwiąże zagadki.
Powieść napisana spójnie i logicznie, wciąga i intryguje. Mimo spokojnej narracji, odzwierciedlającej żmudną pracę policji, porusza emocjami czytelnika. To rasowy, klasyczny kryminał. Szczerze polecam.

książek: 612
Katarzyna | 2019-06-10
Przeczytana: 10 czerwca 2019

Upalne, duszne, wiszące nad miejskimi ulicami lato po ponurej, depresyjnej zimie poprzedniego tomu. Nie ma miejsca na lekkie podmuchy wiosennego wiatru albo wesołe, jesienne rozrzucanie opadłych liści w świecie, gdzie przelewa się krew, gdzie upominają się o siebie niedopowiedziane sprawy z przeszłości i gdzie atmosfera rodzinna nie ma nic wspólnego z ciepłym powrotem po pracy, z ukojeniem, odpoczynkiem.
U Roberta Małeckiego tło pełni rolę jednego z głównych aktorów wydarzeń, gra aurą i myślami, wciągając nas w męczące barwy, które nie rozjaśniają się aż do końca. I to jest znakomite.

Chełmża pozostała tak samo mała, nudna i smutna. "Wada" nie przydaje jej blasku, nie otacza spokojem. Wyjeżdżamy też w okolice miasta, które po wiejsku tłoczą w sobie sierpniowa duchotę, kłamstwa, przedziwne zaszłe wydarzenia, które wychodzą spod ziemi po latach. Współczesne śledztwo, w którym krew polała się strumieniami a młodzież zdaje się oszukiwać na równi ze starszymi, gdzie nic nie splata się...

książek: 698
Hana | 2019-06-02
Przeczytana: 02 czerwca 2019

Wada jest dobra. Co prawda za dużo tu seksu w myśli i w mowie, ale podobno dzięki niemu książki są poczytniejsze. Być może. Mnie to trochę przeszkadza. Przeszkadza tym bardziej im mniej jest potrzebny treści. Bernard Gross, samotnik, poszukuje mordercy chociaż ciała brakuje. Uparty, stary pies. Jest jeszcze podejrzana obyczajowo Skałka. Śledztwo postępuje pomimo zgrzytów na linii Gross prokurator Legner. Apropos, ma słownictwo tenże, że aż przykro. Wiem, że nie czytam żywotów świętych a historię kryminalną, ale jednak użycie mocnych słów musi mieć uzasadnienie. Gross jest smutnym , samotnym człowiekiem, którego jedyną rozrywką jest klejenie modeli. Przykłada się do sprawy choć ta pierwsza stara jest a w drugiej brakuje wszystkiego. Nawet ciała. Całość smutna i ponura. Polecam i czekam na ciąg dalszy. Tym bardziej, że do komisarza przedziera się słońce w postaci interesującej bibliotekarki…. Skałkę ignoruję, bo ona w tym śledztwie jakaś taka marginalna, przyklejona i jakby zbędna?

książek: 919
Nina | 2019-06-19
Na półkach: Przeczytane, Ebook, 2019
Przeczytana: 15 czerwca 2019

"Skazę" skomplemetowałam, "Wadę" również będę polecać wszem i wobec. Świetnie skonstruowany, wielowątkowy kryminał, gdzie nic nie wydaje się oczywiste. Polubiłam Grossa w pierwszym tomie, w tym poznajemy go jeszcze lepiej. Jego i jego niezbyt udane życie osobiste, którego w tej części jest być może odrobinkę za dużo, ale nie na tyle, żeby przesłoniło to główny wątek. Bernard Gross dochodzi do rozwiązania sprawy powoli i systematycznie. Niektórym może się wydawać, że zbyt powoli ale mnie się to podobało. Ja lubię inteligentne kryminały i moim skromnym zdaniem "Wada" do takich właśnie należy. Pan Małecki po raz kolejny udowodnił, że potrafi pisać kryminały. Kto jeszcze nie zna autora powinien to jak najszybciej nadrobić.

książek: 487
czytanienaplatanie | 2019-05-12
Przeczytana: 08 maja 2019

A cóż to za Wada, w której wad doszukać się nie sposób?

Chyba, że za wadę uznać można, że druga część cyklu z komisarzem Bernardem Grossem wydaje się bardziej mroczna, smutna, nie tyle przez samą zbrodnię, co osobiste problemy i tragedie bohaterów.

Zalet mamy za to co niemiara. Począwszy od lekkiego języka, sprawiającego, że czytając płynie się po kolejnych stronach, przez stosowaną, ale intrygującą fabułę, a na mocnych, realnych bohaterach skończywszy.

W lesie nad jeziorem zostaje odnaleziony pusty namiot ze śladami krwi wskazującymi na popełnioną zbrodnię. Nie ma jednak ciała, narzędzia zbrodni i żadnych poszlak co do tożsamości sprawcy. Jak już wiemy komisarz Gross nie jest z tych, którzy łatwo się poddają. I podobnie jak w pierwszej części, okazuje się, że przeszłość może mieć ogromny wpływ na bieżące wydarzenia.

To kolejny doskonały kryminał autora, który mnie wciągnął i zachwycił, ale i zasmucił losami Bernarda Grossa, którego życie (lub autor) nie rozpieszcza. Jeżeli...

książek: 201
Patrycja Kunicka | 2019-05-14
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 14 maja 2019

"Stale mu coś umykało. W jego myśleniu był jakiś błąd, wada, z którą nie potrafił się uporać."


"Wada" to tytuł drugiego tomu cyklu, którego głównym bohaterem jest komisarz Bernard Gross.
Sięgając po tę książkę nie miałam najmniejszych wątpliwości, ja po prostu wiedziałam, że to będzie rewelacyjna lektura! I co? I miałam rację!!! Jestem zachwycona i w pełni usatysfakcjonowana. Książki pana Roberta Małeckiego mogę polecić każdemu, w ciemno!


Na polanie w pobliżu jeziora Gross odnajduje pusty, zakrwawiony namiot. Ślady wskazują na gwałt i morderstwo. Niestety sprawa nie jest tak oczywista. Brak narzędzia zbrodni, sprawcy, a przede wszystkim ciała nie ułatwia śledztwa komisarzowi. Dodatkowym problemem jest prokurator Legner, który nie bardzo wierzy w teorię Grossa o popełnionym morderstwie.
Mimo wszystko komisarz się nie poddaje. Wraz z Moniką Skalską starają się rozwiązać sprawę, która okaże się jedną z najbardziej skomplikowanych w ich karierze.
Z każdym nowo odkrytym faktem...

książek: 1395
betsy | 2019-06-19
Na półkach: Przeczytane, E-book, 2019
Przeczytana: 19 czerwca 2019

Bardzo dobry kryminał, mroczny, ponury. Wszystkie wątki logicznie wyjaśnione, akcja nieśpieszna, lecz logiczna i wciągająca. Nie było błędów językowych, tak jak w pierwszej części, więc autor bardziej się postarał, lub korekta lepsza. Trochę jednak męczyło mnie ciągłe nawiązywanie do nieudanego, nacechowanego tragediami życia komisarza. Może w następnej części coś się odwróci!

zobacz kolejne z 640 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd