Gra szklanych paciorków

Tłumaczenie: Maria Kurecka
Wydawnictwo: Media Rodzina
7,62 (481 ocen i 38 opinii) Zobacz oceny
10
72
9
97
8
88
7
115
6
63
5
24
4
7
3
10
2
2
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Das Glasperlenspiel
data wydania
ISBN
9788380084827
liczba stron
808
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Edunia

To obszerne dzieło, opus magnum pisarza, powstawało w latach 1932-1942. Rzeczywistym tłem utworu jest sytuacja polityczna w Niemczech po pierwszej wojnie światowej, a przede wszystkim w czasach reżimu hitlerowskiego. Rozpadającemu się na skutek anarchii światu pisarz przeciwstawił krainę ducha – Kastalię, królestwo uczonych, którzy zmierzają do osiągnięcia syntezy wszystkich dyscyplin...

To obszerne dzieło, opus magnum pisarza, powstawało w latach 1932-1942. Rzeczywistym tłem utworu jest sytuacja polityczna w Niemczech po pierwszej wojnie światowej, a przede wszystkim w czasach reżimu hitlerowskiego. Rozpadającemu się na skutek anarchii światu pisarz przeciwstawił krainę ducha – Kastalię, królestwo uczonych, którzy zmierzają do osiągnięcia syntezy wszystkich dyscyplin naukowych i kultur. Najpełniejszym wyrazem duchowości krainy jest gra szklanych paciorków, która łączy w sobie naukę, kult piękna i medytację.

 

źródło opisu: https://mediarodzina.pl/prod/1607/Gra-szklanych-paciorkow

źródło okładki: https://mediarodzina.pl/prod/1607/Gra-szklanych-paciorkow

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
KenGoKang książek: 727

Wyznanie wiary w ducha w czasach przemocy*

„Gra szklanych paciorków” to dziecko czasów niespokojnych i burzliwych. Hesse pisał swoje opus magnum przez dziesięć lat, tworząc opowieść monumentalną, bogatą w znaczenia i niełatwą w odbiorze. Pisarz pragnął uciec w ten sposób od Niemiec, w których doszedł do władzy Hitler i coraz wyraźniejsze stawały się tendencje nacjonalistyczne. Jego dzieło to szukanie ratunku w utopijnym świecie Kastalii, gdzie rządzi rozum, rozsądek i wiara w naukę. Po raz kolejny literatura pozwala schronić się jednostkom w swym harmonijnym świecie, przetrwać zawieruchę dziejów. Jak pisze Hesse w „Grze szklanych paciorków”: „prawdziwy gracz szklanych paciorków powinien być przepojony radością, niczym dojrzały owoc słodkim sokiem, przede wszystkim zaś winien mieć w sobie pogodę muzyki, która nie czym innym jest, jeno odwagą, pogodnym a uśmiechniętym kroczeniem i tańcem poprzez sam środek okropności i płomieni świata, uroczystym składaniem ofiary”.

Bardzo ciekawa jest konstrukcja czasowa powieści. Pisarz umieścił akcję „Gry szklanych paciorków” w odległej przyszłości, lecz oczywiście nie mamy tu do czynienia z dziełem science fiction. Prolog rozgrywa się około 2400 roku, zaś żywot Józefa Knechta przypada na lata 2200. Historia Hessego to nie dzieje postępu technologicznego, lecz ewolucji ducha. Kastalia, siedziba gry szklanych paciorków, jest krainą myślicieli i uczonych, szczytowym etapem rozwoju ludzkości, przypadającym po mrocznym okresie epoki felietonu. „W Kastalii udało się urzeczywistnić nie...

„Gra szklanych paciorków” to dziecko czasów niespokojnych i burzliwych. Hesse pisał swoje opus magnum przez dziesięć lat, tworząc opowieść monumentalną, bogatą w znaczenia i niełatwą w odbiorze. Pisarz pragnął uciec w ten sposób od Niemiec, w których doszedł do władzy Hitler i coraz wyraźniejsze stawały się tendencje nacjonalistyczne. Jego dzieło to szukanie ratunku w utopijnym świecie Kastalii, gdzie rządzi rozum, rozsądek i wiara w naukę. Po raz kolejny literatura pozwala schronić się jednostkom w swym harmonijnym świecie, przetrwać zawieruchę dziejów. Jak pisze Hesse w „Grze szklanych paciorków”: „prawdziwy gracz szklanych paciorków powinien być przepojony radością, niczym dojrzały owoc słodkim sokiem, przede wszystkim zaś winien mieć w sobie pogodę muzyki, która nie czym innym jest, jeno odwagą, pogodnym a uśmiechniętym kroczeniem i tańcem poprzez sam środek okropności i płomieni świata, uroczystym składaniem ofiary”.

Bardzo ciekawa jest konstrukcja czasowa powieści. Pisarz umieścił akcję „Gry szklanych paciorków” w odległej przyszłości, lecz oczywiście nie mamy tu do czynienia z dziełem science fiction. Prolog rozgrywa się około 2400 roku, zaś żywot Józefa Knechta przypada na lata 2200. Historia Hessego to nie dzieje postępu technologicznego, lecz ewolucji ducha. Kastalia, siedziba gry szklanych paciorków, jest krainą myślicieli i uczonych, szczytowym etapem rozwoju ludzkości, przypadającym po mrocznym okresie epoki felietonu. „W Kastalii udało się urzeczywistnić nie tylko służbę prawdzie, medytację i szacunek dla piękna – pisze Volker Michels w posłowiu – lecz także to, co w wieku XX, tak naznaczonym wojną, było zwalczane i zagrożone: swobodny rozwój i kształcenie człowieka wolnego od manipulacji ze strony państwa oraz niezależność kultury i nauki od celów komercyjnych, ideologicznych i politycznych”.

Sercem „Gry szklanych paciorków” jest ukazanie relacji łączących mistrzów i uczniów. Młodzieniec, pałający miłością do wiedzy, umiejętnie prowadzony przez mądrego nauczyciela, sam dojrzewa do podjęcia misji kształcenia własnych adeptów. Tym samym sztafeta pokoleń trwa dalej: ktoś składa się w ofierze, by inni mogli pójść jego śladem. Podobne wątki są podejmowane w „Pismach pozostawionych przez Józefa Knechta”, szczególnie w „Zaklinaczu deszczu” i „Spowiedniku”. W owych trzech życiorysach znajdziemy wariacje na temat żywotu Józefa Knechta, jego misji nauczania. Jak pisze Hesse we wprowadzeniu do „Biblioteki literatury światowej”: „Prawdziwe kształcenie nie jest kształceniem w jakimś celu, lecz posiada – jak każde dążenie doskonałości – sens samo w sobie”.

Powieść wyróżnia się na tle pozostałych najbardziej znanych dzieł Hessego. Historie, takie jak „Demian” czy „Siddartha”, ukazują głównych bohaterów – młodzieńców wewnętrznie rozdartych, poszukujących oświecenia w nałogach bądź uciechach cielesnych. Młodość, dojrzewanie oraz kariera Józefa Knechta pozbawione są gwałtownych zwrotów akcji, to harmonijna podróż przez kolejne etapy wtajemniczenia. Być może z tego względu „Gra szklanych paciorków” wydawała mi się momentami monotonna, brakowało mi również barwnych i pełnokrwistych postaci kobiecych. Skłaniam się więc ku innym książkom niemieckiego mistrza, jednak nie zmienia to oceny jego najbardziej monumentalnego dzieła, które moim zdaniem miłośnicy dobrej klasycznej literatury powinni poznać. „Wilk stepowy” to bowiem brutalne i gwałtowne zapasy ciała i ducha, rozsądku i szaleństwa, zaś „Gra szklanych paciorków” jest harmonijną, wytrawną sonatą, jaką jedynie wielki wirtuoz mógłby skomponować. Bez znajomości jednej bądź drugiej pozycji nie zyskamy pełnego spojrzenia na dorobek Hessego.

Cieszę się, że najważniejsze dzieła niemieckiego noblisty doczekały się wznowienia w nowej, spójnej i atrakcyjnej szacie graficznej. „Gra szklanych paciorków” to monumentalna powieść, która nie straciła na aktualności – możemy dojrzeć w niej prawdę o epoce, w jakiej przyszło nam żyć. Czasy się bowiem zmieniają, lecz prawa rządzące historią pozostają niezmienne. Tym samym niezwykle celne okazują się przytoczone w prologu powieści dosadne słowa Roberta Walsera: „Pisarze mają często nadzwyczaj długie ryje. Wyczuwają zapach przyszłych wydarzeń jak świnie zapach trufli”.

Ewa Szymczak

____

* Słowa Hessego z listu do Ottona Hartmana z 18 lutego 1935 roku.

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1669)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2082
Ola | 2015-01-17
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, 2015, Polecone
Przeczytana: 17 stycznia 2015

Trudna, długa książka. A przy tym wyśmienita. Poruszająca. Wciągająca. Język, którego Hesse używa hipnotyzuje mnie. W swoim dziele życia "sprzedaje" czytelnikowi siebie i swoją filozofię nie przygniatając tym. Dla mnie mistrzostwo. Odejmuję jedną gwiazdkę za objętość, chociaż nie jestem przekonana czy robię właściwie. Niech będzie 9, bo "Wilk stepowy" podobał mi się bardziej.

książek: 2244
Bed | 2013-05-15
Na półkach: Klasyka, Przeczytane
Przeczytana: 14 maja 2013

Każdy chyba kiedyś marzył o takim miejscu jakie opisuje autor. Młodzi ludzie rozwijają tam swój talent zgodnie z zainteresowaniami, potem pracują na najlepszym możliwym dla siebie stanowisku, takim które wykorzystuje ich zdolności, daje satysfakcję i zapewnia rozwój. Brzmi pięknie, no i niezbyt realnie. Mimo wszystko po początkowych zachwytach Kastalia zaczęła budzić we mnie irytację. Zastanawiałam się dlaczego autor w 1943 stworzył swoją Arkadię jako zakon. Sama nie przepadam za strukturami typu: wojsko, zakon itp, nastawionymi na rozkaz, ale w tamtych latach pisanie o takiej organizacji naprawdę mnie dziwiło. Dlaczego też żaden z bohaterów nigdy nie pytał o polecenia z góry ani po co ani dlaczego o żadnym buncie nie wspomnę. Myślałam wtedy, że to bardzo niemiecka książka, pewnie jakby doszło co do czego to by stwierdzili, że taki był rozkaz. Interesujące dla mnie były przemyślenia dotyczące indywidualizmu, nie do końca zgadzałam się z autorem, ale na kilka spraw zwrócił moją...

książek: 2200
Wojciech Gołębiewski | 2014-06-16
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 16 czerwca 2014

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Hermann HESSE - “The Glass Bead Game”
/Magister Ludi/
Nie z próżności zamieszczam nagłówek z wydania angielskiego, lecz z potrzeby zwrócenia uwagi na pewne aspekty z tym związane. Po pierwsze, jak powszechnie wiadomo, dopiero wydanie angielskie pod tytułem „Magister Ludi” /”mistrz gry”/ przyniosło autorowi sukces, po drugie, wg profesjonalnych recenzentów, tytuł ten sugerował, że jest to „BILDUNGSROMAN” /”Powieść o formowaniu”, „powieść rozwojowa” - jak np „Przedwiośnie” Żeromskiego, „Pamiątka z Celulozy” Neverly’ego czy „Jak hartowała się stal” Ostrowskiego”/, a to nie jest; ale najważniejsze - niech będzie „po trzecie” - to kwestia GENIALNEJ przedmowy do wydania angielskiego napisanej przez Theodore”a ZIOLKOWSIego. Ja, po prostu, nie wiem, czy jest ona w polskim wydaniu, bo jeśli nie, to proszę przeczytać ją na fb, bo bez ...

książek: 700
Orzeł | 2013-04-30
Przeczytana: 2011 rok

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

„Gdy zacząłem pisać bzdury
Wszedłem do literatury”

J. Sztaudynger

Czym się różni intelektualista od przeciętnego człowieka? Tym, że przeciętny człowiek, gdy nie ma nic do powiedzenia w jakiejś kwestii, przyznaje to bez ogródek lub przynajmniej wstydliwie milczy. Intelektualista zaczyna zaś wówczas tworzyć. Tak też właśnie powstawać musiała „Gra szklanych paciorków”, książka uznawana za opus magnum Hermana Hesse.

To książka kuriozum. Przerażająco monotematyczna i utopijna, bo skoncentrowana na jednym tylko, całkowicie nierealnym zagadnieniu – możliwości wyhodowania elitarnej kasty naukowców - mędrców, w oderwaniu od bieżącego życia uprawiających naukę dla nauki. Przerażająco wyabstrahowana, bo umieszczona w nieokreślonej przyszłości w wymyślonej przez autora „prowincji pedagogicznej” – Kastalii. Straszliwie enigmatyczna, bo na czym polegać ma tytułowa gra, autor nie raczy nas informować. Zdradzająca pretensje do patetycznej rozprawy filozoficznej, a w gruncie rzeczy nie...

książek: 1242
Pioter | 2013-01-19
Przeczytana: 2012 rok

Dla mnie osobiście jest to arcydzieło absolutne! Może i nie należy do najłatwiejszych, ale nie da się jej tak po prostu zamknąć i odłożyć, jako że juz w samej swej warstwie fabularnej jest niezwykle wciągająca. Światem stworzonym przez autora w tej ksiażce po prostu sie żyje, tak dla samego siebie mógłbym ją nazwać epicką epopeją, choć ogólnie może to nieco przesadzone wyrażenie. Co z tego, ze opisuje raczej świat wymyślony przez autora i to ciągłe napięcie pomiędzy nim a światem "normalnym", światem rzeczywistym, jeśli być może czytelnik tęskni bądz to za takim wyższym światem harmonii duchowej, naukowej i kulturalnej bądz - przeciwnie - jego tęsknoty przyciągają go do świata codziennych spraw. Ta druga z tęsknot jak zawsze u autora pięknie wyrażona. Czy da się pogodzić oba światy, nie tracąc przy tym samego siebie, swej indywidualności - czy nawet - indywidualizmu? Po przeczytaniu tej książki zastanawiałem się, czy warto w dalszym ciągu czytać literaturę piękną - bo po co, jeśli...

książek: 839
Northman | 2018-08-19
Przeczytana: 02 sierpnia 2018

Opus magnum autora.

Prawdopodobnie najlepsza rzecz, jaką Hesse kiedykolwiek napisał. Bardzo osobista, a jednocześnie w uniwersalny sposób uchwycająca istotę życia, myśli i tego, do czego powinno się w życiu zmierzać. Książka w dużej mierze o utopii - o utopii pięknej, momentami irytującej, a w zestawieniu z tłem historycznym, w czasie którego Hesse pisał tę książkę - utopii, mimo jej nierealności, tym bardziej jednak wymownej...

Kastalia - twór Hessego, kraina idealna, w której każdy rozwija się w najwłaściwszy dla siebie sposób, a cała zbiorowość ludzka zmierza ku powodzeniu i dobrobycie - również duchowemu - możliwym do osiągnięcia dzięki międzyludzkiej harmonii. Zaiste, piękna wizja... Szalenie wymowna wobec faktu, że niniejsza książka powstała na przestrzeni od 1932 do 1942 roku, w czasie gdy Hesse naocznie obserwował co dzieje się w hitlerowskich Niemczech. Kraina terroru przeciwstawiona krainie ideałów... Wymowny kontrast.

To nie jest łatwa książka. Zarówno przez swą...

książek: 851
Katarzyna Bartnicka | 2015-10-10
Na półkach: Przeczytane, Ebook
Przeczytana: 10 października 2015

"Gra szklanych paciorków" to powieść pełna supełków. Przez pierwszą połowę książki usilnie zadawałam sobie pytanie czym jest owa gra, "konia z rzędem temu, kto na podstawie tej książki zdoła wyjaśnić mi zasady owej gry". Czytelnik jest tylko w stanie poznać ogólne prawidło, które wyjaśnia, że gra to próba intelektualnego na styku matematyki, muzyki, historii dążenia do "wzajemnego połączenia, do ładu organicznego, w poszukiwaniu generalnego, wspólnego mianownika. Ta nieświadomość zasad bardzo mi przeszkadzała i odbierała przyjemność z lektury, więc można powiedzieć, że przez pewien czas brnęłam przez tę książkę. Chociaż przeszkadzało i drażniło mnie wszystko, bo nie lubię czegoś nie rozumieć, to tylko dlatego nie rzuciłam jej w kąt, że sposób narracji to jeden z tych, który lubię najbardziej oraz postać bohatera, który stworzony przez autora jako postać historyczną, a powieść jest czymś na wzór biografii, a więc w dużym stopniu pozbawiona emocji i pewnej ekspresji, to nie dało...

książek: 0
| 2011-08-23
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 2010 rok

Jedna z lepszych książek jakie kiedykolwiek przeczytałem.
Takie książki, pomimo, że często nużą w trakcie czytania, męczą, to po przeczytaniu długo nie dają spokoju i pamięta się je przez całe życie. Jeśli nie całą treść i fabułę - to przynajmniej nastrój i klimat.
Po przeczytaniu "Gry Szklanych Paciorków" - masz ochotę żyć, uczyć się , czytać, słuchać muzyki, kontemplować wszystko wokół siebie.
Tak ją zapamiętałem.
Uwaga : pozycja dla ambitnych:)

książek: 56
Avraxis | 2011-10-12
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 11 października 2011

Nie wiem, co począć z tą książką. Z jednej strony niezmiernie rozwlekły, przekombinowany styl, pełen powtarzania tego samego setki razy, pełen zdań tak długich i skomplikowanych, że treść gubi się w ich zawiłej składni, przerost przymiotników nad treścią... to nie ułatwia czytania, zdecydowanie nie. Męczyłem się z tą książką niezmiernie, a zwykle jeśli męczę się z książką, to rychło ją porzucam.

Zwykle.

Bo ta książka była dla mnie jedną wielką zagadką, pełną zaskoczeń, sprzeczności i niejasności. Trąci myszką i jest prześlicznie uniwersalna jednocześnie, opiewa pewien ideał, a jednocześnie go dekonstruuje, opisuje świat i rzeczywistość, a jednocześnie ich unika, zbliża się do nich nieśmiało, próbuje trącić paluszkiem, by zaraz, szybciutko, cofnąć rękę z przerażeniem i drżeniem. Zagadkowy jest styl Hessego, jego sposób pisania i przedstawiania literackiej rzeczywistości. Język, choć tak męczący, potrafił mnie porwać w najważniejszych momentach, potrafił unieść ciężar danej chwili,...

książek: 257
Przemek | 2013-12-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 02 grudnia 2013

Książka o konstrukcji zasługującej na miano prawdziwego majstersztyku, co jednak dostrzegamy dopiero jej ukończeniu, które w mojej opinii można by nazwać swojego rodzaju katharsis dla czytelnika.
Mocno prowokuje do myślenia nad pewnymi kwestiami, z dystansu - na który z łatwością możemy sobie pozwolić, jako, że Hesse postanowił osadzić akcję książki w jakby równoległym świecie.
Co więcej, autor, operując charakterystycznym dla siebie, wręcz poetyckim językiem - co tak rzadko jest spotykane w prozie - przedstawia wiele bliskich sobie poglądów, jednak nie narzuca ich w "brutalny" sposób czytelnikowi - przypomina to bardziej wymianę poglądów, dialog między autorem a czytelnikiem. Oczywiście polecam!

zobacz kolejne z 1659 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Ogłoszono nominacje do Nagrody Hugo 2019

Catherynne M. Valente, Naomi Novik i Rebecca Roanhorse znalazły się wśród twórców nominowanych do Nagrody Hugo 2019, wyróżniajacej najlepsze utwory z gatunku science-fiction i fantasy. Ogłoszenie wyników nastąpi podczas sierpniowego konwentu fantastyki Worldcon w Dublinie.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd