Wyzwanie czytelnicze LC

Zanim odfrunę

Cykl: Jantarnia (tom 2)
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
7,7 (44 ocen i 17 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
13
8
11
7
11
6
4
5
2
4
0
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788308065891
liczba stron
608
język
polski
dodała
Ag2S

Granica miłości i nienawiści bywa jak brzeg morza, zaskakująco zmienna… Nowa powieść Hanny Kowalewskiej z bestsellerowej serii o Jantarni. W nadmorskim miasteczku po sezonie niejedno może się zdarzyć. Plotki rozprzestrzeniają się tak szybko, jak pędzi zimowy wiatr, i każda zmienia się w sensację. Matka i córka. Po pierwszej zostały obrazy, trochę niepokojących opowieści i rzeczy w...

Granica miłości i nienawiści bywa jak brzeg morza, zaskakująco zmienna…

Nowa powieść Hanny Kowalewskiej z bestsellerowej serii o Jantarni.

W nadmorskim miasteczku po sezonie niejedno może się zdarzyć. Plotki rozprzestrzeniają się tak szybko, jak pędzi zimowy wiatr, i każda zmienia się w sensację.

Matka i córka. Po pierwszej zostały obrazy, trochę niepokojących opowieści i rzeczy w dużym, dawno nieużywanym domu. Druga pierwszej nie pamięta, ale postanawia odtworzyć łączące je więzi i zrozumieć, co stało się w przeszłości. Nie jest to łatwe, ponieważ dwadzieścia lat temu bliscy Inki postanowili ukryć przed nią przeszłość i zamknąć na zawsze dom, w którym mieszkała z matką. Teraz Inka może wreszcie go otworzyć i zgłębić zagrzebane pod kurzem tajemnice. Ktoś jednak był tam pierwszy i zabrał najcenniejszą rzecz, bez której prawda już zawsze będzie niepełna.

Czy Inka ją odzyska? Czy poradzi sobie z niechęcią miasteczka i ludzi, którym staje na drodze? Czy wygra z człowiekiem, który chce mieć monopol nie tylko na prawdę, ale i na Inkę?

„Zanim odfrunę” to powieść wielowątkowa. W wędrówkach po tajemnicach Ince towarzyszą postacie znane z Tam, gdzie nie sięga już cień, i zupełnie nowe. Mamy tu kaszubskie rody; galerię nietuzinkowych kobiet; barwną grupę młodych, żyjących według własnych zasad; piękny wątek stuletniej Weroniki, walczącej o swoje zwierzęta, mimo że drzwi na drugą stronę już się uchyliły i czuje przeciąg wieczności. Metafizyka przeplata się z życiem, dramatom towarzyszy humor. Do tego gęsta sieć uczuć – zapomnianych, niechcianych, niebezpiecznych, aktualnych, niespodziewanych…

Znakomite dialogi, wciągająca fabuła i emocje nie mniejsze niż w pierwszym tomie serii.

 

źródło opisu: https://www.wydawnictwoliterackie.pl/ksiazka/4866/...(?)

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Natalia-Lena książek: 2690

Muzyka pustki

Zbliż się. Podejdź do starego domu, zajrzyj przez okno, zobacz to, co ukryte za zasłoną. Wejdź do środka, ściągnij prześcieradła, a wraz z nimi zakurzone lata. Zobacz historię do tej pory zamkniętą na cztery spusty – zachęca nas Hanna Kowalewska, powracając do Jantarni. Tym razem barwy jesieni ustąpiły miejsca bielom i błękitom zimy, wiatr wymiata sekrety z kątów, a niektórzy bohaterowie czują powiew wieczności…

„Zanim odfrunę” jest jednocześnie kontynuacją „Tam, gdzie nie sięga już cień” oraz po części jej poprzedniczką – ze względu na przeszłość, bez której ta powieść nie istnieje. Zataczając kręgi w historii Inki, autorka snuje opowieść, którą niby już znamy, uzupełniając ją o to, co wcześniej było niedopowiedziane. A okazuje się, że jeszcze wiele jest do odkrycia. Sercem powieści jest relacja Inki i jej matki, utalentowanej malarki, po której pozostał opuszczony dom, obrazy i sekrety. Dwie kobiety, rozdzielone przez czas i ludzi, spotykają się ponownie, ale tylko w pamięci. Inka próbuje zrozumieć, dlaczego skazano jej matkę na zapomnienie, dlaczego spotykają się z taką niechęcią w miasteczku, dlaczego tyle niezdrowych emocji nadal tkwi w mieszkańcach Jantarni – ale nie tylko w nich.

Bo powrót Inki, którego byliśmy świadkami w „Tam, gdzie nie sięga już cień”, zdaje się nic nie znaczyć w obliczu przeszłości, z którą wielu jeszcze się nie rozliczyło. Trwając w zawieszeniu, są skazani na powracanie do niej wciąż na nowo, otoczeni przez te same duchy, które próbują...

Zbliż się. Podejdź do starego domu, zajrzyj przez okno, zobacz to, co ukryte za zasłoną. Wejdź do środka, ściągnij prześcieradła, a wraz z nimi zakurzone lata. Zobacz historię do tej pory zamkniętą na cztery spusty – zachęca nas Hanna Kowalewska, powracając do Jantarni. Tym razem barwy jesieni ustąpiły miejsca bielom i błękitom zimy, wiatr wymiata sekrety z kątów, a niektórzy bohaterowie czują powiew wieczności…

„Zanim odfrunę” jest jednocześnie kontynuacją „Tam, gdzie nie sięga już cień” oraz po części jej poprzedniczką – ze względu na przeszłość, bez której ta powieść nie istnieje. Zataczając kręgi w historii Inki, autorka snuje opowieść, którą niby już znamy, uzupełniając ją o to, co wcześniej było niedopowiedziane. A okazuje się, że jeszcze wiele jest do odkrycia. Sercem powieści jest relacja Inki i jej matki, utalentowanej malarki, po której pozostał opuszczony dom, obrazy i sekrety. Dwie kobiety, rozdzielone przez czas i ludzi, spotykają się ponownie, ale tylko w pamięci. Inka próbuje zrozumieć, dlaczego skazano jej matkę na zapomnienie, dlaczego spotykają się z taką niechęcią w miasteczku, dlaczego tyle niezdrowych emocji nadal tkwi w mieszkańcach Jantarni – ale nie tylko w nich.

Bo powrót Inki, którego byliśmy świadkami w „Tam, gdzie nie sięga już cień”, zdaje się nic nie znaczyć w obliczu przeszłości, z którą wielu jeszcze się nie rozliczyło. Trwając w zawieszeniu, są skazani na powracanie do niej wciąż na nowo, otoczeni przez te same duchy, które próbują ignorować. Inka krąży po pustym domu, a przed jej oczyma pojawiają się obrazy odtwarzane z listów, rozmów, rysunków, zapisków. Razem z bohaterką przemierzamy również ulice i uliczki Jantarni, szukając śladów wspomnień i spotykając osoby, które przeszłość wyrzuciła na brzeg.

„Zanim odfrunę” kontynuuje nostalgiczną, refleksyjną, niespieszną opowieść, zagłębiając się w dusze bohaterów. Podobnie jak w przypadku „Tam, gdzie nie sięga już cień”, filarem „Zanim odfrunę” są ludzie. Dla autorki najważniejsze są uczucia postaci, łączące ich relacje, to, kim są dla innych i dla samych siebie, gdy nikogo przy nich nie ma. Przygląda się rodzinom, małżeństwom, parom, ich sekretom i codzienności, plątaninie uczuć. Obecność Inki i jej próby odzyskania historii swojej rodziny stanowią dla innych powód, by spojrzeć w przeszłość, a jednocześnie poddać refleksji teraźniejszość, która z niej wypływa. Powieść oddaje głos zarówno kobietom, jak i mężczyznom, tworząc bogatą galerię interesujących sylwetek, choć na szczególne wyróżnienie zasługują dwie. Niezmiennie fascynującą osobą jest Weronika, która żyje na własnych zasadach i zagarnia dla siebie część powieści, budując historię wewnątrz historii, wprowadzając do „Zanim odfrunę” nową płaszczyznę. Równie ciekawą postacią jest Monika, matka Inki – obecna nieobecna, która pozostawia swoje ślady w pociągnięciach pędzla, tworząc autoportret z palety cudzych głosów, które o niej opowiadają.

Można by zadać pytanie, czy takie snucie opowieści połączone z retro- i introspekcjami nie budzi senności, nie stanowi zbioru dłużyzn? Mówimy przecież o tych elementach w kontekście tytułu liczącego 568 stron. I jest to jedna z najbardziej interesujących cech „Zanim odfrunę” – jesteśmy kołysani rytmem opowieści, trwamy w niej bez świadomości mijającego czasu i ubywających stron. Zasiadamy z bohaterami do starych albumów ze zdjęciami, przechadzamy się ulicami miasta, patrzymy na morze, siedzimy przy stole i przysłuchujemy się rozmowom, uczestniczymy wraz z nimi w prozie życia i nie chcemy jej opuszczać.

Lektura „Zanim odfrunę” jest interesująca z jeszcze jednego powodu. Gdy pomyślimy o poszczególnych wątkach, o niektórych relacjach między bohaterami w oderwaniu od samej powieści, możemy dojść do wniosku, że są one melodramatyczne, niepotrzebnie zagmatwane, że w innej powieści mogłyby być „ciężkostrawne” czy budzić niesmak u niektórych czytelników. Pogodzenie niezwykłej atmosfery melancholii i smutku z tematami, które można zaliczyć do tabu, było na pewno niełatwym zadaniem i mogło wywołać zgrzyt. Choć rewelacje z życia bohaterów czasem powodują uniesienie brwi, to Hannie Kowalewskiej udało się uniknąć taniej sensacji i epatowania hasłem „uwaga, skandal!”. Zamiast tego można poczuć, jakim dramatem dla bohaterów były niektóre wydarzenia i jak długo zmagali się z ich konsekwencjami. W „Zanim odfrunę” chwile, które ocierają się o metafizykę, piękno i spokój, graniczą z trudną i gorzką codziennością. Choć jest to ukryte między wierszami, w książce nie brakuje powracającego falami rozgoryczenia, zagubienia, wyrzutów sumienia, żalu czy uczuć, do których ludzie zwykle wstydzą się przyznać przed innymi. To właśnie emocje i refleksje zdają się najważniejsze, a prowadzące do nich sytuacje, przecież równie ważne, stanowią po części środek do celu, jakim jest ich ukazanie.

„Zanim odfrunę” to opowieść o korzeniach ukrytych w minionym czasie, o poszukiwaniu swojej tożsamości i zrozumieniu, które jest nam niezbędne, byśmy mogli ruszyć dalej – w przyszłość. Inka, choć szuka odpowiedzi na pytania związane z matką, tak naprawdę szuka tego, czego szukają wszyscy: spokoju ducha. A czy każdy może go znaleźć, patrząc wstecz? Być może na to pytanie odpowiedzą kolejne tomy, jeśli tylko autorka zechce wrócić do Jantarni.

„Człowiek zawsze szuka dodatkowych sensów, a może wszystko, co ma do zrobienia, to przeżyć życie”.*

Natalia Karolak

____________

* H. Kowalewska, „Zanim odfrunę”, s. 125.

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (194)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 258
Anna | 2019-01-01
Przeczytana: 01 stycznia 2019

Do przeczytania II części książki autorstwa Pani Hanny Kowalewskiej pt.'' Zanim odfrunę'' zachęcił mnie pierwszy rozdział, w którym to poznajemy dalszy ciąg losów głównej bohaterki o imieniu Inka wspominająca swoją śp. mamę Monikę, a właściwie prowadzi z nią wewnętrzny dialog.

II część książki przyciąga tym, że z każda przeczytana stroną chce się odkrywać losy bohaterów drugoplanowych: Tomka, Zbyszka, Grzegorza, Kaśki, Janki, Trudy, Weroniki, Jakuba czy choćby Jasia syna Kaśki i Tomka.

Pojawi się tutaj tajemnica, która praktycznie towarzyszy cały czas tej II części, a związana jest z pamiętnikiem prowadzonym przez mamę Inki śp. Monikę.

Pani Hanna Kowalewska zbudowała w swoich bohaterach taką chwilową przepaść, ale dzięki temu są oni różni, a chwilami są i czują się zagubieni.

Za to jest w nich opisany bardzo dokładnie wyraźnie charakter, który jest tajemniczy.

Uśmiechałam się, kiedy czytałam teksty dialogowe występujące pomiędzy Tomkiem, a jego 5- letnim synkiem Jasiem i...

książek: 6737
allison | 2018-10-22
Przeczytana: 19 października 2018

RECENZJA PRZEDPREMIEROWA - książka ukaże się 31. października 2018 r. nakładem Wydawnictwa Literackiego

„Zanim odfrunę” to drugi tom powieściowego cyklu, którego akcja rozgrywa się przede wszystkim w nadmorskiej Jantarni. Możne jednak czytać książkę jako oddzielną całość, gdyż autorka nawiązuje do wydarzeń z przeszłości, dzięki czemu czytelnik nie czuje się zdezorientowany.

Jeśli ktoś polubił serię o Zawrociu, na pewno do gustu przypadnie mu nowa powieść Hanny Kowalewskiej. Mamy tu podobne, chociaż niepowielające niczego motywy – odziedziczony dom, skomplikowany związek, rodzinne sekrety sprzed lat...
Jest równie klimatycznie i tajemniczo. I pewnie dzięki temu żal przerywać lekturę, a jednak od czasu do czasu trzeba to zrobić, bo całość liczy aż ponad sześćset stron.

Główną bohaterką jest młoda kobieta, Inka, która wychowywała się w przybranej rodzinie. Jej przedwcześnie zmarła matka była utalentowaną malarką, osobą niezwykle wrażliwą, ale i osamotnioną. W małej nadmorskiej...

książek: 6053
kajsa | 2018-12-08
Przeczytana: 08 grudnia 2018

"Zanim odfrunę" jest kontynuacją historii o Jantarni i ludziach z nią związanych.Przez karty powieści,oprócz głównej bohaterki,Inki,przewija się wiele postaci i zdarzeń,tych z współczesności i sprzed wielu lat.
Dziewczyna,szukając swej tożsamości i próbując odtworzyć obraz matki,spotyka dawnych znajomych Monki,prowokując ich do wspomnień,które w przypadku co niektórych wcale nie są radosne.
Wciąż trwa pozbawiona skrupułów gra prowadzona przez Zbyszka.Stosując na Ince szantaż emocjonalny,próbuje nakłonić ją do dawnej uległości i podporządkowania,ale dziewczyna niezłomnie trwa przy swoim postanowieniu. Czy wytrzyma w nim do końca?
Wiele uwagi w tym tomie autorka poświęca Weronice,odrzuconej przez rodzinę i miejscową społeczność ze względu na pochodzenie i inny, nierozumiany przez wszystkich sposób życia.Dla niej ważniejszy od ludzi jest świat zwierząt, z którymi żyje niemal w symbiozie i nie pozwala krzywdzić.Sama zaznała okrucieństwa zarówno od najbliższych,jak i tych,którzy powinni...

książek: 3078
Teresa | 2018-12-12
Na półkach: Przeczytane

Znakomita powieść która wzrusza ,zaskakuje ,skłania do refleksji i przemyśleń a dzięki wciągającej fabule i ciekawych dialogach nie da się jej odłożyć i o niej zapomnieć.Pozostawia po sobie pewien niedosyt.Polecam.

książek: 256
marlenap1 | 2018-11-19
Przeczytana: 18 listopada 2018

,,Zanim odfrunę" to powieść poruszająca wiele wątków,opisująca losy licznych bohaterów, zagadkowa, tajemnicza, trudna.
To druga część cyku o Jantarni, niestety nie czytałam pierwszej części, ale zamierzam nadrobić zaległości :) jednak nieznajomość pierwszej części nie sprawia problemu - w książce znajdziemy wiele odniesień do wcześniejszych losów bohaterów, w związku z czym możemy wszystkie ich historie ułożyć sobie i zrozumieć.
Powieść jest raczej trudna w odbiorze, co mimo wszystko uważam za bardzo duży plus. Nie czyta się jej lekko, pojawiają się kłopoty bohaterów, takie jak nieszczęśliwa miłość, odziedziczony dom, rodzinne utarczki z przeszłości... To wszystko razem wzięte wciąga i trzyma w napięciu do ostatniej strony powieści, nie pozwalając tak od razu zapomnieć o sobie jeszcze na długo po tym, jak skończymy czytać i odłożymy książkę na półkę.
Misternie uplecione wątki poruszają, skłaniają do refleksji i poszukiwania podobnych sytuacji i postaci wokół siebie. Kreacje...

książek: 642
mirabelka01 | 2018-11-14
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 14 listopada 2018

Wyobraźcie sobie nadmorskie miasteczko po sezonie, smagane zimnym wiatrem uliczki, pachnące morzem i lasem. Małomiasteczkowe plotki roznoszą się tam niczym choroby zakaźne, a historie sprzed lat są nadal przeżywane i nikt o nich nie zapomina. Hanna Kowalewska kolejny raz zabiera nas do świata Inki i zimnej Jantarnii. Czy ta podróż okaże się na tyle przyjemna, by zatrzeć bolesne emocje, które oblepiają człowieka grubą warstwą?

Po śmierci Berty Inka zaczyna powoli odkrywać swoją przeszłość. Dwadzieścia lat temu bliscy zamknęli przed nią ten rozdział, ukryli prawdę o matce. Dziś, dorosła już Inka musi zmierzyć się z legendą o własnej matce, ale też z plotkami i człowiekiem, który chce kontrolować jej życie. Próbuje tworzyć związek i jednocześnie być wolna. Nieprzychylni mieszkańcy Jantarnii niczego nie ułatwiają, a jej smagane wiatrem uliczki kryją jeszcze wiele tajemnic. Prawie stuletnia Weronika nadal stara się opiekować swoimi zwierzętami, choć drzwi do tamtego świata są już...

książek: 927
werka777 | 2019-01-05
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 05 stycznia 2019

GŁÓWNA BOHATERKA I GĘSTO ŚCIELONY POSTACIĄ DRUGI PLAN
Główna bohaterka powieści, dorosła już Inka, staje na początku zawiłej drogi pełnej rzucanych pod jej nogi kłód. Czeka ją nie tylko emocjonujący powrót do przeszłości, ale także i konfrontacja ze współczesnością, z mało przyjaznym, przez co niezrozumiałym środowiskiem, ale i etapowo odkopywanymi wspomnieniami. Wytrwała w dążeniu do celu dziewczyna nie jest jednak jedyną istotną postacią tej książki. Autorka funduje czytelnikom całą paletę charakterów od przedstawicieli męskiej płci, po kobietę odrzuconą przez społeczeństwo. Od tych młodych, będących w kwiecie wieku, po ludzi będących już na końcu swojej ziemskiej wędrówki. Znalazła się i moja imienniczka. A rozbudowane, różnorodne tło, postaci dobrze zagospodarowane na drugim planie, wiążą się z atrakcyjną, nieskupioną wyłącznie na jednym temacie treścią.

RÓŻNE RELACJE MIĘDZYLUDZKIE
Fabuła jest wielowątkowa. Na pierwszy rzut oka skupiona na tropieniu zagadek przeszłości, w...

książek: 418
Panna Jagiellonka | 2018-10-02
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 01 października 2018

Niby skończyłam, niby odłożyłam na półkę i niby czytam już zupełnie inną książkę, ale w rzeczywistości wciąż nie mogę wyjechać z Jantarni. Przechadzam się to tu to tam, popijam herbatę jaśminową z Trudą Tryską, zaglądam do opuszczonej chaty Weroniki, a przede wszystkim - towarzyszę Ince w otwieraniu kolejnych pudeł z przeszłością.

Więcej tu: https://pannajagiellonka.blogspot.com/2018/10/hanna-kowalewska-zanim-odfrune.html

książek: 7535
Anna-mojeksiążki | 2018-10-01
Na półkach: Przeczytane

Hanna Kowalewska to pisarka, której jestem wierną czytelniczką. Pani Hanna pisze tak, że łamie serca, a jej bohaterowie zostają w umysłach czytelników już na zawsze. Jej powieści nie są słodkie, nie kończą się happy endem, ale zawsze są bardzo prawdziwe i pokazują inną stronę życia. Nie zawsze tą słoneczną i radosną, ale zawsze chwytają za serce i dają do myślenia. Chyba każdy zna klasyczny już cykl o Zawrociu, do którego dołącza Jantarnia.

Pierwszy tom cyklu o Jantarni - Tam gdzie nie sięga ju cień, czytałam kilka lat temu (recenzja TUTAJ) i miałam ogromną przyjemność i zaszczyt poznać panią Hannę, porozmawiać i otrzymać autograf. To niezwykła kobieta, taka jak jej książki. Bardzo się cieszę, że w końcu w nasze ręce trafił drugi tom Jantarni - przepiękna opowieść o poszukiwaniu własnych korzeni o układaniu zdarzeń jak puzzli w jedną całość i odsłanianiu przeszłości, która przecież tworzy rzeczywistość.

Historię Inki poznaliśmy w pierwszym tomie powieści o Jantarni. Teraz to już...

książek: 236
Anita | 2018-11-08
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 29 listopada 2018

Z racji, że „Zanim odfrunę” to drugi tom cyklu postanowiłam najpierw zapoznać się z pierwszą odsłoną losów Inki i mieszkańców Jantarni i przeczytałam „Tam, gdzie nie sięga już cień”. Już od pierwszych stron lektura mnie zachwyciła i oczarowała. Wtedy jeszcze nie zdawałam sobie sprawy z tego co mną tak zawładnęło. Jednak po lekturze dwóch tomów wiem co było tego powodem. Odrobina nostalgii, klimat nadmorskiej miejscowości, kompletni i niebanalni bohaterowie oraz wysmakowany styl opowiadania sprawiły, że to właśnie ta historia pozostaje z czytelnikiem na długi czas.

Jeśli chodzi o lekturę tego cyklu, to śmiało można zacząć od “Zanim odfrunę”. Choć obie książki opierają się na tej samej historii i bohaterach, to są to odrębne powieści, których lektura jedynie podsyci ciekawość i chęć poznania kolejnej bądź wcześniejszej części. Nie potrafię rozróżnić, która z nich jest lepsza. Dla mnie to pewna całość, której nie trzeba rozdzielać.

BOHATEROWIE
“Zanim odfrunę” to prawdziwy...

zobacz kolejne z 184 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Patronaty tygodnia

Pierwszy długi weekend w tym miesiącu za nami, a to oznacza, że czas zrobić zapasy na nadchodzący. Bo co, jeśli tego dnia zabraknie nam książek do czytania?! Ale spokojnie, jak co poniedziałek polecamy Wam listę naszych książkowych patronatów. I pamiętajcie, nieważne, co mówią Wasi znajomi czy rodzina. Parapet, biurko i wszystkie inne powierzchnie płaskie również mogą służyć jako półka na książki.


więcej
Hanna Kowalewska odpowiedziała na Wasze pytania!

W Waszym imieniu zadaliśmy Hannie Kowalewskiej kilka pytań. Pisarka powiedziała: „Takie pytania to ja lubię! Przyjemnie się na nie odpowiadało. Bardzo Wszystkim dziękuję". Przeczytajcie jej odpowiedzi i sprawdźcie, kto wygrał książki!


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd