Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Miłość

Tłumaczenie: Maria Sibińska
Seria: Seria z przyprawami
Wydawnictwo: Smak Słowa
6,22 (111 ocen i 14 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
8
8
8
7
29
6
29
5
29
4
3
3
2
2
2
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Kjærlighet
data wydania
ISBN
9788362122011
liczba stron
150
słowa kluczowe
powieść norweska
język
polski
dodała
mad28

Miłość opowiada o Jonie i jego matce, Vibeke, którzy niedawno przeprowadzili się do maleńkiej miejscowości na północy kraju. Jon, niemogący się wręcz doczekać następnego dnia, w którym będzie obchodził dziewiąte urodziny i w którym ma się spełnić jego najskrytsze marzenie, wychodzi z domu w ciemny zimowy wieczór. Dom opuszcza również Vibeke, zmierzająca do biblioteki w poszukiwaniu książek...

Miłość opowiada o Jonie i jego matce, Vibeke, którzy niedawno przeprowadzili się do maleńkiej miejscowości na północy kraju. Jon, niemogący się wręcz doczekać następnego dnia, w którym będzie obchodził dziewiąte urodziny i w którym ma się spełnić jego najskrytsze marzenie, wychodzi z domu w ciemny zimowy wieczór. Dom opuszcza również Vibeke, zmierzająca do biblioteki w poszukiwaniu książek "prawdziwszych niż samo życie". Czytelnik jest świadkiem wędrówki obojga przez zimowy, mroczny krajobraz; wędrówki, w trakcie której matka i syn nie spotkają się i której finał okaże się tragiczny.

Miłość to przejmująca opowieść o pragnieniu bliskości i odtrąceniu, o samotności i wyobcowaniu dziecka we współczesnym świecie, o poszukiwaniu romantycznego uczucia; pokazuje, jak za pomocą języka bohaterowie stwarzają własną rzeczywistość, w której równie daleko im do drugiej osoby, jak i do samych siebie.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Smak Słowa, 2009

źródło okładki: http://sklep.smakslowa.pl/milosc.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1133
Cwihr | 2012-11-22
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 21 listopada 2012

Hanne Ørstavik głównym aspektem Miłości uczyniła wyjątkowo osłabioną więź pomiędzy matką i synem. Nie ma wątpliwości, do kogo należy wina zerwania nici porozumienia i bezwarunkowej miłości. Obie postacie wydają się być celowo przerysowane. Vibeke odbierałam jako nieodpowiedzialną, niedorosłą do roli matki próżną, egoistyczną kobietę. Pustą intelektualnie, łatwowierną, płytką i schematyczną do bólu mimo wskaźników oczytania i obracania się w sferze kultury na co dzień. Jon niestety również niekiedy wypowiadał się schematycznie, lecz jego wyobraźnia i dziecięca naiwność, nadzieja, czasami urokliwa, czasami niebezpieczna dla niego samego, pozostały nietknięte. Oboje poznajemy w przeddzień dziewiątych urodzin Jona podczas bardzo mroźnej, skandynawskiej zimy.

Przyczyną zgryzoty jest osamotnienie. Jego skutki są różne - Vibeke jest spragniona miłości innego mężczyzny, zależy jej na firmowych kontaktach i dobrym wyglądzie. Rzekłabym, że tylko przyjmuje do wiadomości istnienie syna, przejmuje się nim mniej niż książką z biblioteki i nie wysila się na empatię w stosunku do niego. Jon idealizuje w myślach obraz ukochanej mamy piekącej tort, przygotowującej prezent. Wobec tego wychodzi z domu, aby jej nie przeszkadzać. Jednak Vibeke wyrusza do biblioteki i nie zdaje sobie sprawy, że syna również nie będzie w domu. Nie wiemy, czy pamięta o urodzinach syna, czy w jej główce nie znalazło się dla nich miejsce. Gdzie potoczą się ich ścieżki i czy w końcu się spotkają? Okładka zapowiada tragiczny koniec, lecz czy faktycznie dojdzie do jakiejś tragedii? Powieść nie posiada zawrotnych momentów, jej siła tkwi w odczuciach tych dwóch osób, chłodnym dystansie między nimi. Najlepszą zagwozdką fabularną jest otwarte zakończenie.

Ørstavik splotła ze sobą warstwę tekstową jak i symboliczną w prostej i naiwnej historii- czytelnicy, dla których niektóre czynności nie mają sensu, po prostu nie zauważyli metaforycznych odniesień. Nie chcę nikogo obrażać - muszę przyznać, że mi oczy na kilka drobiazgów otworzyła we wstępie do lektury pani Maria Skibińska. Norweska pisarka na nieco poetyckie sformułowania pozwoliła sobie przy marzycielskiej postaci Jona. Przez nie powieść jest tylko nikle ubarwiona optymizmem. Dominuje aura niepokoju, zagrożenia, surowości, wyobcowania i mroźny klimat surowej zimy. Zirytowanie czytelnika postawą Hanne oraz rozdrażnienie lekkomyślnością Jona. Powieść czyta się interesująco ze względu na fakt, iż autorka naprzemiennie opisuje losy Jona i Vibeke - stosuje niespodziewane przejścia. Niektóre są płynne i delikatne, niektóre gwałtowne i mocno zarysowane od akapitu do akapitu, lecz dopasowane analogicznie. To bardzo dobry schemat dla powieści, w której Ørstavik chciała skonfrontować ze sobą dwie tak bliskie, a jednak dalekie postacie i poruszyć problem alienacji, samotności i mijających się pragnień. Bez wątpienia dla tej problematyki sięgnę po inne jej powieści.
http://skrzatowisko.blogspot.com/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Zombie

Powiem szczerze,że te książkę wzięlam w ciemno,zupełnie nie wiedząc,czego się spodziewać i jeszcze ten tytul, Zombie, jak w jakimś horrorze. Początkow...

zgłoś błąd zgłoś błąd