Allegro - kampania grudzień kat. romans

Nie ma mowy!

Tłumaczenie: Aga Zano
Wydawnictwo: Burda Książki
6,44 (73 ocen i 23 opinie) Zobacz oceny
10
5
9
5
8
9
7
17
6
19
5
9
4
4
3
2
2
0
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Gone Viking
data wydania
ISBN
9788380534186
liczba stron
350
język
polski
dodał
aleqsia

Dwie skłócone siostry. I wakacje, których nigdy nie zapomną… Zabiegana matka dwojga dzieci Alice jest przekonana, że ma całe życie pod kontrolą – w końcu zawsze wozi w bagażniku CZTERY wielorazowe torby na zakupy, na litość boską. Ale po spektakularnej kompromitacji w pracy Alice czuje, że nie daje rady: w końcu ulega perswazjom siostry i pozwala się zabrać na bardzo potrzebne wakacje. Po...

Dwie skłócone siostry. I wakacje, których nigdy nie zapomną…
Zabiegana matka dwojga dzieci Alice jest przekonana, że ma całe życie pod kontrolą – w końcu zawsze wozi w bagażniku CZTERY wielorazowe torby na zakupy, na litość boską. Ale po spektakularnej kompromitacji w pracy Alice czuje, że nie daje rady: w końcu ulega perswazjom siostry i pozwala się zabrać na bardzo potrzebne wakacje.
Po przyjeździe na miejsce okazuje się jednak, że siostra nie zaplanowała wycieczki do luksusowego spa – zamiast tego Alice ląduje na duńskim odludziu, na tygodniowym obozie przetrwania dla… wikingów. Pogoda jest paskudna, towarzyszki obozu – delikatnie mówiąc – nie przypadają Alice do gustu. Opiekun grupy, napakowany hipster z koczkiem i gęstą brodą, konfiskuje kobietom buty (żeby być wikingiem, trzeba czuć ziemię pod stopami) i telefony (wikingowie nie korzystają z technologii), po czym wykłada główne zasady, jakimi kierują się wikingowie.

„Nie ma mowy! Nie zostanę tu ani chwili. Przecież nie mogę tak po prostu wszystkiego rzucić…”

Kłopoty Alice jednak dopiero się zaczynają.
Czy skandynawska mądrość wikingów rzeczywiście zdziała cuda i sprawi, że Alice stanie się szczęśliwsza i spokojniejsza? Czy skłócone siostry wreszcie zaczną się dogadywać? A może kiedy obudzą w sobie nordyckie wojowniczki, zaczną jeszcze zacieklej ze sobą walczyć?

Ciepła, zabawna i podnosząca na duchu opowieść o tym, co jest naprawdę ważne w życiu. Zachwyci wszystkie czytelniczki Sophie Kinselli.

 

źródło opisu: Burda

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Gaba_Okey książek: 933

Po czterdziestce też można zostać wikingiem

Jak zostać wikingiem? Okazuje się, że to nie jest takie proste. Aby stać się pełnoprawnym wikingiem, trzeba po pierwsze: nie bać się błota, lasu, robaków i zdobywania pożywienia samodzielnie. Po drugie: wykuć swój miecz, topór, a nawet zrobić własną łódkę. Rękodzieło po trzecie. Po czwarte: wrzucić na luz, postawić siebie na pierwszym miejscu i mówić szczerze o uczuciach. Tego ostatniego się nie spodziewaliście? Alice, bohaterka „Nie ma mowy!”, też nie.

Matka dwojga dzieci, ogarniająca dom, męża, pracę i ogólnie... wszystko. Mająca dosyć rzeczywistości. Zestresowana i przybita. Alice nie daje rady, przytłaczają ją codzienne sprawy, dlatego za namową siostry jedzie z nią na urlop. Okazuje się jednak, że siostra Alice zamiast relaksującego spa wybrała obóz przetrwania dla wikingów, prowadzony przez dziwnego hipstera. Czy Alice wchłonie skandynawską mądrość wikingów i stanie się nową wersją samej siebie?

Ta książka jest całkiem inna od powieści dla kobiet, które dotąd czytałam. Zawiera ciekawy pomysł na fabułę, całkiem świeży i oryginalny. Zdarzają się zabawne, niemal absurdalne momenty. Nie brakuje też tych bardziej trudnych i wzruszających.

„Nie ma mowy!” należy do gatunku książek opowiadających o kobietach, które zaczynają od nowa. Helen Russell wpadła na genialny pomysł z obozem wikingów i grupą młodych współczesnych kobiet, które muszą nagle zderzyć się z dziką naturą. Autorka oprócz Alice ukazuje też kilka sylwetek innych bohaterek, które można uznać za przykłady...

Jak zostać wikingiem? Okazuje się, że to nie jest takie proste. Aby stać się pełnoprawnym wikingiem, trzeba po pierwsze: nie bać się błota, lasu, robaków i zdobywania pożywienia samodzielnie. Po drugie: wykuć swój miecz, topór, a nawet zrobić własną łódkę. Rękodzieło po trzecie. Po czwarte: wrzucić na luz, postawić siebie na pierwszym miejscu i mówić szczerze o uczuciach. Tego ostatniego się nie spodziewaliście? Alice, bohaterka „Nie ma mowy!”, też nie.

Matka dwojga dzieci, ogarniająca dom, męża, pracę i ogólnie... wszystko. Mająca dosyć rzeczywistości. Zestresowana i przybita. Alice nie daje rady, przytłaczają ją codzienne sprawy, dlatego za namową siostry jedzie z nią na urlop. Okazuje się jednak, że siostra Alice zamiast relaksującego spa wybrała obóz przetrwania dla wikingów, prowadzony przez dziwnego hipstera. Czy Alice wchłonie skandynawską mądrość wikingów i stanie się nową wersją samej siebie?

Ta książka jest całkiem inna od powieści dla kobiet, które dotąd czytałam. Zawiera ciekawy pomysł na fabułę, całkiem świeży i oryginalny. Zdarzają się zabawne, niemal absurdalne momenty. Nie brakuje też tych bardziej trudnych i wzruszających.

„Nie ma mowy!” należy do gatunku książek opowiadających o kobietach, które zaczynają od nowa. Helen Russell wpadła na genialny pomysł z obozem wikingów i grupą młodych współczesnych kobiet, które muszą nagle zderzyć się z dziką naturą. Autorka oprócz Alice ukazuje też kilka sylwetek innych bohaterek, które można uznać za przykłady stereotypowych kobiet. I w dość przewrotny sposób ukazuje nam ich drugą twarz – to, czego się boją i co chciałby zmienić. Podoba mi się, że Russell naprawdę podnosi na duchu, mówiąc nam „ok, masz kryzys, ale to można zmienić. Nie musisz co prawda jechać na obóz wikingów, wystarczy, że będziesz ze sobą szczera, zaryzykujesz i może ci się to opłaci”.

Teraz będę marudzić. Były momenty, że nie mogłam się wciągnąć w historię Alice. Główny powód stanowił chyba chaotyczny styl oraz przydługi wstęp. Narracja prowadzona jest z perspektywy głównej bohaterki, która niestety chwilami jest wkurzająca, a na dodatek ma milion myśli na sekundę. Stosuje sporo wykrzykników i pytań, co z jednej strony nadaje dynamikę powieści, z drugiej sprawia, że można poczuć przesyt, bo jest tego po prostu zbyt wiele. Miałam wrażenie, że Alice siedzi obok mnie i bez przerwy trajkocze. Styl powinien być bardziej dopracowany – książka byłaby lepsza w odbiorze, gdyby Russell postawiła na narrację trzecioosobową.

Jak wspomniałam, przez większość książki miałam dość negatywne odczucia w stosunku do Alice. Jest w tym jednak drugie dno. My wcale nie mamy lubić głównej bohaterki. Alice to jedna ze współczesnych kobiet, zapracowana, skupiona na rodzinie i jej potrzebach. Spychająca swoje uczucia gdzieś w głąb. Takie Alice mamy obok siebie w pracy, na uczelni, może jest to nasza mama, siostra, ciocia, przyjaciółka lub – ja. Rzeczywisty obraz postaci sprawia, że nie jest ona atrakcyjna w odbiorze – umówmy się, że pisarze w większości idealizują swoich bohaterów. Wzruszające jest jednak to, że Alice pod koniec swojej przygody z wikingami przechodzi przemianę i zaczyna rozumieć, że trzeba być czasem egoistką. To przesłanie w pełni do mnie trafia.

Jest to dość przewrotna książka dla kobiet, trochę szalona, z serii „rzuciłam wszystko i zmieniłam swoje życie”. Każdy z nas ma przecież czasem ochotę „wyjechać w Bieszczady”, Alice to zrobiła i wyszło jej na dobre. „Nie ma mowy!” to pozycja dla kobiet, które muszą wcisnąć stop i zacząć od nowa. Powieść zabawna i momentami wzruszająca, której mimo dość chaotycznego stylu warto poświęcić wieczór lub dwa dla samego przesłania. I na koniec ostatnia zasada bycia wikingiem – nigdy nie mówić sobie: Nie ma mowy!

Gabriela Rutana

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (456)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 99
zupa_czyta | 2018-07-18
Na półkach: Recenzenckie, Przeczytane
Przeczytana: 18 lipca 2018

Przedstawiam Wam najzabawniejszą powieść tego lata (a kto wie, może nawet i roku). Podczas lektury nie zabraknie Wam dzikich rechotów, parsknięć śmiechem i chichotania pod nosem!
Alice nie ma czasu na przyjemności: pracuje jako dentystka, ogarnia dwójkę dzieci i męża-łajzę, ma na swojej głowie domowe obowiązki, poza tym we wszystkim chce być najlepsza i nie pozwala sobie na potknięcia (no, może jeden jedyny raz na wyjeździe służbowym). Jej siostra Melissa nie mogłaby się bardziej różnić od naszej bohaterki: żyje w domu pełnym zwierząt, uwielbia niezdrowe żarcie i patrzy na świat z dystansem, podczas gdy Alice ma przysłowiowy kijek w tyłku i jest ździebko aspołeczna. Gdy obydwie dziewczyny postanawiają wybrać się razem na wywczas, Alice ma nadzieję, że trafi do jakiegoś przytulnego hoteliku, odpręży się i zrelaksuje. Nic z tego! Melissa zabukowała im tydzień na obozie przetrwania dla Wikingów. W Danii! Spartańskie warunki, hipsterski opiekun i jedyne w swoim rodzaju towarzyszki...

książek: 198
Aniaczyanka | 2018-09-30
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 30 września 2018

Miało być szalenie-było.
Miało być wesoło-było.
Miało być z morałem-było.
Uśmiałam się i odpoczęłam z tą książką. A gdy w rolach głównych wyobraziłam sobie siebie i swoją siostrę... Spłakałam się ze śmiechu! :) Genialna narracja jest tu elementem kluczowym. Ta książka świetnie się sprawdziła, jako przerywnik dla thrillerów.

książek: 273


Leżąc na plaży, odpoczywając na tarasie lub po prostu relaksując się w domowym zaciszu, przydałaby się jakaś lekka i przyjemna lektura, prawda? 😊 Proszę bardzo, mam dla Was, moim zdaniem, coś idealnego - "NIE MA MOWY" autorki Helen Russell.

Poznajcie Alice, panią stomatolog, która ma skrupulatnie ułożony plan na każdy dzień i żyje w ciągłym zabieganiu. Oprócz tego, ma też dwoje rozwydrzonych dzieci i męża - bezrobotnego patafiana, na którego nigdy nie można liczyć🙊😉 Alice jest tak pochłonięta obowiązkami i dążeniem do bycia perfekcyjną we wszystkim, że zamiast szczęścia, czuje tylko ciągłe zmęczenie i irytację. Kiedy otrzymuje propozycję od swojej siostry na wspólny wakacyjny wyjazd, nie ma najmniejszej ochoty na takie rozrywki, tym bardziej, że Melissa z tym swoim lekkim podejściem do życia, zupełnie nie pasuje do świata Alice. Ostatecznie wyjazd dochodzi do skutku, a Alice dopiero w samolocie dowiaduje się, że zamiast w luksusowym SPA, przyjdzie jej spędzić tydzień na obozie...

książek: 1266

Alice Ray pracuje jako dentystka. Jest też matką dwójki dzieci i bywają tygodnie, że nie ma czasu zrobić kupy.
Kobieta stara się kontrolować swoje życie we wszystkich aspektach. Nie może tutaj liczyć na wsparcie męża, który pod pozorem pisania książki o Stonehenge, spędza całe dnie przed telewizorem. Ponieważ małżonek nie pracuje, a obowiązki domowe również nie są jego mocną stroną, Alice musi brać w pracy nadgodziny, ogarniając jednocześnie latorośle i zarządzając hacjendą.
To wszystko sprawia, że dentystka jest cały czas napięta i zestresowana. Zwłaszcza, że żyje w przekonaniu, iż we wszystkim musi być perfekcyjna. Obsesyjnie się odchudza, a nawet głodzi.
Po przedwczesnej śmierci matki Alice praktycznie natychmiast wyprowadziła się z domu rodzinnego. Towarzystwa ojca i młodszej siostry - Melissy - unika jak tylko się da, ponieważ niesie ono za sobą bolesne wspomnienia.
To właśnie Melissa, by wyrwać siostrę z tego błędnego koła, proponuje jej wspólny urlop. Alice jest przekonana,...

książek: 221
Ania | 2018-09-24
Na półkach: Przeczytane

Alice to zabiegana Pani Stomatolog, która zajmuje się dwójką dzieci, mężem, a także całym domem. Praktycznie nigdy nie ma czasu na to, aby odpocząć czy poddać się chwili relaksu. Pewnego dnia jej siostra Melissa wykupuje im wakacje, które mają odmienić życie dojrzałej kobiety. Dentystka marzy o chwili w spa i błogim lenistwie. Wielką niespodzianką jest dla niej fakt, iż kobiety wylądowały w Skandynawii na leśnym obozie. Główna bohaterka nie tego się spodziewała i nie może zrozumieć jak przetrwa najbliższe siedem dni. Czy uda jej się przeżyć? Co z pożywieniem? Dlaczego ma biegać boso i starać się wspiąć na drzewo? Czy to jakiś żart?

Melissa i Alice są swoimi przeciwieństwami. Trzydziestosiedmioletnia Alice większość czasu spędza w pracy, na co dzień nieustannie korzysta z wynalazków cywilizacji, a wypoczynek na świeżym powietrzu nie jest dla niej. Zupełnie inaczej postępuje Melissa, która uwielbia wyprawy do lasu, nie ogląda telewizji, a gotową żywność traktuje jako zło. Wydawałoby...

książek: 253
1991monika | 2018-08-05

Alice to zabiegana i dobrze zorganizowana matka dwójki dzieci. Wszystko planuje i jest przezorna, np. w samochodzie zawsze wozi wielorazowe torby na zakupy. Oprócz tego pracuje jako dentystka, aby utrzymać całą rodzinę. Kobieta jednak po pracy nie ma dla siebie chwili wytchnienia, tylko rzuca się w wir obowiązków domowych. Pewnego razu na wyjeździe służbowym zalicza wpadkę w postaci urwanego filmu. Po tym zdarzeniu daje się namówić swojej siostrze Melissie, z którą od lat jest skłócona, na wyjazd do spa. Jednak po przybyciu na miejsce, okazuje się, że siostra zaplanowała im wyjazd na obóz przetrwania dla wikingów znajdujący się na odludziu.

Helen Russell jest brytyjską dziennikarką oraz autorką międzynarodowych bestsellerów. Zaczynała karierę pisząc dla the „Sunday Times”, później przeniosła się do „Take a Break”, a potem do „Marie Claire”. Obecnie mieszka w Danii i jest skandynawską korespondentką „Guardiana” oraz pisze felietony dla „The Telegraph”. Natomiast „Nie ma mowy!” jest...

książek: 61
Maria | 2018-10-28
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Powinnam nadal mieć na półce "Teraz czytam", bo czytam i czytam, i czytam, i... raczej nie doczytam.
Po pierwsze nie polubiłam głównej bohaterki, bo nie lubię bab upijających się do nieprzytomności.
Po drugie nie lubię gadulstwa, a zwłaszcza potoków wypływającej świadomości, podświadomości, nadświadomości, czy hiperświadomości, jednym słowem słowotoku, a w takim stylu pisana jest ta książka. Przynajmniej na początku. Długim, dodajmy.
Może potem jest inaczej, może są jakieś prawdy życiowe (wyrosłam już z potrzeby poszukiwania), może jest weselej i lżej. Może. Początek to gniot i zakalec.

Nie wiem, na której jestem stronie, bo mam to dzieło na kindlu.
Jeśli doczytam (wątpliwe), uzupełnię opinię i postawię jakieś gwiazdki.

książek: 170
Gilbertwedel | 2018-08-10
Przeczytana: 10 sierpnia 2018

Trzydziestosiedmioletnia Alice całe życie stara się być perfekcyjna i mieć wszystko pod kontrolą, szczyci się np. tym, że zawsze ma w bagażniku cztery torby na zakupy. Wybrała sobie też bezpieczny i solidny zawód (jest dentystką) i przewidywalnego męża. Pewnego dnia przechodzi jednak załamanie. Po spektakularnej wpadce na konferencji stomatologicznej, kobieta uświadamia sobie, że nie znosi swojego życia. Jest wiecznie zmęczona, zapracowana, cały dom i dwójka dzieci są na jej głowie, nie ma czasu ani ochoty na spotkania ze znajomymi, a jej najlepszym przyjacielem jest jej Iphone. Ma też dość swojego męża, wręcz nie może na niego patrzeć. Aby się od tego wszystkiego oderwać postanawia wyjechać ze swoją zwariowaną siostrą na krótki urlop. Marzy o maseczkach, jednorazowych kapciach i wygodnym szlafroku. Jakie jest więc jej zdziwienie, kiedy zamiast w luksusowym SPA ląduje w duńskim lesie na obozie przetrwania dla wikingów…


Na początku wydaje się, że...

książek: 151
Alex | 2018-08-29
Na półkach: 2018, Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: sierpień 2018

Trochę mam problem z tą książka. Po pierwsze nie jest to "najśmieszniejsza pozycja tego roku". Mnie nie rozbawiała zupełnie, może po prostu tego typu humor do mnie nie trafia. Mocno schematyczna, oparta na aktualnych trendach. Po pierwszej dość nudnej połowie książka się rozkręca i dochodzimy do sedna, do tego co naprawdę ważne (dla autorki, bohaterek i być może czytelnika).

książek: 394
karlin91 | 2018-08-07
Przeczytana: 18 lipca 2018

Alice to typowy przykład zabieganej matki z wieloma zadaniami na głowie. W tym swoim małym chaosie jest święcie przekonana, że dobrze sobie radzi i ma wszystko pod kontrolą - opiekę nad dwójką dzieci, pracę jako dentystka i całą resztę obowiązków, w tym ustawianie do pionu swojego niezbyt ogarniętego męża. Alice ma poczucie, że musi być w swoich działaniach bezbłędna, nie ma miejsca na pomyłki i niedociągnięcia, organizacja to podstawa. Niestety, czar pryska pewnego dnia, gdy zalicza w pracy kompromitującą wpadkę. W głowie Alice zapala się lampka - tak, nie daje rady, czas odpocząć od skrupulatnego planowania i odstawić uczucie wiecznej irytacji na bok. Ulega namowom swojej lekkodusznej i spontanicznej siostry (będącej jej totalnym przeciwieństwem) i razem wyjeżdżają na wakacje do luksusowego SPA w poszukiwaniu chwili relaksu, odprężenia, szczęścia.

Kiedy Alice z Melissą lecą na miejsce, okazuje się, że ta druga znacząco zmodyfikowała plany. Siostry nie wylądowały w SPA, a na...

zobacz kolejne z 446 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Patronaty tygodnia

Jeśli nie wyjechaliście na wakacje do tropików, to ostatni weekend pewnie spędziliście tak jak my. Szukajac swoich parasoli i mamrocząc pod nosem na polskie lato. Bo co to za przyjemność, gdy w lipcu nie można wyciągnąć leżaków na ogródki, pić chłodnej lemoniady i czytać ulubionych książek. 

 


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd