Czyż nie dobija się koni?

Tłumaczenie: Zofia Zinserling
Wydawnictwo: Itaka
7 (428 ocen i 35 opinii) Zobacz oceny
10
23
9
37
8
75
7
155
6
86
5
35
4
9
3
7
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
They Shoot Horses, Don't They?
data wydania
ISBN
8386008113
liczba stron
129
słowa kluczowe
taniec, zawody
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodał
Nimmo

W powieści "Czyż nie dobija się koni?" Horace McCoy stworzył niezwykłą, koszmarną opowieść o gigantycznym maratonie tanecznym rozgrywanym na plaży w pobliżu Hollywood. Maraton przyciąga rzesze znęcone obietnicą darmowego wiktu i tysiąca dolarów dla zwycięzcy: bezrobotnych aktorów, łowców nagród i ludzi pozbawionych innej nadziei. Rozpoczyna się dziwna pogoń spoconych par za kołem fortuny. Dla...

W powieści "Czyż nie dobija się koni?" Horace McCoy stworzył niezwykłą, koszmarną opowieść o gigantycznym maratonie tanecznym rozgrywanym na plaży w pobliżu Hollywood. Maraton przyciąga rzesze znęcone obietnicą darmowego wiktu i tysiąca dolarów dla zwycięzcy: bezrobotnych aktorów, łowców nagród i ludzi pozbawionych innej nadziei. Rozpoczyna się dziwna pogoń spoconych par za kołem fortuny. Dla niektórych stawką jest życie.

 

źródło opisu: Itaka, 1994

źródło okładki: http://www.antykwariatnws.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (959)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 6799
allison | 2019-03-02
Przeczytana: 28 lutego 2019

„Czyż nie dobija się koni?” to kultowa powieść amerykańska, spopularyzowana dzięki głośnej ekranizacji w reżyserii Sydneya Pollacka. Mimo iż akcja książki rozgrywa się w Stanach Zjednoczonych w czasach tzw. wielkiego kryzysu, treść pozostaje ponadczasowa i wciąż aktualna.

Główny bohater i narrator, Robert, jest młodym mężczyzną, marzącym o aktorskiej karierze w Hollywood. Przewrotny los zaprowadza go jednak na salę sądową, w której poznajemy go jako zabójcę niejakiej Glorii. To dziewczyna, która namówiła go do udziału w wielodniowym maratonie tanecznym. Podczas tej imprezy mają miejsce niezaplanowane zdarzenia, od których włosy jeżą się na głowie.

Robert nie wypiera się w sądzie zbrodni, jednak – paradoksalnie – wcale nie uważa się za winnego. Wręcz przeciwnie, jest pewien, że wyświadczył zabitej grzeczność i skrócił jej cierpienia.
Zanim się przekonamy, czy to faktycznie prawda, śledzimy z wielkim napięciem poszczególne etapy makabrycznego turnieju.

Zabawa początkowo może...

książek: 0
| 2014-11-27
Na półkach: Przeczytane

Mój prywatny "żal" do tej książki będzie jak najbardziej niesprawiedliwy, żałosny, subiektywny i poparty argumentami, wołającymi o pomstę do niebios. Ale i tak go napiszę.
Dlaczego książka jest słabsza od filmu? Kto zawinił?
To oczywiście pytanie nieco przewrotne, ale prawdziwe. Przyznaję. Robię to sporadycznie (może 4-5 razy w życiu) ale zdarza się. Sięgnąć po książkę, pod wpływem filmu. I żałuję. Żyłbym szczęśliwie nie czyniąc tego.
Ale jednak, heroicznie, bronię książki. To w niej zarysowano problem. Ktoś dostrzegł, jak łatwo z człowieka zrobić konia. I zaprotestował przeciw temu. Treść książki jest może nieco nużąca, tak jak praca konia. Może właśnie tak miało być? Sądzę jednak, że można było tą opowieść napisać lepiej. Ale, bez książki, nie byłoby filmu.

książek: 7158
Witold Lisek | 2014-01-11
Na półkach: Chcę przeczytać

http://www.youtube.com/watch?v=G3Vezvc9_Dg

książek: 5376
Wkp | 2019-02-28

TAK TAŃCZĄ KONIE ZE ZŁAMANYMI NOGAMI

Zanim powstał Wielki marsz, który Stephen King wydał pod swoim nom de plume Richard Bachman, zanim Koushun Takami napisał Battle Royale i na wiele dekad przed tym, nim Igrzyska śmierci na drobne tematykę będącą intrygującym nośnikiem ważkich treści, była właśnie ta powieść. Może na pierwszy rzut oka moje porównania nie wydają się najbardziej trafione, ale spokojnie, każdy, kto sięgnie po tę powieść dla wielkich emocji i szarpiącej nerwy rywalizacji, zdającej się przekraczać ludzkie możliwości, będzie z niej tak samo zadowolony, jak wszyscy czytelnicy szukający ambitnej, poruszającej serce i umysł literatury. Bo Czyż nie zabija się koni? to kawał wielkiej powieści, której moc zamknięta na niespełna 150 stronach atakuje czytelnika ze zdumiewającą siłą, nie pozwalając mu przejść obojętnie obok całości.

Wszystko zaczyna się od zbrodni. Przestrzelona głowa młodej kobiety, Glorii, śmierć z uśmiechem na ustach. Bez przyjaciół, a jednak z przyjacielem...

książek: 440
Katarzyna | 2019-03-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 07 marca 2019

„… Dziwi mnie, że wszyscy tak bardzo przejmują się życiem, a tak mało umieraniem. Dlaczego ci wszyscy łebscy uczeni kombinują bez przerwy, jak by tu przedłużyć życie, zamiast poszukać przyjemnych sposobów na położenie mu kresu? …”

Przed Wami świetna książka mówiąca o tym, że życie bywa trudne i przewrotne. A może to wszystko jest nic niewarte? Przed czytelnikiem otwiera się opowieść o czasach wielkiego kryzysu przepełniona tańcem i rozpaczą.

Autorem publikacji jest Horace McCoy (1897 – 1955) amerykański pisarz, dziennikarz, oraz twórca scenariuszy filmowych. Pracował jako redaktor w dziale sportowym. Pisał opowiadania dla popularnych czasopism, scenariusze westernów i dramatów kryminalnych. Przez jakiś czas był też stróżem porządku w lokalach nocnych w Santa Monica i podczas tej pracy znalazł inspiracje dla swojej powieści.

Hollywood w latach 30 XX wieku to rekordowo wysokie bezrobocie. Swoisty gigantyczny maraton taneczny i wróżba wysokiej wygranej przyciągają do...

książek: 574

Jest to historia o manipulacji ludźmi, o wykorzystaniu ich marzeń i o cenie, którą przychodzi im płacić za próbę ich realizacji. Maraton taneczny zorganizowany wedle zasady "przedstawienie musi trwać" jest doskonałą metaforą życia, gdzie człowiek jest tylko marionetką. Uczestnicy maratonu są zaślepieni, mimo wycieńczenia brną dalej, przecież kto przestanie tańczyć przegrywa. Można przypuszczać, że już sami nie wiedzą czemu tańczą, może ta szopka w której biorą udział, nie różni się wcale od ich wcześniejszego życia, jest im wszystko jedno, bo na parkiecie i w życiu rządzą te same bezlitosne zasady?

książek: 2629
Monika | 2012-06-28
Na półkach: Przeczytane, 2012
Przeczytana: 28 czerwca 2012

Dawno temu film "Czyż nie dobija się koni?" zrobił na mnie piorunujące wrażenie. Książka, którą właśnie skończyłam jest bardzo dobra, ale tak piorunującego wrażenia już na mnie nie zrobiła.

Zgadzam się z Renatą - to rzadki przypadek, kiedy film jest lepszy od książki.

książek: 2405
Matylda Saresta | 2019-03-09
Na półkach: Przeczytane

Moja ocena będzie niższa, ponieważ ponownie przeceniłam moje czytelniczo - odbiorcze siły przerobowe.
Hipnotyzujący początek zamienia się w historię "zgadnij co autor miał na myśli, pisząc tą prozaiczną opowiastkę o kretyńskim konkursie tańca i dziko zdołowanej panience...?"

Już pora dać sobie spokój z eksperymentami gatunkowymi i wrócić do swojej ulubionej literatury...

książek: 680
KenGoKang | 2019-02-28
Na półkach: 2019, Legimi, Przeczytane
Przeczytana: luty 2019

"Świat jest teatrem, aktorami ludzie"? Otóż nie, świat okazuje się radosną potańcówką, a ludzie tancerzami, pląsającymi tak, jak im zagrają.

Raczej po tytule powieści Horacego McCoy'a spodziewać się nie można opowiastki lekkiej i zabawnej, okraszonej happy endem. Autor potrafił jednak w tak krótkiej historii przemycić prawdę o okrucieństwie i podłości świata, a mówi o niej ustami cierpiącej na depresję, szczerej aż do bólu Grace.

I tylko czyn głównego bohatera wydał mi się mimo wszystko niezrozumiały. Jak mógł nie przewidzieć jego konsekwencji? Nie pojmuję tego, lecz może właśnie brak zrozumienia dla postępowania Roberta podkreśla, do czego zdolni są zdesperowani, pozbawieni nadziei ludzie.

Dobrze, że książkę wznowiono. Być może nie wszystkich zachwyci, wyda się niektórym zbyt lapidarna, lecz na pewno warto ją poznać.

książek: 721
MałaPisareczka | 2019-03-02
Przeczytana: 02 marca 2019

Nikogo nie zaskoczę, jeżeli już teraz zdradzę, iż zwykły maraton taneczny przeradza się w istny danse macabre. Bardzo szybko (ostatecznie Czyż nie dobija się koni? ma niecałe 150 stron) okazuje się, że bohaterowie stają się marionetkami w rękach organizatorów, którzy dla podniesienia oglądalności nie wahają się skrzywdzić uczestników. Najwidoczniej początki reality show brały wzór właśnie z tej książki. To opowieść o zepsuciu, braku moralności i braku wzorców, świecie, w którym człowiek jest tylko kukiełką do odegrania swojej roli. Przykrym komentarzem niepozbawionym dzisiejszej prawdy.

Ale zaczynam strasznie merytorycznie, a przecież nie temu ma służyć ta recenzja. Przede wszystkim te 150 stron zaciekawia początkiem, bowiem już na pierwszej stronie dowiadujemy się, że Robert zabił Glorię. Pytanie zatem brzmi, czemu? A żeby się o tym przekonać, należy doczytać do końca. Czy zatem książkę czyta się szybko? Tak, i to nawet bardzo. A czy przyjemnie? Tu już niekoniecznie, ponieważ...

zobacz kolejne z 949 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd