Moja europejska rodzina. Pierwsze 54 000 lat

Tłumaczenie: Urszula Gardner
Wydawnictwo: Insignis
7,62 (39 ocen i 19 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
6
8
14
7
13
6
5
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
My European Family: The First 54,000 Years
data wydania
ISBN
9788365743947
liczba stron
448
język
polski
dodała
Agussiek

Karin Bojs dorastała w małej, niepełnej rodzinie, co niezwykle silnie odczuła w dniu pogrzebu matki. Aby ukoić ból po stracie, postanowiła dowiedzieć się czegoś więcej o sobie i swoich korzeniach. Wykorzystała w tym celu możliwości, jakie daje nowoczesna genetyka. Zagłębiła się w genealogię swojej rodziny na wiele pokoleń wstecz. Dzięki archiwom oraz badaniom genetycznym prześledziła dzieje...

Karin Bojs dorastała w małej, niepełnej rodzinie, co niezwykle silnie odczuła w dniu pogrzebu matki. Aby ukoić ból po stracie, postanowiła dowiedzieć się czegoś więcej o sobie i swoich korzeniach. Wykorzystała w tym celu możliwości, jakie daje nowoczesna genetyka.

Zagłębiła się w genealogię swojej rodziny na wiele pokoleń wstecz. Dzięki archiwom oraz badaniom genetycznym prześledziła dzieje swojej rodziny zarówno w okresie historycznym, jak i przedhistorycznym. Odkryła nie tylko wiele informacji o swych przodkach, lecz również to, że prawie wszyscy ludzie są ze sobą w jakimś stopniu spokrewnieni.

W badaniach pomagali jej liczni naukowcy: genetycy i antropolodzy.

W swojej książce Karin Bojs zabiera czytelnika w fascynującą podróż po Europie w czasie i w przestrzeni. Przemierzymy z nią tereny północnych Niemiec z czasów neandertalczyków i poznamy kromaniończyków z Francji. Moja europejska rodzina pełna jest zdumiewających faktów. Zwiedzając starożytne jaskinie, autorka dowiedziała się, że jej przodkowie żyli w ich okolicy wtedy, gdy powstawały malowidła naskalne. Ponowna, dokładniejsza analiza DNA wykazała, że genom Karin Bojs zawiera geny Lapończyków, a ona sama jest potomkinią łowców zbieraczy z epok brązu i żelaza oraz żyjących w późniejszych czasach wikingów.

Moja europejska rodzina to niezwykłe, nowatorskie, a zarazem osobiste spojrzenie na genetykę i geny, które w zdumiewający sposób odsłania dzieje pewnej rodziny oraz dowodzi wspólnej historii wszystkich europejskich narodów.

 

źródło opisu: http://www.insignis.pl/ksiazki/moja-europejska-rodzina/

źródło okładki: http://www.insignis.pl/ksiazki/moja-europejska-rodzina/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Myrkul książek: 1201

Skąd się wzięliśmy?

Prehistoria i pochodzenie Europejczyków bywa drażliwym tematem. Są tacy, którzy chcieliby widzieć w odległej przeszłości samych aryjskich przodków. Inni marzą o Wielkiej Lechii. Dla wielu nie do pomyślenia jest, że rewolucja rolnicza w Europie to wynik działań imigrantów. Jeszcze inni są ciężko oburzeni na myśl, że ludzie mogliby krzyżować się z neandertalczykami czy denisowianami.

Wydaje się to absurdalne, bo mówimy o czasach niezwykle odległych, które mają minimalne przełożenie na to kim dzisiaj jesteśmy, zwłaszcza że większość z nas, zwłaszcza w Polsce, ma niezwykle międzynarodową galerię przodków. Jednak historia, także prehistoria, zawsze należała do nauk najbardziej narażonych na ingerencję polityczną. Na szczęście od kilkudziesięciu lat w analizie materiałów kopalnych pomaga genetyka, a badania genetyczne praeuropejczyków przyspieszyły w ostatnich kilkunastu latach z upowszechnieniem tańszych metod analizy kopalnego DNA.

Stan tych badań, a także płynące z nich wnioski, przedstawia w swojej książce „Moja europejska rodzina” szwedzka dziennikarka Karin Bojs. Bojs to szefowa działu naukowego „Dagens Nyheter”, jednego z największych szwedzkich dzienników. Genetyka i prehistoria to jej zainteresowania wynikające z poszukiwań własnych korzeni.

Na kartach książki autorka prowadzi nas przez historię Europy, począwszy od momentu, gdy 54 tys. lat temu na nasz kontynent dotarli pierwsi homo sapiens, których potomkowie żyją do dziś, aż po czasy Wikingów, czyli średniowiecze. Nie...

Prehistoria i pochodzenie Europejczyków bywa drażliwym tematem. Są tacy, którzy chcieliby widzieć w odległej przeszłości samych aryjskich przodków. Inni marzą o Wielkiej Lechii. Dla wielu nie do pomyślenia jest, że rewolucja rolnicza w Europie to wynik działań imigrantów. Jeszcze inni są ciężko oburzeni na myśl, że ludzie mogliby krzyżować się z neandertalczykami czy denisowianami.

Wydaje się to absurdalne, bo mówimy o czasach niezwykle odległych, które mają minimalne przełożenie na to kim dzisiaj jesteśmy, zwłaszcza że większość z nas, zwłaszcza w Polsce, ma niezwykle międzynarodową galerię przodków. Jednak historia, także prehistoria, zawsze należała do nauk najbardziej narażonych na ingerencję polityczną. Na szczęście od kilkudziesięciu lat w analizie materiałów kopalnych pomaga genetyka, a badania genetyczne praeuropejczyków przyspieszyły w ostatnich kilkunastu latach z upowszechnieniem tańszych metod analizy kopalnego DNA.

Stan tych badań, a także płynące z nich wnioski, przedstawia w swojej książce „Moja europejska rodzina” szwedzka dziennikarka Karin Bojs. Bojs to szefowa działu naukowego „Dagens Nyheter”, jednego z największych szwedzkich dzienników. Genetyka i prehistoria to jej zainteresowania wynikające z poszukiwań własnych korzeni.

Na kartach książki autorka prowadzi nas przez historię Europy, począwszy od momentu, gdy 54 tys. lat temu na nasz kontynent dotarli pierwsi homo sapiens, których potomkowie żyją do dziś, aż po czasy Wikingów, czyli średniowiecze. Nie jest to jednak klasyczny, chronologiczny wykład. Zamiast tego Bojs zabiera nas w podróż śladami jej przodków.

Dziennikarka podała dokładnej analizie swój genom, a także genomy najbliższych krewnych od strony ojca. Genetycy, dzięki pewnym mutacjom w kodzie DNA, są w stanie dzięki temu określić z jakich prehistorycznych grup wywodzą się jej przodkowie. Wraz z autorką podróżujemy po całej Europie, szukając śladów trzech wielkich fal prehistorycznych migracji: łowców sprzed 54 tys. lat, którzy krzyżowali się z neandertalczykami, rolników z Bliskiego Wschodu, którzy dotarli do Europy ok. 8 tys. lat temu i pasterzy ze stepów Azji Środkowej, którzy ok. 4 tys. lat temu przynieśli do Europy języki indoeuropejskie, którymi mówi większość mieszkańców naszego kontynentu.

Bojs opisuje kluczowe odkrycia oraz wnioski wyciągane przez archeologów i genetyków. Wspomina również o konfliktach w środowisku naukowym, bo nie wszyscy naukowcy przyjmują koncepcje „migracjonistów”, jakoby rolnictwo i hodowla zostały sprowadzone do Europy z zewnątrz. Autorka opisuje nie tylko badania DNA ludzi prehistorycznych, ale także ich upraw czy domowego inwentarza. Z kart książki wyłania się fascynująca historia rozwoju ludzkości oraz stosunkowo szerokich kontaktów między pierwotnymi społecznościami, oddalonymi nieraz o setki kilometrów, co dla prehistorycznych ludzi stanowiło niebagatelną odległość.

Autorka śledzi migracje swoich przodków i dochodzi do wniosku, że choć często migracje stanowiły siłę napędową rozwoju społeczeństw, to jednak nie były one powszechne, bo migrowały znikome odsetki populacji. Nie zawsze były też dobrowolne. Autorce udało się z dużym prawdopodobieństwem ustalić, że w jej żyłach płynie krew branki uprowadzonej przez Wikingów gdzieś z północnej Szkocji lub Irlandii.

Nie przypominam sobie, by ktoś w Polsce pisał o prehistorii tak ciekawie, a jednocześnie z szacunkiem dla aktualnego stanu wiedzy. Warto też pochwalić wydawnictwo Insignis. Książka wydana jest w pięknej, twardej oprawie, w bardzo dobrym tłumaczeniu. Dodatkowo, co rzadkie w książkach popularnonaukowych autorstwa dziennikarzy, polskie wydawnictwo zatrudniło redaktor naukową (antropolog dr Małgorzatę Bonar z Uniwersytetu Wrocławskiego), która w kilku miejscach dopowiada szczegóły, które Bojs pominęła lub gdzie pomyliła pewne fakty.

Naturalnie książka nie jest bez wad. Największą jest sam sposób narracji, czyli podążanie za przodkami autorki. Po pierwsze powoduje to zawężenie perspektywy. Autorkę interesują głównie te fale migracji, które docierały do Szwecji, znacznie mniej to, co działo się na innych obszarach kontynentu. Po drugie od czasów Wikingów do współczesności Bojs zamyka się w Szwecji, odnosząc się do rejonów i wydarzeń z historii tego kraju, które niewiele będą mówiły polskiemu czytelnikowi. Stąd końcówka książki jest znacznie mniej ciekawa niż początek traktujący o prehistorii.

Niemniej „Moja europejska rodzina” stanowi znakomite wprowadzenie w prehistorię Europy oraz losy człowieka w czasach sprzed nadejścia państwowości. Każdy kto chce wiedzieć więcej o naszych odległych przodkach powinien zapoznać się z tą książką.

Krzysztof Krzemień

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (322)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 53
Mavia2033 | 2018-06-13
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 13 czerwca 2018

Karin Bojs napisała książkę, która, co prawda nie do końca wyjaśniła jej, skąd pochodzi ale czytelnikowi porządkuje nieco dzieje człowieka. Nie zdawałam sobie sprawy, jak wiele wiemy o najdawniejszych ludziach, ich życiu, wędrówkach, nawet zwyczajach.
Książka przynosi wiele interesujących faktów. Przede wszystkim opisuje niezliczone wędrówki człowieka, który szukał jak najlepszych warunków do życia. Potwierdza tez fakt, że Homo sapiens krzyżował się z neandertalczykami, niejednokrotnie i w różnych częściach świata. Wszyscy mamy w swoim genomie fragmenty jego DNA. Interesując się amatorsko tymi zagadnieniami nie wiedziałam, że Cypr był zasiedlany kilkakrotnie przez migrantów z Bliskiego Wschodu, bo zlodowacenia powodowały tam suszę i wyginięcie całej populacji.
Mam jednak również sporo zastrzeżeń. Może do samej autorki nie, co do tłumaczenia, w którym brakuje np. kilkudziesięciu przecinków. Najpoważniejszy zarzut mam do wydawcy - Insignis Media. Otóż w Polskim wydaniu...

książek: 654
Northman | 2018-08-15
Przeczytana: 01 sierpnia 2018

Dzieje nas wszystkich? ;)

Dobre pytanie, na które odpowiedź brzmi... "tak" ;) Ta książka to dzieje ludzkości w pigułce, z uwzględnieniem wielkiej europejskiej rodziny narodów na czele. Pomysł na rzecz do napisania fantastyczny, choć motywacja wcale nie była tak tylko i wyłącznie opisowo-naukowa. Motywacja do napisania "Mojej europejskiej rodziny" wzięła się tak naprawdę, mówiąc wprost, z czystej ciekawości autorki ;)

Karin Bojs zapragnęła pewnego dnia dotrzeć do swoich korzeni. Do bardzo dalekich i dawnych korzeni, od razu to dodajmy. Przyczyna prozaiczna, lecz zrozumiała - utrata bliskiej osoby... Cóż... chęć zbadania własnej (dalekiej) przeszłości zawiodła autorkę w tereny mocno związane z antropologią, genetyką... Wnioski zaś przeszły - podejrzewam - jej własne oczekiwania.

Co ciekawe, wnioski te można odnieść w zasadzie do całej współczesnej populacji europejskiej. Jakie to wnioski? Jedno wielkie spokrewnienie... :) To przede wszystkim. Każdy w zasadzie Europejczyk ma...

książek: 979
aali | 2018-06-04
Na półkach: 2018, Przeczytane
Przeczytana: 04 czerwca 2018

Karin Bojs, szwedzka dziennikarka naukowa, od prawie dwudziestu lat zajmuje się zmianami zachodzącymi w dziedzinie genetyki, a także "początkami stosowania jej w kryminologii, w badaniach medycznych i biologicznych, ostatnio zaś także w archeologii i historii". Gdy zmarła jej mama, postanowiła prześledzić genetyczne dzieje swojej rodziny. Zapisem wyprawy w głąb helis DNA jest książka "Moja europejska rodzina. Pierwsze 54000 lat". Książka jest nie tylko swoistym genetycznym drzewem genealogicznym rodziny autorki, opowiada o ostatnich odkryciach dotyczących prehistorii Europy, dowodząc wspólnej historii niemal wszystkich narodów Starego Kontynentu.

Karin Bojs śledząc losy swojej rodziny przemierzyła prawie całą Europę, przeczytała kilkaset opracowań naukowych, przeprowadziła wywiady z około siedemdziesięcioma naukowcami, badaczami i specjalistami. Dzięki tej pracy i badaniom DNA prześledziła migracje ludzi i wędrówkę genów na przestrzeni tysięcy lat. Jak wskazują badania...

książek: 1082
Czytaczyk | 2018-06-18
Przeczytana: 18 czerwca 2018

Gdy tylko o niej usłyszałam rozbudziło się w mnie pragnienie jej przeczytania.

To książka jakiej jeszcze nie było, a przynajmniej ja nie spotkałam się jeszcze z niczym podobnym, więc jak najbardziej mogę się mylić. Autorka miała naprawdę ciekawy pomysł na książkę. Ale nie tylko zamysł był dobry, wykonanie wyszło jej lepiej, niż się tego spodziewałam. Fabuła opiera się na prawdziwej wędrówce przez wieki wśród pokoleń ludzi. Poprzez te kilkaset stron dowiedziałam się wielu fascynujących rzeczy. Przewijają się tutaj zaskakująco szczegółowe dzieje człowieka, szokujące fakty dotyczące DNA i wiele, wiele ciekawostek. Wszystko to zostało przedstawione za pomocą prostego i wyrazistego języka tak, że nawet skomplikowane terminy, po wyjaśnieniu, okazują się całkowicie jasne i zrozumiałe.

To naprawdę wartościowa i wciągająca lektura, która pochłania już od pierwszych stron i nie pozwala się oderwać nawet na chwilkę.

Dodam jeszcze, iż na uznanie zasługuje również obłędne wydanie....

książek: 764
Bibliofilem_być | 2018-05-24
Na półkach: 2018, Przeczytane

www.bibliofilembyc.pl

W zeszłym roku dzięki literaturze popularnonaukowej dowiedziałam się wielu niesamowitych rzeczy, co znacznie spotęgowało moją miłość do tego typu książek. Zaczęłam inaczej patrzeć na las i drzewa, odważyłam się podnieść głowę i spojrzeć w rozgwieżdżone niebo i poznałam mnóstwo ciekawostek z życia zwierząt.

A co z nami, z ludzkością? Sięgając po «Moją europejską rodzinę» zorientowałam się, że właściwie nic nie wiem o początkach Homo sapiens, a ze szkoły już nic nie pamiętam. Przyszedł więc wreszcie czas, aby zagłębić się nieco w archeologię, antropologię i genetykę. Jesteście gotowi na tę podróż w czasie?  

Z czym to się je
Karin Bojs, dziennikarka naukowa, chcąc dowiedzieć się nieco więcej o własnych korzeniach, zabiera czytelnika na wyprawę, która rozpoczyna się 54 tysiące lat temu. Jak nasi przodkowie znaleźli się w Europie? Kiedy staliśmy się rolnikami? Jak rozwijała się cywilizacja? Bojs przedstawia wyniki badań DNA, które umożliwiają coraz lepsze...

książek: 52
Łukasz Wasilewski | 2018-05-29
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 20 maja 2018

Wiecie, skąd wzięła się nazwa neandertalczyk? Wbrew pozorom nie jest to nawiązanie do jakiegoś łacińskiego zwrotu. Po prostu pierwsze szczątki jednego z naszych przodków odkryto w dolinie Neandertal w Niemczech. Lubię takie ciekawostki, ale jeśli liczycie, że „Moja europejska rodzina” to księga pełna niezwiązanych ze sobą ciekawostek, to muszę Was rozczarować. Karin Bojs zamiast koncentrować się na wyrywkowej wiedzy, którą można byłoby wykorzystać w Milionerach, postanowiła pochylić się nad historią ludzkości – pełną wyzwań i przełomowych momentów.

Przewrotnie mogę powiedzieć, że „Moja europejska rodzina” to dobra książka dla rasistów, ale domyślam się, że nikt nie będzie jej tak reklamował. O co mi chodzi? Autorka stara się prześledzić całe losy homo sapiens – kiedy wszystko się zaczęło, jaką drogę (dosłownie i w przenośni) przebyli nasi przodkowie. Dość powszechną wiedzą jest, że wszyscy ludzie pochodzą z Afryki... a może wcale nie taką powszechną? Ludzie, który oceniają innych...

książek: 616
ampH | 2018-06-24
Przeczytana: 24 czerwca 2018

Ostatnio temat genetyki w odniesieniu zarówno do przodków samych Polaków, jak i Europejczyków, potrafi wywołać sporo kontrowersji. Zwłaszcza hasło “turbosłowianie” potrafi wywołać naprawdę skrajne emocje, a genetyka jest niemalże do niego przyklejona na stałe. Z jednej strony więc odrobinę obawiałem się wydźwięku, jaki ma “Moja europejska rodzina”, jednocześnie jednak miałem nadzieję, że jest to coś zdecydowanie bardziej naukowego i stonowanego. Moje nadzieje zostały ogólnie rzecz ujmując spełnione. Od samego początku było dużo mięsa naukowego, razem z akcentowaniem co jest faktem, a co jedynie hipotezą czy wręcz insynuacją nie potwierdzoną badaniami. Ten trend utrzymał się praktycznie do samego końca.

Wszystko ma jakiś swój początek - ludzie również. Nie od zawsze na całej Ziemi było nas aż tylu, a bywały nawet czasy, w których byliśmy gatunkiem zagrożonym wyginięciem. Wycieczka po historii człowieka rozumnego - Homo sapiens - może być niesamowicie inspirująca i ukazująca jak...

książek: 450
wasilka | 2018-07-15
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 10 lipca 2018

Wśród moich lektur zdarzają się książki, do których lubię wracać. Z rożnych powodów. Czasem są to świetnie wykreowani bohaterowie, czasem doskonale przemyślana fabuła, a niekiedy po prostu styl autora, który wyjątkowo przypadł mi do gustu. Są też takie książki, do których lubię zaglądać ponownie, ponieważ stanowią dobry przykład literatury dającej możliwość poszerzenia własnej wiedzy. A tej, jak wiadomo, nigdy za wiele. Taką książką jest "Moja europejska rodzina. Pierwsze 54 000 lat" autorstwa Karin Bojs, szwedzkiej dziennikarki, byłej redaktor działu naukowego "Dagens Nyheter". Jej praca włożona w napisanie książki o korzeniach własnej rodziny w kontekście wspólnej historii wszystkich europejskich narodów, została uhonorowana szwedzką nagrodą literacką Augustpriset w kategorii "literatura faktu".
"Moja europejska rodzina. Pierwsze 54 000 lat" to przede wszystkim niezwykle ciekawa podróż po Europie, którą autorka książki funduje tym, którzy zainteresowani są genealogią, korzeniami...

książek: 56
Zaczytana_Angelika | 2018-06-05
Na półkach: Przeczytane

"Moja europejska rodzina" to ciekawe spojrzenie na geny i genetykę. Autorka na podstawie własnych doświadczeń, własnej rodziny i prowadzonych badań przybliża nam historię swojej rodziny sięgającą nawet kilka wieków wstecz. Wykorzystała to co daje nam współczesna genetyka i nowe technologie. Wraz z grupą badaczy i uczonych dotarła do informacji, o których nie miała pojęcia. W fascynujący sposób opisuje swoje poszukiwania, przybliżając nam to, co nieznane. Rzuca zupełnie inne światło na naukę i wskazuje drogę. W lekki sposób opisuje rzeczy, o jakich nie mieliśmy pojęcia. Zabiera nas w tajemniczy i fascynujący świat nauki, genetyki i własnego pochodzenia. Odkrywa coś nowego i nie boi się tego opisać. To naprawdę świetnie napisana historia, która wciąga od pierwszej strony. Zwraca uwagę na coś co dla każdego z nas jest ważne - nasze pochodzenie i geny. A do tego uczy i to w ciekawy sposób. Jestem nią szczerze zachwycona i chociaż podchodził am sceptycznie do jej lektury, to teraz nie...

książek: 272
Megan Jameson | 2018-06-20
Na półkach: Przeczytane

Książka, która rozbudziła moją wyobraźnię i zachęciła do poznania swojej własne historii. Karin Bojs, pochodząca z niepełnej rodziny, po tym jak straciła matkę, postanowiła dowiedzieć się czegoś więcej o sobie i o swoich korzeniach. Wykorzystała w tym celu możliwości, jakie daje nowoczesna genetyka. Dzięki archiwom oraz badaniom genetycznym prześledziła dzieje swojej rodziny zarówno w okresie historycznym jak i przedhistorycznym. To popchnęło ją też do udania się w niezwykłą podróż, która zaowocowała bardzo ciekawymi wnioskami: Wszyscy jesteśmy w jakimś stopniu spokrewnieni.

Jestem oczarowana tą książką. Jako, że jedną z moich ulubionych dziedzin historii jest archeologia, czytanie tej pozycji sprawiło mi niebywałą radość. Możliwość prześledzenia historii rodziny Karin oraz jej wniosków, których poparcia można szukać we współczesnej genetyce, dało mi wiele do myślenia.
Uwielbiam książki popularnonaukowe, dlatego też polecam tę pozycję wszystkim tym, którzy jak ja lubują się w...

zobacz kolejne z 312 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Powiązane treści
Patronaty tygodnia

Robi się coraz cieplej, więc nadszedł czas, aby gorącą herbatę zamienić na tę mrożoną, rozłożyć leżaczek i rozpocząć sezon czytania na świeżym powietrzu. Od wyboru do koloru. Balkony, tarasy, łąki, parki i inne tereny zielone, gdzie można zabrać kocyk i dobrą książkę. O ile żadnych polecajek na temat kocyków nie mamy, to oferujemy kolejne nowości książkowe, które mogą wam towarzyszyć w te ciepłe dni.


więcej
Moja europejska rodzina. Pierwsze 54 000 lat

Fascynującej opowieści Karin Bojs o ludziach, którzy żyli i umierali na europejskim kontynencie przez ostatnie 54 000 lat już 23 maja w polskich księgarniach.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd