Teatr pod Białym Latawcem

Wydawnictwo: Muza
8,39 (28 ocen i 22 opinie) Zobacz oceny
10
5
9
7
8
11
7
4
6
1
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje

Zuzanna Widawska, do niedawna dziennikarka największego dziennika w kraju, z dnia na dzień traci pracę. Przez kilka miesięcy tuła się po tanich hotelach i szuka zajęcia, aż trafia do redakcji pisma „Kobieta Taka jak Ty” i zamieszkuje w kamienicy na warszawskiej Woli. Szefowa z piekła rodem stawia przed nią wyzwanie, dzięki któremu odwiedza fundację, organizującą Festiwal Magicznych Nut dla...

Zuzanna Widawska, do niedawna dziennikarka największego dziennika w kraju, z dnia na dzień traci pracę. Przez kilka miesięcy tuła się po tanich hotelach i szuka zajęcia, aż trafia do redakcji pisma „Kobieta Taka jak Ty” i zamieszkuje w kamienicy na warszawskiej Woli. Szefowa z piekła rodem stawia przed nią wyzwanie, dzięki któremu odwiedza fundację, organizującą Festiwal Magicznych Nut dla osób z różnymi typami niepełnosprawności.

W wolskim teatrze poznaje Elenę Nilsen, aktorkę teatralną i filmową z czasów PRL-u, która dni sławy ma dawno za sobą. Teraz pracuje z dziećmi ze swojej kamienicy, angażując je w projekt organizowania „teatrów podwórkowych”, jest także wolontariuszką w Fundacji Złotych Serc. Zuza i Elena nie wiedzą, że Jakub Bilewicz, znany i bardzo zamożny warszawski biznesmen, z powodów osobistych uznaje stary wolski teatr za miejsce przeklęte i że przysiągł zetrzeć je z powierzchni ziemi.

Czy Zuzannie uda się odwieść Bilewicza od katastrofalnej decyzji? Czy podoła wyzwaniu, które ten jej rzuci? Czy muszą wyjść na jaw tajemnice z przeszłości? I jaką rolę ma w tym wszystkim odegrać pewien biały latawiec?

Nieprzewidywalna, mocna i zaskakująca powieść o trudnych relacjach między ludźmi, wzajemnym zaufaniu i pogodzeniu się z przeszłością. To książka, która daje nadzieję, że zawsze jest dobry moment, by próbować odnaleźć własne szczęście.

Codziennie z całych sił próbujemy poderwać się do lotu, by wzbić się jak najwyżej, dotknąć błękitnego nieba, pierzastych chmur, poczuć ciepłe promienie słońca (...) Jednak życie pisze własne scenariusze i nie zawsze pyta nas o zdanie. Tak jest z latawcem - wystarczy pociągnąć mocniej za sznurek, by utracił obrany kurs i spadł na ziemię…

 

źródło opisu: empik.com

źródło okładki: www.empik.com

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (113)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 392
Katarzyna | 2018-11-10
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 10 listopada 2018

„ … Jak to powiedzieć, mój dom nigdy nie był taki, jaki powinien być. Brakowało w nim spokoju, zrozumienia i miłości …”

Magia teatru jest prawdziwą sztuką. To interpretacja danego spektaklu, emocji i gry aktorskiej. Po dziś dzień taka instytucja kultury cieszy się uznaniem, ale niestety istnieją i tacy, którzy ani razu nie byli w teatrze. Co prawda bilety są drogie, ale sądzę, że po moim tekście odbiorcy docenią i najnowszą książkę Ilony Gołębiewskiej i wyjątkowy wolski teatr.

Ilona Gołębiewska to autorka powieści obyczajowych. Ma wiele pasji i marzeń. Pisarka ma na swoim koncie ponad sześćdziesiąt publikacji naukowych i popularnonaukowych. Pracuje ze wszystkimi grupami wiekowymi. Jej największym marzeniem jest założenie fundacji. Na swoim koncie ma powieści, które zajmowały wysokie miejsca na listach bestsellerów, to m.in. „Powrót do starego domu”, „Tajemnice starego domu”, czy „Miłość ma twoje imię”.

Bardzo cieszę się, że książkę otwiera cytat zaczerpnięty od Antoine’a de...

książek: 13776
Mońcia_POCZYTAJKA | 2018-10-15
Przeczytana: 14 października 2018

RECENZJA PRZEDPREMIEROWA

Mówi się, że nie szata zdobi człowieka, ale na pewno okładka zdobi książkę. Powieść Ilony Gołębiewskiej "Teatr pod białym latawcem" otrzymała przepiękną szatę graficzną w kolorach jesieni, która nie pozwala przejść obok tej książki obojętnie. Przekonacie się sami, kiedy 17 października będziecie mogli spotkać ją w księgarniach. Ktoś może powiedzieć, że przecież piękna okładka to za mało. Zgadzam się i tym bardziej zachęcam do lektury, bo "Teatr pod białym latawcem" to cudowna, przepełniona emocjami opowieść obyczajowa o przyjaźni, bezinteresownej pomocy bliźniemu i poszukiwaniu samego siebie pośród życiowych burz i piętrzących się dylematów dnia codziennego. To historia natchniona magią teatru, pięknem sztuki i zwyczajną ludzką życzliwością, o której na co dzień zdarza nam się zapominać. To wreszcie fantastyczni, obcy sobie ludzie o wielkich sercach, którzy potrafią stworzyć prawdziwą rodzinę w miejscu, gdzie zawiść, egoizm i obojętność nie mają wstępu....

książek: 615
tajemniczeksiazki | 2018-11-11
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 11 listopada 2018

Muszę przyznać, że w swojej najnowszej książce autorka po raz kolejny porusza bardzo ważny temat. Już ostatnio, przy okazji swojej poprzedniej powieści pani Gołębiewska pokazała czytelnikom, jak naprawdę wygląda świat chorych dzieci, które skazane są na - czasem - wielotygodniowe leżenie w szpitalnym łóżku. Dlatego też temat wolontariatu, najczęściej darmowego, płynącego prosto z serca, wywołał we mnie wiele emocji. Tym razem również nie było inaczej, bowiem w swojej najnowszej powieści autorka poświęca swoją uwagę niepełnosprawnym dzieciom. Dzięki historii zawartej w książce możemy zobaczyć, jak łatwo jest zmienić ich świat i to za pomocą prostych gestów i kilku chwil uwagi. Często nawet pieniądze nie są potrzebne temu aby móc zagwarantować takiemu dziecku ciekawe i barwne dzieciństwo. Wystarczy tylko pomyśleć, trochę pokombinować i wtedy wszystko wydaje się być prostsze, a dzieci te są szczęśliwe i czują się po prostu spełnione, bo czują się potrzebne pomimo swoich...

książek: 4332
Kate1404 | 2018-11-08
Przeczytana: 25 października 2018

Zuzanna Widawska, główna bohaterka książki, to kobieta, którą polubiłam od pierwszych zdań książki. Redaktorka największego dziennika w kraju, z powodu ciętego języka, zostaje zwolniona z pracy z dnia na dzień. Nowy początek nie jest łatwy, gdyż szef zamknął jej drogę do konkurencji. Zuza musi zacząć wszystko od nowa. Udaje jej się zatrudnić w redakcji czasopisma dla pań, co jest pracą stanowczo poniżej jej kwalifikacji. Kobieta musi spłacić byłego szefa, dlatego sprzedaje mieszkanie w apartamentowcu i przenosi się do małej klitki w kamienicy na Woli. Tam poznaje ekscentryczną sąsiadkę Elenę, której najpierw nie znosi, a dzięki której potem zmieni się cały jej świat.

Bardzo ważnym wydarzeniem, który przewija się wciąż na kartach powieści, jest wypadek samochodowy z dnia 6 grudnia 2013 r. W wyniku tego nieszczęśliwego zdarzenia ginie kobieta, a jej syn zostaje inwalidą do końca życia. Wdowiec Jakub to szanowany biznesmen warszawski, który próbuje sobie poradzić z żałobą, a przede...

książek: 114
NIEnaczytana | 2018-10-21

"(...) człowiek jest jak ten latawiec. Wciąż musi starać się wzbić w górę, bo tylko wtedy jest wolny. Każdy człowiek potrzebuje wolności jak powietrza..."

Zapraszam was do przedwojennego teatru, gdzie zacumowało kilka zagubionych latawców...

Zuzanna pracuje w kobiecym piśmie, jednak to zajęcie jest poniżej jej kwalifikacji. Jej kariera dziennikarska została przerwana przez dużą aferę i teraz musi pogodzić się z losem i obecnym życiem. Konieczność zebrania materiałów do świątecznego wydania magazynu, niespodziewanie zmienia jej życie o 180 stopni. Wkracza ona bowiem w świat teatru, a to za sprawą Eleny, sąsiadki, którą dotychczas uważała za zdziwaczałą staruszkę. Młoda kobieta nawet nie wie, co szykuje dla niej los i jak bardzo przyjaźń z dawną gwiazdą teatru, zmieni ją samą.
Wiecie o czym myślałam kiedy czytałam najnowszą książkę Ilony Gołębiewskiej? O moim pamiętniku. Każdy chyba jako dziecko miał swój, a w nim wiele wpisów od towarzyszy dziecięcych zabaw. Dla mnie dużą wartość...

książek: 234
CZYTAMITU | 2018-10-22
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 21 października 2018

Miałam pewne obawy sięgając po książkę ,,Teatr pod Białym Latawcem", świat teatru jest mi obcy. W swoim życiu na sztucę byłam może parę razy i to ze szkoły.Obawiałam się, że tematyka może mnie najzwyklej w świecie zanudzić.
Nie oceniaj książce po okładce, a także po opisie fabuły bo można się zaskoczyć. I ja zostałam pozytywnie zaskoczona. Świat przedstawiony przez autorkę Ilonę Gołębiewską, wciągnął mnie siłą magnetyczną. W mojej wyobraźni szalały piękne obrazy teatru, sceny, świateł reflektorów, gdzieś w oddali słyszałam owacje na stojąco.
Bohaterowie wielobarwni, powołani do literackiego życia, zachwycali aby za chwilę sprawić, że miało ochotę się na nich krzyczeć. Jak np. na Zuzannę z powodu jej miłosnych wyborów. Zastanawiałam się jak autorka połączy losy różnych osób ale zrobiła to, wręcz z gracją i sensem. Całość powieści spójna, nie ma tu zbędnych wymysłów. Wszystko jest takie jakie być powinno.
Jak zawsze wątek czasów wojny kupił mnie całą. W sumie nigdy nie...

książek: 415
Hanna | 2018-10-31
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Zuzanna Widawska dotychczas wiodła spokojne i satysfakcjonujące życie redaktorki największego dziennika w kraju, jednak na skutek niesprzyjających okoliczności utraciła prace, prestiż, mieszkanie i... narzeczonego. Z czasem udaje się jej dostać stanowisko w redakcji czasopisma "Kobieta Taka jak Ty", aczkolwiek nie jest to dla niej posada marzeń. Czy Zuzanna jeszcze kiedyś będzie szczęśliwa i spełniona zawodowo?

Kiedy los na drodze Zuzanny stawia ekscentryczną sąsiadkę Elenę Nilsen, kobieta nawet nie zdaje sobie sprawy z tego, jak jej życie się odmieni.

Zuzanna zaprzyjaźnia się z Eleną, która kiedyś była znaną i cenioną aktorką teatralną, a teraz pracuje z dziećmi i angażuje je w projekt organizowania "teatrów podwórkowych". Ponadto Elena jest wolontariuszką w Fundacji Złotych Serc, która współpracuje z wolskim teatrem. Zuzanna wpada na pomysł, aby napisać artykuł o tych dwóch urokliwych miejscach.

Wkrótce okazuje się, że teatr już niebawem może przestać istnieć. To wszystko...

książek: 177
Aneta P-is | 2018-10-28
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 28 października 2018

„Bo my przecież jesteśmy jak te latawce. Nieustannie podrywają się do lotu, bujają w obłokach, są podziwiane… ale wystarczy jedno pociągnięcie sznurka, by ot tak, spadły na ziemię. Z nami jest identycznie. Możemy dosłownie wszystko, ale czasem wystarczy jedna chwila, by nam zabrano ostatnie nadzieje. Jednak wciąż próbujemy wzbić się do lotu, bo nie da się nas pokonać.”

Nie będę się długo rozpisywała. Ta książka to swego rodzaju manifest. Przepiękny, barwny, wartościowy manifest przyjaźni, siły ducha, uśmiechu i radości. Ta książka to symbol życia w zgodzie ze sobą samym, kreowania go wedle potrzeb swoich i innych. Ta książka to przykład szans. Kolejnych szans jakie warto dawać sobie i innym.
Ilona Gołębiewska porusza w tej książce wiele bardzo trudnych tematów. Tematów, które nie zawsze są wygodne, a nawet dość często podchodzimy do nich z rezerwą bądź zwykłą obojętnością.
Autorka osadziła akcję książki w urokliwych klimatach teatru, co doskonale ukazuje też zmienność i...

książek: 156
red_sonia | 2018-10-22
Na półkach: Posiadam, Przeczytane

Gdybym miała określić „Teatr pod białym latawcem” w dwóch słowach, to najbardziej pasują: emocjonalna i piękna.

Ta powieść jest przede wszystkim o uczuciach, których człowiek doświadcza. Od tych zatruwających duszę, aż po te dzięki, którym oddychamy pełną piersią. Autorka pokazała ból po zbyt wczesnej śmierci najbliższej osoby, tym większy, że ten, kto do tej śmierci bezpośrednio się przyczynił, nigdy nie został ukarany. Żałoba, która przeradza się w chęć zemsty, ukarania całego świata za własne nieszczęście. Mamy tu również miłość do teatru, pasję dodającą skrzydeł i nadającą sens każdemu kolejnemu dniu. Przyjaźń, oddanie, scenę i ludzi, choć ze sobą niespokrewnionych to tworzących rodzinę.

Jednak tym, co mnie najbardziej w „Teatrze pod białym latawcem” ujęło, było pokazanie, że niepełnosprawność to nie wyrok, a na pewno nie powód do zamknięcia się w czterech ścianach, do izolacji. Niepełnosprawność to moim zdaniem nadal temat tabu, nie bardzo wiemy jak wobec osób...

książek: 4979
Pokrecona | 2018-11-02
Przeczytana: 23 października 2018

Jak dla mnie jest to najlepsza książka autorki.
Jest tu wszystko, czego oczekuję po genialnej powieści.
Nieprzewidywalna, ukazująca w zaskakujący sposób rzeczy, które gdzieś nam umykają w codziennym życiu.

Teatr był i jest składnikiem życia społecznego. Od początku swego istnienia miał ścisły związek z życiem danej społeczności i nie tylko odzwierciedlał to życie, lecz był samym życiem. Ilona Gołębiewska wspomina swoje pierwsze zauroczenie teatrem, ja swoje również pamiętam. Byłam oczarowana sztuką oraz kreacją aktorów.
Ilona Gołębiewska mimo lekkiego tonu powieści porusza trudne tematy. Takie książki są potrzebne. Dają możliwość spojrzenia na nasze pędzące w dzikim szale życie z drugiej strony. Dają nam one wytchnienie oraz przypominają, co tak naprawdę jest dla nas najważniejsze.

„Teatr pod Białym Latawcem” to ciepła i mądra, choć chwilami gorzka, opowieść. Mamy tu prawdziwą galerię postaci, które prezentują nam swoje charaktery. Świetne dialogi, a co najważniejsze —...

zobacz kolejne z 103 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd