Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Lato Muminków

Tłumaczenie: Irena Szuch-Wyszomirska
Cykl: Muminki (tom 5)
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
7,37 (1334 ocen i 49 opinii) Zobacz oceny
10
112
9
210
8
258
7
450
6
160
5
106
4
16
3
17
2
0
1
5
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Farlig midsommar
data wydania
ISBN
9788310115751
liczba stron
192
słowa kluczowe
Muminki
język
polski
dodała
czupirek

Inne wydania

Seria ciesząca się w wielu krajach nieustającą popularnością. Świat Muminków to dolina, w której różne tajemnicze postacie - Paszczaki, Ryjek, Włóczykij, Mała Mi - wiodą życie dziwnie podobne do zwykłego, a jednak wypełnione baśnią. Najważniejszym miejscem jest dom Mamusi i Tatusia Muminka: tu każdy może liczyć na pomoc i przyjaźń.

 

źródło opisu: Nasza Księgarnia, 2008

źródło okładki: zdjęcie autorskie

książek: 1159
vampireheart | 2015-12-11
Na półkach: Posiadam
Przeczytana: 10 grudnia 2015

https://pikkuvampyyrinkirjamaailma.blogspot.com/2016/12/tove-jansson-lato-muminkow.html

Muminki, Muminki... Kto ich nie kocha? Fińskie trolle są tak ciepłymi istotami, że zapragnęłam powrócić do ich Doliny zaraz po odłożeniu jednego tomu opiewającego ich losy. Faktycznie, nie mogłam się powstrzymać i już po krótkim czasie przerwy znów dałam się porwać przygodzie.

Tym razem wybór padł na "Lato Muminków", które miało przywołać do mnie wspomnienie gwieździstych, letnich i jakże słodkich nocy. Wiedziałam, że od naszego ostatniego spotkania musiało wydarzyć się sporo- w końcu ominęły mnie trzy tomu, a ten, piąty, stał się naszym tłem naszej, dopiero, drugiej schadzki.

Nie żałuję ze zmiany kolejności czytania poszczególnych części. Dlaczego? Ano dlatego, że czytam to, na co mam ochotę. W tym wypadku nie robi to zbytniej różnicy. Przecież chyba nikt z nas nie oglądał bajki w porządku poszczególnych odcinków. Przynajmniej ja tak nie robiłam...

Miałam rację- w Dolinie Muminków zaszły istotne zmiany, głównie w relacjach między bohaterami, które się zacieśniły. Ponadto, w tym tomie moja druga (zaraz po Włóczykiju) ulubiona postać wręcz rozkwita. Otóż mała Mi wciska się wszędzie, niemal na każdą stronicę, aby dać o sobie znać. Ta kochana istotka chwyta mnie za serce i rozczula swoim czarnym humorem. To właśnie przez tę małą złośnicę nie mogłam oderwać się od Muminków, ilekroć sięgałam po tomik.

Ale mój zachwyt "Latem Muminków" to nie tylko zasługa Mi, czy Włóczykija, który w tym tomie rozbawił mnie swoimi perypetiami. Tove Jansson jest mistrzynią kreacji magicznego świata przygód, silnie oddziałującego na wyobraźnię, nawet dorosłych czytelników. O ile motyw wędrówki i letnich niebezpieczeństw od razu przywiódł mi na myśl "Kometę nad Doliną Muminków", zaraz to wrażenie rozbiło się na kawałki i powstało z niego coś zupełnie odmiennego, pomimo tej samej pory roku. Ponadto, styl autorki jest niesamowicie uzależniający, a bajka sama w sobie nie jest infantylna, czy naiwna, jak te znane mi współczesne. Z chęcią wprowadziłabym obowiązkowe zapoznawanie dzieci z tą lekturą. Śmiem twierdzić, że wyszłoby to im na dobre. Zresztą, nie tylko dzieciom, ale także dorosłym, którzy czytaliby te książeczki swoim pociechom.

Dodatkowe plusy, które przemawiają za "Latem Muminków", to zdecydowanie humor i żart autorki, który przejawia się przez cały tekst, a także nawiązanie do fińskich tradycji, jak chociażby obchodzenie Nocy Świętojańskiej. Pani Jansson nie śmiała ukryć swojego pochodzenia, a białe noce mają swój oddźwięk nawet w Dolinie Muminków.

Sama już nie wiem, czy potrafię w miarę racjonalnie ocenić historie fińskich trolli oraz ich przyjaciół. Obawiam się, że pokochałam je tak mocno, że nie odnajduję w nich ani krzty jakiejkolwiek wady. Ale może ta przypadłość dotknęła nie tylko mnie? Może Tove Jansson jest przebiegłą wróżką, która rzuca uroki na swoich czytelników?

Polecam gorąco!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Zakładnik. Historia ucieczki

Jak na książkę o kolesiu przykutym przez długi czas do kaloryfera, dużo jest tutaj napięcia. Delisle nie poświęca tu zbyt wielu kadrów na nudę i upływ...

zgłoś błąd zgłoś błąd