Bez słowa

Tłumaczenie: Aleksandra Szymił
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
8,09 (65 ocen i 45 opinii) Zobacz oceny
10
10
9
12
8
24
7
15
6
1
5
3
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Ghosted
data wydania
ISBN
9788381164627
liczba stron
444
język
polski
dodał
aleqsia

Siedem idealnych dni. Potem on zniknął. Gdy Sarah poznaje Eddiego, zapomina o całym świecie. Pragnie nacieszyć się każdą wspólną chwilą. Spędzają razem - jak zgodnie stwierdzają - najpiękniejszy tydzień w ich życiu. Aż nadchodzi nieuchronne rozstanie… Obiecują sobie utrzymywać kontakt, zanim nie wymyślą planu na wspólne jutro. Lecz jedno z nich nie dotrzymuje słowa… Nie daje znaku życia....

Siedem idealnych dni. Potem on zniknął.

Gdy Sarah poznaje Eddiego, zapomina o całym świecie. Pragnie nacieszyć się każdą wspólną chwilą. Spędzają razem - jak zgodnie stwierdzają - najpiękniejszy tydzień w ich życiu. Aż nadchodzi nieuchronne rozstanie…

Obiecują sobie utrzymywać kontakt, zanim nie wymyślą planu na wspólne jutro. Lecz jedno z nich nie dotrzymuje słowa… Nie daje znaku życia. Przepada jak kamień w wodę…

Przyjaciele namawiają ją, by zapomniała o nim. Ale ona nie może. Wie, że coś się stało, że musi istnieć jakieś wytłumaczenie.

Minuty, dni, tygodnie mijają, a Sarah jest coraz bardziej zmartwiona. Ale wkrótce (pewnego dnia) odkrywa, że miała rację...

Wyjątkowa i przewrotna opowieść o ludziach, którzy nigdy nie powinni stanąć na swojej drodze.

„Absolutnie uwielbiam tę książkę i nie mogłam się od niej oderwać”.

Liane Moriarty

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: Zysk i Ska

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (472)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 627
Arlet | 2018-09-15
Przeczytana: 15 września 2018

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Moja ocena idealnie oddaje to co o tej książce myślę. W ogólnym rozrachunku podobała mi się
i chociaż jest w niej gorąca miłość to przełamana na szczęście goryczą i bólem.
Bo tak jak mamy wspomniane w opisie... 37-letnia Sarah spotyka 39-letniego Eddiego. Jest chemia, przyciąganie i tydzień spędzony razem w jego chacie, a właściwie w łóżku. Zakochani muszą się rozdzielić, bo Eddie jedzie na wakacje. Ma się odezwać do Sarah, ale tego nie robi. Od tej chwili mamy naprawdę ciekawe momenty w powieści. Właściwie trochę jak z thrillera. Eddie zapada się pod ziemię, a Sarah próbuje się dowiedzieć co się z nim stało.

Jak już dowiadujemy się później o co chodzi, to najpierw jest lekki szok, wychodzi na jaw kto do kogo pisał "listy do JEŻA", bo z początku można myśleć o nich zupełnie inaczej, ale po chwili to wszystko już ulatuje i jest sporo marudzenia. Mam na myśli ten przejściowy etap, który oddziela fajną część od końcówki, co do której mam kilka zastrzeżeń. Nie będę pisać jaki...

książek: 1656
itysiek_reads | 2018-09-05
Przeczytana: 05 września 2018

Rosie Walsh debiutuje na polskim rynku wydawniczym swoją powieścią „Bez słowa” – piękną i trudną historią o miłości, która nie miała prawa się narodzić. Ta książka stała się bestsellerem w Niemczech, a prawa do niej zostały sprzedane do kilkudziesięciu krajów.

W młodości Sarah Mackey wyjechała do Stanów Zjednoczonych, aby pozostawić za sobą przykre wspomnienia związane z Wielką Brytanią. To w USA odnalazła spokój, zbudowała pewność siebie i poczucie własnej wartości, a także oddała się charytatywnej pomocy chorym dzieciom. Od lat boryka się z tragedią, która ciągnie się za nią jak cień. Jednak to właśnie pamięć o tej tragedii sprawia, że będąc w Anglii spotyka Eddiego Davida – uroczego faceta, z którym spędza siedem upojnych dni, i w którym z miejsca się zakochuje. Para obiecuje sobie rychły kontakt i zastanowienie się nad wspólną przyszłością, ale Eddie milczy od momentu ich rozstania. Sarah ma w głowie same czarne scenariusze, nie spodziewa się jednak, że spełni się...

książek: 704
Magda | 2018-10-06

Typowych romansów nie czytuje, ale takich powieści jak ta, zawsze jestem złakniona. Poznajesz kogoś, zakochujesz się w nim, a on nagle znika. Z pozoru oklepany scenariusz ze strony na stronę przeradza się w przepiękną opowieść o strachu przed odrzuceniem i potędze prawdziwego uczucia. Tym razem postaram się zdradzić jak najmniej szczegółów związanych z fabułą książki,uważam Bez słowa za powieść bezbłędną, z którą bezapelacyjnie warto się zapoznać.

Sarah spędziła z Eddiem siedem wspaniałych dni. Po serii osobistych niepowodzeń była pewna, że to ten jedyny. Eddie miał w planach urlop w Hiszpanii, obiecał, że przed wyjazdem do niej zadzwoni. Nie zrobił tego i tutaj zaczynają się schody. Sarah zachodzi w głowę dlaczego tak się stało, przy okazji śledząc nowo poznanego kochanka w mediach społecznościowych... Dzwoni, piszę maile, smsy, zostawia wiadomości na Facebooku i nic. Z szczęśliwej kobiety przeradza się w zdruzgotaną kochankę (a może histeryczkę?). Fakt, że nie wie...

książek: 9797
Agnieszka | 2018-10-12
Przeczytana: 12 października 2018

Gdyby ktoś zapytał mnie, czym jest miłość, oczywiście odpowiedziałabym, że jest to jedno z najtrudniejszych pytań, na które tak naprawdę nie ma jednoznacznej definicji. Dla jednych z nas będzie to subtelne piękne uczucie, które rozwija się niespiesznie i dojrzewa niczym owoc, a dla innych będzie to zupełnie niespodziewane uczucie, które zjawia się nieproszone znikąd, trafia nas jak grom z jasnego nieba i w jednej chwili odmienia nasze życie. Wystarczy kilka wspólnych chwil z daną osobą i nie wiadomo, jak to się dzieje, ale nagle czujesz, że to właśnie z tą osobą chcesz spędzić życie. Dokładne tak poczuła się główna bohaterka powieści Rosie Walsh „Bez słowa” – Sarah.

A wszystko zaczęło się w dniu, kiedy los postawił na jej drodze Eddiego. Mimo że dopiero kilka miesięcy temu zakończyła swoje wieloletnie małżeństwo, czuje, że jest gotowa na nowe uczucie i choć nigdy tego nie planowała nowo poznany mężczyzna i siedem spędzonych z nim dni, budzi w niej uczucia, którymi nigdy wcześniej...

książek: 6641
allison | 2018-10-22
Przeczytana: 20 października 2018

„Bez słowa” to opowieść o wielkiej stracie, i to niejednej. To również historia pewnej miłości i skomplikowanych relacji rodzinnych oraz sekretów, których ujawnienie zaskakuje czytelnika, sprawiając, że zaczyna on patrzeć na poznane wydarzenia z zupełnie innej perspektywy.

Sarah niedawno rozstała się z mężem. Przez kilkanaście lat prowadzili razem fundację pomagającą chorym dzieciom i nadal to robią, więc często dochodzi między nimi do niezręcznych sytuacji.

Pewnego dnia Sarah odwiedza mieszkającą w Anglii rodzinę. Wtedy poznaje Eddiego, z którym spędza upojny tydzień. Zaskoczona odkrywa, że się zakochała i że jest to uczucie odwzajemnione.
Bohaterowie obiecują sobie wspólne jutro, jednak nagle Eddi znika i w dodatku nie daje znaku życia. Kobieta nie wierzy, że ją zostawił, niepokoi się tym bardziej, że nawet znajomi jej ukochanego zaskoczeni są jego milczeniem i nieobecnością.

Sarah szuka wsparcia u swoich przyjaciół, jednak oni odradzają jej poszukiwania. Są przekonani,...

książek: 2368
Biblioteczka Rudej | 2018-10-21
Przeczytana: 21 października 2018

Mamy wybór (...). Nie jesteśmy ofiarami naszego życia. Możemy wybrać szczęście".

Siedem dni albo tydzień. Siedem idealny dni dla nie i dla niego, albo tydzień. Życie zdaje się być jak w bajce, a oni idealnie dopasowani. I nagle on znika bez śladu.

" Życie jest zbyt krótkie na uganianie się za kimś, kto cię rani".

Powiem wam szczerze, że to jedna z lepszych książek, które dane było mi ostatnio czytać. Tylko ostrzegam przed czytaniem zaopatrzcie się w pudełko chusteczek i gwarantuję, że podczas czytania będą Wam one niezbędne.
Nie chcę zdradzać Wam zbyt wielu szczegółów, aby nie odbierać przyjemności płynącej z czytania tej książki, ale coś niecoś powiedzieć powinnam. I chociaż scenariusz książki zdaje się być oklepany i powiedziecie, że to było w tylu innych książkach to jednak w tej nie wszystko toczy się bajkowo, a wielka miłość przeradza się w strach graniczący z obłędem przed odrzuceniem i samotnością. Na szczęście siła miłości nie takie lęki pokonuje.
Sarah spędziła z Eddim...

książek: 382
Katarzyna | 2018-09-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 09 września 2018

BEZ SŁOWA – recenzja przedpremierowa

„ … Smutek przeszłości, niepewność przyszłości. To, co działo się teraz, było tym, co miało być dalej. Właśnie to.”

Każde wypowiedziane słowo ma ogromne znaczenie. To emocje, życie, przygoda, ale i drugi człowiek. Być może najgorsza prawda jest lepsza od kłamstwa, ale co z niewygodnymi faktami? Przed Wami książka, która będzie miała swoją oficjalną premierę dopiero w październiku, ale w kręgach literackich, została już uznana za jedną z lepszych i przewrotnych na swój sposób publikacji.

Prawa do jej sprzedaży uzyskało kilkadziesiąt krajów. Najbardziej oczekiwana była w Wielkiej Brytanii i Stanach Zjednoczonych, natomiast w Niemczech stała się jedynką na listach bestsellerów.

Autorką tego całego zamieszania jest Rosie Walsh. Pisarka i producentka dokumentalna ma na swoim koncie kilka książek. Pisała również pod pseudonimem, ale jej „THE MAN WHO DIDN'T CALL” osiągnął spektakularny sukces. Artystka ma wiele pasji - to podróże, spacery,...

książek: 631
Gąska | 2018-09-12
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 12 września 2018

Po przeczytaniu ostatniej strony „Bez słowa” po prostu wbiło mnie w fotel. Wiedziałam, że książka ta będzie wzruszająca i na pewno chwyci niejednego za serce. Nie wiedziałam tylko, że sama dam się złapać w jej sidła. Rzadko płaczę podczas lektury książek, ale kiedy to robię, wiem, że powieść jest naprawdę dobra tak jak w przypadku dzieła Rosie Walsh.

Wierzycie w miłość od pierwszego wrażenia i w przeznaczenie? Na drodze Sarah pewnego dnia staje Eddie, z którym los daje jej spędzić siedem dni. Oboje wiedzą, że nie jest to przelotna miłostka, tylko prawdziwe uczucie, gdy więc mężczyzna zdaje się zniknąć z powierzchni ziemi, bohaterka wie, że coś się stało, za dużo rzeczy wskazuje na to, że Eddie nie planował tego, by urwać kontakt. Co więc się zdarzyło? Jakie tajemnice wypłyną na jaw? Okazuje się, że tych dwoje ludzi, nie powinno nigdy stanąć na swojej drodze.

„Bez słowa”, to książka, która potrafi zaskoczyć. Zupełnie nie spodziewałam się zwrotu akcji, jaki autorka zafundowała...

książek: 790
vicky222 | 2018-09-18
Przeczytana: 17 września 2018

W przypadku książki, o której chcę dzisiaj napisać, skusił mnie jej opis. Tych kilka krótkich zdań wystarczyło, żebym miała wielką ochotę na poznanie debiutu Rosie Walsh. I tak oto przyszła do mnie paczka, która oprócz książki Bez słowa, zawierała chusteczki, czekoladkę oraz kawę.

PREMIERA 1 PAŹDZIERNIKA 2018 ROKU

Opowieść o Sarah zaczyna się w dość trudnym dla niej momencie – po rozstaniu z mężem. Kilkanaście wspólnych lat przekreślił romans jej męża z młodszą kobietą. Tylko to nie jest historia o zdruzgotanej i porzuconej żonie, a raczej o kobiecie wkraczającej w nowy etap swojego życia. Sarah to bohaterka z tragiczną przeszłością, którą autorka pomalutku nam wyjawia w każdym rozdziale. Początki tej tragedii sięgają dziewiętnastu lat w tył, ale skutki ciągną się do dzisiaj. Sarah w tamtym czasie uciekła z Anglii do Stanów Zjednoczonych, aby oddzielić gruba kreską swoją przeszłość – tragiczny wypadek, w którym brała udział. Jednak z powodów rodzinnych pojawia się w kraju, gdzie...

książek: 473
Ayasha | 2018-09-07
Na półkach: Rosie Walsh, Przeczytane

Skusiłam się na tę książkę, bo jak to często bywa - przeczytałam jej opis i czułam, że może mi się spodobać. To był naprawdę dobry wybór, bo mnie ta powieść obyczajowa wciągnęła już od pierwszych stron na tyle, że ciężko mi było się od niej oderwać.

Sarah niedawno rozstała się z mężem, ale nadal razem z nim prowadzi organizację charytatywną. Nie może zapomnieć o bolesnej przeszłości, a dokładniej o pewnym wydarzeniu, które zmieniło jej życie. Kiedy poznaje Eddiego jest pewna, że z nim byłaby szczęśliwa. Spędzają ze sobą siedem niezapomnianych dni, ale w końcu przychodzi moment rozstania. Obiecują sobie, że niedługo znów się spotkają i pomyślą o wspólnej przyszłości. Eddie jednak znika bez śladu. Nie odbiera telefonów i nie odpowiada na wiadomości. Sarah nie może o nim zapomnieć, ma wrażenie, że coś musiało się stać. Gdzie jest Eddie i dlaczego nie daje znaku życia?

Gdy tylko zaczęłam czytać tę książkę to od razu czułam, że będzie to wzruszająca historia, która mocno mnie wciągnie...

zobacz kolejne z 462 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Powiązane treści
Patronaty tygodnia

Październik to miesiąc nagród literackich, Targów Książki w Krakowie i gorących patronatów serwisu lubimyczytac.pl. Jeśli już przeczytaliście wszystkie wrześniowe premiery, albo lubicie, gdy stosik wstydu zagraża Waszemu życiu lub zdrowiu, to koniecznie zerknijcie na nasze propozycje.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd